Autor Wątek: "No Lycra No Strava No Problems"  (Przeczytany 4365 razy)

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1799
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 21:12 »
Co do Lycry to jest to inna nazwa towarowa Spandexu (który jest tez nazwą towarową), albo, u nas, elastanu. Ogólnie to rozciągliwe ubrania z  poliamidu, czy poliestru to to samo. Jak się rozciąga, jest cienkie i jest sztuczne to można nazywać to Lycra.

Uhmm... Czyli chyba jeżdżę w lycrze, tylko jakieś no-nameowej ;P

A muszę odświeżyć garderobę pampersów, bo już większość wysiedziana mocno... ktoś wie, czy Crane dalej jest znośnej jakości?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 21:23 »
Nie czepiałem się, zwyczajnie zastanowiło mnie, że da się zrzucać winę za błędy na brak dobrze dostępnej wiedzy. A, z Pacanowa jest 25,5 km do Buska Zdroju, gdzie jest dworzec PKP, więc nie trzeba siadać i czekać na zmiłowanie, ani przeciskać przez ból. Może następnym razem się przyda ;)

Nie Mistrzu - chciałeś się do mnie przychrzanić i to zrobiłeś, tylko o to by mi dogryźć w Twojej wypowiedzi chodziło i widać to na kilometr po złośliwościach jakie tu wstawiasz pod moim adresem. I dla Twojej wiedzy - Busko-Zdrój to jest poboczna linia kolejowa, gdzie są trzy pociągi dziennie na krzyż, 6h czekania na kolejny to już opcja jak się naprawdę jechać nie da, podobnie i Tarnobrzeg. A kontuzja rzadko łapie w sposób zero-jedynkowy, mocno to mnie boleć zaczęło dopiero w końcówce.

Gadanie o dobrze dostępnej wiedzy w tamtych czasach- to są zwykłe bajki. 15 lat temu (z tego czasu jest ten wątek) to nie była wcale dobrze dostępna wiedza, a siedziałem na forach i grupach rowerowych dużo głębiej od Ciebie i na taką wiedzę nie trafiłem. Dostępne to były informacje o prostych ustawieniach typu KOPS (tak mniej więcej miałem ustawione wtedy bloki) na ultra często nie działają jak powinny. Inny kąt ma kolano na lemondce, inny na normalnym chwycie itd, zmiennych jest mnóstwo, książkę o tym można napisać.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4625
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.

Tylko weź pod uwagę, że większość tych wątków o problemach piszą ludzie niezaawansowani w temacie, których problemy wynikają z reguły z nieznajomości sprzętu. Ja od kilku lat praktycznie nie mam żadnych problemów, od czasu do czasu jakąś mapę wgram i tyle. Wszystko działa jak powinno i nic się nie dzieje. To samo na wyścigach - problemy z Garminami mają prawie zawsze ludzie słabo ogarniający ten sprzęt. Np. nie skrócą śladu do 10tys punktów, a później narzekają, że Garmin ich załatwił i z niewiadomych przyczyn przestał nawigować ;).

Poza tym ten sprzęt jednak "dojrzewa" wraz z wieloletnim doświadczeniem firm go robiących, coraz rzadziej się trafiają spektakularne wpadki. Ryzykowne jest jedynie kupowanie bardzo świeżych modeli, bo wiele rzeczy wychodzi dopiero jak je zaczną używać tysiące użytkowników, a nie garstka testerów. Dlatego przymierzając się do nowych modeli lepiej poczekać z pół roku, poczytać opinie, poczekać aż załatają wszystkie dziury. Ale opinie na forach też są mało wiarygodne, też trzeba je odpowiednio filtrować, bo właśnie piszą je w dużej większości ludzie, których problemy ze sprzętem wynikają z ich własnych błędów, widzę to jak czytam wiele opinii o modelach, które sam używam. To samo widać na naszym forum, ludzie dobrze ogarniający sprzęt rzadko mają z nim problemy, znają dobrze urządzenia, jak im cos niestandardowego wyskakuje to wiedzą z czego to wynika.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2012
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 06:14 »
A to z Garminami są jakieś problemy?
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.

A to z Garminami są jakieś problemy?  Może jestem w czepku urodzony :)  Garmin nie zawiódł mnie nigdy, telefon już wiele razy.
To jest urządzenie do nawigacji...nie trzeba na tym nic robić.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2952
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 09:52 »
A to z Garminami są jakieś problemy?
Stare turystyki wymagały nauczenia się obsługi. Ale jak ktoś narzeka na nowe Edge, to przepraszam, ale i ze smartfonem będzie miał problemy...

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5803
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
"No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 10:00 »
Są, są… wystarczy poczytać historie choćby Hipka. Oczywiście, polityka Garmina jest taka, że wymieniają urządzenie wadliwe na nowe (zwykle) - sam z tego już raz skorzystałem. Właśnie w odniesieniu do Edge.

Jeździłem długo, bo kilka lat na smartfonie i płatnej wersji RideWithGPS. Właśnie bateriożerność była głównym powodem do podjęcia decyzji o zmianie. No, i jeszcze nieodporność na wodę (bo używałem iPhone 5, a potem 8). Mimo wodoodpornego case’a fontanna wody spod tira na BBT zabiła mi telefon (a ściślej gniazdo ładowania) na 200 km przed metą. Najpewniej to, że jechał w ulewie od 600 km też miało znaczenie.. tak czy siak, jeśli używasz starego smartfona, musisz się z takimi niedogodnościami liczyć.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2952
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 10:06 »
Garmina jest taka, że wymieniają urządzenie wadliwe na nowe (zwykle) - sam z tego już raz skorzystałem. Właśnie w odniesieniu do Edge.
No, ale tu kwestia była wady samego urządzenia, a nie charakterystyki ogólnej modelu. Np. pomimo posiadania Oregona od wielu lat, jego charakterystykę nawigacyjną dopiero poznaję i...wolę jednak Edge'a pomimo jego ograniczeń np. co do ilości wyświetlanych pól na widoku mapy, czy gorszej baterii. Na jakieś ultra czy wyprawę bym go nie zabrał, ale na wyjazd do kilku dni ze wspomaganiem powerbankiem - jak najbardziej.

No, ale o gaciach mieliśmy rozmawiać!
Nie jeżdżę, nie lubię lycry, ale możecie mnie przekonać  ;D

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5803
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:12 »
O gaciach spoko... na maratony, które zresztą jeżdżę coraz rzadziej, czy na ustawki szosowe ubieram się obcisłe, bo...,  jest, przynajmniej mnie, wygodniej. Na gravelu jeźdżę różnie. Zwykle bardziej cywilnie, nawet na całodzienne trasy (jak z KBR jeździmy po Polsce, dzienne dystanse pod 100 km, więc przy ultra to pikuś) ubieram się na lekko. Szorty, jakaś luźna koszulka (choć w tych zwykle brakuje kieszonki na telefon).

Wkrótce dojdzie pewnie do sytuacji, że zrobię sobie koszulę z kołnierzykiem, jak swego czasu Pająk (ktoś wie, co z nim, dawno go nie widziałem tutaj)... do pracy w sumie też zacząłem tak, a nie w obcisłym jeździć.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:29 »
No, ale tu kwestia była wady samego urządzenia, a nie charakterystyki ogólnej modelu. Np. pomimo posiadania Oregona od wielu lat, jego charakterystykę nawigacyjną dopiero poznaję i...wolę jednak Edge'a pomimo jego ograniczeń np. co do ilości wyświetlanych pól na widoku mapy, czy gorszej baterii. Na jakieś ultra czy wyprawę bym go nie zabrał, ale na wyjazd do kilku dni ze wspomaganiem powerbankiem - jak najbardziej.
Edge jest po prostu bardziej zaawansowanym urządzeniem od turystycznych nawigacji, ma sporo więcej funkcji. Da się i na długich wyprawach czy maratonach tego używać, choć jest to bardziej kłopotliwe ze względu na zasilanie.
No, ale o gaciach mieliśmy rozmawiać!
Nie jeżdżę, nie lubię lycry, ale możecie mnie przekonać  ;D

Dla większości osób lycra jest zwyczajnie sporo wygodniejsza. Pozwala w najbardziej optymalny sposób przełożyć siłę mięśni na prędkość i dlatego tak jeżdżą zawodowi kolarze. Jeżdżę na krótsze trasy po mieście w normalnym ubraniu i to dla mnie zupełnie inny poziom komfortu niż dedykowane rowerowe ciuchy. A ciuchy rowerowe z wysokiej półki to już  w ogóle jak druga skóra, praktycznie się tego nie czuje na ciele, świetnie przylega i świetnie oddycha.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1799
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:44 »
Ale jak ktoś narzeka na nowe Edge, to przepraszam, ale i ze smartfonem będzie miał problemy...

To bym raczej do smartwatch'a przyrównywał  ::)
Ekran taki, że bez lupy nie podchodź... mapę zmienić trudno, może precyzja lepsza, niż na telefonie.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2796
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:57 »
ciuchy rowerowe z wysokiej półki to już  w ogóle jak druga skóra, praktycznie się tego nie czuje na ciele, świetnie przylega i świetnie oddycha.

Od dawna używam spodenek z wyższej półki, m.in. Endura, Castelli, Giordana, Assos, itp. i nie potwierdzam tak daleko idącej idealizacji. Dobre do codziennej jazdy po mieście i w tym celu je używam.

Na dłuższy wyjazd nie zabrałbym tego rodzaju odzieży.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 13:38 »
Od dawna używam spodenek z wyższej półki, m.in. Endura, Castelli, Giordana, Assos, itp. i nie potwierdzam tak daleko idącej idealizacji. Dobre do codziennej jazdy po mieście i w tym celu je używam.

Na dłuższy wyjazd nie zabrałbym tego rodzaju odzieży.

Ale czytając Twoje wypowiedzi Pablo należy pamiętać, że dla Ciebie najważniejszym kryterium jest bycie innym niż wszyscy :lol:. Więc nawet jak trafisz na perfekcyjny strój, ale owego stroju będzie używać tysiąc innych ludzi (szczególnie tych z Gassów) - to od razu będziesz kręcić nosem  :lol:.
Tak więc takie wypowiedzi traktuję w kategoriach humorystycznych. To, że lajkra jest najwygodniejsza dla zdecydowanej większości ludzi jeżdżących dużo to jest oczywista oczywistość, wystarczy spojrzeć jaki odsetek ludzi jedzie na długich wyścigach (i nie tylko długich) w tego typu strojach. Jeszcze w terenie trafia się ileś osób luźno ubranych, bo jazda po terenie ma inną charakterystykę (często zmienia się pozycję na siodle itd.), ale na szosie, gdzie siedzi się ciągle w tej samej pozycji, a nogi idą węziej, jest to zwyczajnie wygodne. I to samo dotyczy mnóstwa sportów - to samo jest w bieganiu czy pływaniu.

I nie z powodu marketingu tego ludzie używają, a zwykłej wygody. I to godząc się z aspektami "społecznymi", bo ciągle w iluś miejscach taki strój jest uznawany za "pedalski" itd. Ja na to mam głęboko wywalone, kiedyś robiłem nawet furorę na lotnisku w Kairze, pełnym arabskich "szejków" ubranych w długie sukmany, ja stanowiłem do nich idealny kontrast w klasycznym kolarskim stroju  ;)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9110
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Ale się śmietnik zrobił :P
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.
Mam Etrexa 30. Biewiele używany kosztował około 400 zł, było to jakieś 8 lat temu. Nie planuję zmieniać.

Nic nie kombinuję, wgrałem mapy, poustawiałem jak chciałem i od dawna nic nie ruszam. Tworzenie śladów jest proste. Główna zaleta to długi czas działania - na asfalcie wystarcza na 500 km turystycznej jazdy, a może i więcej - białe Eneloopy. Cały czas mam wyświetlone gdzie jechać i o to głównie chodzi.

Telefon jest przydatny do przeglądania mapy w razie zmiany planów, bo mój Garmin jest do tego zbyt wolny i toporny.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9110
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Teraz trochę na temat. Aktualnie używam bokserek poliestrowych i do tego krótkich spodenek bez podszewki z tego samego materiału. Te co mam to piłkarskie spodenki treningowe, czy jakieś do koszykówki.

Lubię zwykłe spodenki nie tylko dlatego, że nie sugerują orientacji, ale mają też kieszenie. Jeśli mają.. bo takich bez kieszeni, to ja nawet nie chcę Wadą może być dodatkowa warstwa materiału, co da się odczuć, gdy jest bardzo gorąco. Może to być też zaleta, bo jak dla mnie lycry są zdecydowanie zbyt przewiewne z przodu.

Wkładka jest dla francuskich piesków. Używając Brooksa B17 w ogóle nie odczuwam potrzeby wkładki.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum