Autor Wątek: Transcontinental No8  (Przeczytany 11185 razy)

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6817
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Transcontinental No8
« 23 Gru 2020, 09:32 »
Psów i kierowców
To ja bym się bardziej zainteresował Grecją w tym temacie. Nie ma gorszego kraju z psami

My home is where my bike is.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13320
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 23 Gru 2020, 09:52 »
To ja bym się bardziej zainteresował Grecją w tym temacie. Nie ma gorszego kraju z psami

Dokładnie, właśnie na TCR to miałem w Grecji w nocy atak watahy chyba z 6 dużych psów, w tym kraju naprawdę dużo psów lata luzem i to z reguły duże sztuki. I podobne akcje miało iluś zawodników, Ricardo chyba też pogoniły jak pamiętam.

TCR rzeczywiście wygląda na łatwiejszy, też odnoszę wrażenie że słabiej dopracowany niż normalnie. Drugi segment mało oryginalny, czwarty też taki sobie, aż się prosilo o położone bardzo blisko Gran Sasso. Ciekawa jest opcja z trzecim segmentem i tym że można go jechać w dowolnym kierunku. To daje dwie opcje dojazdu - krótszą przez góry w Szwajcarii i dłuższą, ale płaską przez Nizinę Padańską, ale wtedy z kolei trzeba zaliczyć i Stelvio.

Offline Mężczyzna KrzysiekW

  • Wiadomości: 81
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2018
Odp: Transcontinental No8
« 15 Sty 2021, 17:58 »
I jak Wy sobie radzicie z psami? Sprinty, czy może coś więcej? Gaz? Jak go umieścić, żeby był cały czas pod ręką?

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13320
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 15 Sty 2021, 18:07 »
I jak Wy sobie radzicie z psami? Sprinty, czy może coś więcej? Gaz? Jak go umieścić, żeby był cały czas pod ręką?

Ze sprintem to jest ten problem, że trzeba być pewnym, że będzie skuteczny :P
A żeby dużego bydlaka zostawić z tyłu to trzeba pod 50km/h wycisnąć, co w ostatniej fazie TCR nie jest takie proste. Bo przy nieudanym sprincie ryzykujemy klasyczne dziabnięcie w łydkę ;).

Można też stanąć i przyjąć walkę na swoich warunkach, zasłaniając się rowerem, rzucając kamieniami itd., ale to też zalezy od liczby i rozmiaru przeciwników  ;). Z gazem też się można bawić, ale to powiedziałbym, że średnio skuteczne; przy niespodziewanym ataku (szczególnie nocnym) to zanim ten gaz wyjmiesz i użyjesz to już może być po herbacie  :lol:

Offline PABLO

  • Wiadomości: 2404
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Transcontinental No8
« 15 Sty 2021, 18:14 »
I jak Wy sobie radzicie z psami?

1. zatrzymuję się - zwykle pies odpuszcza

2. wożę ze sobą gwizdek (tzw. ratunkowy) o bardzo głośnym i przenikliwym dźwięku. Kilka razy jak go użyłem (Rumunia) psy brały ogon pod siebie i uciekały. W PL traktuję ten gwizdek raczej jako narzędzie do wezwania pomocy/zwrócenia na siebie uwagi w sytuacji zagrożenia (np. w czasie nocnej jazdy po wioskach - bywa różnie).

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9395
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental No8
« 15 Sty 2021, 18:35 »
I jak Wy sobie radzicie z psami?
Psy to częsty i poważny problem, nawet w tak dużym i prozachodnim mieście jak Poznań. Gdy pojawiają się na mojej drodze, udaję, że ich nie widzę, oczywiście w ramach rozsądku. Najważniejsze, to nie prowokować. Psy są czasem bardzo zajadłe, potrafią naprzykrzać się przez długi czas. Na domiar złego, często wręcz czatują wiele godzin na "łowiskach" na swoją ofiarę. Jeśli jednak dochodzi do konfrontacji, staram się zachować spokój. Kiedy w ręce pojawia się bloczek mandatowy, zawsze rzucam mimochodem zapytanie, czy w danej sytuacji jest możliwość skorzystania z upomnienia. Postępując w ten sposób tylko raz w życiu zapłaciłem mandat, wystawiony przez psy na najniższą kwotę, jaka była możliwa (50 zł).
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Online Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6385
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Transcontinental No8
« 15 Sty 2021, 18:50 »

Punkt dla Ciebie - lajk duży (połapałem się dopiero w zdaniu z bloczkiem ).  :D
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 456
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental No8
« 16 Sty 2021, 10:31 »
Zejście z roweru pomaga w 99%. Pytanie co dalej. Czasem trzeba całkiem sporo przejść, bo wejście na rower z powrotem, z powrotem robi z nas cel pościgu. Czasem nie ma jak zejść bo za późno widać i wtedy to albo sprint albo gaz. Gaz testowali znajomi i mówią, że działa.
Najporęczniej zamocować na rzepie przemysłowym do ramy/mostka. Nigdy go nie woziłem, ale po ostatnim MPP i wyprawce Beskid Niski obiecałem sobie, że zacznę.

Offline Mężczyzna Raphael

  • lubię płynąć pod prąd i jechać pod wiatr...
  • Wiadomości: 277
  • Miasto: Garbatka-Letnisko
  • Na forum od: 07.10.2014
Odp: Transcontinental No8
« 16 Sty 2021, 10:56 »
Kiedyś na maratonie w okolicy przejścia granicznego w Zosinie zainteresowały się mną dwa wilczury. Była noc. Psy wypasione, zaczęły biec w moją stronę. Ani przez sekundę nie pomyślałem żeby zejść z roweru. Prędkość ponad 50 km/h utrzymywałem dopóki nie odpuściły. Nie podejrzewałem siebie bo takie możliwości...

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 1057
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: Transcontinental No8
« 16 Sty 2021, 12:35 »
Gorzej jak jest pod górkę :) Raz tak miałem i nie udało mi się uciec. Był bydlak wielki, więc gdy się zbliżył i widziałem że nie mam szans, zatrzymałem się przerażony by się osłonić rowerem. Dokładnie w tym momencie też się zatrzymał, popatrzył i poszedł w swoją stronę.

Innym razem na polnej drodze niedaleko granicy HU-RO stanęły mi 2 olbrzymie psy. Gdy zacząłem ruszać, zaczęły biec w moją stronę, a z terenu gospodaratwa obok zaczęły nadciągać 3 prawie identyczne (rodzinka). Powoli się wycofałem, odpuściły. Poza strachem, objazd +30 km gratis :)

Offline Mężczyzna Radek Rogóż

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Łoziska
  • Na forum od: 10.09.2019
Odp: Transcontinental No8
« 18 Sty 2021, 17:13 »
Ja czasami mam ze sobą snacki dla psów, dopóki jest ich 2 lub 3 zejście z roweru i obczęstowanie działa. W ruchu już nie działa, nawet na najmniejsze okazy. Zaślepione atakiem nie patrzą co się wokół nich dzieje. Ale w większości przypadków można w ten sposób spokojnie załatwić sprawę, a czasami nawet samemu się poratować porcją witamin.  :)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 9395
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Transcontinental No8
« 18 Sty 2021, 17:25 »
Ja czasami mam ze sobą snacki dla psów, dopóki jest ich 2 lub 3 zejście z roweru i obczęstowanie działa.
Jedyne snaki, jakie bym uznał, to śrut i nie mam na myśli śruty sojowej :P
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Radek Rogóż

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Łoziska
  • Na forum od: 10.09.2019
Odp: Transcontinental No8
« 20 Sty 2021, 17:07 »
Jedyne snaki, jakie bym uznał, to śrut i nie mam na myśli śruty sojowej :P
Każdy pogryza co lubi  :P

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum