Pytanie, czy są miejsca noclegowe, bo to jeszcze wysoki sezon. A po drodze nocna panorama na Tatry z Łapszanki też jest fajna.
Jędrek śpi na Głodówce, ale jak go znam, to do śniadania nie doczeka. PLAN. Wróóóć! Szansa na wschód słońca w siodle.
Według monitoringu dość szybko (4-8 km/h) nawija podjazd, może Jędrek tuż przed północą zawita na Głodówce.
Nota bene sporo osób jedzie już z tylko matematycznymi szansami na ukończenie w limicie czasu. Dobra pogoda w górach może dać trochę swobody w wyborze kiedy jechać, a kiedy spać, ale po prostu może zabraknąć czasu. Średni dzienny urobek w górach jest znacznie niższy, niż na nizinach, no i kontuzje często się pojawiają. A i pogoda jeszcze wróci z pewnym tematem ;-)
„Z mego okna widać potok, doliną, dolinąchmurnych smreków las zielony, mgły w kosodrzewinachI będą mi grały wiatry w zaklętej kolebieW noc krzesanym się zatańczępo niebach, po niebach.”
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.