Autor Wątek: "No Lycra No Strava No Problems"  (Przeczytany 4246 razy)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2792
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
"No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 13:32 »
Czy ktoś z Was używa może spodenek spod znaku "No Lycra No Strava No Problems"?

SQ-Short ONE10 BLK

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 13:59 »
Pablo widzę coraz mocniej rozpoczyna krucjatę przeciwko lajkrze, bolą go ludzie w Gassach, boli go Strava  ;)

Tylko warto mieć na uwadze, czym się zakończyła prowadzona tutaj przez niego długimi latami krucjata przeciwko GPS-om, wyśmiewając je na wszelkie sposoby, zarzekał się, że "nigdy i przenigdy" tego nie użyje - a teraz sam jest użytkownikiem Garmina  :lol:

Tak więc analogicznie Pablo - czekamy kiedy wreszcie zaczniesz jeździć w pełnej lajkrze!  ;)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2792
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 14:09 »
Czy ktoś z Was używa może spodenek spod znaku "No Lycra No Strava No Problems"?

SQ-Short ONE10 BLK


Pierwsze z brzegu zdjęcie produktu z sieci.

Pablo widzę coraz mocniej rozpoczyna krucjatę przeciwko lajkrze, bolą go ludzie w Gassach, boli go Strava  ;)

Tylko warto mieć na uwadze, czym się zakończyła prowadzona tutaj przez niego długimi latami krucjata przeciwko GPS-om, wyśmiewając je na wszelkie sposoby, zarzekał się, że "nigdy i przenigdy" tego nie użyje - a teraz sam jest użytkownikiem Garmina  :lol:

Tak więc analogicznie Pablo - czekamy kiedy wreszcie zaczniesz jeździć w pełnej lajkrze!  ;)

Pomidor!

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 14:36 »
Pomidor!
Tak łatwo to się nie wykręcisz, ja mam dobrą pamięć Pablo  ;)
Przy czym nieskromnie tu muszę dodać, że to ja jestem współodpowiedzialny za przekonanie Cię do Garmina. Dzięki niezliczonym dyskusjom, katorżniczej pracy u podstaw udało się skruszyć nawet taki beton jak Ty  :P

Więc może i na lajkrę przyjdzie czas? To zaczynamy edukację, tu masz filmik czego na rowerze zakładać nie można:


Tak więc musisz uważać, bo te Twoje stroje to tak coś pośredniego pomiędzy lajkrą, a strojem gwiazdy rocka  :P

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5802
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Michał, ale ja też tu gdzieś widziałem Twoje posty, że spd Ci nie odpowiada…

;)
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 287
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 18.05.2018
Michał, ale ja też tu gdzieś widziałem Twoje posty, że spd Ci nie odpowiada…

;)

Chyba o tym wątku mowa:
https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=99.msg608#msg608
"Jest tylko cienka czerwona między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Michał, ale ja też tu gdzieś widziałem Twoje posty, że spd Ci nie odpowiada…

Tylko to zupełnie inne sprawy, podstawowa różnica jest taka, że ja wyrażałem opinie na podstawie jazdy w SPD, a nie na podstawie własnych uprzedzeń jak robi Pablo. Do SPD się początkowo zniechęciłem, bo jeżdżąc w tym systemie nabawiłem się poważnej kontuzji, więc i nie dziwne że byłem wtedy krytyczny. Tylko to było ponad 10 lat temu, gdy dostęp do wiedzy w temacie był niewielki, a fitting dopiero raczkował.

I wraz z nabywaniem wiedzy w temacie zrozumiałem, że kontuzję wywołało nie tyle SPD, co jego złe ustawienie. Bo z tym systemem trzeba mocno uważać w tym zakresie, bo fixuje na stałe ustawienie - czy to dobre czy złe.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 503
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 16:51 »
Nie rozumiem tłumaczenia nabawienia się kontuzji słabym dostępem do wiedzy o ustawieniu bloków - każdy sklep sprzedający bloki , m. in. te z brakiem luzu (a z twojej wypowiedzi o 'fixowaniu' ustawienia na stałe wnioskuję, że używałeś właśnie takich bez luzu, bo reszta dopuszcza pewien zakres ruchu na boki) jest w stanie wytłumaczyć jak działa brak luzu i jak ważne jest odpowiednie ustawienie bloku. 10 lat temu bloki i pedały zatrzaskowe były sprzedawane przez sklepy bardziej wyspecjalizowane w aspekcie sportowym jazdy rowerowej, gdzie poziom wiedzy przewyższał sklepy bardziej 'ogólne' (z ofertą skierowaną ku 'ogólnemu' klientowi i w których bloki były bardzo rzadko dostępne). Jeśli zaopatrywałeś się w zatrzaskowe pedały i bloki w sklepach stacjonarnych wiedza była dostępna. W przypadku zakupu ich drogą internetową wiedza o odpowiednim ustawieniu była jeszcze łatwiejsza do znalezienia - to były okolice roku 2011, ale zatrzaski nie były żadnym novum. Podobnie z serwisami - nie wierzę, że żaden nie posiadał wiedzy o ustawieniu bloków - może nie każdy garaż naprawiający składaki, ale zdecydowanie każdy mechanik pracujący z szosówkami taką wiedzę posiadał i dzielił się nią nieodpłatnie.
Poza tym kontuzja nie pojawia się od razu - organizm ostrzega, że coś jest nie tak choćby bólem, czy drętwieniem. To nie jest jakaś tajemna wiedza, że jak boli to trzeba się zainteresować dlaczego boli.
Fakt nabawienia się kontuzji to wina jedynie osoby lekceważącej ostrzeżenia własnego ciała lub braku chęci zasięgnięcia opinii bardziej doświadczonych ludzi - czegoś co było dostępne w momencie kupna, albo po niedługich poszukiwaniach.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 17:16 »
Jak kulą w płot - używałem bloków SPD, które mają bardzo duży luz roboczy, buty i pedały kupowałem w renomowanym sklepie Gianta i nikt się żadnymi ustawieniami nie przejmował, ustawili byle co i gotowe, w ogóle nie patrząc na ustawienie stopy względem bloku (a tak się ustawia bloki). I nie była to w ówczesnych czasach żadna wiedza powszechna. Jak Ci się wydaje, że każdy sprzedawca w sklepie sobie zdawał z tego sprawę - to jesteś w grubym błędzie. Tak samo jest dzisiaj, w tej branży pracuje cała masa dyletantów, która ma umieć wciskać towar klientom, a nie znać się na takich niuansach. Natomiast jest o niebo więcej wiedzy w sieci.

Kontuzji nabawiłem się na długiej trasie do Krakowa, oczywiście mogłem odpuścić wraz z bólem, ale ja się nie poddaję jak byle co boli. A nie miałem wówczas wiedzy w temacie, że zmiana ustawień może zmienić kwestie bólu. I SPD jest w tym względzie dużo groźniejsze od platform, bo fixuje ustawienie (nie na boki, tylko ustawienie stopy na pedale) i jak jest to złe ustawienie to się robią problemy.

I przede wszystkim - kolano może boleć z mnóstwa powodów, ja się bujałem z wieloma typami bólów i kontuzji, tak więc na długiej trasie 300km wcale nie jest tak prosto wpaść na to co ból wywołuje, że to akurat SPD, to dopiero po wielu jazdach na to wpadłem. To łatwo sobie tak pisać z perspektywy wielu lat i nie mając na koncie bardzo długich tras. Na trasach ultra (na jakiej mnie złapała ta kontuzja) - to mnóstwo osób z perfekcyjnie ustawionymi rowerami ma problemy z kolanami, bo długie godziny kręcenia robią swoje, mikro-bóle jakie prawie każdy odczuwa co jakiś czas to po 300-400km potrafią się zamienić się w mocny ból. I ustalenie co ból wywołało to bardzo trudna sprawa, 95% sukcesu w walce z kontuzją.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 503
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 17:36 »
"Nie poddaję się jak byle co boli" - no ok, na upór nie ma lekarstwa. Lekarstwa trzeba wtedy szukać np. na zniszczone kolana.

Sam zaczynałem używać SPD koło 2010 i nie było absolutnie żadnej trudności w zdobyciu wiedzy co do ważności ustawienia bloków, wystarczyło spytać w sklepie/poszukać na necie - kwestia przesuwania siodła przód-tył w celu wyrównania położenia rzepki względem osi pedału to tez nie była tajemna wiedza. W przypadku braku informacji lub chęci pomocy obsługi oficjalnego sklepy Gianta (wystarczyło spytać, bo może założyli, że kupujący wie co kupuje...) doprowadzenie do kontuzji i przeciskanie przez ból to tutaj wina wyłącznie uparstwa, a nie sprzętu ani braku dostępnych informacji.

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 1202
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 18:46 »
Tak :)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 19:06 »
doprowadzenie do kontuzji i przeciskanie przez ból to tutaj wina wyłącznie uparstwa, a nie sprzętu ani braku dostępnych informacji.

Daruj sobie już te przemądrzałe tekściki, bo od razu widać, że napisałeś tu tylko żeby się do mnie któryś raz  przychrzanić. Jak napisałem - ustalenie co wywołuje ból na długiej trasie to bardzo trudne zadanie. Wpaść na to, ze akurat to SPD odpowiada za to nie jest wcale tak oczywiście, w sytuacji, gdy na krótkich trasach ten ból nie występował (jak było ze mną). A bloki choć ustawione bez jakichkolwiek przymiarek były ustawione w neutralnej, mniej więcej środkowej pozycji, a nie skrajnej. Z całą swoją obecną sporą wiedzą w temacie na MRDP 2017 nie byłem w stanie zapobiec poważnej kontuzji achillesa, która wyeliminowała mnie z walki o pudło i do dziś nie wiem co ją wywołało, mam jedynie przypuszczenia, dalekie od pewności, więc odpuść sobie takie złote myśli.

Podobnie i kwestia ewentualnego wycofania się na trasie, wydaje Ci się, że to tylko kwestia uporu? Że po 200km będąc gdzieś pod Pacanowem to dzwonisz po znajomego i ten przyjeżdża? Siadasz i czekasz na zmiłowanie? Nie - jedziesz bo nie masz specjalnego wyjścia, to nie jest sport dla francuskich piesków, kontuzje i walka z bólem są jego nieodłączoną częścią.

Poprawne ustawienie roweru na trasach ultra to jest zupełnie inna bajka niż na zwykłe, turystyczne jeżdżenie, wiele ustawień zwykłych się nie sprawdza, bo pewne sprawy wychodzą dopiero po wielu godzinach na siodle. Nie ma wyścigu ultra, gdzie nie byłoby ludzi z kontuzjami, także tych doświadczonych ludzi. A i nawet posiadając dużą wiedzę w temacie można popełniać błędy. Np. w zeszłym roku fitter uzmysłowił mi, że mnóstwo butów ma nierówno wstawione szyny bloków, ustawiamy z pozoru to samo ustawienie śrub dla obu stóp, natomiast nie zdajemy sobie sprawy, że jest to ustawienie dla każdej stopy inne. I kto wpadnie na coś takiego, że w butach za 1000zł nierówno wstawili bloki? A taki niuans czasem wyznacza granicę pomiędzy bólem a jego brakiem.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1796
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 19:52 »
A czym właściwie jest ta 'lycra'? na pampersach piszą 100% polyester czy coś w tym stylu, czyli z czego robią lycrę i czym się różni?

A Garmin to shit okrutny - drogi, wygląda jak z lat 90", wymaga sporo roboty z aktualizacjami, i ma brzydkie mapy ;P W cenie jednej takiej nawigacji można kupić 5-6 badziewiofonów, zainstalować mapy.cz, mieć wywalone, czy ktoś je ukradnie z rowera czy nie, a jak je poczęstujemy siecią to nawet trasy z konta ściągną, jeśli coś sobie zapisaliśmy i mapy offline zaktualizują ;)

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5802
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Przepraszam, przywołane przeze mnie spdy Wilka były całkiem żartobliwie. Czepianie się go, przez pryzmat dawnych czasów uważam za całkowicie pozbawione sensu.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 503
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 20:50 »
Nie czepiałem się, zwyczajnie zastanowiło mnie, że da się zrzucać winę za błędy na brak dobrze dostępnej wiedzy. A, z Pacanowa jest 25,5 km do Buska Zdroju, gdzie jest dworzec PKP, więc nie trzeba siadać i czekać na zmiłowanie, ani przeciskać przez ból. Może następnym razem się przyda ;)



Co do Lycry to jest to inna nazwa towarowa Spandexu (który jest tez nazwą towarową), albo, u nas, elastanu. Ogólnie to rozciągliwe ubrania z  poliamidu, czy poliestru to to samo. Jak się rozciąga, jest cienkie i jest sztuczne to można nazywać to Lycra.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1796
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 21:12 »
Co do Lycry to jest to inna nazwa towarowa Spandexu (który jest tez nazwą towarową), albo, u nas, elastanu. Ogólnie to rozciągliwe ubrania z  poliamidu, czy poliestru to to samo. Jak się rozciąga, jest cienkie i jest sztuczne to można nazywać to Lycra.

Uhmm... Czyli chyba jeżdżę w lycrze, tylko jakieś no-nameowej ;P

A muszę odświeżyć garderobę pampersów, bo już większość wysiedziana mocno... ktoś wie, czy Crane dalej jest znośnej jakości?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 1 Lip 2021, 21:23 »
Nie czepiałem się, zwyczajnie zastanowiło mnie, że da się zrzucać winę za błędy na brak dobrze dostępnej wiedzy. A, z Pacanowa jest 25,5 km do Buska Zdroju, gdzie jest dworzec PKP, więc nie trzeba siadać i czekać na zmiłowanie, ani przeciskać przez ból. Może następnym razem się przyda ;)

Nie Mistrzu - chciałeś się do mnie przychrzanić i to zrobiłeś, tylko o to by mi dogryźć w Twojej wypowiedzi chodziło i widać to na kilometr po złośliwościach jakie tu wstawiasz pod moim adresem. I dla Twojej wiedzy - Busko-Zdrój to jest poboczna linia kolejowa, gdzie są trzy pociągi dziennie na krzyż, 6h czekania na kolejny to już opcja jak się naprawdę jechać nie da, podobnie i Tarnobrzeg. A kontuzja rzadko łapie w sposób zero-jedynkowy, mocno to mnie boleć zaczęło dopiero w końcówce.

Gadanie o dobrze dostępnej wiedzy w tamtych czasach- to są zwykłe bajki. 15 lat temu (z tego czasu jest ten wątek) to nie była wcale dobrze dostępna wiedza, a siedziałem na forach i grupach rowerowych dużo głębiej od Ciebie i na taką wiedzę nie trafiłem. Dostępne to były informacje o prostych ustawieniach typu KOPS (tak mniej więcej miałem ustawione wtedy bloki) na ultra często nie działają jak powinny. Inny kąt ma kolano na lemondce, inny na normalnym chwycie itd, zmiennych jest mnóstwo, książkę o tym można napisać.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4617
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.

Tylko weź pod uwagę, że większość tych wątków o problemach piszą ludzie niezaawansowani w temacie, których problemy wynikają z reguły z nieznajomości sprzętu. Ja od kilku lat praktycznie nie mam żadnych problemów, od czasu do czasu jakąś mapę wgram i tyle. Wszystko działa jak powinno i nic się nie dzieje. To samo na wyścigach - problemy z Garminami mają prawie zawsze ludzie słabo ogarniający ten sprzęt. Np. nie skrócą śladu do 10tys punktów, a później narzekają, że Garmin ich załatwił i z niewiadomych przyczyn przestał nawigować ;).

Poza tym ten sprzęt jednak "dojrzewa" wraz z wieloletnim doświadczeniem firm go robiących, coraz rzadziej się trafiają spektakularne wpadki. Ryzykowne jest jedynie kupowanie bardzo świeżych modeli, bo wiele rzeczy wychodzi dopiero jak je zaczną używać tysiące użytkowników, a nie garstka testerów. Dlatego przymierzając się do nowych modeli lepiej poczekać z pół roku, poczytać opinie, poczekać aż załatają wszystkie dziury. Ale opinie na forach też są mało wiarygodne, też trzeba je odpowiednio filtrować, bo właśnie piszą je w dużej większości ludzie, których problemy ze sprzętem wynikają z ich własnych błędów, widzę to jak czytam wiele opinii o modelach, które sam używam. To samo widać na naszym forum, ludzie dobrze ogarniający sprzęt rzadko mają z nim problemy, znają dobrze urządzenia, jak im cos niestandardowego wyskakuje to wiedzą z czego to wynika.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2012
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 06:14 »
A to z Garminami są jakieś problemy?
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.

A to z Garminami są jakieś problemy?  Może jestem w czepku urodzony :)  Garmin nie zawiódł mnie nigdy, telefon już wiele razy.
To jest urządzenie do nawigacji...nie trzeba na tym nic robić.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2927
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 09:52 »
A to z Garminami są jakieś problemy?
Stare turystyki wymagały nauczenia się obsługi. Ale jak ktoś narzeka na nowe Edge, to przepraszam, ale i ze smartfonem będzie miał problemy...

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5802
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
"No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 10:00 »
Są, są… wystarczy poczytać historie choćby Hipka. Oczywiście, polityka Garmina jest taka, że wymieniają urządzenie wadliwe na nowe (zwykle) - sam z tego już raz skorzystałem. Właśnie w odniesieniu do Edge.

Jeździłem długo, bo kilka lat na smartfonie i płatnej wersji RideWithGPS. Właśnie bateriożerność była głównym powodem do podjęcia decyzji o zmianie. No, i jeszcze nieodporność na wodę (bo używałem iPhone 5, a potem 8). Mimo wodoodpornego case’a fontanna wody spod tira na BBT zabiła mi telefon (a ściślej gniazdo ładowania) na 200 km przed metą. Najpewniej to, że jechał w ulewie od 600 km też miało znaczenie.. tak czy siak, jeśli używasz starego smartfona, musisz się z takimi niedogodnościami liczyć.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2927
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 10:06 »
Garmina jest taka, że wymieniają urządzenie wadliwe na nowe (zwykle) - sam z tego już raz skorzystałem. Właśnie w odniesieniu do Edge.
No, ale tu kwestia była wady samego urządzenia, a nie charakterystyki ogólnej modelu. Np. pomimo posiadania Oregona od wielu lat, jego charakterystykę nawigacyjną dopiero poznaję i...wolę jednak Edge'a pomimo jego ograniczeń np. co do ilości wyświetlanych pól na widoku mapy, czy gorszej baterii. Na jakieś ultra czy wyprawę bym go nie zabrał, ale na wyjazd do kilku dni ze wspomaganiem powerbankiem - jak najbardziej.

No, ale o gaciach mieliśmy rozmawiać!
Nie jeżdżę, nie lubię lycry, ale możecie mnie przekonać  ;D

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5802
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:12 »
O gaciach spoko... na maratony, które zresztą jeżdżę coraz rzadziej, czy na ustawki szosowe ubieram się obcisłe, bo...,  jest, przynajmniej mnie, wygodniej. Na gravelu jeźdżę różnie. Zwykle bardziej cywilnie, nawet na całodzienne trasy (jak z KBR jeździmy po Polsce, dzienne dystanse pod 100 km, więc przy ultra to pikuś) ubieram się na lekko. Szorty, jakaś luźna koszulka (choć w tych zwykle brakuje kieszonki na telefon).

Wkrótce dojdzie pewnie do sytuacji, że zrobię sobie koszulę z kołnierzykiem, jak swego czasu Pająk (ktoś wie, co z nim, dawno go nie widziałem tutaj)... do pracy w sumie też zacząłem tak, a nie w obcisłym jeździć.
Absurdalny Eli

Hipek: "Żyjemy w dzikim kraju, ... w którym, co najważniejsze, jeśli nie wolno, ale bardzo się chce, to można."

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:29 »
No, ale tu kwestia była wady samego urządzenia, a nie charakterystyki ogólnej modelu. Np. pomimo posiadania Oregona od wielu lat, jego charakterystykę nawigacyjną dopiero poznaję i...wolę jednak Edge'a pomimo jego ograniczeń np. co do ilości wyświetlanych pól na widoku mapy, czy gorszej baterii. Na jakieś ultra czy wyprawę bym go nie zabrał, ale na wyjazd do kilku dni ze wspomaganiem powerbankiem - jak najbardziej.
Edge jest po prostu bardziej zaawansowanym urządzeniem od turystycznych nawigacji, ma sporo więcej funkcji. Da się i na długich wyprawach czy maratonach tego używać, choć jest to bardziej kłopotliwe ze względu na zasilanie.
No, ale o gaciach mieliśmy rozmawiać!
Nie jeżdżę, nie lubię lycry, ale możecie mnie przekonać  ;D

Dla większości osób lycra jest zwyczajnie sporo wygodniejsza. Pozwala w najbardziej optymalny sposób przełożyć siłę mięśni na prędkość i dlatego tak jeżdżą zawodowi kolarze. Jeżdżę na krótsze trasy po mieście w normalnym ubraniu i to dla mnie zupełnie inny poziom komfortu niż dedykowane rowerowe ciuchy. A ciuchy rowerowe z wysokiej półki to już  w ogóle jak druga skóra, praktycznie się tego nie czuje na ciele, świetnie przylega i świetnie oddycha.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1796
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:44 »
Ale jak ktoś narzeka na nowe Edge, to przepraszam, ale i ze smartfonem będzie miał problemy...

To bym raczej do smartwatch'a przyrównywał  ::)
Ekran taki, że bez lupy nie podchodź... mapę zmienić trudno, może precyzja lepsza, niż na telefonie.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2792
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 12:57 »
ciuchy rowerowe z wysokiej półki to już  w ogóle jak druga skóra, praktycznie się tego nie czuje na ciele, świetnie przylega i świetnie oddycha.

Od dawna używam spodenek z wyższej półki, m.in. Endura, Castelli, Giordana, Assos, itp. i nie potwierdzam tak daleko idącej idealizacji. Dobre do codziennej jazdy po mieście i w tym celu je używam.

Na dłuższy wyjazd nie zabrałbym tego rodzaju odzieży.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 2 Lip 2021, 13:38 »
Od dawna używam spodenek z wyższej półki, m.in. Endura, Castelli, Giordana, Assos, itp. i nie potwierdzam tak daleko idącej idealizacji. Dobre do codziennej jazdy po mieście i w tym celu je używam.

Na dłuższy wyjazd nie zabrałbym tego rodzaju odzieży.

Ale czytając Twoje wypowiedzi Pablo należy pamiętać, że dla Ciebie najważniejszym kryterium jest bycie innym niż wszyscy :lol:. Więc nawet jak trafisz na perfekcyjny strój, ale owego stroju będzie używać tysiąc innych ludzi (szczególnie tych z Gassów) - to od razu będziesz kręcić nosem  :lol:.
Tak więc takie wypowiedzi traktuję w kategoriach humorystycznych. To, że lajkra jest najwygodniejsza dla zdecydowanej większości ludzi jeżdżących dużo to jest oczywista oczywistość, wystarczy spojrzeć jaki odsetek ludzi jedzie na długich wyścigach (i nie tylko długich) w tego typu strojach. Jeszcze w terenie trafia się ileś osób luźno ubranych, bo jazda po terenie ma inną charakterystykę (często zmienia się pozycję na siodle itd.), ale na szosie, gdzie siedzi się ciągle w tej samej pozycji, a nogi idą węziej, jest to zwyczajnie wygodne. I to samo dotyczy mnóstwa sportów - to samo jest w bieganiu czy pływaniu.

I nie z powodu marketingu tego ludzie używają, a zwykłej wygody. I to godząc się z aspektami "społecznymi", bo ciągle w iluś miejscach taki strój jest uznawany za "pedalski" itd. Ja na to mam głęboko wywalone, kiedyś robiłem nawet furorę na lotnisku w Kairze, pełnym arabskich "szejków" ubranych w długie sukmany, ja stanowiłem do nich idealny kontrast w klasycznym kolarskim stroju  ;)

Online Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9096
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Ale się śmietnik zrobił :P
Zawsze mnie kusiło posiadanie Garmina. Pomijając cenę. Jak patrzę na wątki poświęcone walce z mapami, ograniczeniami, aktualizacjami i zrobieniem czegoś nas tym sprzęcie. To mi ochota maleje. Szczególnie, że przeciętny smartfon rozwala te problemy w minutę. Na koniec dochodzę do wniosku, że jedyną jego przewaga jest oszczędność energii.
Mam Etrexa 30. Biewiele używany kosztował około 400 zł, było to jakieś 8 lat temu. Nie planuję zmieniać.

Nic nie kombinuję, wgrałem mapy, poustawiałem jak chciałem i od dawna nic nie ruszam. Tworzenie śladów jest proste. Główna zaleta to długi czas działania - na asfalcie wystarcza na 500 km turystycznej jazdy, a może i więcej - białe Eneloopy. Cały czas mam wyświetlone gdzie jechać i o to głównie chodzi.

Telefon jest przydatny do przeglądania mapy w razie zmiany planów, bo mój Garmin jest do tego zbyt wolny i toporny.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Online Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9096
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Teraz trochę na temat. Aktualnie używam bokserek poliestrowych i do tego krótkich spodenek bez podszewki z tego samego materiału. Te co mam to piłkarskie spodenki treningowe, czy jakieś do koszykówki.

Lubię zwykłe spodenki nie tylko dlatego, że nie sugerują orientacji, ale mają też kieszenie. Jeśli mają.. bo takich bez kieszeni, to ja nawet nie chcę Wadą może być dodatkowa warstwa materiału, co da się odczuć, gdy jest bardzo gorąco. Może to być też zaleta, bo jak dla mnie lycry są zdecydowanie zbyt przewiewne z przodu.

Wkładka jest dla francuskich piesków. Używając Brooksa B17 w ogóle nie odczuwam potrzeby wkładki.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Wkładka jest dla francuskich piesków. Używając Brooksa B17 w ogóle nie odczuwam potrzeby wkładki.

Święta prawda.
Brooks + spodenki z lycry (takie do biegania) to dla mnie komfort na rowerze.

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 1202
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 5 Lip 2021, 16:37 »
Bo te Brooksy to dla francuskich piesków są.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wkładka jest dla francuskich piesków. Używając Brooksa B17 w ogóle nie odczuwam potrzeby wkładki.

Święta prawda.
Brooks + spodenki z lycry (takie do biegania) to dla mnie komfort na rowerze.

To tak wygląda jak się jeździ 100-200km góra  ;)
Pamiętam jak to Ricardo (który rzadko ma problemy z siedzeniem) jechał na Wiśle. Maraton terenowy - to zabrał luźne spodenki terenowe. I do Warszawy tak tyłek skasował, że szybko odpuścił "terenową stylówkę" i drugą część trasy już w klasycznych spodenkach rowerowych jechał :P

Z jakiegoś powodu Brooksy czy luźne spodenki na długich dystansach nie są popularne, bardzo niewielki odsetek ludzi je stosuje. Klasyczne Brooksy typu B-17 to są siodła na dość wyprostowaną sylwetkę, wtedy to coś wnosi jak spora część ciężaru ciała się na siedzeniu opiera. A przy sportowej geometrii ciężar się rozkłada inaczej i nie ma potrzeby tak silnego podparcia samego siedzenia.

Offline jendrzych

  • Pośledni sort.
  • Wiadomości: 726
  • Miasto: Wolsztyn
  • Na forum od: 11.11.2012
    • Hamakadabra!
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 5 Lip 2021, 22:51 »
A to nie tak, że przy długich dystansach lajkra jest lepszym wyborem, bo generuje mniej otarć, niż luźne spodenki? Coś w rodzaju problemu biegaczy z otartymi sutkami od koszulek?
Jeżdżę do 100 km w Endura Hummvee, ale czuję, że gdybym miał ciągnąć dalej, to luźne, ocierające o udo nogawki mogłyby stanowić poważny problem.

Online Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9096
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
To tak wygląda jak się jeździ 100-200km góra  ;)
Pamiętam jak to Ricardo (który rzadko ma problemy z siedzeniem) jechał na Wiśle. Maraton terenowy - to zabrał luźne spodenki terenowe. I do Warszawy tak tyłek skasował, że szybko odpuścił "terenową stylówkę" i drugą część trasy już w klasycznych spodenkach rowerowych jechał
W zeszłym tygodniu przejechałem z pełnym bagażem 167 km, z czego około połowy szutrami i lekkim terenem. Brooks B17, bokserki, zwykłe poliestrowe spodenki i zero otarć. Nawet przez moment nie miałem uczucia dyskomfortu.

Może coś z tymi spodenkami Ricardo było nie tak? Bokserki raczej powinny być nieruchome, więc nie widzę powodów do otarć. Chyba, że pojawiły jakieś inne problemy.

Z jakiegoś powodu Brooksy czy luźne spodenki na długich dystansach nie są popularne, bardzo niewielki odsetek ludzi je stosuje. Klasyczne Brooksy typu B-17 to są siodła na dość wyprostowaną sylwetkę, wtedy to coś wnosi jak spora część ciężaru ciała się na siedzeniu opiera. A przy sportowej geometrii ciężar się rozkłada inaczej i nie ma potrzeby tak silnego podparcia samego siedzenia.
Powyżej 200 km rzeczywiście typowe spodenki rowerowe będą bezpieczniejszym rozwiązaniem. Przy równej, wysokiej kadencji będą mniej wadzić. Ich zalety nieco niwelują jednak bokserki bez, których nie lubię jeździć.

Do turystyki jak dla mnie jednak cywilne wygrywają ze względu na kieszenie i wygląd - trzeba się dobrze prezentować
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 5 Lip 2021, 23:13 »
A to nie tak, że przy długich dystansach lajkra jest lepszym wyborem, bo generuje mniej otarć, niż luźne spodenki? Coś w rodzaju problemu biegaczy z otartymi sutkami od koszulek?
Jeżdżę do 100 km w Endura Hummvee, ale czuję, że gdybym miał ciągnąć dalej, to luźne, ocierające o udo nogawki mogłyby stanowić poważny problem.

Między innymi to.
Poza tym lepsze dopasowanie wkładki do ciała, dlatego nawet wiele kobiet jeździ w bibsach, czyli spodenkach z szelkami, które powodują, że wkładka mniej się rusza względem ciała.

Do turystyki jak dla mnie jednak cywilne wygrywają ze względu na kieszenie i wygląd - trzeba się dobrze prezentować
Coś już widzę z obiegu sprzętowego wypadłeś  ;)
Hitem ostatnich 2-3 lat są spodenki lajkrowe z kieszeniami właśnie:

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2927
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 6 Lip 2021, 00:04 »
Ja nie jeżdżę >200 km, więc jeżdżę w endurach humvee w wersji pełnej lub z odpiętymi nogawkami, już zależy od temperatury. Ale pod spód koniecznie przylegające bokserki, bo jakikolwiek luz, to jednak dramat dla tyłka zazwyczaj. Do obcisłych strojów z wkładką się jeszcze nie przekonałem, ale jak już nawet w spd jeżdżę, to wszystko przede mną, skoro można kupić obcisłe z kieszeniami :lol:

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2792
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 6 Lip 2021, 22:09 »
Może coś z tymi spodenkami Ricardo było nie tak? Bokserki raczej powinny być nieruchome, więc nie widzę powodów do otarć. Chyba, że pojawiły jakieś inne problemy.

W przypadku bokserek, oprócz odpowiedniej "obcisłości", są jeszcze dwie kluczowe kwestie:
- szwy - nie mogą przebiegać w miejscu styku z siodłem oraz w innych, wrażliwych miejscach,
- odprowadzanie wilgoci - bokserki wełniane, sprawdzą się zdecydowanie lepiej niż tzw. "oddychające", o bawełnianych nie wspominając

W przypadku jazdy bez wkładki, warto też dobrać twardość siodła.

Do turystyki jak dla mnie jednak cywilne wygrywają ze względu na kieszenie i wygląd - trzeba się dobrze prezentować

Kieszenie w spodniach podczas jazdy to się chyba słabo sprawdzają. Za to wygląd, oraz radzenie sobie z przeróżnymi niewygodami, są zdecydowanie na plus dla odzieży typowo turystycznej.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4617
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Jeżdżę na twardych siodłach bez wkładek. Czasami 12h w siodle. Spodnie turystyczne krótkie lub długie lub Endura Singletrack. Problemów nie doświadczyłem. Spodenki kolarskie leżą w szafie. Nie widzę potrzeby ich używania w turystyce, widzę za to ogromna przewagę ciuchów turystycznych. Nie wypowiadam się odnoście maratonów rowerowych, bo z jazdą turystyczną nie mają nic wspólnego.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1796
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 6 Lip 2021, 23:05 »
Co Wy macie za przeproszeniem dupy z tytanu, że dajecie radę bez pampersa? Mnie po 120-150km tak naparza tyłek, że co chwila pedałuję na stojąco, albo wychylając się na boki - jadąc z wkładką.
Bez, nie ujechałbym nawet 50, chyba, że co 5km mocne piwo...

I nie mam tu na myśli obtarć, bo te mi się raczej nie przytrafiają, a zwykły ból kości, które ugniatam...

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Zmień siodło

Offline Mężczyzna poziom

  • Wiadomości: 765
  • Miasto: ELW
  • Na forum od: 11.12.2016
Zmień siodło

Albo najpierw spróbuj poustawiac to, co masz...o ile juz nie próbowałeś róznyych ustawień
"Never argue with idiots"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 7 Lip 2021, 00:57 »
Ja nie jeżdżę >200 km, więc jeżdżę w endurach humvee w wersji pełnej lub z odpiętymi nogawkami, już zależy od temperatury. Ale pod spód koniecznie przylegające bokserki, bo jakikolwiek luz, to jednak dramat dla tyłka zazwyczaj. Do obcisłych strojów z wkładką się jeszcze nie przekonałem, ale jak już nawet w spd jeżdżę, to wszystko przede mną, skoro można kupić obcisłe z kieszeniami :lol:

Tylko przewagą bibsów nad bokserkami jest to, że lepiej się trzymają na pozycji - bo się mniej ruszają, to jest główna rola szelek. Dlatego nawet wiele kobiet używa bibsów, a nie kobiecych spodenek bez szelek, choć jest to mniej wygodne przy sikaniu.

bokserki wełniane, sprawdzą się zdecydowanie lepiej niż tzw. "oddychające", o bawełnianych nie wspominając

Tylko po 5 trasach będą całe w dziurach. Używałem kiedyś tak merino zanim jeszcze stosowałem wkładkę na gołe ciało i szybko zakończyły żywot. Wełnianych bokserek nikt nie robi z myślą o jeździe na rowerze, więc i wytrzymałość na siodełku mają bardzo niską.

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 678
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Jeżdżę na twardych siodłach bez wkładek. Czasami 12h w siodle. Spodnie turystyczne krótkie lub długie lub Endura Singletrack. Problemów nie doświadczyłem. Spodenki kolarskie leżą w szafie. Nie widzę potrzeby ich używania w turystyce, widzę za to ogromna przewagę ciuchów turystycznych. Nie wypowiadam się odnoście maratonów rowerowych, bo z jazdą turystyczną nie mają nic wspólnego.

Myślę, że ból siedzenia zależy od kilku parametrów jak pozycja na rowerze, moc z jaką pedałujemy, waga i budowa rowerzysty.

Podobnie jak Ty jeżdżę turystycznie, nigdy nie miałem wkładki ani spd. W czerwcu przejechałem blisko 330 km ciągiem w spodenkach turystycznych i sandałach, z tyłkiem nie miałem problemów, waże mało i mam kościsty tyłek więc to pewnie działa in plus.

Jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6858
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 7 Lip 2021, 10:04 »
Tylko przewagą bibsów nad bokserkami jest to, że lepiej się trzymają na pozycji - bo się mniej ruszają, to jest główna rola szelek. /.../

W bibsach z szelkami zawsze jeżdżę, zawsze* bez tych zakładania - na ciele utrzymują się dostatecznie db., ułatwiony dostęp.

*z wyłączeniem tych na zimę

Używałem kiedyś tak merino zanim jeszcze stosowałem wkładkę na gołe ciało i szybko zakończyły żywot. Wełnianych bokserek nikt nie robi z myślą o jeździe na rowerze, więc i wytrzymałość na siodełku mają bardzo niską.

Jedne bibsy 3/4 mam z merino - super git były (wkładka poszła).
Ostrą zimą jeżdżąc, teraz tymi dogrzewam uda, kolana (pod spodnie / nad gacie).
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1796
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Zmień siodło

Ja już miałem z kilkadziesiąt różnych siodeł w życiu, i chyba najmniej bolesne było standardowe giantowe 'connect' czy jakoś tak... Więc jedyny ratunek to niewysiedziany pampers z grubą wkładką.

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Polecam skórzane siodło, np Brooksa , im dłużej jedziesz tym wygodniej siedzisz.
Czarne moje, brązowe żony

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Polecam skórzane siodło, np Brooksa , im dłużej jedziesz tym wygodniej siedzisz.

Jakby to tak działało, że kazdemu na Brooksie jest wygodnie to w każdym rowerze byłyby skórzane siodła, nie brakuje na forum ludzi, których Brooks rozczarował, pomimo dłuższych testów. Wygoda na siodelku zależy od wielu elementów, siodełko jest tylko jednym z nich. To co u Ciebie się sprawdza na turystycznej geometrii u kogoś innego z geometria sportową już zagrać nie musi. Też zupełnie inaczej wygląda sprawa jak się jedzie turystycznie, co 2h zasiadając na dłuższe przerwy, inaczej jadąc longiem. Inaczej jest w górach, inaczej na upałach - książkę można o tym napisać.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9008
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Polecam skórzane siodło, np Brooksa , im dłużej jedziesz tym wygodniej siedzisz.
Jakby to tak działało, że kazdemu na Brooksie jest wygodnie to w każdym rowerze byłyby skórzane siodła, nie brakuje na forum ludzi, których Brooks rozczarował, pomimo dłuższych testów.
Dokładnie.
Miałem Brooksa przez chyba z półtora roku. Nówka, o którą dbałem.
Po roku użytkowania pojechałem na nim do Rumunii.
Uciekając przed falą deszczów zrobiłem dwa dni po 160km z sakwami i drugi z tych dni był jedynym przypadkiem w moim życiu kiedy brałem piguły przeciwbólowe na ból tyłka, byle dojechać do pociągu.
Tak że te opowieści "kup Brooksa i będzie dobrze" to sobie można amatorom przy kominku.

NB Teraz na tym samym Brooksie jeździ R_och i sobie chwali, więc to nie był felerny egzemplarz.

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 525
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
NB Teraz na tym samym Brooksie jeździ R_och i sobie chwali, więc to nie był felerny egzemplarz.

Bo to był felerny tyłek ;D

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9008
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
NB Teraz na tym samym Brooksie jeździ R_och i sobie chwali, więc to nie był felerny egzemplarz.

Bo to był felerny tyłek ;D
Skoro nie pasował do ideału, to musi tak być.
Wstyd, ale co począć   ;)
 
Na osłodę obecnie ujeżdżam siodełka za kilkadziesiąt PLN i przeciwbólowych nie używam.
A jak mi zmoknie to wycieram czymkolwiek i jadę.

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Owszem, nie każdemu pasuje, ale mnie pasuje i wielu, na prawdę wielu ludziom pasuje Brooks.
Gdyby dobór siodełka był prosty, to byłyby na rynku tylko 2 modele - damski i męski.
PS. Jazdy ma prawo do swojej opinii, w tym ja także, mnie na Brooksie B17 jeździ się wyśmienicie w odróżnieniu do np skoro siodeł SR czy speca.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 9008
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Owszem, nie każdemu pasuje, ale mnie pasuje i wielu, na prawdę wielu ludziom pasuje Brooks.
Właśnie o to chodzi. Wielu pasuje, ale części zupełnie nie pasuje, o czym naprawdę warto pamiętać.


Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6300
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 9 Lip 2021, 21:19 »
Mi nie pasuje, ale inne siodełka nie pasują jeszcze bardziej  :-[

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 14 Lip 2021, 21:23 »
Przepraszam, przywołane przeze mnie spdy Wilka były całkiem żartobliwie.
Ej, ja mogę dodać, że pamiętam dyskusje z precla, gdzie nasz Michał pisał, że nawet nie będzie tego systemu sprawdzał... Nie pamiętam tylko jak było z opinią nt. mierników mocy, czy też czasem ich używanie nie było krytykowane bez samodzielnego testowania ;D

(Michał, ja też w żartobliwym tonie, nie musisz pisać posta na sześć akapitów  ;) ).

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum