Autor Wątek: przesiadka z sakwiarstwa na bikepacking - czy to ma sens? :)  (Przeczytany 16721 razy)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 4238
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
O mleku to już się myślę przekonałeś na swoim ostatnim wyjeździe łatając seryjne kapcie od kolców  ;). Więc po co wstawiać takie gadki?

Na ostatnim wyjeździe złapałem 1 (słownie: JEDNĄ) gumę. Więc to słaby argument. Gdybym miał się przerzucac na mleko to raczej z powodu chęci jazdy na jeszcze niższym ciśnieniu.

Zbyt rzadko korzystam z akurat tych kół, aby je zalewać mlekiem. Prędzej na miasto bym się zdecydował bo korzystam codziennie, a i łatwiej o drobne przebicia.

A jak Twoje doświadczenia z mlekiem na TCR?

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 9180
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20863
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Na ostatnim wyjeździe złapałem 1 (słownie: JEDNĄ) gumę. Więc to słaby argument. Gdybym miał się przerzucac na mleko to raczej z powodu chęci jazdy na jeszcze niższym ciśnieniu.

Co innego wynikało z postów wrzucanych na zywo  ;)
Vittoria Mezcal. Byle kolec i co chwila łatanie.

A jak Twoje doświadczenia z mlekiem na TCR?

Na szosie to jest inna rozmowa, bo póki co uszczelniacze za słabo sobie radzą z wysokim ciśnieniem. Np. teraz na MRDP Radek Rogóż miał z tym grubą zabawę i ileś czasu na tym stracił. I w efekcie na tyle jedzie z dętką. I doszedł do wniosku, że żadnego tubelessa na szosie.

Natomiast teren i niskie ciśnienie to jest środowisko, gdzie system bezdętkowy świetnie się sprawdza.

Offline Mężczyzna DanielKot

  • Wiadomości: 95
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.08.2017
duża dyskusja się tutaj wywiązała, ale chyba dużo nowego się nie dowiedziałem (chyba po prostu dużo sam wcześniej wiedziałem  ;) )
wniosek jest na pewno taki, że w opcji wyjazdu z namiotem z sakw nie zrezygnuję, bardzo ciekawe co niektórzy budują konstrukcje, ale sam nie wiem czy to jest w istocie dużo lżejsze od mojego zestawu, a na pewno jest dużo więcej przy tym zabawy; pakuję się w crosso 2 x30 plus mały worek na kierownicy, aczkolwiek bez niego bym się też zapewne zmieścił




dla kontrastu dodam zdjęcie mojego roweru na weekendowy wyjazd z noclegiem pod dachem

PS. długi sierpniowy weekend spędzałem na Bornholmie, który jest chyba stolicą bikepackingu i to co tam zobaczyłem to się dopiero nazywa rozrzutność :D pozdrawiam szczególnie Pana który w przyczepce wiózł metalowe rozkładane łóżko i młotek do wbijania śledzi :)



Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum