Niemniej faktem jest, że droga przez Krajanów mogłaby śmiało startować w konkursie na najbardziej dziurawą w kraju. A jako że w okolicy mieszka Olga Tokarczuk, za każdym razem, gdy tam jadę, poprawiam sobie humor, wyobrażając sobie dostojnych gości w limuzynach tłukących się po tych dziurach, żeby noblistkę odwiedzić ; -)
Pamiętam dobrze tę rzeźnię, a tu doszły kolejne 4 lata, więc skoro żadnego remontu nie było to się tylko mogło pogorszyć. Tu akurat Robert Woźniak ma rację, puszczanie tędy maratonu zwyczajnie sensu nie ma, bo to czysta męczarnia. Bardzo wygodnie można to objechać dobrej jakości drogą z Nowej Rudy do Głuszycy, parę km więcej, ale ze 100m w pionie mniej, więc wychodzi na to samo.
Kasia Kozłowska chyba już poza limitem, szkoda duża, bo dziewczyna wspaniale walczy i zostawia serce na tej trasie. Chociaż szans jeszcze nie można jej odbierać, bo góry są jej słabszą stroną, więc jest szansa, że na płaskim mocno przyspieszy.
Za to forumowy Szymon Jopek jeszcze ma szanse, będzie mocno na styk, ale przy dobrej mobilizacji widzę tu realne szanse, ma jeszcze trochę ponad 100km gór i później 850km płaskiego na metę, i trzeba będzie bardzo mocno spinać pośladki.