Autor Wątek: Surly Ogre projekt  (Przeczytany 16981 razy)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Surly Ogre projekt
« 4 Lut 2019, 15:53 »
1 podejście - 1, a w drugim podejściu to już chyba jednak 2.
Stary już jestem i złagodniałem, ale jednak nazywajmy rzeczy po imieniu, bo kolejne pokolenie będzie żyło w kraju prowizorki.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5733
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Surly Ogre projekt
« 4 Lut 2019, 17:16 »
Jeśli zaś chodzi o centrownice, to nie każda ma możliwość kalibracji. Co więcej - nie jest to nawet konieczne gdy posiada się przymiar do sprawdzania centryczności koła (tzw. dishing tool)
Można też zwyczajnie wyjąć koło, włożyć drugi raz odwrotnie i też da radę sprawdzić przesunięcie.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7230
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Surly Ogre projekt
« 4 Lut 2019, 18:17 »


1 podejście - 1, a w drugim podejściu to już chyba jednak 2.
Stary już jestem i złagodniałem, ale jednak nazywajmy rzeczy po imieniu, bo kolejne pokolenie będzie żyło w kraju prowizorki.
No to nazywaj rzeczy po imieniu.
Nazywanie kogoś debilem nie jest nazywaniem rzeczy po imieniu.
To że źle wykonał robotę i idzie w zaparte nie świadczy o braku inteligencji.
Oszuści np zwykle nie są tępakami.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2208
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Surly Ogre projekt
« 4 Lut 2019, 18:36 »

Życie nie jest czarno-białe. Pabianice to nie jest wielkie miasteczko. Gościu, o którym mówimy kiedyś był bardzo aktywnym rowerzystą a do dzisiaj pojawia się na imprezach rowerowych. W rowerach siedzi od zawsze. Jak wysiadły mi bieżnie do piast XT z serii od dawna nie produkowanej na 40 otworów, to już miałem perspektywę budowania nowych kół, bo przepytałem pół Europy i nikt takich bieżni nie miał. On sam z siebie po naszej rozmowie wyszukał jakieś z innych piast XT, które gdzieś tam przez lata mu się zebrały, wycisnął i wcisnął w moje. Piasty uratowane przynajmniej na jakiś czas. Co ciekawe koledzy, który waży ze 120+ zaplótł koła do trekingu i lata mijają a koła jeżdżą (w 2017 kolega przejechał 20.000km).
Nie wiem, czemu u mnie poszła taka maniana. Podejrzewam, że robili to w maju, kiedy mają kompletny kocioł i pewnie robił to jeden z pomagierów. Oczywiści uraz pozostaje ale mimo wszystko trudno świat podpalać.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum