Autor Wątek: RAAM 2025  (Przeczytany 3921 razy)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
RAAM 2025
« 15 Cze 2025, 12:40 »
Na trasie tegorocznego RAAM walczy najmocniejsza obecnie wśród kobiet w ultra w Polsce zawodniczka, czyli Aneta Lamik. To w ogóle pierwsza Polka na starcie tego wyścigu, a czwarty zawodnik z Polski, licząc solowców, bo jechała też polska sztafeta, ale to zupełnie inny typ zawodów, prawdziwy RAAM to tylko kategoria Solo:
https://trackleaders.com/raam25

Po 4,5 dnia ma przejechane mniej więcej 1940km, czyli średnia dobowa Anety wynosi 431km, co jest na razie bezpiecznym zapasem nad limitem, gdzie trzeba wykręcić trochę ponad 400km/24h przez 12 dni. Ale to oczywiście nie taka prosta kalkulacja, bo zmęczenie cały czas narasta i coraz trudniej będzie utrzymywać tak mocne tempo, a z informacji jakie podaje team Anety - spała dotąd zaledwie 4h, więc deficyt snu jest ogromny, choć generalnie jadąc ze wsparciem można z tym parametrem zejść niżej niż bez wsparcia.

Z drugiej strony najgorsze już za nią - przejechała najbardziej górzystą część wyścigu, w tym Colorado z przełęczami ponad 3000m, przejechała teoretycznie najbardziej upalną część trasy (Arizona). Z tego co się orientuję to Aneta prowadzi też w klasyfikacji kobiet, bo główna faworytka Isa Pulver, która wygrała cały RAAM, nawet z mężczyznami w 2023, wtedy gdy jechał Marek Rupiński (który obecnie jest w ekipie wspomagającej Anetę) musiała się wycofać po kraksie, gdzie uderzyła w oznakowanie robót drogowych i złamała obojczyk.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: RAAM 2025
« 15 Cze 2025, 15:02 »
Ale to oczywiście nie taka prosta kalkulacja, bo zmęczenie cały czas narasta i coraz trudniej będzie utrzymywać tak mocne tempo, a z informacji jakie podaje team Anety - spała dotąd zaledwie 4h, więc deficyt snu jest ogromny, choć generalnie jadąc ze wsparciem można z tym parametrem zejść niżej niż bez wsparcia.

I tej nocy widać, że Aneta już miała dłuższy postój koło 4h, trzeba w końcu było trochę pospać, bo 12 dni z 1h snu na dobę to ciężko bedzie pociągnąć. Dać się pewnie da, tylko że efektywność jazdy na tyle spadnie, ze się to przestanie opłacać.

Offline Mężczyzna Adamo

  • Wiadomości: 321
  • Miasto: Szczebrzeszyn
  • Na forum od: 30.01.2016
Odp: RAAM 2025
« 15 Cze 2025, 16:15 »
Dobrze że napisałeś. Moja koleżanka wsparła jej inicjatywę. Wyrobi się w limicie.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5263
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: RAAM 2025
« 15 Cze 2025, 18:31 »
W Kansas akurat ocieplenie, tak ciepło od uprzedniego lata nie było. 33-37 stopni to może nie jest szczyt możliwości na trasie RAAM, ale do tego wiatr SE, więc to nie jest bułka z masłem. W nocy było +21 stopni.
Oczywiście cieplej było na początku trasy, patrząc na wykresy do około +43.

Dla przykładu Yuma, dość blisko trasy była




Nadal to jednak sporo do mety i nic jeszcze się nie rozstrzygnęło.
« Ostatnia zmiana: 15 Cze 2025, 19:10 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 3062
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Odp: RAAM 2025
« 15 Cze 2025, 20:35 »
Fajne drogi w tym Kansas mają ;)
Kilkadziesiąt kilometrów prostej, ząbeczek, i znowu kilometry prostej,
Nawigacja banalna (zbędna).
Gdyby np. na Florydę się kierowali, byłoby trudniej :)

Trzeba mieć odporność psychiczną by takimi prostkami jechać.


Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: RAAM 2025
« 15 Cze 2025, 22:19 »
Po 5 dobach jazdy Aneta ma ok. 2135km, przez ostatnią dobę ujechała więc 388km, co biorąc pod uwagę ten dłuższy niż typowo nocleg jest bardzo dobrym wynikiem. Natomiast niepokojące są informacje z jej ekipy, że jedzie z bólem gardła i przełyku, co znacząco utrudnia jej jazdę na lemondce w pozycji aero, też i jedzenie. Pytanie czy to problem wynikający z nadmiaru cukrów (kandydoza) czy z drogami oddechowymi. Z pierwszym da się pociągnąć, zmieniając dietę, ale problemy z drogami oddechowymi przy takich obciążeniach mogą zmusić nawet do wycofu, np. Strasser jak pamiętam przynajmniej raz się musiał z powodu problemów z płucami wycofać z RAAM. Tak więc zobaczymy jak to się rozwinie, ale ten dzisiejszy dystans jaki Aneta zrobiła wydaje się, ze pokazuje, ze te problemy jeszcze nie są poważne.

Natomiast podobno już paru zawodników mocno zmaga się z Shermers Neck, bo wielu z nich jedzie płaskie odcinki na rowerach czasowych. Aneta nie ma czasówki, ale lemondkę ma niską. Tyle dobrego, że kobiety są średnio bardziej giętkie od mężczyzn i mniej je dotyka ów problem, dlatego mogą jechać w bardziej agresywnej pozycji.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5263
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: RAAM 2025
« 16 Cze 2025, 17:44 »
Natomiast podobno już paru zawodników mocno zmaga się z Shermers Neck
Da się temu doraźnie zaradzić, ale wygodnie chyba nie jest  :D



W każdym razie elementy do kupienia na trasie, teraz są co pewien czas miasteczka ze sklepami budowlanymi  ;)

"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: RAAM 2025
« 16 Cze 2025, 19:17 »
Da się temu doraźnie zaradzić, ale wygodnie chyba nie jest  :D

To nie jest zaradzenie, tylko doraźna rzeźba. Cholernie niewygodne, ryzykowne (dalej jest problem z rozglądaniem się na boki) i nie ma mowy o poziomie osiągów jak bez tego. Tak więc zależy w jakiej fazie wyścigu nas ów problem dopadnie, jak niewiele zostało to oczywiście można porzeźbić w ten sposób, ale jechać tak połowę dystansu to już jest bardzo trudne do wytrzymania. Przejechać te 400km/24h to i przy pełnej sprawności jest nie lada wyzwanie, więc w ten sposób może być nierealne.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: RAAM 2025
« 16 Cze 2025, 23:28 »
Po 6 dobrach Aneta ma przejechane ok. 2550km, więc w trakcie ostatniej doby zrobiła jakieś 415km i ponad połowę imprezy ma już za sobą, mając w miarę bezpieczny zapas nad limitem, czyli ok. 150km i będąc już jedyną kobietą na trasie RAAM. Widać, że wyraźnie odżyła po wczorajszym, trochę kryzysowym dniu, komunikat ekipy jest sporo bardziej optymistyczny, lepiej idzie odżywianie itd.

Z drugiej strony to był najbardziej płaski odcinek wyścigu, do tego i zjeżdżała z poziomu ok. 900-1000m na 200-300m, więc to pomogło trochę szybciej jechać, zobaczymy jak to będzie wyglądać, gdy wjedzie w trudniejszy teren. Najbliższe 2 dni będą bardziej pagórkowate, ale to nie są góry, poziom przewyższeń ok. 2000m na 400km, większe góy dopiero będą pod koniec wyścigu, gdy trasa prowadzić będzie przez Apallachy, tam to już wypada więcej niż 1000m/100km.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5263
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: RAAM 2025
« 17 Cze 2025, 20:40 »
Tornado koło Wichity. Ogólnie to dzisiaj potężny front przecina trasę. 110 mph to 177 km/h. Aneta jest nieco z przodu, więc może jej się upiecze, ale gwarancji nie ma.

"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: RAAM 2025
« 17 Cze 2025, 20:56 »
Aneta jest już w Missouri, a to tornado to jest ze 300-400km za nią, z tego co widzę na mapach to ma raczej korzystny wiatr, a przede wszystkim nie za silny.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5263
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: RAAM 2025
« 17 Cze 2025, 21:17 »
Aneta jest już w Missouri, a to tornado to jest ze 300-400km za nią, z tego co widzę na mapach to ma raczej korzystny wiatr, a przede wszystkim nie za silny.
Wiem, ale inni tyle szczęścia nie mają. Stacja meteo w Wichita zmierzyła wiatr 101 mph, czyli ponad 162 km/h.



Kolejna 85 mph

"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Yuri(gkjanek)

  • Wiadomości: 15
  • Miasto: przygodzice
  • Na forum od: 01.02.2025
Odp: RAAM 2025
« 18 Cze 2025, 01:24 »
Natomiast podobno już paru zawodników mocno zmaga się z Shermers Neck
Da się temu doraźnie zaradzić, ale wygodnie chyba nie jest  :D



W każdym razie elementy do kupienia na trasie, teraz są co pewien czas miasteczka ze sklepami budowlanymi  ;)


A może rozwiazanie  jest żeby do kasku na treningach dołożyć obciążenie tak z 400 gram i zwiekszac. Bo jako ludzie uważam nie jesteśmy przystosowani anatomicznie do tak długiego obciążania karku. znam lepsze rozwizanie, ale jest nie legalne

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20839
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: RAAM 2025
« 18 Cze 2025, 11:20 »
Po 7 dniach Aneta ma przejechane 2959km, czyli w czasie ostatniej doby zrobiła 409km, przewaga nad limitem 159km (choć faktycznie to trasa ma deczko więcej niż 4800km, więc i deczko więcej niż 400km/24h trzeba zrobić, bo całościowy limit jest na poziomie 12 dni). Widać, że Aneta trzyma równy poziom, robi ten założony dystans 400km. Też i widać, że na główny odpoczynek poświęca ok. 4h, nie 1-2h jak w pierwszej fazie wyścigu i to chyba bardzo sensowne podejście, bo po tygodniu jazdy organizm musi trochę więcej odespać, a jak przytniemy za bardzo sen to zapłaci się za to zamulaniem na trasie.

Przewaga nad limitem jest w miarę sensowna, można sobie pozwolić na jakiś kryzysowy dzień lub parę dni z dystansami nieco mniejszymi niż 400km, szczególnie w końcówce, w Apallachach, gdzie będą konkretne góry i już ogromne zmęczenie.

A może rozwiazanie  jest żeby do kasku na treningach dołożyć obciążenie tak z 400 gram i zwiekszac. Bo jako ludzie uważam nie jesteśmy przystosowani anatomicznie do tak długiego obciążania karku. znam lepsze rozwizanie, ale jest nie legalne

Kask może powodować problemy tego typu, jedyny raz w życiu kiedy mnie ta dolegliwość zaatakowała to był TCR i właśnie długi, płaski odcinek i lemondka. Zdjąłem kask i się uspokoiło, nawet regulaminu jak pamiętam chyba nie złamałem, bo w nim kask był obowiązkowym wyposażeniem, ale nie było tekstu, że należy w nim jechać, a skoro kask wiozłem - to byłem w zgodzie z regulaminem  :lol:

Ale to też był kask starego typu - cięższy, z kiepskim systemem regulacji, a ja wtedy też dużo regulowałem różne ustawienia na trasie, więc i przestawieniem lemondki mogłem sobie zaszkodzić. Niemniej gdy kask zdjąłem problem się uspokoił.

Natomiast na RAAM główną przyczyną Shermers Neck jest aerodynamiczna pozycja. Trasa RAAM bardzo sprzyja jeździe na lemondce, nawet Góry Skaliste to mają układ wielokilometrowych, dość łagodnych podjazdów, gdzie często i w górę i w dół można jechać na lemondce. Dopiero tak od Missouri to się zaczynają krótsze i ostrzejsze ścianki.

Innymi słowy - bardziej aerodynamiczna pozycja dużo wnosi na tym wyścigu, można po prostu jechać szybciej, a że tutaj limit jest bardzo wymagający to wielu zawodników z tego korzysta. Widać wyraźnie, że tutaj znacznie częściej niż na ultra samowystarczalnym stosuje się niskie lemondki (jaką ma Aneta) lub po prostu jedzie na rowerze czasowym. Choć też ma to swoje minusy, bo wbrew temu co się może wydawać - jakość dróg na RAAM jest generalnie dość kiepska, to jest niższy poziom niż w Europie.  Dotyczy to przede wszystkim poboczy, które często są dziurawe, na których non-stop są żłobienia do wybudzania kierowców itd.

W ogóle IMO trasa RAAM jest słaba, dużo główniejszych dróg, wczoraj Aneta i jej team bardzo narzekali na jazdę czymś podobnym do ekspresówki, z wielkim ruchem i bardzo słabym poboczem. Wyścig samowystarczalny o podobnym założeniu przejazdu przez całe USA, czyli TransAm ma tę trasę sporo lepszą, choć też nie brakuje gorszych odcinków, ale tamta trasa jest lepsza, bo bardziej kluczy i wyścig ma 6700km, a nie niecałe 5000km.

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 604
  • Miasto: Milowice
  • Na forum od: 18.05.2018
Odp: RAAM 2025
« 18 Cze 2025, 11:49 »


W każdym razie elementy do kupienia na trasie, teraz są co pewien czas miasteczka ze sklepami budowlanymi  ;)



No to jest rzeźba straszna.
Ale gdyby tak elastomer o odpowiedniej charakterystyce, mocowany do pasa i kasku, idący po plecach?
"Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem"

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum