Ano właśnie ponoć jutro w Tatrach halny. Dwa lata temu na głodówce było ładne słonko a do Cisnej wjeżdżałem w burzy. Teraz w Cisnej słonko a w Tatrach… ciekawe co będzie. Ja już za linią czasową. Może jeszcze uda się to nadrobić.
Czołówka póki co solidarnie jedzie. Jeszcze nikt nie zatrzymał się na nocleg. Podobnie ma się sytuacja z dalszymi miejscami.
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.
Jeśli miałbym obstawiać, to tak jak wczoraj było spanko, tak dzisiaj większość wybierze jazdę, w ruch pójdą jedynie przystanki pksu i jakieś drzemki.
U mnie problemy z szyją więc dzisiaj przynajmniej do 14 jestem w Cieszynie. Mam umówionego fizjo, odwiedzę też sklep ortopedyczny.Do tej pory szło zgodnie z planem. Obmyśle nowy ale planowane 8 dni już nierealne
Przewaga między Jędrkiem a Kubą to już 29 km. Wczoraj jak dobrze pamiętam było +/- 100 km.