Autor Wątek: Beskid Niski terenem  (Przeczytany 5075 razy)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Beskid Niski terenem
« 21 Paź 2020, 23:05 »
Pogoda na najbliższy weekend zapowiada się bardzo sensownie, jest szansa na złotą jesień w górach. Może znajdą się jacyś chętni na taką traskę po terenie?
https://bikepacking.com/routes/lemkivska-kobiouka/

Samemu nie bardzo mi się chce jechać, ale jakby byli zainteresowani - to chętnie bym pokręcił.
Ja bym w sobotę koło 11 dojechał w rejon Ropczyc, stamtąd w sobotę asfaltem 80km do Iwonicza i wjazd na szlak. Sam szlak ma 250km, więc to tak raczej na kolejne 3 dni spokojniejszej jazdy (niedziela - wtorek), można też i 2 dni, ale to już trzeba solidnie jechać. Powrót albo pociągiem z Krynicy, albo dojazd na kołach np. do Tarnowa czy Nowego Sącza.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1543
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Beskid Niski terenem
« 21 Paź 2020, 23:06 »
Nie masz obaw przed lawiną błotną na szlakach?
W sobotę zdaje się jeszcze dopada na południu  :icon_confused:

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 22 Paź 2020, 13:42 »
Od paru dni w górach jest dobra pogoda, w sobotę to jakieś symboliczne jedynie opady widzę. Oczywiście trudno powiedzieć jaki jest realny stan szlaków i dróg w górach, to zawsze jest trochę loterii. Ale i tak odzewu nie widać, więc samemu to raczej szosowy wariant wybiorę.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 22 Paź 2020, 14:03 »
a wybieram się tam...(zresztą namawiam kilku forumowiczów )ale czy w sobotę się uda ? tego jeszcze nie wiem.... mam nadzieje że jeszcze się trafi okno pogodowe..nawet niech będzie chłodniej aby bez deszczu.. myślę że jest czas do połowy listopada
w moim przypadku to chyba najlepiej autem do krynicy przyjechać..

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2431
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Beskid Niski terenem
« 22 Paź 2020, 14:14 »
a wybieram się tam...
w moim przypadku to chyba najlepiej autem do krynicy przyjechać.

Ja Niski bardzo lubię i często tam zaglądam. Bez powodzenia, polecałem się uwadze w drugiej połowie sierpnia, kiedy bazowałem w Regetowie.

BTW - tę trasę warto trochę zmodyfikować. Nie ma co bez potrzeby mieszać terenu z auto-szutrem i asfaltem, jak można przejechać te odcinki przez fajne i przejezdne miejsca terenem. Jest też kilka miejsc, gdzie opcja "minimalnie obok" jest sporo fajniejsza. Poza tym, w przypadku dojazdu samochodem, warto aby powstało coś w rodzaju pętli. Po co dymać terenowym rowerem asfaltami po auto.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 22 Paź 2020, 14:33 »
mam nadzieje że jeszcze się trafi okno pogodowe..nawet niech będzie chłodniej aby bez deszczu.. myślę że jest czas do połowy listopada.

Właśnie deszcz jest kluczowy, bo Beskid Niski słynie z błota. A w błocie taka trasa to będzie zero przyjemności. I tu mam mocno mieszane uczucia, z jednej strony teraz są warunki, a za tydzień, dwa nie ma żadnej gwarancji. Ale z kolei z tydzień temu i wcześniej mocno lało i wcale to nie musiało wyschnąć.

Ale byście jechali w tę sobotę czy jednak nie?

BTW - tę trasę warto trochę zmodyfikować. Nie ma co bez potrzeby mieszać terenu z auto-szutrem i asfaltem, jak można przejechać te odcinki przez fajne i przejezdne miejsca terenem. Jest też kilka miejsc, gdzie opcja "minimalnie obok" jest sporo fajniejsza. Poza tym, w przypadku dojazdu samochodem, warto aby powstało coś w rodzaju pętli. Po co dymać terenowym rowerem asfaltami po auto.

To już zależy co kto lubi. Mi takie odcinki wcale nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie uważam, że są dobrym elementem wyważającym trasę. Bo trasa typowo terenowa, gdzie ciągle trzeba pchać, czy często zsiadać z roweru wkurzać mnie zaczyna dość szybko, nawet jak są ekstra widoki. Dlatego odcinki szutrowe czy asfaltowe wcale IMO nie psują trasy, a dają inne doznania. Przykładowo ta trasa idzie fragmentem szlaku granicznego za Barwinkiem, który jechałem na Carpatii - i jest to ciężki odcinek, gdzie będzie i pchanie, tym bardziej jadąc z większym bagażem niż wtedy.

Też może i rozsądniej byłoby to jechać jednak z Krynicy, jak jechał ten gość, bo w przypadku tras terenowych kierunek ma duże znaczenie, co z jednej strony jest fajnym zjazdem, z drugiej może być chamskim wypychem. W sumie kierunek mijest mi obojętny, choć Krynica to sporo fajniejsze miejsce na metę.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2431
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Beskid Niski terenem
« 22 Paź 2020, 14:54 »
trasa typowo terenowa, gdzie ciągle trzeba pchać, czy często zsiadać z roweru wkurzać mnie zaczyna dość szybko, nawet jak są ekstra widoki

Miałem na myśli odcinki przejezdne.

Dlatego odcinki szutrowe czy asfaltowe wcale IMO nie psują trasy, a dają inne doznania.

Nie miałem na myśli doznań. Jak ktoś ma uniwersalny rower to nie taki problem. Ja w góry zabieram rower typowo terenowy na plusowych kapciach, dzięki temu efektywniej mi się jeździ w terenie, ale odcinki auto-szutrowe czy asfaltowe to już są mało przyjemne do jazdy. Na taki wariant wolę jednak zabrać gravela co wyklucza wiele fajnych odcinków terenowych.

w przypadku tras terenowych kierunek ma duże znaczenie, co z jednej strony jest fajnym zjazdem, z drugiej może być chamskim wypychem.

W górach, w jeździe terenowej, zmiana kierunku trasy ma ogromne znaczenie. W zasadzie ta sama trasa w przeciwnym kierunku to często ... zupełnie inna trasa.

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 1064
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 00:22 »
A ten alternatywny, szosowy wariant to jaki masz?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 12:30 »
A ten alternatywny, szosowy wariant to jaki masz?

To pewnie pojadę z rejonu Lublina w góry i pod Kraków z naciskiem na pas pogórzy. Miałem tak wracać ze Zlotu, ale wtedy mocno się pogoda załamała i nie było sensu w góry jechać.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 587
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 19:09 »
W zeszłym tygodniu chodziliśmy po małych Pieninach, i około 80% szliśmy po błocie, dzieciakom po dwóch godzinach chlupotało w butach😀 dobrze, że wziąłem suszarki do obuwia. To co prawda inny obszar, ale na południu były opady w wielu miejscach od 3 tygodni, więc na szlakach mogłoby być ciekawie😋

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 19:30 »
To chyba jednak dobrze, że odpuściłem, bo z moich doświadczeń to w Pieninach jest lepszy grunt niż w Beskidzie Niskim, który słynie z błota. A jednak ta ziemia przyjęła mnóstwo wody przez te ostatnie 3 tygodnie
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 19:50 »
Wczoraj byłem w Niskim, na szutrach sucho i przyjemnie. Na pogórzu także.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 19:54 »
Ja bym brał Beskid Mały, trochę szosy na Podhalu, potem Gorce, Pasmo Radziejowej i tak górami do Krynicy. Prognoza pogody to petarda, od niedzieli do 2 listopada bez istotnych opadów, do tego 3-12 stopni powyżej normy.
Beskid Niski jak nabrał wody, to tak szybko nie odda, bo parowanie jest teraz niewielkie, a w nocy się skrapla wilgoć z mgieł. Co innego grzbiety bardziej kamieniste, jak te wyżej wymienione. To i tak będzie solidne katowanie sprzętu i siebie, ale lepiej to robić z widokami, niż bez.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 20:15 »
Wczoraj byłem w Niskim, na szutrach sucho i przyjemnie. Na pogórzu także.

Drogi szutrowe to jest inna rozmowa, bo te są utwardzane. Ale ta trasa prowadzi sporą część poza drogami, a tam już zupełnie inaczej to może wyglądać.

Ja bym brał Beskid Mały, trochę szosy na Podhalu, potem Gorce, Pasmo Radziejowej i tak górami do Krynicy. Prognoza pogody to petarda, od niedzieli do 2 listopada bez istotnych opadów, do tego 3-12 stopni powyżej normy.
Będzie fajna traska na szosie, w tym roku w sumie turystycznie w górach nie byłem, tyle co na maratonach  ;)
Beskid Niski jak nabrał wody, to tak szybko nie odda, bo parowanie jest teraz niewielkie, a w nocy się skrapla wilgoć z mgieł. Co innego grzbiety bardziej kamieniste, jak te wyżej wymienione. To i tak będzie solidne katowanie sprzętu i siebie, ale lepiej to robić z widokami, niż bez.

