Autor Wątek: Samodzielne zaplatanie koła  (Przeczytany 79537 razy)

Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 4205
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 5 Kwi 2017, 17:58 »
Prosty sposób na domową centrownicę z roweru to przyczepić gumką recepturką ołówki do widełek, prostopadle do koła, tak żeby wkłady ledwo dotykały obręczy. Można je lekko odsuwać i dosuwać centrując.

Da się jeszcze prościej:

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1528
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 5 Kwi 2017, 20:00 »
Nie trzeba sępić nawet.
https://www.huntbikewheels.com/collections/accessories/products/hunt-race-season-aero-wide-road-rim-490g-31deep-24wide-89-each

W sumie ciekawa opcja. Wagowo zysku nie ma w porównaniu do DT ale jest profil aero.
Tylko że przód jest na 20 szprych. Nie wiem, czy nie wyjdzie zbyt delikatne to koło. Dobry macher by musiał być ;)
Mają też koła na obręczy 24H o wysokości 28mm na przód, ale sama obręcz nie jest dostępna w akcesoriach.
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna tomek

  • Kapituła MP-P 2017
  • Wiadomości: 2826
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 01.06.2014
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 5 Kwi 2017, 20:32 »


Tyle da Ci te kilka cm stożka że warto sobie tym głowę zaprzątać?
A wiem? Nie wiem. Na stożkach jeszcze nie jeździłem.

Tu już nawet nie chodzi o stożki tylko o mocne, lekkie koła. Lekkie, bo jak dołożysz dynamo to i tak kloc wyjdzie.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 5 Kwi 2017, 21:31 »
Mam obrecze  o wysokosci 24mm i aero 36mm. Te drugie wyraźnie bardziej telepią mi rowerem przy ostrych podmuchach z boku. Wolę te węższe właśnie z tego powodu.

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1528
  • Miasto: Mons/Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 5 Kwi 2017, 21:38 »

A o jakim przekroju? Ponoć te U są bardziej odporne na boczne podmuchy od tych V.
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 5 Kwi 2017, 23:11 »
"U". Nie lubię ich ale wyglądają zawodowo z oponami o beżowych ściankach ;-)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8282
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 10 Lis 2019, 20:40 »
Jako że pierwszy raz mam w praktyce do czynienia z bęzdętkowymi kołami w rowerze to zaczynają się banalne pytania, a pierwsze jest takie - jak to jest z nyplami w takim kole?
Albo inaczej. Mamy obręcz, np DT Swiss 533D, piastę i szprychy. Co jeszcze brakuje (tak, wiem, przede wszystkim umiejętności ale ja nie o tym) żeby zrobić koło?

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6703
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 10 Lis 2019, 20:47 »
zaworka i taśmy uszczelniającej na obwodzie. Te dla bezdętek są specyficzne. Nyple są standardowe.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1937
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 12 Lis 2019, 16:38 »
Wentylki jeszcze by się przydały, mleko no i dobra pompka. Większość płynów ( mleczko) nie lubi się z CO2 więc używanie pompki na naboje może nie przynieść oczekiwanych efektów. Dużo zależy od kombinacji  opona/obręcz. Niektóre sety można uszczelnić zwykłą pompką, inne nie idą tak łatwo. Na pewno przyda się sporo cierpliwości. Są specjalne pompki ze zbiornikami, które magazynują powietrze aby potem je gwałtownie oddać. Są też same zbiorniki, które działają na tej samej zasadzie tylko nie posiadają pompki. Gdzieś w necie widziałem patent na konstrukcję takiego zbiornika ze zwykłej butelki PET. Gdyby był problem z uszczelnieniem załóż opony z dętkami. Nabij ile możesz i zostaw na noc, niech się trochę ułożą. Dobrze jest użyć czegoś śliskiego ( mydliny) to też pomaga oponom lepiej się ułożyć. Jeśli to pierwszy kontakty opon z mlekiem to nie przeraź się gdy zacznie wypływać skąd się tylko da.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8282
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 12 Lis 2019, 18:45 »
Dzięki za wszystkie porady, chętnie dowiem się jeszcze więcej (jakby ktoś jeszcze chciał pisać).
Dzięki nowej zabawce, z dnia na dzień z gościa, który robił przy rowerze prawie wszystko wróciłem na pozycję ucznia, który musi dowiedzieć się rzeczy podstawowych  ;)
Wszystko dla ludzi, powoli damy radę, a na razie chciałbym ogarnąć świadomie problem koła z dynamem i nie zapomnieć o czymś istotnym.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3946
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 15:23 »
A właściwie to dlaczego tak zależy ci na dynamopiaście? Czy tylko dla oświetlenia?
Ja coraz częściej skłaniam się do przemyśleń, że w dobie coraz lepszych źródeł LED i powerbanków ma to mniejsze znaczenie. Ładowanie z dynama jest fajną sprawą, ale tutaj jak w punkcie powyżej. Tym bardziej, że w terenie ładowanie jest bardzoe mało efektywne. W sumie to ma sens tylko na żwawo pokonywanych odcinkach asfaltowych.

Po ciemnej stronie mocy mamy znacznie większą wagę dynamopiasty, stały zwiększony opór, problemy serwisowe w terenie, bo piasty te są właściwie nie do naprawy w warunkach wyprawowych.

Zatem czy w nowym kole jest to wartość dodana?

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12920
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 15:37 »
Po ciemnej stronie mocy mamy znacznie większą wagę dynamopiasty, stały zwiększony opór, problemy serwisowe w terenie, bo piasty te są właściwie nie do naprawy w warunkach wyprawowych.

Wszystko zależy do czego. W terenie rzeczywiście nie widzę sensu tego używania, ze względu na prędkości wydajność ładowania jest niska, oświetlenie też pewnie nie powala. To ma sens gdy generujemy te 18-20km/h i więcej Dlatego jest to bardzo popularnym rozwiązaniem na ultramaratonach, gdzie nocami jeździ się dużo więcej niż przy turystyce, a ze względu na czas jazdy często trzeba ładować Garminy czy komórki, niezależność energetyczna na takim wyścigu to bardzo fajna sprawa, już niejedną wpadkę na tym tle notowali ludzie, którym się kończyły baterie i przedwcześnie musieli zjeżdżać na ładowanie.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8282
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 17:05 »
A właściwie to dlaczego tak zależy ci na dynamopiaście? Czy tylko dla oświetlenia?
Tak się złożyło że kupiłem okazyjnie na początku roku koło z piastą i do tego bardzo przyzwoite lampki i po prostu bardzo polubiłem ten zestaw, uwalniający mnie od myślenia kiedy to wymieniałem/ladowałem akumulatory i a ile mi jeszcze wystarczy.
Możliwość ładowania w czasie jazdy innych odbiorników też mi się podoba (mam PowerBuga).

A czy to wszystko w sumie się opłaca/jest warte zachodu?
Nie wiem, jeszcze niczego nie kupiłem, tylko rozmyślam i nie wykluczam że po prostu odezwał się we mnie chłopiec, któremu się zachciało zabawek.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6162
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 18:05 »
A właściwie to dlaczego tak zależy ci na dynamopiaście? Czy tylko dla oświetlenia?

Ja, np., od 1o lat mam dymano, odp. lampki już/jeszcze nie. - Cenię se niezależność energetyczną (patrz gazoport). Z tymi oporami toczenia, ciężarami - zwłaszcza wobec surlyaków - to nie rozumię. Podobnie z uszkodzeniem w trasie. Gwarancja producenta opiewa na 5 długich lat*, doświadczenie użytkowników informuje o min. 5o tys. km*.

*dot. SON
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 496
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: Samodzielne zaplatanie koła
« 14 Lis 2019, 18:16 »
Złożyłem sobie rower z dynamem, na zimę jak znalazł zważywszy na to, że wyjeżdżam i wracam po ciemku. Na razie widzę same plusy pomijając lampkę, która jest taka na 3+. Opory niewielkie i w zasadzie pomijalne przy jeździe komunikacyjnej. Za to radość z "prądu zawsze i za darmo" - bezcenna.
Paweł.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum