Autor Wątek: Niemcy - Drezno i Kraina Łaby w Saksonii  (Przeczytany 653 razy)

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2268
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Niemcy - Drezno i Kraina Łaby w Saksonii
« 30 Paź 2019, 12:55 »
Hej,

przed Austrią o której pisałem wczoraj były Niemcy i Saksonia: trzydniowa pętla po okolicach Drezna i dwa dni zwiedzania samego Drezna.

Mimo przepływającej przez Drezno i Saksonię Łaby z popularną Elbe-Radweg, na nas te okolice zrobiły dużo większe wrażenie krajoznawcze niż bezpośrednio rowerowe (odwrotnie niż wspomniana Austria i Ennsradweg). Jeśli chcieć poznawać region i jego miasta, zaglądać w ciekawe miejsca, rower schodzi tutaj na drugi margines, choć oczywiście jest najlepszym sposobem na przemieszczanie się po regionie.

Nasze pięć dni pobytu to zaledwie około 150 kilometrów na rowerze, za to pewnie nawet kilkadziesiąt mniejszych czy większych miejsc, które przykuwają uwagę.

Na Znajkraju pisałem o Dreźnie i Saksonii tutaj:

https://www.znajkraj.pl/drezno-i-kraina-laby-saksonia-bliska-polsce

... a w eksluzywnej wersji dla Was :) najpierw jednak o rowerach. Jest bardzo poprawnie - po niemiecku. Od dawna poruszamy się w Niemczech tylko szlakami rowerowymi, właśnie ze względu na świetne warunki na 99% trasy. Tutaj to był odcinek Elbe-Radweg - drogi rowerowy Łaby - od Pirny przez Drezno do Miśni - na pewno wielu Wam znany, oraz mniejsze, lokalne szlaki rowerowe na bieżąco wyszukiwane w telefonie przez Locusa.

Gdzieś między Pirną a Dreznem:






I na północ - między Dreznem a Miśnią:












Gdzieś z dala od Łaby, czyli Miśnia-Moritzburg-Radeberg-Pirna:












I miejsca do zobaczenia - mnóstwo, przeróżnych. Od historycznych, zarówno z czasu panowania Augusta II Mocnego, po którym zostało mnóstwo nawiązań do państwa polskiego, przez ślady zniszczeń i samą odbudowę Starego Miasta w Dreźnie, po nowoczesną fabrykę VW. Ale my chyba więcej przyjemności mieliśmy z miejsc leżących poza Dreznem.

Na dzień dobry było muzeum Karola Maya. Miło było stanąć przy biurku, gdzie "mogli być pisani" Winnetou i Old Shatterhand :)






Potem zaczęły się klimaty winne, z których Saksonia również słynie, mimo że jest najmniejszym regionem winiarskim w Niemczech. Winnica w Radebeul:








Winnica i pałac w Wackerbarth, znane z reklam, folderów:








Dwa dni później była winnica Hansa Zimmerlinga, niedaleko pałacu w Pillnitz, niesamowite miejsce ze względu na połączenie winiarskich klimatów ze sztuką, którą tworzy tutaj Polka, żona winiarza.














Niedaleko Radebeul jest Miśnia. I fabryka porcelany, która miała być fabryką... złota. W dzisiejszym budynku fabryki (kiedyś mieściła się w zamku Albrechtsburg) ekspozycja muzealna i także miejsce produkcji dzisiejszej porcelany. Fajny klimacik na Starym Mieście. Niedaleko mostu jedna z wielu zachowanych kolumn - słupów pocztowych dawnej poczty saskiej.










A na nocleg zjechaliśmy do Moritzburga, pod kolejny pocztówkowy obiekt. Tu ponownie polski herb na fasadzie, kolekcja poroży, muzealne wnętrza.










A potem już Radeberg - tu browar, zwiedzenia i degustacja na koniec zwiedzania. Wszystko znajduje się na zamkniętym obszarze, można więc bezpiecznie zostawić rower.








I Drezno. Stare Miasto wciąż jest odbudowywane, trudno o zdjęcie bez ogromnych dźwigów nad panoramą miasta. Pół dnia spędza się oglądając tylko zbiory w Zamku Wettynów, a jeszcze są ekspozycje w Zwingerze czy bardziej współczesne muzea wojskowe czy "przezroczysta fabryka" Volkswagena.
























I jeszcze pociągowa fota, jako że to nasza podróż pociągiem po Europie była, z wykorzystaniem biletów Interrail - w pociągu czeskich kolei CD w relacji Hamburg-Praga, dla nas Berlin-Drezno:




Okolice Drezna świetne na dłuższy weekend lub krótki wakacyjny wypad. Niespecjalnie wymagające na leniwe pokręcenie ze znajomymi lub rodziną, w dodatku blisko i dobry dojazd pociągiem. Chociaż coś tam na granicy się zadziało w obecnym rozkładzie co chyba komplikuje sprawę z Wrocławia?

:)

Szy.
« Ostatnia zmiana: 25 Lut 2020, 10:56 szy »

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna AWIK

  • Wiadomości: 128
  • Miasto: Juszkowo
  • Na forum od: 01.04.2008
Piękne zdjęcia. My kręciliśmy się w tych okolicach w wakacje. Jechaliśmy z Łęknicy do Drezna.
Dzięki za wspomnienia.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6680
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Chociaż coś tam na granicy się zadziało w obecnym rozkładzie co chyba komplikuje sprawę z Wrocławia?

Ja w tym roku zahaczyłem o Saksonię (aczkolwiek nasze trasy się chyba nic nie pokryły bo drogą rowerową wzdłuż Łaby jechałem tylko kawałek, od Bad Schandau do Rathen) i wsiadłem w pociąg osobowy KD w Starym Węglińcu. Do Wrocławia jedzie ok 1,5 h, a nie jest daleko od granicy. Do Zgorzelca wymagana przesiadka.

Zgadzam się, że Saksonia jest bardzo ładna, takie sielskie krajobrazy, zielono, dużo pagórków, puste drogi, ładna architektura wsi i miasteczek.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum