Autor Wątek: Transcontinental Race No11  (Przeczytany 22913 razy)

Offline Mężczyzna rafalini

  • Wiadomości: 114
  • Miasto: Brwinów
  • Na forum od: 01.11.2022
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 10:56 »
Gratulacje

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2566
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 12:17 »
Gratulacje!

Czekam na relację, mam nadzieję że powstanie. Z instagrama, z relacji tam na bieżącą wynika niewiele.

Z tego co już napisałeś to ten maraton jest zorganizowany na trytytki. Dużo jest organizacyjnych absurdów. Choćby to, że od zamknięcia CP5 do zamknięcia mety jest 3 dni. To bez sensu, takie założenie że ktoś kto jedzie na końcu, na koniec maratonu 4500 km walnie longiem 1100 km po górach. Na RTP to jest lepiej rozwiązane, te czasy otwarcia punktów są dostosowane tak by ostatni mogli ukończyć RTP w limicie korzystając z otwartych punktów.

Offline Mężczyzna Góral nizinny

  • Wiadomości: 398
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 02.10.2013
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 12:35 »
Ciekawe czy zdąży na MRDP😁
Gratulacje.
Za Dzikiej Róży zapachem idź na zawsze upojony wśród dróg -będzie clę wiódł...   K.I.Gałczyński

[img width=201 height=50]http://st66.static.bikestats.pl/u18136y2014v3.g

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 1035
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 12:47 »
Gratulacje! Ja tam nie porównuję z innymi, nawet nie wiem kto wygrał, ale przejechanie 4700 km w 15 dni to jest kosmos. Czekam na obszerniejszą relację i opis walki z przerzutką i oponami. Chętnie przeczytam.

Offline Mężczyzna Tomek_bikelover

  • Wiadomości: 142
  • Miasto: Lublin
  • Na forum od: 08.07.2022
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 13:43 »
Gratulacje Michał 💪

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5264
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 13:45 »
Choćby to, że od zamknięcia CP5 do zamknięcia mety jest 3 dni. To bez sensu, takie założenie że ktoś kto jedzie na końcu, na koniec maratonu 4500 km walnie longiem 1100 km po górach. Na RTP to jest lepiej rozwiązane, te czasy otwarcia punktów są dostosowane tak by ostatni mogli ukończyć RTP w limicie korzystając z otwartych punktów.
No, ale przecież z tego co właśnie napisałeś wynika, że CP5 jest czynny dłużej niż potrzeba. Czyli ma być czynny krócej, żeby już na CP5 ludzie wiedzieli, że jest "pozamiatane"? Żeby pocałowanie klamki było takim wyraźnym, namacalnym sygnałem tego, że czas już się wypełnił? Czy może jednak lepiej mieć możliwość skorzystania z czynnego punktu, nawet jeśli szanse ukończenia w limicie są już czysto matematyczne?

Podsumowując ostatni mogą ukończyć maraton w limicie korzystając z otwartych punktów, natomiast będą osoby, które nie ukończą maratonu w limicie, ale będą jeszcze korzystać z otwartych punktów. Czy to takie złe? Ta nadwyżka z tego co piszesz to raptem około 1 dnia.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 5481
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 14:31 »
Ciekawe czy zdąży na MRDP😁

No to go podpuściłeś...  ;D

Offline Mężczyzna renifer

  • Wiadomości: 252
  • Miasto: w polu i w lesie
  • Na forum od: 22.01.2012
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 14:37 »
Z mojej strony: Niech Cię gwiazda pomyślności nigdy nie zagaśnie
Jeśli ty dasz mi trochę - ja dam ci dużo!
Jeśli ty dasz mi dużo - ja dam ci dużo więcej!
Jeśli ty dasz mi wszystko - ja też dam ci wszystko!

Offline Mężczyzna KrzysiekW

  • Wiadomości: 172
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2018
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 14:53 »
Wilku, graty!!!
Pozycja bardzo dobra, pomyśl że Justinas Leveika był 20. :) I cały czas możesz podskoczyć parę pozycji ze względu na kary :D. Czekam na obszerną relację.

I tak, zarówno wyścig z roku na rok jest trudniejszy, jak i stawka coraz mocniejsza.
Fin, Mikko Mäkipää, który dotąd ukończył wszystkie TCRy, do bodajże TCRno8 (albo 9) dojeżdżał na imprezę, teraz ślizga się po limicie.

Dużo jest organizacyjnych absurdów. Choćby to, że od zamknięcia CP5 do zamknięcia mety jest 3 dni. To bez sensu, takie założenie że ktoś kto jedzie na końcu, na koniec maratonu 4500 km walnie longiem 1100 km po górach. Na RTP to jest lepiej rozwiązane, te czasy otwarcia punktów są dostosowane tak by ostatni mogli ukończyć RTP w limicie korzystając z otwartych punktów.

Zdarzają się też sytuacje że mocni zawodnicy łapią parę dni obsuwy z powodów zdrowotnych albo technicznych i  jak się wykaraskają to cały czas mają szanse ukończyć wyścig w limicie. Jak jechałem nr8 to ze mną na promie (300km do mety) był typ co jechał w top 10, ale dupa mu odpadła, poczekał parę dni i pojechał żeby zdążyć na imprezę.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 3062
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 14:54 »
Czyli ma być czynny krócej, żeby już na CP5 ludzie wiedzieli, że jest "pozamiatane"? Żeby pocałowanie klamki było takim wyraźnym, namacalnym sygnałem tego, że czas już się wypełnił?

Tak.
To jest dobry pomysł z tym limitem na CP5 - on znajduje się w Albanii (trzeba pamiętać).

Nie mieścisz sie w limicie?
Nie musisz tułać się przez to mało interesujące pogranicze rumuńsko bułgarskie.

Zjeżdżasz w dół i na północ - tam już czeka Kotor, Dubrownik, promy do Włoch, zagłębie turystyczne całe, znacznie ciekawsze niż pełna psów Constanca :)

Offline Mężczyzna Żubr

  • Wiadomości: 2566
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 03.11.2010
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 16:14 »
Podsumowując ostatni mogą ukończyć maraton w limicie korzystając z otwartych punktów, natomiast będą osoby, które nie ukończą maratonu w limicie, ale będą jeszcze korzystać z otwartych punktów. Czy to takie złe? Ta nadwyżka z tego co piszesz to raptem około 1 dnia.

Rozumiem, ma to sens co piszesz. Może to nie jest idealny argument. Mi się nie mieści w bani, to nie o sposób organizacji chodzi ale raczej filozofię imprezy.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 16:44 »
Co do tego limitu na CP5 to przypuszczam, że celem bylo dłuższe utrzymanie zawodników w grze, danie im motywacji. Widać to teraz swietnie po parze Krawiec/Albota. Zapinają się mocno na ten limit, choć w mojej ocenie nie dadzą rady, bo widzę gdzie są porównując swoje czasy, a szybciej ode mnie raczej nie pojadą, tym bardziej że ja zrobiłem na koniec 450km w trochę ponad 24h. Znaczenie jeszcze ma czy pojadą płaska, ale dłuższa o 100km trasą przez Vidin, czy przez bulgarskie górki jak ja. Gdybym drugi raz miał decydować to jednak wybralbym Vidin, bo te niekończące się bulgarskie hopki przy upale 40 stopni mocno daly mi popalić A gdyby limit na CP5 był ścisle skorelowany z tym na mecie to już by zeszła z nich cała para.

Ale wielkie brawa dla nich za tę walkę. Przed wyścigiem byłem pewny że odpadną po 2-3PK, a tymczasem okazali się dużo mocniejsi od pary Gryczko /Mianowski "na papierze" znacznie silniejszej dotychczasowymi wynikami, a która pojechała TCR słabiutko, od samego początku balansując na granicy limitu. Kolejny raz wyszło, że wyniki z imprez 1000km nie przekładają się prosto na imprezy dużo dluzsze, a już na pewno nie wyniki z kategorii Open, mocno "podkręcone" umiejętnością utrzymywania się w grupie. O realnej sile zawodnika znacznie więcej powie wynik z kategorii Solo, zresztą na zachodnich wyścigach formuła Open jest bardzo rzadka.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20840
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 19:04 »
No i para Krawiec/Albota zdecydowała się na krótszą trasę przez pagórki Bulgarii. A jako ciekawostka to widzę, ze para Gryczko/Mianowski już jadąc turystycznie, ale po trasie wyscigu władowała się na terenowy wariant na CP5.

To byla decyzja, której najbardziej żałowałem. Czasowo to krótsze jest ledwie o 30min  (tyle do mbie stracił gość z mojej grupy promowej, który pojechał dookola, a daje w kość mocno. Z początku to jeszcze był jakiś fun, ale to mi zajęło ponad 2h,więc pod koniec zostaje już tylko upierdliwość. To juz jest szlak nadający się tylko pod MTB, ja tego pewnie ze 40% zrobiłem na rowerze, ale to męka była nie jazda. Ale cena była wysoka - konieczność zarówno dlugiego zejścia, jak i jazdy w bardzo niekomfortowej pozycji doprowadziła do nadwyrężenia kostki, która stopniowo się nasilając męczyła mnie do samego końca, teraz to chodzę mocno utykajac.

W moim przypadku o tej decyzji po części zdecydowała mentalność grupowa - zdecydowana większość mojej grupy wybrała ten wariant, słyszałem też bzdury jakie ludzie wygadywali, że to niby ma 3h zysku dać. A druga kwestia to upal jaki odpalił w Albanii zaraz po wyjściu z promu. Objazd tego kawałka wymagał zjazdu na niziny i pułap 40 stopni, podczas gdy przeprawa góra byla sporo przynajmniejsza temperaturowo.

Ale jak pisałem sumarycznie to się nie opłaciło, na punkt dotarłem zrypany, musiałem dłużej odpoczac itd

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1887
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 20:31 »
Wilk, świetne pojechałeś.  Byłem pod wrażeniem  z jakim spokojem przyjąłeś przeciwności  losu i kontynuowałeś jazdę.  Dla mnie to mistrzostwo świata.
Co do śledzenia wyścigu to moje zainteresowanie osłabło jak tylko pierwsza dwójka  przeprawiła się  promem na drugi brzeg Adriatyku.
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna andrzej.pilewski

  • Wiadomości: 19
  • Miasto: warszawa
  • Na forum od: 07.07.2019
Odp: Transcontinental Race No11
« 12 Sie 2025, 20:44 »
Gratulacje i oczywiście czekam na obszerną relację!

Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka


Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum