Aneta startowała o 21.40 polskiego czasu, więc jeszcze ma zapas do limitu dla mężczyzn. Jeśli się nic nie wydarzy to dojedzie w tym limicie.
Patrząc na podany przez organizatora czas wygląda na to, że liczą od 21:00, a nie od godziny startu danego zawodnika