No właśnie, tego się boję, a nie chcę stracić wolnego i już pewnie ostatnich dobrych warunków w tym roku na turlanie się po błocie, bo błota nie cierpię, żadnej frajdy w tym nie mam.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 20:23 »
bo błota nie cierpię, żadnej frajdy w tym nie mam.
Naprawdę? A kto zjeżdżając z Pradziada podczas deszczowego zlotu w Pokrzywnej skręcił w prawo na trasę MTB i przeczochrał się przez klasyczny jesenicki trawers? Wszak tam było 100% "szansy" na błoto, nawet latem jest  ;D
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 20:42 »
Naprawdę? A kto zjeżdżając z Pradziada podczas deszczowego zlotu w Pokrzywnej skręcił w prawo na trasę MTB i przeczochrał się przez klasyczny jesenicki trawers? Wszak tam było 100% "szansy" na błoto, nawet latem jest  ;D

Ale z Pradziada to był jednak rodzaj drogi leśnej, prawda, że cała była nabita kałużami, czasem i na 50m długości, bo lało wtedy okrutnie. Ale mimo tego tam dało się normalnie jechać, po kałużach, na mokro, usyfione wszystko - ale normalnie się jechało, praktycznie bez stawania.

A błoto "na grubo" to jest takie w którym rower staje, pełno grubych kolein, do tego jak trafi się glina to zalepia wszystko. W tym to jest żadna jazda, co chwilę pchanie, zsiadanie, przenoszenie roweru, odlepianie błota itd.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Beskid Niski terenem
« 23 Paź 2020, 21:23 »
A błoto "na grubo" to jest takie w którym rower staje, pełno grubych kolein, do tego jak trafi się glina to zalepia wszystko. W tym to jest żadna jazda, co chwilę pchanie, zsiadanie, przenoszenie roweru, odlepianie błota itd.

W Beskidzie Niskim takich odcinków jest niewiele. Fakt, że cztery z nich pokrywają się z przebiegiem szlaków pieszych lub rowerowych (żółty). Dla mnie to dyskusja teoretyczna, unikam teraz dalekobieżnego transportu zbiorowego, aby dać komfort podróży tym osobom, które muszą przejechać pół kraju w ważnych celach rodzinnych lub zawodowych.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 24 Paź 2020, 09:07 »
niebawem się wyjaśni .. jak to naprawdę było  :D

Offline Mężczyzna misiek

  • Wiadomości: 120
  • Miasto: Rzeszów
  • Na forum od: 04.11.2018
Odp: Beskid Niski terenem
« 24 Paź 2020, 14:05 »
Dorzucę swoje 3 grosze  :)
Przejechałem w sierpniu praktycznie cały Beskid od Mszalnicy do Rzepedzi i pomimo ładnej, słonecznej pogody było trochę błota. Fakt, że planując trasę trudno przewidzieć co się trafi po drodze i czasem trzeba się przeprawiać przez nie zawsze suche szlaki. Obawiam się, że przejechanie dziennie ok. 80 km (250 w 3 dni) może być trudne do realizacji wliczając odpoczynki i aktualnie krótkie dni.   
Pozdrawiam,
Krzysiek

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9590
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Beskid Niski terenem
« 24 Paź 2020, 14:47 »
Zależy jak bardzo terenowa jest zaplanowana trasa. Po szutrach to raczej spokojnie do zrobienia, po szlaku granicznym czasu będzie za mało.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 26 Paź 2020, 20:36 »


jest satysfakcja ! jest sporo błota ( zupełnie nie uciążliwe , a nawet sporo frajdy sprawia )
dużo brodów , przejezdne .. ale buty mokre..
i wpychow tez jest .. oj jest

kol. wilk wspominał że ta trasa jest do zrobienia w 2 dni solidnej jazdy...ew. 3 spokojnej..
chciałbym to zobaczyć 😎
« Ostatnia zmiana: 27 Paź 2020, 11:23 rufiano »

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 29 Paź 2020, 20:32 »
kol. wilk wspominał że ta trasa jest do zrobienia w 2 dni solidnej jazdy...ew. 3 spokojnej..
chciałbym to zobaczyć 😎

Oczywiście w terenie tempo jazdy w sporej mierze zależy od warunków na trasie, przy dobrej pogodzie ten sam odcinek zajmuje sporo mniej. Ale na Carpatii w tym właśnie rejonie, gdzie prowadzi ten szlak jadąc drogami podobnej skali trudności (w tym 40km trudnego szlaku granicznego za Barwinkiem) to zrobiłem tego dnia 160km. Więc 80km dziennie jest IMO realnym parametrem przy sensownych warunkach do jazdy.

Ja zamiast terenu wybrałem tym razem szosę - i myślę, że to był dobry wybór. Cała niedziela to była w tym rejonie marna pogoda, mnóstwo wilgoci, opady; dopiero od poniedziałku zrobiło się przyjemnie. Przejechałem od Dęblina, przez Roztocze, pogórza, Beskid Wyspowy aż do Krakowa. Mnóstwo pięknych krajobrazów polskiej złotej jesieni, tutaj zdjęcia z mojej trasy:
https://photos.app.goo.gl/NkSZ2pCJ6hAnXqU67
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1543
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Beskid Niski terenem
« 29 Paź 2020, 20:49 »
Do swoich biwaków nosiłeś szosę, czy jechałeś mimo nawierzchni?

Landszafty rzadko odwiedzane, bo jakoś mam tam trudno dojechać i wrócić w jeden dzień, ale kusi by się kiedyś wybrać ;)

BTW. Listowia na drzewach już praktycznie nie ma na południu - grabiłem w ogrodzie rano, a wieczorem zastałem świeży dywan liści na trawniku...

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 07:33 »
kol. wilk wspominał że ta trasa jest do zrobienia w 2 dni solidnej jazdy...ew. 3 spokojnej..
chciałbym to zobaczyć 😎

Oczywiście w terenie tempo jazdy w sporej mierze zależy od warunków na trasie, przy dobrej pogodzie ten sam odcinek zajmuje sporo mniej. Ale na Carpatii w tym właśnie rejonie, gdzie prowadzi ten szlak jadąc drogami podobnej skali trudności (w tym 40km trudnego szlaku granicznego za Barwinkiem) to zrobiłem tego dnia 160km. Więc 80km dziennie jest IMO realnym parametrem przy sensownych warunkach do jazdy.

Ja zamiast terenu wybrałem tym razem szosę - i myślę, że to był dobry wybór. Cała niedziela to była w tym rejonie marna pogoda, mnóstwo wilgoci, opady; dopiero od poniedziałku zrobiło się przyjemnie. Przejechałem od Dęblina, przez Roztocze, pogórza, Beskid Wyspowy aż do Krakowa. Mnóstwo pięknych krajobrazów polskiej złotej jesieni, tutaj zdjęcia z mojej trasy:
https://photos.app.goo.gl/NkSZ2pCJ6hAnXqU67

ale wcale nie twierdze że się nie da ! wiem ze jesteś mocny zawodnik .. ale....jedziesz do 16
błota i wpychow co nie miara !! jak dla mnie ? to trudna trasa..
i zastanawiam się czym się kierują typki co wyznaczają stopień trudności trasy .. tu 7
a jest to moja piąta trasa z bp. com..przy 10 to chyba rower na plecy i błotem w górę  :lol:

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1543
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 08:34 »
przy 10 to chyba rower na plecy i błotem w górę  :lol:

Przy 10 zawieszasz rower na uprzęży, a samemu wspinasz się po skale ;]

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 12:49 »
ale wcale nie twierdze że się nie da ! wiem ze jesteś mocny zawodnik .. ale....jedziesz do 16
błota i wpychow co nie miara !! jak dla mnie ? to trudna trasa..

i zastanawiam się czym się kierują typki co wyznaczają stopień trudności trasy .. tu 7
a jest to moja piąta trasa z bp. com..przy 10 to chyba rower na plecy i błotem w górę  :lol:
Dlatego pisałem, że stopień trudności trasy w terenie mocno zależy od pogody. Ktoś kto jechał to w suchej porze roku, bez błota - to miał sporo łatwiej, bo błoto znacznie spowalnia w terenie, więc i inaczej dla niego ta skala trudności wyglądała. Dlatego właśnie zrezygnowałem z tej trasy na rzecz szosy, uznając, że jednak ryzyko błota jest za duże, bo wyjazd, gdzie ciągle trzeba pchać rower to mnie niespecjalnie bawi. A Ty przecież masz rower na 3-calowych kołach i skoro błoto Ci mocno przeszkadza, to znaczy że jest solidne, ja na typowych oponach MTB miałby jeszcze więcej problemów z przejezdznością.

A z kolei wypychy to też zależą od tego na jakim rowerze jedziemy, ile mamy bagażu i jaką nogę mamy, jeden będzie musiał wpychać 70% podjazdów, drugi tylko 20%, zresztą i tutaj pogoda swoje dodaje, przy suchych warunkach więcej się wjedzie w siodle. I jest duża różnica pomiędzy jazdą prawie na lekko, a jazdą z pełnym ekwipunkiem bikepackingowym. O ile na szosie te 10kg bagażu nie robi problemu, to w terenie różnica pomiędzy 4kg a bagażu, a koło 10kg to już znacząco sie czuje i mniej się wciągnie podjazdów.

Do swoich biwaków nosiłeś szosę, czy jechałeś mimo nawierzchni?
Wystarczy kawałek w bok odbić w lesie, czasem się jedzie, czasem trzeba poprowadzić kawałek
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 17:19 »
wyglada na to że coś poplątałeś ..
nie pisałem ze błoto przeszkadza .. tylko sprawia frajdę ... :P
a jeśli chodzi o opony to .. zmieniłem na 2.8 z których jestem b. zadowolony .. robią robote ..

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 17:38 »
Napisałeś, że błota i wypychów co niemiara i że trasa jest bardzo wymagająca. To ile Ci to czasu w końcu zajęło przejechanie tego?
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 17:54 »
przygoda nadal trwa 😉ale sadze ze bez lelumpolelum.. w 5 dni w takich warunkach .sie uda

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8707
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Beskid Niski terenem
« 30 Paź 2020, 18:09 »
Niestety życie ułożyło się tak, że musiałem wybrać się sam. Błoto to jeszcze nic, w jedynym miejscu ścianka była tak stroma, że ledwo dało się pchać rower.. a tu jeszcze jakieś ścięte drzewa ;D
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 31 Paź 2020, 12:47 »
przygoda nadal trwa 😉ale sadze ze bez lelumpolelum.. w 5 dni w takich warunkach .sie uda

Ale te 6 dni to ciągle ten szlak jedziesz, czy po prostu gdzieś dalej pomykasz?

a jeśli chodzi o opony to .. zmieniłem na 2.8 z których jestem b. zadowolony .. robią robote ..


2,8 czy 3,0 i to chyba na 29 calach to już niewielka różnica. I daje to solidny przeskok w porównaniu do 2,25 na 26 calach, właśnie w takich warunkach jak błoto ta szerokość sporo wnosi. Tak więc dla mnie to błoto byłoby większą przeszkodą i pewnie inaczej bym je odbierał niż osoba na szerszych kołach. Oczywiście coś za coś, rower na takich kołach swoje waży i pod górę mniej sie nim wciągnie.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 1092
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
Odp: Beskid Niski terenem
« 31 Paź 2020, 17:35 »
auto zostawiłem w krynicy .. także musiałem myknąć pętle
i podejrzewam że na małych kółkach .. i oponkach poniżej 2.6..można nie czuć radości z jazdy....


Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6837
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Beskid Niski terenem
« 31 Paź 2020, 17:49 »
Beskid Niski jest fajny mroźną zimą. Wtedy to całe cholerne błoto zamarza i jest perfekcyjnie jezdne.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8707
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Beskid Niski terenem
« 31 Paź 2020, 18:48 »
O fuj!

Ja trochę wrzuciłem te zdjęcia niezgodnie z tematem. Przejeżdżałem przez Beskid Wyspowy do Gorców. Trafiały się błotne odcinki, ale zawsze dało się najgorszy syf ominąć. Większym problemem były odsłonięte kamienie na podjazdach. Buty względnie czyste, rower nawet udało mi się bez mycia zapakować do autokaru
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Beskid Niski terenem
« 31 Paź 2020, 21:17 »
Ja trochę wrzuciłem te zdjęcia niezgodnie z tematem. Przejeżdżałem przez Beskid Wyspowy do Gorców. Trafiały się błotne odcinki, ale zawsze dało się najgorszy syf ominąć. Większym problemem były odsłonięte kamienie na podjazdach. Buty względnie czyste, rower nawet udało mi się bez mycia zapakować do autokaru

Gorce to jest zupełnie inna rozmowa, tam jest inny typ gleby, dużo bardziej kamienistej, woda po niej spływa, a nie wsiąka w grunt jak w Beskidzie Niskim. Niestety, żeby mieć tam frajdę z jazdy to musi być w miarę sucho, raczej lato czy rzeczywiście lekki mróz bez śniegu. A wiosna i jesień to już jak się trafi dość sucha, jakiś miesiąc bez większych opadów. A tej jesieni jednak takiego okresu nie było, padało solidnie.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum