Jędrek za chwilę będzie cieszył oczy widokiem na Kotlinę Kamiennogórską.Góry nieubłaganie mu się kończą.
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.
Odnośnie do Jędrka, podejrzewałem, że za tym tempem coś się kryje. Stawiałem raczej na to, że ma urlop do piątku i w poniedziałek idzie do pracy
Jak Jędrek pociśnie, to może jeszcze zdąży się załapać na niedzielną imprezę rodzinną Trzymam kciuki, aby pobił rekord Kosmy, chociaż widać, że łatwo nie będzie.
Wygląda, że walka będzie do samego końca, chociaż dystans pomiędzy nim a Kubą Szumańskim cały czas jest z grubsza stały.
@LegalOnBike zaimponowałeś mi niewąsko - wielu ludzi z czołówki, jak traci widok na dobre miejsce, to odpuszcza. Ty, mimo kontuzji i "spadku w rankingu" kontynuujesz: taka postawa mi się podoba - bo w mojej opinii samo ukończenie imprezy nobilituje.
Marcin Wiktorowicz konsekwentnie pnie się w górę - jest już w pierwszej 10-tce, trzymam kciuki, żeby (co najmniej!) utrzymał pozycję.
/.../ ten wyścig (jak i wszystkie inne) jedzie na prostej, aluminiowej szosówce Krossa, jest takim żywym dowodem jak niewiele wypasiony sprzęt znaczy na takim wyścigu. Bo i na takiej trasie takie kwestie jak tarczówki, szersze opony, elektroniczne przerzutki czy karbonowe koła tak naprawdę niewiele wnoszą. Różnica się robi dopiero na wyścigach jak RTP i TCR, gdzie są solidne terenowe wstawki, tam rower z możliwością założenia szerszych opon bardzo dużo wnosi.
Kuba doskonale jedzie, warto tu wspomnieć, że ten wyścig (jak i wszystkie inne) jedzie na prostej, aluminiowej szosówce Krossa, jest takim żywym dowodem jak niewiele wypasiony sprzęt znaczy na takim wyścigu. Bo i na takiej trasie takie kwestie jak tarczówki, szersze opony, elektroniczne przerzutki czy karbonowe koła tak naprawdę niewiele wnoszą. Różnica się robi dopiero na wyścigach jak RTP i TCR, gdzie są solidne terenowe wstawki, tam rower z możliwością założenia szerszych opon bardzo dużo wnosi.