Autor Wątek: v brake - czy to nadal ma sens ?  (Przeczytany 4649 razy)

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 618
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 15:44 »
Dokładnie! Cały czas mówimy o jeździe miejskiej.
Paweł.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 15:53 »
Do jazdy w górach? Nie boisz się zdziwienia w mieście jadąc, że 1 minutę wcześniej miałeś hamulce a teraz nagle hamując juz ich nie masz bo zaczęło padać, bo wjechałeś w kałużę, błotko, piasek?

Rzadko kiedy się zgadzam z Wilkiem, ale tu ma 1000% racji, zwłaszcza że on wali tysiące kilometrów na raz...

Ale ja te tysiące kilometrów walę właśnie na hamulcach obręczowych, na ostatnim Podróżniku nawet na karbonowych obręczach jechałem pół nocy w górach i w mocnym deszczu (choć nie polecam) ;)

To nie jest w żadnym razie tak, że nie da się na tym jeździć, nie można popadać w paranoję. Przecież długie lata to była pełna norma nawet w MTB.

Tylko na chwilę obecną uważam tarcze za lepsze rozwiązanie, są dużo bardziej niezawodne niż powiedzmy 10-15 lat temu i nie bez powodu stają się standardem we wszystkich lepszych rowerach, nawet na szosie, gdzie najdłużej utrzymywały się hamulce obręczowe. Teraz coraz bardziej staje się to domeną tanich rowerów, niemal wszystkie lepsze są na tarczach, bo to zwyczajnie lepszy system. Ale też przy rowerze do tego typu zastosowań jak w wątku - to nie jest jakiś drastyczny przeskok. To się czuje przede wszystkim przy złej pogodzie, w solidnym deszczu, czy zimą. Ale też nie ma co przesadzać, ja w rowerze do miasta, którym jeżdżę cały rok mam obręczowe hamulce i da się z tym żyć.

Offline Mężczyzna remik

  • Wiadomości: 769
  • Miasto: PObiedziska
  • Na forum od: 01.01.2017
    • Rowerowe Pobiedziska
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 15:54 »
Ale Ty i tak wybierzesz wibrejki bo Marta woli tarczówki, więc na złość... :D :P

Nawet ciężko to skomentować . Jeżdżę od 13 lat na v-kach i jakoś mi nie odcieło hamulców, normalnie szczęściarz  :P  Pytanie było o rower miejski + okazyjne wyjazdy na wyprawy, na pewno
nie w góry i w deszczu błocie, bo do tego mam inny rower , czytaj please ze zrozumieniem .. :-[

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 15:58 »
Każdy dobrej klasy i dobrze wyregulowany hamulec blokuje koła, nawet Canti.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2014
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 16:25 »
Nie wiem jakich hamulców używacie, ale ja mam V-ki Avida i hamują mi na mieście, hamują w górach, hamują na deszczu, hamują w górach na deszczu, hamują w mieście na deszczu itp.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2801
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 16:29 »
Cały czas mówimy o jeździe miejskiej.

Jazda po mieście jest akurat bardzo specyficzna.

1. często się używa hamulca (zdecydowanie częściej niż na wyprawach, wyścigach, itp.),
2. jeździ się niezależnie od pogody i pory roku (deszcz, śnieg, sól, mnóstwo syfu, zdarza się i błoto),
3. jeździ się praktycznie codziennie,
4. hamulec musi być bardzo pewny i niezawodny no i możliwie bezobsługowy (szkoda czasu aby codziennie dłubać przy rowerze).

Ja po mieście jeżdżę praktycznie codziennie. Zwykle min. 100km/dzień. Dla mnie najbardziej irytującą sprawą w hamulcach obręczowych jest zużywanie się obręczy. Można to zminimalizować dbając o klocki, o ustawienie, o czystość klocków i obręczy, ale cudów nie ma. Drugą irytującą sprawą jest dla mnie blokowanie się ramion hamulca na skutek działania soli i i wszelkiego innego syfu. Nawet najlepsze hamulce szybko przestają luźno chodzić.

Różnica w skuteczności hamowania jest dla mnie pomijalna.

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 188
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 16:36 »
Dla mnie jazda miejska wygląda też tak jak na poniższych zdjęciach - tylko tarczówki i to najlepiej hydrauliczne, bo nie zamarzają

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14668
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 17:07 »
Dla mnie jazda miejska wygląda też tak jak na poniższych zdjęciach - tylko tarczówki i to najlepiej hydrauliczne, bo nie zamarzają
Wyprawa zimą na Nordkapp, 25kg bagażu na tyle roweru, 1000km w stricte zimowych warunkach i obręczowe hamulce. Do tego jedna ceramiczna obręcz, na której szybko przestał hamulec działać :P Na taki wyjazd to akurat tarcz hydraulicznych bym na pewno nie zabrał, na mrozie to konstrukcja musi być prosta jak budowa cepa.













Offline Mężczyzna remik

  • Wiadomości: 769
  • Miasto: PObiedziska
  • Na forum od: 01.01.2017
    • Rowerowe Pobiedziska
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 17:24 »
Ja po mieście jeżdżę praktycznie codziennie. Zwykle min. 100km/dzień. Dla mnie najbardziej irytującą sprawą w hamulcach obręczowych jest zużywanie się obręczy. Można to zminimalizować dbając o klocki, o ustawienie, o czystość klocków i obręczy, ale cudów nie ma. Drugą irytującą sprawą jest dla mnie blokowanie się ramion hamulca na skutek działania soli i i wszelkiego innego syfu. Nawet najlepsze hamulce szybko przestają luźno chodzić.

Ja mam ten duży plus - że w "syfie" w ogóle nie muszę jeździć, a jeśli już - to wtedy latam mtb, a mieszczuch pokornie czeka na lepszą pogodę.  A 100 km/dzień w mieście to już faktycznie skrajność - u mnie jest to max 20-30 a często tylko "po bułki" ... więc  ;)

Offline Mężczyzna Romal

  • Wiadomości: 362
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 05.06.2006
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 17:29 »
Otwieram popcorn. Będzie pasjonująca dyskusja o wyższości jednego nad drugim. A tak naprawdę, to:

Każdy dobrej klasy i dobrze wyregulowany hamulec blokuje koła, nawet Canti.

Offline Dream Maker

  • Wiadomości: 2365
  • Miasto: Baile Uí Mhatháin
  • Na forum od: 11.06.2011
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 17:32 »
ja mam V-ki Avida i hamują mi na mieście, hamują w górach, hamują na deszczu, hamują w górach na deszczu, hamują w mieście na deszczu itp.

Jaki masz tam model kloców?
Chętnie wypróbuję bo z deszczem w górach to u mnie różnie bywa z klockami ;)
Do you have a dream? I'll make this dream come true. I'm... the Dream Maker

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2306
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 18:02 »
Czarny Swissstop to pewniak-dobrze hamują i najmniej zużywają obręcze

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 508
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 18:05 »
Kiedyś jeszcze zielone robili. Ale to dobrze hamowało...

Offline Mężczyzna sierra

  • Wiadomości: 604
  • Miasto: Elbląg
  • Na forum od: 06.09.2017
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 18:08 »
Dawno, dawno temu kiedy używałem "obręczowych", zdarzyło mi się zimową porą umyć rower... No i mocno się zdziwiłem przed skrzyżowaniem (czerwone światło), kiedy usiłowałem nacisnąć klamki hamulca. Od tego czasu wolałem jeździć ubłoconym niż umytym rowerkiem.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 508
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: v brake - czy to nadal ma sens ?
« 5 Sie 2021, 18:47 »
Bo to jeszcze trzeba to mydło spłukać ;)

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum