Autor Wątek: "No Lycra No Strava No Problems"  (Przeczytany 4251 razy)

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Wkładka jest dla francuskich piesków. Używając Brooksa B17 w ogóle nie odczuwam potrzeby wkładki.

Święta prawda.
Brooks + spodenki z lycry (takie do biegania) to dla mnie komfort na rowerze.

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 1202
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 5 Lip 2021, 16:37 »
Bo te Brooksy to dla francuskich piesków są.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wkładka jest dla francuskich piesków. Używając Brooksa B17 w ogóle nie odczuwam potrzeby wkładki.

Święta prawda.
Brooks + spodenki z lycry (takie do biegania) to dla mnie komfort na rowerze.

To tak wygląda jak się jeździ 100-200km góra  ;)
Pamiętam jak to Ricardo (który rzadko ma problemy z siedzeniem) jechał na Wiśle. Maraton terenowy - to zabrał luźne spodenki terenowe. I do Warszawy tak tyłek skasował, że szybko odpuścił "terenową stylówkę" i drugą część trasy już w klasycznych spodenkach rowerowych jechał :P

Z jakiegoś powodu Brooksy czy luźne spodenki na długich dystansach nie są popularne, bardzo niewielki odsetek ludzi je stosuje. Klasyczne Brooksy typu B-17 to są siodła na dość wyprostowaną sylwetkę, wtedy to coś wnosi jak spora część ciężaru ciała się na siedzeniu opiera. A przy sportowej geometrii ciężar się rozkłada inaczej i nie ma potrzeby tak silnego podparcia samego siedzenia.

Offline jendrzych

  • Pośledni sort.
  • Wiadomości: 726
  • Miasto: Wolsztyn
  • Na forum od: 11.11.2012
    • Hamakadabra!
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 5 Lip 2021, 22:51 »
A to nie tak, że przy długich dystansach lajkra jest lepszym wyborem, bo generuje mniej otarć, niż luźne spodenki? Coś w rodzaju problemu biegaczy z otartymi sutkami od koszulek?
Jeżdżę do 100 km w Endura Hummvee, ale czuję, że gdybym miał ciągnąć dalej, to luźne, ocierające o udo nogawki mogłyby stanowić poważny problem.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9096
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
To tak wygląda jak się jeździ 100-200km góra  ;)
Pamiętam jak to Ricardo (który rzadko ma problemy z siedzeniem) jechał na Wiśle. Maraton terenowy - to zabrał luźne spodenki terenowe. I do Warszawy tak tyłek skasował, że szybko odpuścił "terenową stylówkę" i drugą część trasy już w klasycznych spodenkach rowerowych jechał
W zeszłym tygodniu przejechałem z pełnym bagażem 167 km, z czego około połowy szutrami i lekkim terenem. Brooks B17, bokserki, zwykłe poliestrowe spodenki i zero otarć. Nawet przez moment nie miałem uczucia dyskomfortu.

Może coś z tymi spodenkami Ricardo było nie tak? Bokserki raczej powinny być nieruchome, więc nie widzę powodów do otarć. Chyba, że pojawiły jakieś inne problemy.

Z jakiegoś powodu Brooksy czy luźne spodenki na długich dystansach nie są popularne, bardzo niewielki odsetek ludzi je stosuje. Klasyczne Brooksy typu B-17 to są siodła na dość wyprostowaną sylwetkę, wtedy to coś wnosi jak spora część ciężaru ciała się na siedzeniu opiera. A przy sportowej geometrii ciężar się rozkłada inaczej i nie ma potrzeby tak silnego podparcia samego siedzenia.
Powyżej 200 km rzeczywiście typowe spodenki rowerowe będą bezpieczniejszym rozwiązaniem. Przy równej, wysokiej kadencji będą mniej wadzić. Ich zalety nieco niwelują jednak bokserki bez, których nie lubię jeździć.

Do turystyki jak dla mnie jednak cywilne wygrywają ze względu na kieszenie i wygląd - trzeba się dobrze prezentować
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 5 Lip 2021, 23:13 »
A to nie tak, że przy długich dystansach lajkra jest lepszym wyborem, bo generuje mniej otarć, niż luźne spodenki? Coś w rodzaju problemu biegaczy z otartymi sutkami od koszulek?
Jeżdżę do 100 km w Endura Hummvee, ale czuję, że gdybym miał ciągnąć dalej, to luźne, ocierające o udo nogawki mogłyby stanowić poważny problem.

Między innymi to.
Poza tym lepsze dopasowanie wkładki do ciała, dlatego nawet wiele kobiet jeździ w bibsach, czyli spodenkach z szelkami, które powodują, że wkładka mniej się rusza względem ciała.

Do turystyki jak dla mnie jednak cywilne wygrywają ze względu na kieszenie i wygląd - trzeba się dobrze prezentować
Coś już widzę z obiegu sprzętowego wypadłeś  ;)
Hitem ostatnich 2-3 lat są spodenki lajkrowe z kieszeniami właśnie:

Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2927
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 6 Lip 2021, 00:04 »
Ja nie jeżdżę >200 km, więc jeżdżę w endurach humvee w wersji pełnej lub z odpiętymi nogawkami, już zależy od temperatury. Ale pod spód koniecznie przylegające bokserki, bo jakikolwiek luz, to jednak dramat dla tyłka zazwyczaj. Do obcisłych strojów z wkładką się jeszcze nie przekonałem, ale jak już nawet w spd jeżdżę, to wszystko przede mną, skoro można kupić obcisłe z kieszeniami :lol:

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2792
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 6 Lip 2021, 22:09 »
Może coś z tymi spodenkami Ricardo było nie tak? Bokserki raczej powinny być nieruchome, więc nie widzę powodów do otarć. Chyba, że pojawiły jakieś inne problemy.

W przypadku bokserek, oprócz odpowiedniej "obcisłości", są jeszcze dwie kluczowe kwestie:
- szwy - nie mogą przebiegać w miejscu styku z siodłem oraz w innych, wrażliwych miejscach,
- odprowadzanie wilgoci - bokserki wełniane, sprawdzą się zdecydowanie lepiej niż tzw. "oddychające", o bawełnianych nie wspominając

W przypadku jazdy bez wkładki, warto też dobrać twardość siodła.

Do turystyki jak dla mnie jednak cywilne wygrywają ze względu na kieszenie i wygląd - trzeba się dobrze prezentować

Kieszenie w spodniach podczas jazdy to się chyba słabo sprawdzają. Za to wygląd, oraz radzenie sobie z przeróżnymi niewygodami, są zdecydowanie na plus dla odzieży typowo turystycznej.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4617
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Jeżdżę na twardych siodłach bez wkładek. Czasami 12h w siodle. Spodnie turystyczne krótkie lub długie lub Endura Singletrack. Problemów nie doświadczyłem. Spodenki kolarskie leżą w szafie. Nie widzę potrzeby ich używania w turystyce, widzę za to ogromna przewagę ciuchów turystycznych. Nie wypowiadam się odnoście maratonów rowerowych, bo z jazdą turystyczną nie mają nic wspólnego.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1796
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 6 Lip 2021, 23:05 »
Co Wy macie za przeproszeniem dupy z tytanu, że dajecie radę bez pampersa? Mnie po 120-150km tak naparza tyłek, że co chwila pedałuję na stojąco, albo wychylając się na boki - jadąc z wkładką.
Bez, nie ujechałbym nawet 50, chyba, że co 5km mocne piwo...

I nie mam tu na myśli obtarć, bo te mi się raczej nie przytrafiają, a zwykły ból kości, które ugniatam...

Offline Mężczyzna liftlodz

  • Wiadomości: 177
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 24.12.2020
Zmień siodło

Offline Mężczyzna poziom

  • Wiadomości: 765
  • Miasto: ELW
  • Na forum od: 11.12.2016
Zmień siodło

Albo najpierw spróbuj poustawiac to, co masz...o ile juz nie próbowałeś róznyych ustawień
"Never argue with idiots"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14499
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 7 Lip 2021, 00:57 »
Ja nie jeżdżę >200 km, więc jeżdżę w endurach humvee w wersji pełnej lub z odpiętymi nogawkami, już zależy od temperatury. Ale pod spód koniecznie przylegające bokserki, bo jakikolwiek luz, to jednak dramat dla tyłka zazwyczaj. Do obcisłych strojów z wkładką się jeszcze nie przekonałem, ale jak już nawet w spd jeżdżę, to wszystko przede mną, skoro można kupić obcisłe z kieszeniami :lol:

Tylko przewagą bibsów nad bokserkami jest to, że lepiej się trzymają na pozycji - bo się mniej ruszają, to jest główna rola szelek. Dlatego nawet wiele kobiet używa bibsów, a nie kobiecych spodenek bez szelek, choć jest to mniej wygodne przy sikaniu.

bokserki wełniane, sprawdzą się zdecydowanie lepiej niż tzw. "oddychające", o bawełnianych nie wspominając

Tylko po 5 trasach będą całe w dziurach. Używałem kiedyś tak merino zanim jeszcze stosowałem wkładkę na gołe ciało i szybko zakończyły żywot. Wełnianych bokserek nikt nie robi z myślą o jeździe na rowerze, więc i wytrzymałość na siodełku mają bardzo niską.

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 678
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Jeżdżę na twardych siodłach bez wkładek. Czasami 12h w siodle. Spodnie turystyczne krótkie lub długie lub Endura Singletrack. Problemów nie doświadczyłem. Spodenki kolarskie leżą w szafie. Nie widzę potrzeby ich używania w turystyce, widzę za to ogromna przewagę ciuchów turystycznych. Nie wypowiadam się odnoście maratonów rowerowych, bo z jazdą turystyczną nie mają nic wspólnego.

Myślę, że ból siedzenia zależy od kilku parametrów jak pozycja na rowerze, moc z jaką pedałujemy, waga i budowa rowerzysty.

Podobnie jak Ty jeżdżę turystycznie, nigdy nie miałem wkładki ani spd. W czerwcu przejechałem blisko 330 km ciągiem w spodenkach turystycznych i sandałach, z tyłkiem nie miałem problemów, waże mało i mam kościsty tyłek więc to pewnie działa in plus.

Jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6858
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: "No Lycra No Strava No Problems"
« 7 Lip 2021, 10:04 »
Tylko przewagą bibsów nad bokserkami jest to, że lepiej się trzymają na pozycji - bo się mniej ruszają, to jest główna rola szelek. /.../

W bibsach z szelkami zawsze jeżdżę, zawsze* bez tych zakładania - na ciele utrzymują się dostatecznie db., ułatwiony dostęp.

*z wyłączeniem tych na zimę

Używałem kiedyś tak merino zanim jeszcze stosowałem wkładkę na gołe ciało i szybko zakończyły żywot. Wełnianych bokserek nikt nie robi z myślą o jeździe na rowerze, więc i wytrzymałość na siodełku mają bardzo niską.

Jedne bibsy 3/4 mam z merino - super git były (wkładka poszła).
Ostrą zimą jeżdżąc, teraz tymi dogrzewam uda, kolana (pod spodnie / nad gacie).
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum