Raport poranny.Jędrzej Gąsiorowski miał ok dwugodzinny postój na czeskim przystanku autobusowym z dostępem do bieżącej wody. Jak już wróci do siebie i będzie miał opory by kolegom w pracy opowiadać o swoim kryzysie wieku średniego, a jednocześnie nie będzie chciał kłamać, to moim zdaniem ten nocleg upoważnia go już do mówienia, że był na wakacjach za granicą. Kuba Szumański zgodnie z przewidywaniami cały czas w siodle, wydaje mi się, że powtarza strategię Kosmy z 2017 roku. Manewr ten pozwolił mu zmniejszyć stratę ze 100 do ok 30 kilometrów. Kuba zdaje się być jak taki motorek, któremu żadne okoliczności nie przeszkadzają i cały czas równiuteńko pracuje. Trzeci Andrzej Tercjak miał podobny postój do Jędrzeja, również na przystanku, z tym że polskim i to w dodatku pod boskim nadzorem. (...)
@olo, a co z trupami Twoim zdaniem? Jakieś nowe zgony lub wskrzeszenia?
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.
Cytat: Bubu w 28 Sie 2025, 09:01@olo, a co z trupami Twoim zdaniem? Jakieś nowe zgony lub wskrzeszenia?Za szybko by spekulować, raport z kostnicy "Mamy XX nowych przypadków zgonów potwierdzonych pozytywnym wynikiem algorytmu..." wpłynie na moje biurko dopiero po 12.@Dziadek, zdjęcie czeskiego przystanku ma na streetview już 13 lat, więc możliwe że jakaś czeska Szęlągowska albo inny Miruć już tam byli i standard się jeszcze podniósł.
Jędrzej Gąsiorowski miał ok dwugodzinny postój na czeskim przystanku autobusowym z dostępem do bieżącej wody. Jak już wróci do siebie i będzie miał opory by kolegom w pracy opowiadać o swoim kryzysie wieku średniego, a jednocześnie nie będzie chciał kłamać, to moim zdaniem ten nocleg upoważnia go już do mówienia, że był na wakacjach za granicą.
Cytat: Bubu w 28 Sie 2025, 09:01@olo, a co z trupami Twoim zdaniem? Jakieś nowe zgony lub wskrzeszenia?Za szybko by spekulować, raport z kostnicy "Mamy XX nowych przypadków zgonów potwierdzonych pozytywnym wynikiem algorytmu..." wpłynie na moje biurko dopiero po 12.
O 12 dopiero? W prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem, gdy szarzeje za oknami blady świt.
W tej edycji MRDP to już można mówić że się mały EuroTrip zaliczyło, Polska, Słowacja, Czechy, Niemcy. Szkoda że nie było kawałka po Litwie, byłby komplet granic sąsiadów które łatwo przekroczyć.
Przy czym z matematycznych szans Wierzbiński, Sternal, Kalisz, Pakuła, Kozłowska i Gołatta są stosunkowo blisko, niektórzy z nich mogą być na Głodówce wczesnym popołudniem i być może uda im się jeszcze trochę nadgonić
Jest nawet pole danych, które kiedyś się nazywało "Licznik", a obecnie "Drogomierz"
Z ciekawostek: Jakub Szumański jest na ten moment o 14 godzin szybszy od siebie samego z edycji 2021. Bardzo duży progres, a przecież punkt wyjścia był wysoko, w 2021 był trzeci.
O, to super opcja, nie znałem! Ktoś wie, jak to pole danych sie nazywa po angielsku?
Ale weź pod uwagę pogodę. Teraz jest znacznie lepsza niż była w 2021, gdzie od Wlodawy lało niemal do końca, ja od tamtego dnia nie byłem w stanie butów dosuszyć. A teraz było jedno większe zalamanie, ale osłodzone przez konkretny wiatr w plecy. A i wczoraj tam gdzie ja jechałem to wiatr mocno pomagał, a temperatura idealna na rower.