Autor Wątek: Samodzielne zaplatanie koła  (Przeczytany 83270 razy)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13058
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 20:53 »
Bo w rowerze miejskim też się świetnie dynamo sprawdza. Duża wygoda, nie potrzeba pamiętać o bateriach, nawet można w ogóle nie włączać lampek tylko mieć je włączone na stałe.

Wszystko kwestia zastosowań. Pamiętam jak Dusza z naszego forum był tego wielkim entuzjastą i zabrał rower z dynamem na swoją wielką wyprawę po USA i Kanadzie. Ale on jeździ głównie po terenie i tam z dynama zysk był już bardzo słaby, bo przy prędkościach w terenie prądu było zdecydowanie za mało.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6244
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 21:24 »

Pojęcie 'teren' (Sedymen) jest silnie niejasne - w kontekście nie/skuteczności prądnicą zasilanego oświetlania trudno do tego trafnie się odnieść - to jedno. Drugie - ciemno już musi być, by drogę musieć oświetlać. O ile maratonem nie pędzisz, zmrokiem zwyczajowo zakładasz obóz na nocny leg.

Jak rozumiem, Borafu o kołach w kontekście swego Giganta (jeśli posowiszcze, - i innych) - trekingowy sakworower z założenia bez spiny mrokiem/nocą pokonywania 'terenu'. Duktami, trybami, leśnymi drogami 2o km/h - jeśli spieszno - po prostu się jeździ.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3999
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 21:36 »
No tak. Widzę, że funclub dynama mocny i zwarty. W commuterze też dynama używam i sobie chwalę. W Ogrze mam SP i lampkę AXA z ładowaniem i zarówno w Norwegii (góry) jak i na Islandii (interior, wiatr) sprawdziła się możliwość ładowania bardzo mizernie. Nie te szybkości. Za to nie było problemu, żeby doładować elektronikę i powerbanki w odpowiednich okresoczasach. Stąd z moich obserwacji naszły mnie wątpliwości, czy warto składać koło na dynamopiaście.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13058
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 21:57 »
W Ogrze mam SP i lampkę AXA z ładowaniem i zarówno w Norwegii (góry) jak i na Islandii (interior, wiatr) sprawdziła się możliwość ładowania bardzo mizernie. Nie te szybkości. Za to nie było problemu, żeby doładować elektronikę i powerbanki w odpowiednich okresoczasach. Stąd z moich obserwacji naszły mnie wątpliwości, czy warto składać koło na dynamopiaście.

Ale to też jest kwestia ładowarki, robiłem testy różnych i wiem że różnice między nimi są duże. Na kiepskiej ładowarce można stracić nawet połowę prądu w porównaniu do takiej wysokiej klasy. Ja używałem dynama na wyprawie w Alpach i choć oczywiście ładowanie w wyższych górach jest mniej wydajne niż na płaskim to jednak byłem w stanie utrzymać niezależność energetyczną.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6244
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 15 Lis 2019, 08:44 »
/.../ W Ogrze mam SP i lampkę AXA z ładowaniem i zarówno w Norwegii (góry) /.../ sprawdziła się możliwość ładowania bardzo mizernie. Nie te szybkości. /.../ Stąd z moich obserwacji naszły mnie wątpliwości, czy warto składać koło na dynamopiaście.

Możliwe przyczyny wskazanej mizery: a/ słaby ten ogr, b/ słaby ten org, c/ dymano słabe, d/ lampka z ładowaniem słaba, wzgl. - słabo ogólnie wszystko.

Zalecane działania naprawcze: a/ biedę rozpoznać, b/ tej zaradzić.

Uzasadnienie: I w Norwegii prądu nigdy mi nie zbrakło.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna gimak

  • Wiadomości: 81
  • Miasto: Nowy Sącz
  • Na forum od: 07.05.2017
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 23 Lis 2019, 22:04 »
Ja mam dynamo w piaście, a w lampie żarówkę halogenową wymieniłem na Led-a 3W. Jeżdżę w terenie o zmroku i przy prędkości od 6 km/h oświetlenie jest już normalne. Przy mniejszej prędkości oświetlenie jest migające.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8415
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 15:47 »
Mam koło do poprawki i stwierdziłem, że może jednak pora kupić centrownicę. Zakładam, że pozbycie się bicia w pionie powinno być łatwiejsze.

Znalazłem taki model:

https://allegro.pl/oferta/centrownica-7148899073?utm_medium=app_share&utm_source=facebook

https://a.aliexpress.com/_BUNhVh

Na co zwracać uwagę? Warto? Do sztywnych osi zapewne byłyby potrzeby adapter, który da się jakoś ręcznie dorobić. ale takie koło mam tylko jedno.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8385
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 15:49 »
A ile płacisz za centrowanie? Bo np u mnie na osiedlu jeszcze rok temu było to 20 zł i nie cholery samodzielne centrowanie nie miało sensu. Zaplatałem i dawałem do wycentrowania.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2558
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 15:55 »
Do sztywnych osi zapewne byłyby potrzeby adapter, który da się jakoś ręcznie dorobić. ale takie koło mam tylko jedno.

Zdaje się, że do piast o szerokości innej niż 135 mm i tak trzeba mieć adapter, ale nie jest to problem, bierzesz zacisk 135 mm i dajesz podkładek aż będzie ok.

Fajnie jest, jak centrownica jest przymocowana na sztywno do stołu, tej bez kombinowania się nie da.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2558
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 16:02 »
A ile płacisz za centrowanie? Bo np u mnie na osiedlu jeszcze rok temu było to 20 zł i nie cholery samodzielne centrowanie nie miało sensu. Zaplatałem i dawałem do wycentrowania.

No, ja jak kupowałem centrownicę to tak kalkulowałem, że zwróci się w jakieś 5-8 lat :P

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8415
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 16:02 »
Nie wiem ile kosztuje centrowanie, akurat Lubię zaplatać, już nawet złożyłem około 10 kół, ale bez centrownicy niepotrzebnie zajmuje to więcej czasu.

Z mocowaniem do stołu lub podłogi faktycznie słuszna uwaga. Sztywnych osi jest tak wiele rozmiarów, że chyba szkoda się przejmować na zapas.

@Sedymen ma centrownicę, która jest bliźniacza do tej. Funkcjonalnie zdaje się być identyczne. Ciekaw byłbym opinii.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna A|ex

  • #GravelFun
  • Wiadomości: 834
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 23.09.2013
    • Dziennik Rowerowy
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 18:42 »
Zapiąć trytyke na widelcu lub na tylnych widełkach i da się ogarnąć bicie promieniowe bez problemu. ;-)
#Steel is Real

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6750
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 19:02 »
o ile jesteś pewien, że twoja rama/widelec są proste :P

Mając przestrzeń do majsterkowania, centrownica to bardzo fajny wynalazek, który w swoim snobizmie można zakupić. Kupiłem lata temu czyjąś spawaną samoróbkę za 200zł w komplecie z przymiarem. Do tego chiński klon dt tensio digital i można bardzo porządne kółka sobie zrobić.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 1726
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 19:44 »
A co ma "prostota" ramy do bicia promieniowego? Promieniowe to jest góra-dół ;D

Offline Mężczyzna A|ex

  • #GravelFun
  • Wiadomości: 834
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 23.09.2013
    • Dziennik Rowerowy
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 25 Wrz 2020, 19:56 »
No właśnie koło kręci się, a punkty odniesienia nie zmieniaja się.

Zgadzam się co do tego że mając centrownicę robi się to sprawniej i przyjemniej.
#Steel is Real

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum