Myślę, że będzie jak kiedyś przy przekraczaniu nielegalnej granicy Bośnia - Czarnogóra. Dawali 5h kary (tyle zajmował objazd), ale nie wyrzucali z GC kogoś kto przez te 5h nie mieścił się w limicie.
ja za Ruse miałem solidny czołowy wiatr i duży upal, może oni trafią lepiej.
Grzesiek na swojej trasie dużo stracił, sporo nadrobił czy w Hiszpanii jadąc na CP2 od południa, czy we Włoszech jadąc do Sieny przez środek włoskiego buta, nie nad morzem, co sumarycznie dało mu ponad 5100km przejechane na TCR (ja miałem 4700km). Złapał 13 razy (sic!) kapcie - ale pomimo tego dotarł do mety w limicie,