Autor Wątek: Bdb. przódlampka  (Przeczytany 12021 razy)

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1569
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Bdb. przódlampka
« 5 Paź 2019, 22:37 »
Odcięcie to nie jest jednoznacznie pozytywna cecha. Z punktu widzenia egoistycznego użytkownika to wręcz same wady :P

Wiem o tym, sam używam lampek bez odcięcia, bo nie uważam, żeby było to realnym problemem dla kierowców. Ale Łatoś prosił o lampki z odcięciem, a Convoye choć to fajne lampki takowymi nie są.

Convoy świeci takim kółkiem. W różnych optykach, różnym, ale co do zasady kółkiem. W optykach  gładkich jest ono bardzo wyraźne. Kant tego kółka, to właśnie twoje "odcięcie".

No nie no, Convoye nie mają odcięcia, świecą na wprost. W Niemczech, gdzie ta norma dotycząca odcięcia obowiązuje nie wolno używać takich lampek.

U Ciebie wszystko zero jedynkowe. Jeśli nie ma odcięcia grubości cięcia żyletki to nie ma.

Poniższe zdjęcie pokazuje jak świeci convoy z reflektorem SMO czy OP. W przypadku gładkiego brzytwa to nie jest, ale żadna lampka rowerowa bez klosza wielkości garnka nie zaświeci tak daleko z tak dokładnym "odcięciem". Nie jest to klasyczne odcięcie ze świateł mijania, ale nie oślepia jeśli się nie wyceluje tym jasnym gdzie indziej niż na drogę. Kolimatory rozmazują tą linię mocnego i słabego światła i nie da się lampki ustawić, żeby świeciła daleko i nie oślepiała, ale świecą szerzej. W lampkach gdzie jest pełne odcięcie dioda świeci na dół, a pod nią znajduje się lustro. Nie świecą one niestety daleko. Widziałem jakieś fotki niemieckich światełek za grube ojro które niby to potrafią. Być może, micro technologia lusterek poszła krok dalej niż chińska. Są jeszcze kolimatory z pseudo odcięciem, ja tam jakiejś brzytwy w nich nie widzę jest to raczej chwyt sprzedażowy niż odcięcie.

Convoy jest po prostu sensownym kompromisem.



Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14266
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Bdb. przódlampka
« 5 Paź 2019, 22:58 »
W lampkach gdzie jest pełne odcięcie dioda świeci na dół, a pod nią znajduje się lustro. Nie świecą one niestety daleko.

To wcale nie jest tak, jechałem NC 4000 z Edeluxem na dynamo, który ma odcięcie i świecił wystarczająco daleko, dalej na rowerze to do niczego nie potrzeba, zjazdy się pokonywało na pełnym komforcie. W lampce typu Convoy mnóstwo lumenów się marnuje, ma dużą siłę świecenia, ale dobrze skonstruowana lampka rowerowa z zaledwie połową tych lumenów (jak właśnie Edelux) całkiem porównywalnie wypada.

Convoy to nie jest lampka produkowana jako oświetlenie rowerowe i nie jest pod tym kątem projektowana. To jest lampka zaprojektowana jako latarka, więc na rowerze ma swoje minusy, nie ma co z niej siódmego cudu świata robić. Jak wspomniałem jeśli patrzeć na stosunek ceny do jasności światła - to najlepsze rozwiązanie na rynku, sam zresztą też tej klasy produktu używam. Ale nie za bardzo widzę sens polecania tego komuś szukającemu klasycznej lampki z odcięciem, bo pod tym kątem są lepsze rozwiązania i były tu już linkowane. Siła światła Convoya rzędu 800-900 lumenów na szosie wcale nie jest niezbędna, ja takie światło używam tylko na zjazdach, albo przy wyjątkowo fatalnej pogodzie, a mam też tryb aż 1600 lumenów, którego nie używam już w ogóle, bo taka siła światła nie jest potrzebna, a ciągnie masę prądu. Do zwykłej jazdy po szosie spokojnie starczy 300 lumenów, poza tym tu nie jest mowa o całonocnych trasach, tylko odcinkach dom - praca.

A i na ultra jakby ktoś miał kasę to wysokiej klasy lampka jak Lupinie pewnie jest wydajniejsza od Convoya, bo inaczej liczymy te lumeny. Dzięki lepszej, typowo rowerowej konstrukcji i soczewce optymalizującej rozkład światła pod jazdę na rowerze mamy ten sam komfort jazdy przy wykorzystaniu mniejszej liczby lumenów, więc i na dłużej baterii starczy. Wśród zawodników na zachodnich ultra używających lampek klasy Convoya nie ma wielu, tam dominują lampki typowo rowerowe. Bo tam gdzie kasa nie stanowi problemu są lepsze rozwiązania, w Polsce króluje takie rozwiązanie bo cenowo jest nie do przebicia.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Kobieta magda

  • Wiadomości: 3047
  • Miasto: Tröjmiasto
  • Na forum od: 19.12.2011
    • Przejażdżkowe zapiski
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 11:56 »
maper, z doświetlaniem czołówką raczej myślałam właśnie o lesie, tak jak łatoś. Rzeczywiście nietypowe oświetlenie dezorientuje. Ostatnio jechał z naprzeciwka rowerzysta z dwiema lampkami - jedna o świetle stałym, druga była obok i migała - obie mocno oślepiające... Nic nie widziałam, nie wiedziałam czy to jeden rower, dwa, czy co to było...


Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9039
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 12:43 »
Nie wydaje mi się żeby Convoy marnował aż tyle światła. Wrażenie konieczności używania dużej mocy może wynikać z tego, że jeśli nie ma w nim kolimatora owalnego, to światło jest centralnie mocno skupione. Skutek jest taki, że w kierunku jazdy jest go dużo, ale po bokach już brakuje. W dodatku oczy przyzwyczajają się do najjaśniejszego punktu i efektywnie widać mniej. Jeśli zwiększy się móc, to więcej jest światła i po bokach, i w kosmosie.

200 - 300 lumenów w latarce z kolimatorem owalnym spokojnie wystarcza. Większa moc może się wiązać z samooślepianiem. Posiadam lampkę 1600 LM taka ilość światła nie wydaje mi się być realnie użyteczna (może w trudnym terenie..?)

Zaletą latarek jest nie sama cena i móc, bo jednorazowo dołożyć 200 zł za coś co byłoby realnie lepsze nie byłoby problemem. Gorzej, że każda lampka ma mocowania we własnym standardzie, a zasilanie jest przeważnie niewymienne. Wygodnie mieć jedną parę księgi lampek do wszystkich rowów, bo łatwiej zapanować nad stanem naładowania.

Do jazdy po mieście nie trzeba bardzo długiego czasu działania, a podczas jazdy po ścieżkach rowerowych oślepianie może być realnym problemem, więc priorytety mogą być inne.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna lesiak82

  • Wiadomości: 172
  • Miasto: Grodzisk maz
  • Na forum od: 08.12.2017
    • FB
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 14:17 »


Ja od jakiegoś czasu używam GACIRON V9D-1800



Kupiłem w sumie z myślą o maratonach , duża
pojemność akumulatora , silne światło , dobrze oświetla las w całkowitych ciemnościach
możliwość używania jako power banka i dołączony przełącznik trybów święcenia , nie trzeba
odrywać rąk od kierownicy i szukać przełącznika ,
wcześniej używałem convoyów ale
na maratonie przy 2 nocach słabo , ciągle trzeba było wymieniać i pamiętać o ogniwach .
dokupiłem do niej mocowanie .




SZOSA to euforia , ale MTB to wolność !

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14266
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 14:27 »
No właśnie, na ultra takie lampki na 1 ogniwo są trochę upierdliwe, bo trzeba je zmieniać, przynajmniej raz na noc, a często bywa, że wysiądzie to w najmniej pożądanym momencie, np. na RTP padło mi na rozrytej drodze za przełęczą Knurowską w mocno lejącym deszczu, a zapasowe ogniwo miałem gdzieś na samym dnie sakwy, bo liczyłem, że pociągnie całą noc, ale temperatura była za niska i szybciej zeszło ;)

Lampki ładowane z powerbanka to fajne rozwiązanie na ultra, ale by to miało sens to raczej musi być większa bateria niż w Convoyach, bo w tym linkowanej na zdjęciu Convoyu z gniazdem USB prąd ładowania raczej jest za mały by uzupełnić to co schodzi na bieżąco i nawet z ładowaniem to na mocniejszym trybie może nie wytrzymać. A latarkę z większym aku po prostu ładujemy w dzień i cała nockę wytrzyma, a powerbanka i tak się wozi do innych urządzeń.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna lesiak82

  • Wiadomości: 172
  • Miasto: Grodzisk maz
  • Na forum od: 08.12.2017
    • FB
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 14:38 »
W tej lampce jest możliwość poboru prądu (czyli może być power bankiem) jak i można ją ładować z power banka. Pojemność to 6700mah więc przyzwoita . Mocowanie jest super, bo szybko można ją demontować i schować do torby , kieszonki i naładować , długo szukałem odpowiedniej lampki i ta wydaję mi się odpowiednia , i nie kosztuje dużo ,
Convoy to dobra lampka , ale nie na ultra , tak mi się wydaję , zawsze padała w najmniej odpowiednim czasie
SZOSA to euforia , ale MTB to wolność !

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9039
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 14:54 »
Convoy z portem USB ładowany jest prądem 1A. Do uzyskania 250 lumenów potrzeba około 600 mA, więc teoretycznie powinno dać się jechać i ładować. Inna sprawa, czy coś się nie urwie, albo nie zniszczy podczas deszczu.

http://budgetlightforum.com/node/59888

Do jazdy po mieście dobrze mieć lampkę, która jest mała, bez zewnętrznego zasilania i nie oślepia (w swoich rowerach mam mocowania na goleniach lub koronie widelca, co samo w sobie minimalizuje oślepianie).

Na ultramarine oślepianie ma mniejsze znaczenie, zewnętrzne zasilanie nie przeszkadza. Chyba najważniejsza cecha to długi czas działania (tzn. najlepiej taki który wystarczy na całość trasy).

Na wyprawę wymagania byłyby jeszcze inne. Np. fajnie jeśli lampka może służyć za czołówkę
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna marcin_g

  • Wiadomości: 258
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 04.06.2018
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 15:02 »
edit: nevermind, nie przewinąłem odpowiednio daleko :)

Kawałek dętki zakładasz na latarkę w miejscu gdzie będzie przylegała do uchwytu. W uchwycie robisz dziurki tak aby mocno i skutecznie objąć latarkę. Zaciskasz, przycinasz i jest. Dołączoną do ucwytu gumkę też zakładasz, a nóż widelec się przyda po drodze.

Wrzuć fotkę swojej kontrukcji, please - bo z opisu nie bardzo łapię jak z tą trytyką - a mam taki uchwyt i ten sam problem, że oryginalna guma nawet z podkładką nie trzyma wystarczająco stabilnie...
« Ostatnia zmiana: 6 Paź 2019, 15:08 marcin_g »

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14266
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 19:06 »
Convoy z portem USB ładowany jest prądem 1A. Do uzyskania 250 lumenów potrzeba około 600 mA, więc teoretycznie powinno dać się jechać i ładować. Inna sprawa, czy coś się nie urwie, albo nie zniszczy podczas deszczu.

Ale Convoy bez modyfikacji to ma tryby chyba 5%-40%-100%. Czyli ten tryb środkowy to jest więcej niż 250 lumenów i szybciej schodzi prąd. Prąd 1A to trochę mało, bo realnie zawsze w lampkę wchodzi mniej. Inna sprawa, że ładowanie z kabla na trasie może być problematyczne, zawsze się coś ruszyć może i złapać niekontakt.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9039
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 20:47 »
"Convoy" w zasadzie oznacza wyłącznie obudowę. Niby te same modele nie tylko różnią się diodami i sterownikami, ale mają nawet równe włączniki. Convoy S9 z Banggood ma akurat tryby 3, 30, 100 przy maksymalnej mocy 580 lumenów - czyli teoretycznie można świecić i ładować.

Tylko lepiej chyba pozostać przy teoretycznej możliwości. Moim zdaniem jest to proszenie się o awarię. Jeśli nawet nic się nie urwie, to trudno liczyć, że na 100% prąd nie skończy akurat w trakcie deszczu ;)

Port USB za to jest super rozwiązaniem do jazdy miejskiej lub na wyprawy, bo nie trzeba mieć specjalnej ładowarki do ogniw. Ogniw niestety nie sprzedają w kioskach i nikt napotkany po drodze nie będzie w stanie ich naładować.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 1569
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 21:04 »
Port USB za to jest super rozwiązaniem do jazdy miejskiej lub na wyprawy, bo nie trzeba mieć specjalnej ładowarki do ogniw. Ogniw niestety nie sprzedają w kioskach i nikt napotkany po drodze nie będzie w stanie ich naładować.

Polecę wygodną  ładowarkę do ogniw. Kiedyś same wnętrzności tego cuda (to białe coś) woziłem skitrane w rurce lemondki, ale zacząłem się bać deszczu i przestałem. Kosztuje grosze. Oczywiście z powodzeniem robi za powerbank.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9039
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 21:53 »
Mam taką


Mimo wszystko uważam dodanie portu USB za rewolucyjną zmianę, bo jest o jedną rzecz mniej, która trzeba pamiętać zapakować.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14266
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Bdb. przódlampka
« 6 Paź 2019, 22:10 »
"Convoy" w zasadzie oznacza wyłącznie obudowę. Niby te same modele nie tylko różnią się diodami i sterownikami, ale mają nawet równe włączniki. Convoy S9 z Banggood ma akurat tryby 3, 30, 100 przy maksymalnej mocy 580 lumenów - czyli teoretycznie można świecić i ładować.
Na polskim rynku zdecydowanie dominują inne modele Convoyów z maksem koło 800-900 lumenów i one właśnie mają często tryby 5-40-100, co jest średnim układem na rower.

Port USB za to jest super rozwiązaniem do jazdy miejskiej lub na wyprawy, bo nie trzeba mieć specjalnej ładowarki do ogniw. Ogniw niestety nie sprzedają w kioskach i nikt napotkany po drodze nie będzie w stanie ich naładować.

Czy ja wiem? Do jazdy miejskiej to w ogóle to nie jest potrzebne, bo ogniwa rzadko trzeba ładować i wystarczy do tego z powodzeniem ładowarka stacjonarna. A na wyprawie ładowanie z powerbanka - to też nie bardzo, bo jedno takie ładowanie ogniwa to zje ponad 1/3 powerbanka 10tys, a on służy głównie do ładowania telefonu czy Garmina, zresztą na wyprawach mało kto nocami jeździ wiele. Niemniej taka możliwość na pewno jest plusem, Bardziej to ma sens rzeczywiście na wyścigach, ale to raczej do lampek z większą baterią niż Convoye,do czegoś takiego jak Lesiak wrzucał.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 263
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 18.05.2018
Odp: Bdb. przódlampka
« 7 Paź 2019, 08:14 »

...

Czy ja wiem? Do jazdy miejskiej to w ogóle to nie jest potrzebne, bo ogniwa rzadko trzeba ładować i wystarczy do tego z powodzeniem ładowarka stacjonarna. A na wyprawie ładowanie z powerbanka - to też nie bardzo, bo jedno takie ładowanie ogniwa to zje ponad 1/3 powerbanka 10tys, a on służy głównie do ładowania telefonu czy Garmina, zresztą na wyprawach mało kto nocami jeździ wiele. Niemniej taka możliwość na pewno jest plusem, Bardziej to ma sens rzeczywiście na wyścigach, ale to raczej do lampek z większą baterią niż Convoye,do czegoś takiego jak Lesiak wrzucał.

Same parametry: pojemność baterii i moc światła nie są wyznacznikiem użyteczności na długim wyścigu. Ta lampka, w porównaniu np. z XTR03 wypada po prostu słabo pod kątem wydajności. Wydajność dla mnie to liczba lumenów * czas świecenia / pojemności baterii.
Np.
Gaciron pojemność aku 6700 mAh tryb 200 LM czas świecenia 9:35h ~0,28 LM/mA
XTR03 pojemność 3400 mAh tryb 270LM czas świecenia 8:30h ~0,67 LM/mA

Oczywiście można podobne wyliczenia zrobić dla innych lampek. Porównuję z XTR bo używam i o dziwo czasy pracy deklarowane przez producenta pokrywają się z rzeczywistością.
Wg mnie takie porównanie wydajności pozwala lepiej wybrać lampkę na wyścig, gdzie ważne jest ile prądu trzeba ze sobą mieć w postaci zmagazynowanej i ile czasu zajmuje doładowanie. Nie jest sztuką wrzucić ogromny akumulator.
"Jest tylko cienka czerwona między rozsądkiem a szaleństwem"

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum