Autor Wątek: Turystyka rowerowa w Niemczech wg ADFC (w 2018)  (Przeczytany 13461 razy)

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 534
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
Uważam, ze wzdłuż wielu dróg wystarczy poszerzenie asfaltu oddzielone linią ciągłą. Jest relatywnie tanie a na drogach o umiarkowanym ruchu zda egzamin.

Jeszcze taniej można np przykładem Holandii na takiej drodze wydzielić obustronnie linią przerywana ok 1.5 m szerokości pasy dla rowerzystów. Pomiędzy nimi zmieści się tylko jedno auto. W przypadku konieczności mijania się z samochodem nadjeżdżającym z naprzeciwka kierujący tymi samochodami zjeżdżają na cześć wyznaczona dla rowerzystów z uwzględnieniem zachowania względów bezpieczeństwa
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 534
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
Zgodzę się z Tobą że jest mała szansa by kierowcy zaczęli jeździć wolniej, aczkolwiek zwężenie linią przerywana drogi do szerokości auta moim zdaniem wpływa na zmniejszenia prędkości.
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 610
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Takie zwężenie nie przejdzie u nas. W mediach podniosło by się takie larum, że autor pomysłu byłby politycznie pogrzebany. Zamach na wolność kierowców, skrajnie niebezpieczne i dla kierowców i dla rowerzystów, co zostało by wytknięte chociażby przez Policję. Można jedynie dostrzegać pozytywy w tych negatywach i cieszyć się z tego co jest. A może za 20 lat, jak do głosu dojdzie nowe pokolenie rowerzystów będzie lepiej...
Paweł.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2818
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Uważam, ze wzdłuż wielu dróg wystarczy poszerzenie asfaltu oddzielone linią ciągłą. Jest relatywnie tanie a na drogach o umiarkowanym ruchu zda egzamin.

Jeszcze taniej można np przykładem Holandii na takiej drodze wydzielić obustronnie linią przerywana ok 1.5 m szerokości pasy dla rowerzystów. Pomiędzy nimi zmieści się tylko jedno auto. W przypadku konieczności mijania się z samochodem nadjeżdżającym z naprzeciwka kierujący tymi samochodami zjeżdżają na cześć wyznaczona dla rowerzystów z uwzględnieniem zachowania względów bezpieczeństwa

Nie wiem czy gdzieś jeszcze w Polsce, ale kilka kilometrów drogi wymalowano w ten sposób koło Chojnic. To zdjęcie ma już ponad 4 lata, więc nie wiem czy wciąż to rozwiązanie istnieje. Wtedy było także opisane pionowymi tablicami "uczącymi" kierowców nowej organizacji ruchu.



(znajomy na zdjęciu celowo zjeżdża na środek by pokazać szerokość pasa)


Zgodzę się z Tobą że jest mała szansa by kierowcy zaczęli jeździć wolniej, aczkolwiek zwężenie linią przerywana drogi do szerokości auta moim zdaniem wpływa na zmniejszenia prędkości.

Tak właśnie wtedy było - jechaliśmy tamtędy trzykrotnie i właściwie wszystkie obserwowane samochody, może kilkanaście, poruszały się wyraźnie wolniej i z respektem dla nowego rozwiązania. I z respektem dla nas.

Szy.

rowerowy blog podróżniczy, a w nim:
najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Online Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4538
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Jeszcze taniej można np przykładem Holandii na takiej drodze wydzielić obustronnie linią przerywana ok 1.5 m szerokości pasy dla rowerzystów. Pomiędzy nimi zmieści się tylko jedno auto. W przypadku konieczności mijania się z samochodem nadjeżdżającym z naprzeciwka kierujący tymi samochodami zjeżdżają na cześć wyznaczona dla rowerzystów z uwzględnieniem zachowania względów bezpieczeństwa
Dokładnie to rozwiązanie podziwialem w Holandii. Bałem się je jednak zaproponować nawet na tym forum.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Online Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4538
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Kiedyś był PTTK, który z automatu był kojarzony z rozwojem turystyki w Polsce - każdej. Dzisiaj to trudno powiedzieć, że PTTK "jest". Gdyby nie grono dawnych znajomych i własny sentyment, właściwie PTTK nie pojawiałby się w moim turystycznym życiu.
Niestety sama prawda. PTTK przespał swoje 5 minut. Teraz, przynajmniej w moim oddziale to stowarzyszenie "leśnych dziadków" i wzajemnej adoracji. Pozostały tylko stare znajomości. Nawet próbowaliśmy coś podziałać i reaktywowaliśmy Klub Turystyki Rowerowej, ale szanowny prezes oddziału stwierdził, że na rajd PTTK nie można zapisać się przez fb tylko trzeba przyjść do oddziału osobiście. No cóż. Szkoda pary. Nie dociera do nich, ze w takiej formule jak kiedyś nie są nikomu i do niczego potrzebni. PTTK nie integruje już osób o pewnych pasjach, bo ci ludzie integrują się sami, czego przykładem jest m.in to forum, a lokalnie np. grupy na fb. Cóż, przyjdzie patrzeć na wyprowadzenie sztandaru.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 534
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
O takie rozwiazaniach pisalem:
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Cóż, przyjdzie patrzeć na wyprowadzenie sztandaru.
Raczej wyprowadzanie majątku.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6768
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Budują tam /.../
Urzędnicy, /.../

Oczywisty, sprawdzony jest na to sposób:

Klika lat temu w mieście B. trochę obserwowałem pracę kilkoro rowerowych społeczników, jacy z linijką, aparatem objeżdżali świeże dedery, weryfikując, czy uskok mieści się w przepisowym zakresie 1 czy coś tam cm. Miejsca, gdzie nie, nanosili na mapkę, sporządzali dokumentację fotograficzną, sprawę zgłaszali tam, gdzie nada. Przeprowadzone poprawki wykonawcy sprawdzali na zgodność z normą.

Rodzaj społecznego odbioru infrastruktury.
Wiele tym/takim ludziom zawdzięczamy!

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 610
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
"Nie wiem czy gdzieś jeszcze w Polsce, ale kilka kilometrów drogi wymalowano w ten sposób koło Chojnic. To zdjęcie ma już ponad 4 lata, więc nie wiem czy wciąż to rozwiązanie istnieje. Wtedy było także opisane pionowymi tablicami "uczącymi" kierowców nowej organizacji ruchu."



(znajomy na zdjęciu celowo zjeżdża na środek by pokazać szerokość pasa)

To na pewno nie są pasy dla rowerów. Nie w Polsce. To na pewno jest zwykła droga jednokierunkowa z dwoma szerokimi poboczami.  ;)
Paweł.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6878
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Kiedyś był PTTK, który z automatu był kojarzony z rozwojem turystyki w Polsce - każdej. Dzisiaj to trudno powiedzieć, że PTTK "jest". Gdyby nie grono dawnych znajomych i własny sentyment, właściwie PTTK nie pojawiałby się w moim turystycznym życiu.
Niestety sama prawda. PTTK przespał swoje 5 minut. Teraz, przynajmniej w moim oddziale to stowarzyszenie "leśnych dziadków" i wzajemnej adoracji. Pozostały tylko stare znajomości. Nawet próbowaliśmy coś podziałać i reaktywowaliśmy Klub Turystyki Rowerowej, ale szanowny prezes oddziału stwierdził, że na rajd PTTK nie można zapisać się przez fb tylko trzeba przyjść do oddziału osobiście. No cóż. Szkoda pary. Nie dociera do nich, ze w takiej formule jak kiedyś nie są nikomu i do niczego potrzebni. PTTK nie integruje już osób o pewnych pasjach, bo ci ludzie integrują się sami, czego przykładem jest m.in to forum, a lokalnie np. grupy na fb. Cóż, przyjdzie patrzeć na wyprowadzenie sztandaru.

Zupełnie nie mam styczności z PTTK, też kojarzy mi się ze starszymi dziadkami, z zacofaniem technologicznym. Jednak jakoś mi jest bliżej do tej klasycznej, staromodnej turystyki i korzystania ze szlaków, niż z budowania setek kilometrów nudnych astaltowych dróg rowerowych, po których jeździ się rowerami elektrycznymi i śpi w komfortowych hotelach. Moim zdaniem dobrze wytyczony szlak rowerowy zdecydowanie wygrywa z wybudowanymi trasami rowerowymi. Inna sprawa, że niektóra działalność pttk by się dobrze sprzedała gdyby ją tylko unowocześnić. Zdobywanie odznak to standard w grach komputerowych, podobnie jak osiąganie różnych poziomów. Kwestia ubrania to w szaty smartfonowe.

Moim zdaniem problemem nie jest brak infrastruktury, tylko wygodnictwo ludzi i brak innych osób czy organizacji, które by pokazały, że można inaczej. Bez prowadzenia za rączkę, z większym zaangażowaniem samych zainteresowanych. Nie brakuje u nas dróg i tras które są piękne, a przy tym bezpiecznie. Wiele leśnych dróg jest odnowionych, wiele ścieżek pięknie poprowadzonych, a do tego infrastruktura turystyczna w lasach się rozrasta (a przy tym nie jest szkaradna jak metalowe żółte barierki przy drogach rowerowych). Może brakuje tylko jakiegoś dobrego serwisu, który by to zebrał do kupy, pozwolił zobaczyć to na mapie.

Inna sprawa, to ja mam wątpliwości, czy w moim własnym interesie jest by rowerzystów przybywało ;-)
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2818
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Zupełnie nie mam styczności z PTTK, też kojarzy mi się ze starszymi dziadkami, z zacofaniem technologicznym. Jednak jakoś mi jest bliżej do tej klasycznej, staromodnej turystyki i korzystania ze szlaków, niż z budowania setek kilometrów nudnych astaltowych dróg rowerowych, po których jeździ się rowerami elektrycznymi i śpi w komfortowych hotelach.

Po raz kolejny demonstrujesz przedziwnie wąskie horyzonty. Przecież budując tę "nudną asfaltową drogę rowerową" tylko zwiększa się dostępność roweru jako narzędzia rekreacji. Źle Ci z tym? Źle, że na rower pojedzie rodzina z dzieciakiem, a jego ojciec będzie spokojny o jego bezpieczeństwo?

W dodatku ta droga rowerowa "po której jeździ się elektrykiem" Tobie nic nie odbiera. Nie stawia Ci zakazu na drodze, po której chcesz jechać Ty. Możesz dalej cisnąć przez szuwary drugim brzegiem, podczas gdy tym pierwszym będą jechali Twoi 60-letni wujowie. Na elektrykach.

Rower nie jest tylko dla jadących Wisłę na raz, ale też dla tych, którzy tylko małopolski jej odcinek chcą przejechać dzieląc go na pięć etapów. Przestań w kółko narzekać na te współczesne drogi rowerowe, bo ani się nie obejrzysz, a będziesz dziękował tym, którzy 40 lat temu zaczęli je budować.

Szy.
« Ostatnia zmiana: 8 Kwi 2019, 21:33 szy »

rowerowy blog podróżniczy, a w nim:
najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Online Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4538
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Zupełnie nie mam styczności z PTTK, też kojarzy mi się ze starszymi dziadkami, z zacofaniem technologicznym. Jednak jakoś mi jest bliżej do tej klasycznej, staromodnej turystyki i korzystania ze szlaków, niż z budowania setek kilometrów nudnych astaltowych dróg rowerowych, po których jeździ się rowerami elektrycznymi i śpi w komfortowych hotelach.
Ja mam dużo styczności z PTTK  (chociaż ostatnio już zdecydowanie mniej). PTTK nie ma nic wspólnego z "kilometrami nudnych asfaltowych dróg rowerowych". Poprę zdecydowanie Szy. Porównaj sobie przejazd "nudną" droga rowerową z Częstochowy na do Olsztyna wzdłuż DK46 a np przejazd Sulejów - Piotrków Trybunalski wzdłuż DK74. Na tej pierwszej spokojnie jechały całe rodzinki i ja tez sobie jechałem w komforcie. Na odcinku Sulejowskim, który jest nie do ominięcia bo zalew i Pilica trzyma masz śmierć w oczach. Wierz mi tych złamasów, którzy nie budują tam drogi rowerowej to bym za jaja powiesił. Teraz PTTK również jest wypierany z wytyczania szlaków, szczególnie właśnie rowerowych. Wiele, a może większosc powstaje jako inicjatywa lokalncyh samorządów różnego szczebla. Raz im to wychodzi lepiej raz gorzej. Ogólnie jednak panuje duży bałagan.
Jeździć jednak każdy może jak chce. Nie ma co się żymac tutaj na PTTK lub asfaltowe drogi rowerowe bo rozejrzyj się po forum. Jak dużo jeździ na rowerach, które z asfaltu zjechać mogą tylko z największym trudem. Grawele z oponkami 38mm zaczynają uchodzić za maszyny terenowe, a opony 1,75" są określone jako "tak szerokie opony". Widać taki teraz mamy klimat.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1172
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Ha, jednak bliżej mi do poglądów Ola. Buduje się w Polsce na hura, byle wydać pieniądze i nie ma wg mnie nic wspolnego z wycieczkami rodzinnymi. Taka dziwna historia, ze na tych scieżkach dominują barierki podobnie jak na drogach publicznych ekrany dźwiękochłonne, i po co ? Mnie to zniechęca.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6878
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Szy, nie wiem czemu się tak bulwersujesz. To, że dobre drogi rowerowe są przydatne w żaden sposób nie stoi w konflikcie z moją (prywatną) opinią, że są nudne. Są rzeczy w życiu, które nie są szczytem marzeń, a które się robi z innych pobudek, np. wspomnianego przez Ciebie bezpieczeństwa dziecka.

Wbrew temu co piszesz te drogi rowerowe jednak coś odbierają i to z reguły właśnie za pomocą znaków zakazu i niszczenia krajobrazu barierkozą. Często też dają poczucie bezpieczeństwa odbierając faktyczne bezpieczeństwo. W sobotę w Pępowie prawie mnie auto potrąciło, bo tak zbudowali że rowerzysta i kierowca dostrzec siebie mogą wzajemnie dopiero przed maską samochodu. Takie polskie realia. Do tego jak każda inna forma wyręczenia człowieka powodują, że ten jest bardziej ułomny, czy tego chce czy też nie.

Brak dróg rowerowych klasy niemieckiej to tylko wymówka, bo i u nas można fajnie i bezpiecznie pojeździć, tylko trzeba chcieć jeździć i wiedzieć, że można. Wielu ludzi nie ma świadomości nawet, że jest taka możliwość, bo znajomość okolicy ogranicza się do krajowki, po której jeździ się autem. Właśnie dlatego drogi rowerowe zwiększają ruch rowerowy: bo uświadamiają, że jest taka możliwość. Kiedyś miałem bloga z kilkoma okolicznymi trasami, opis, mapa,. zdjęcia. Taka prosta, zwykła rzecz, a reakcja ludzi była jakbym dawał im niewiadomo co, tak jakby wytyczenie krótkiej pętli przerastało ich intelektualnie.

Nie jestem przeciwnikiem budowania porządnych dróg rowerowych, nie widzę w nich jednak jedynej możliwości uprawiania turystyki (w tym dziecięcej i seniorów, na których tak się powołujesz, przykladów na forum nie brakuje) a już na pewno zbawienia rowerowego świata. Dlatego właśnie odrobinę cenię skostniałe PTTK, bo utrzymując szlaki (te lepsze i te gorsze) robią dobrą robotę. Ciągle pełno osób tam działa, uczestniczy i nie sądzę by podobnie jak inne molochy, typu PZD czy PZW, kiedykolwiek mieli upaść.
« Ostatnia zmiana: 8 Kwi 2019, 22:19 olo »
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum