Autor Wątek: Transcontinental No8  (Przeczytany 26555 razy)

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14939
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 22 Maj 2021, 17:00 »
Do wyścigu jeszcze są ponad 2 miesiące, a do tego czasu regulacje mogą się mocno zmienić. Zarówno Francja jak i Włochy to kraje czerpiące spore dochody z turystyki i można zakładać, że będą się na wakacje otwierać, a okres TCR to szczyt wakacyjnego sezonu.

Niemniej jasno widać, że nie będzie łatwo o przeprowadzenie tej imprezy; wszelkie wyścigi z przekraczaniem granic są obecnie mocno problematyczne. Ciekawe jak będzie na NC 4000, myślę, że tam orgowie chcą przede wszystkim zarobić i w ogóle się nie przejmą czymś takim jak nierówność rywalizacji, raczej będą mocno parli na to by wyścig przeprowadzić.

Generalnie MRDP to się idealnie wpisał terminem, wyścig podobnej klasy (choć rozmach już nie ten), a bez takich problemów. W tym sezonie to najbezpieczniejsza opcja, spore szanse że pojedzie.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl

Offline Mężczyzna KrzysiekW

  • Wiadomości: 109
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2018
Odp: Transcontinental No8
« 27 Maj 2021, 12:10 »
No i przełożyli wyścig o rok, można zrezygnować i odzyskać połowę wpisowego.
Już się zapisałem na MRDP :D

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 752
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental No8
« 27 Maj 2021, 18:57 »
Już się zapisałem na MRDP :D
Super!

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14939
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 27 Maj 2021, 22:26 »
Z tym organizatorem to ten wyścig daleko nie zajedzie, przy odpowiedniej determinacji dałoby radę go przeprowadzić w tej przeprowadzić w tej formie. Rozumiem jakby prognozy co do epidemii były bardzo złe, ale jest dokładnie przeciwnie, na razie się mocno polepsza.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 752
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Odp: Transcontinental No8
« 28 Maj 2021, 00:01 »
Z tym organizatorem to ten wyścig daleko nie zajedzie,
Z główną tezą się zgadzam, ale biorąc pod uwagę jak pryncypialnie strarali się wyrugować wszelkie potencjalne nierówności pomiędzy w zawodnikami przeszłości, nie mieli innego wyjścia. W związku z tym decyzję oceniam pozytywnie.

Offline Mężczyzna Ricardo

  • Wiadomości: 795
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.05.2011
Odp: Transcontinental No8
« 28 Maj 2021, 09:04 »
Grupa TCR na facebooku jest tak bardzo poprawna politycznie że aż niedobrze się robi. Z jednej strony piszą o wyrównywaniu szans, podkreślają że jest to wyścig (jest limit czasu) a z drugiej mają tak niejasne kryteria akceptacji zgłoszeń, że czasem wydaje mi się że za jakiś czas startować będą tylko celebryci rowerowi i wszelakiej maści youtuberzy bo bardzo zwiększają im zasięgi medialne. Co z tego że jesteś w stanie ukończyć wyścig w 10 dni jeśli jeśli w tym czasie nie zamieścisz żadnego posta na fb; lepiej wziąć osobę co dojedzie w 3 tygodnie ale 8 razy dziennie wrzuca relację do sieci.
Obecni organizatorzy trochę chyba zagubili ideę Transcontinentala z którą startował Mike.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14939
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 28 Maj 2021, 14:12 »
Z główną tezą się zgadzam, ale biorąc pod uwagę jak pryncypialnie strarali się wyrugować wszelkie potencjalne nierówności pomiędzy w zawodnikami przeszłości, nie mieli innego wyjścia. W związku z tym decyzję oceniam pozytywnie.

Tylko pytanie czy to była rzeczywista przyczyna odwołania wyścigu? Bo nie bardzo mi się chce w to wierzyć, wydaje mi się, że raczej org nie chciał się pchać na niepewne oraz ponosić sporych kosztów w sytuacji, gdy istnieje ryzyko odwołania imprezy. A nierówności to był niezły pretekst, by imprezę odwołać.

I w kontekście gdy podobne imprezy na świecie wygląda, że pojadą (TransAm rusza za kilka dni) to jest to trochę nie bardzo decyzja, oczywiście tutaj są te granice co znacznie utrudnia sprawę, ale są też spore szanse, że do lipca się poprawi.

Niemniej sytuacja dla organizatora nie jest łatwa i trzeba się starać zrozumieć, ciekaw jestem czy NC4000 pojedzie, bo tam organizatorzy przejawia sporo większą determinację.

Grupa TCR na facebooku jest tak bardzo poprawna politycznie że aż niedobrze się robi.

To jest fakt, na przykładzie niemal wszystkich zachodnich wyścigów widać w ogóle jak polityczna poprawność zakorzeniła się w tych społeczeństwach i jak niszczy każdy punkt widzenia odbiegający od owej poprawności. Natomiast TCR to nawet na tle podobnych grup innych zachodnich wyścigów wyróżnia się mocno, bo organizatorka ewidentnie swoją prywatną ideologię polityczną próbuje zaszczepiać, a jak ktoś protestuje to natychmiast albo wątek zamyka, albo osoby o innym spojrzeniu usuwa.

Z jednej strony piszą o wyrównywaniu szans, podkreślają że jest to wyścig (jest limit czasu) a z drugiej mają tak niejasne kryteria akceptacji zgłoszeń, że czasem wydaje mi się że za jakiś czas startować będą tylko celebryci rowerowi i wszelakiej maści youtuberzy bo bardzo zwiększają im zasięgi medialne. Co z tego że jesteś w stanie ukończyć wyścig w 10 dni jeśli jeśli w tym czasie nie zamieścisz żadnego posta na fb; lepiej wziąć osobę co dojedzie w 3 tygodnie ale 8 razy dziennie wrzuca relację do sieci.
Obecni organizatorzy trochę chyba zagubili ideę Transcontinentala z którą startował Mike.

Akurat ten dziwaczny system przyznawania miejsc to był dziełem Mike'a Halla, pamiętam że na edycję w której my jechaliśmy nie dostał się koleś, który chyba drugie miejsce zajął w trudnym wyścigu ultra, a weszli ludzie co 200km na koncie nie mieli i pierwszego dnia jazdę kończyli. Ale wtedy to kwestia była przede wszystkim geograficzna, żeby w miarę cała Europa była reprezentowana, choć też nie było wiadomo jakie konkretnie to są kryteria, co ludzi mocno irytowało. Natomiast obecnie znacznie zwiększył się stopień tego zjawiska, oprócz kryteriów geograficznych doszła jakaś kuriozalna pula miejsc dla "wykluczonych" typu Murzyni, transseksualiści, womanxy i co tam jeszcze, jednym słowem cały ten zachodni równościowy bełkot  ;)

Co to w ogóle za kuriozalny pomysł, że wyścig rowerowy ma być polem do walki o równość na świecie? Akurat prawdziwy sport to jest idealnym zaprzeczeniem całego bełkotu równościowego, bo w wielu sportach decyduje kryterium rasowe (sprinty czy biegi długie) i geny, jak masz 160cm to siatkarzem czy koszykarzem raczej nie zostaniesz  ;)

To jest po prostu efekt tego, że organizatorka, która sama o rowerze ma bardzo mgliste pojęcie usiłuje eksponować sprawy dla niej istotne, w ogóle nie próbując zrozumieć, że wyścig to nie miejsce na to. Zupełnym przypadkiem trafiła jej się ta rola po nagłej śmierci Halla i korzysta z tego, że się jej w ręce dostała całkiem głośna tuba propagandowa.
« Ostatnia zmiana: 28 Maj 2021, 14:19 Wilk »
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl

Offline Mężczyzna CFCFan

  • Wiadomości: 384
  • Miasto: Godów
  • Na forum od: 12.05.2014
Odp: Transcontinental No8
« 31 Maj 2021, 08:25 »

Co to w ogóle za kuriozalny pomysł, że wyścig rowerowy ma być polem do walki o równość na świecie? Akurat prawdziwy sport to jest idealnym zaprzeczeniem całego bełkotu równościowego, bo w wielu sportach decyduje kryterium rasowe (sprinty czy biegi długie) i geny, jak masz 160cm to siatkarzem czy koszykarzem raczej nie zostaniesz  ;)


Niby tak, ale nie do końca. Czarni sprinterzy faktycznie są szybsi od białych. Jest ten jeden Francuz co stara się rywalizować ale na wielkich imprezach to max półfinał, czasem awans do finału i 7/8 miejsce. Biegi długie natomiast to chyba ma też wpływ położenie krajów typu Kenia, gdzie wysokość jest spora. Koszykówka i siatkówka to akurat słaby przykład, bo libero może mieć nawet 150 cm i będzie wymiatał :D Rozgrywający w koszykówce też nie musi mieć 200 cm :D Są też sporty zimowe, gdzie zawodników z czarną karnacją w czołówce nie ma. Ale tu znowu bardziej warunku geograficzne bo jak tam nie ma śniegu to jak mają trenować na nartach :D To jest ta różnorodność Naszego świata. I to moim zdaniem jest dobre. Nie wolno dążyć do równości na każdej płaszczyźnie bo to jest NIEMOŻLIWE i NIENORMALNE. Tak ten świat działa. Ale niestety zachód ostatnio coraz bardziej się w tym gubi.

A co do TCR. Moim zdaniem, jest do poważna impreza, posiadająca sporo uczestników, spory budżet, duże grono organizatorów. Spokojnie można było powalczyć i zrobić tą imprezę. Być może jeszcze bardziej okroić trasę np do Francji i Włoch. Zrezygnować z Grecji i pociągnąć do końca półwyspu Apenińskiego. Zrobić odcinek obowiązkowy na jednym przejściu granicznym Francja-Włochy. No ale woleli odwołać. A szkoda, bo będzie aż 3 lata przerwy. I jeszcze ten zapis że można przenieść pakiet albo wybrać 50% zwrotu. Echh. No nic. Zachód :D

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14939
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 31 Maj 2021, 13:00 »
Niby tak, ale nie do końca. Czarni sprinterzy faktycznie są szybsi od białych. Jest ten jeden Francuz co stara się rywalizować ale na wielkich imprezach to max półfinał, czasem awans do finału i 7/8 miejsce. Biegi długie natomiast to chyba ma też wpływ położenie krajów typu Kenia, gdzie wysokość jest spora.

Biegi średnie i długie to ciekawa sprawa. W długich jednak decyduje jak piszesz wysokość na jakiej się urodziliśmy i żyjemy - wielu kenijskich i etiopskich biegaczy pochodzi z bardzo wysoko położonych wiosek, pod 4000m. Ale geny też mają znaczenie, bo w Tybecie czy Ameryce Płd. też ludzie żyją na takich wysokościach i sukcesów żadnych nie mają. W biegach średnich z kolei wiele sukcesów notują zawodnicy z Maghrebu, też muszą mieć pewne predyspozycje genetyczne, ale już w długich biegach wielu ich nie ma. Przewaga Murzynów i Arabów w biegach średnich jest duża, niemniej nie taka jak w sprintach i biegach długich, jeszcze biali od czasu do czasu jakieś sukcesy mają.
Koszykówka i siatkówka to akurat słaby przykład, bo libero może mieć nawet 150 cm i będzie wymiatał :D Rozgrywający w koszykówce też nie musi mieć 200 cm :D
Ale to jest tylko pewien odsetek pozycji i też raczej nie 150cm. Rozgrywający w koszykówce może być niski, ale musi wtedy być naprawdę wybitnym zawodnikiem, bo przeciętnie bardzo niewielu jest poniżej 170-180cm.

Są też sporty zimowe, gdzie zawodników z czarną karnacją w czołówce nie ma. Ale tu znowu bardziej warunku geograficzne bo jak tam nie ma śniegu to jak mają trenować na nartach :D

Ale nie bierzesz pod uwagę USA, gdzie mieszka ponad 40mln Murzynów, czy populacji Murzynów z krajów nieafrykańskich (bo przecież i w Europie żyją ich miliony, głównie w UK, też we Francji). A przecież USA ma wybitnych reprezentantów w narciarstwie alpejskim, to samo dotyczy np. kolarstwa. W pewnych sportach czarni tam dominują (lekkoatletyka czy koszykówka), w pewnych nie istnieją jak właśnie kolarstwo czy narty alpejskie
To jest ta różnorodność Naszego świata. I to moim zdaniem jest dobre. Nie wolno dążyć do równości na każdej płaszczyźnie bo to jest NIEMOŻLIWE i NIENORMALNE. Tak ten świat działa. Ale niestety zachód ostatnio coraz bardziej się w tym gubi.

Dokładnie, niestety na zachodzie próbuje się tworzyć sztuczny obraz, który nie istnieje; a odmienne punkty widzenia od razu są sprowadzane do parteru np. oskarżeniami o rasizm. To tak trochę jak z Izraelem, który cały czas "jedzie" na holocauście. prawda, że biali sporo prześladowali czarnych w USA, ale to nie zmienia faktu, że sytuacja ekonomiczna czarnych w USA wynika w sporej mierze z ich podejścia do życia oraz predyspozycji genetycznych. A jak powiesz coś takiego głośno - to od razu dostajesz łatkę rasisty.
A co do TCR. Moim zdaniem, jest do poważna impreza, posiadająca sporo uczestników, spory budżet, duże grono organizatorów. Spokojnie można było powalczyć i zrobić tą imprezę. Być może jeszcze bardziej okroić trasę np do Francji i Włoch. Zrezygnować z Grecji i pociągnąć do końca półwyspu Apenińskiego. Zrobić odcinek obowiązkowy na jednym przejściu granicznym Francja-Włochy. No ale woleli odwołać. A szkoda, bo będzie aż 3 lata przerwy. I jeszcze ten zapis że można przenieść pakiet albo wybrać 50% zwrotu. Echh. No nic. Zachód :D

Podobne mam spojrzenie, 3 lata dziury to jest bardzo dużo jak na w sumie najważniejszy świtowy wyścig ultra, też odnoszę wrażenie, że za łatwo odpuścili, za szybko się poddali. A sytuacja jest mocno dynamiczna, zakażenia mocno spadły i jest realna nadzieja, że w lato sprawy ograniczeń będą wyglądać inaczej i wyścig mógłby pojechać. Ciekaw jestem czy NC 4000 pojedzie, bo tam jest sporo więcej granic oraz finisz poza UE; bo w tym przypadku wydaje się, że organizatorzy przejawią większą determinację.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl

Offline Mężczyzna yurek55

  • 2015-11217; 2016-11305; 2017-12740 (Rapha500)
  • Wiadomości: 1272
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.09.2013
    • Jurek rowerowy
Odp: Transcontinental No8
« 2 Cze 2021, 19:40 »
A ja postawię odważną tezę, że sport z samego założenia jest anty-równościowy. Zawsze ktoś wygrywa i ktoś przegrywa, więc gdzie tu miejsce na równość? Gdyby miała być prawdziwa równość, to wszyscy by wygrali. Przecież taki przegrany może poczuć się gorszy, mniej wart, wykluczony, a do tego absolutnie nie wolno dopuścić! To mój, sprowadzony ad absurdum, wkład w równościowy bełkot. :)
Rower to dziwny pojazd, jego pasażer jest jednocześnie jego silnikiem.
"Drzwi mego domu to magiczna furtka między krainą lenia a rowerem" - eranis
                                               

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14939
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 3 Cze 2021, 10:21 »
Bo taka jest prawda. Niedawno widziałem taki komiczny wpis jakieś blogerki od tematów biegowych, gdzie pisała, że istotą prawdziwego sportu jest uczestnictwo, a to które miejsce zajmiemy nie ma znaczenia  ;). A to nie jest prawda, to by trzeba zamienić słowo "sport" na "rekreację", czy wyraźnie podkreślić, że chodzi o sport czysto amatorski. Bo jednak podstawą sportu jest rywalizacja, tak było już od czasów greckich olimpiad. To widać doskonale nawet w sporcie paraolimpijskim, nawet tam to nie jest tak, że uczestnikom przyświeca coubertenowska wizja, że liczy się tylko udział; nawet tam rywalizacja potrafi być bardzo zaciekła, nawet tak, że zawodnicy posuwają się do licznych oszustw.

A w pewnych dyscyplinach sportu wręcz widać wyraźnie nierówności czysto rasowe, z Murzynami w sprintach inne rasy szans nie mają, z Azjatami w tenisie stołowym czy badmintonie bardzo trudno jest wygrać itd.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 264
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Odp: Transcontinental No8
« 3 Cze 2021, 16:04 »
Bo taka jest prawda. Niedawno widziałem taki komiczny wpis jakieś blogerki od tematów biegowych, gdzie pisała, że istotą prawdziwego sportu jest uczestnictwo, a to które miejsce zajmiemy nie ma znaczenia  ;). A to nie jest prawda...
... i dlatego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jamajka_na_zimowych_igrzyskach_olimpijskich

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14939
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Transcontinental No8
« 3 Cze 2021, 18:22 »
Oczywiście, że (przede wszystkim na igrzyskach) trafiają się i takie ekipy jak Jamajka w bobslejach czy pływacy z Afryki, dla których wyczynem jest po prostu przepłynięcie wyznaczonego dystansu. Jak słynny Węgorz, czyli Eric Moussambani z Gwinei Równikowej, który na 100m dowolnym uzyskał czas słabszy od rekordu świata na 200m  :P

Ale to tylko w części dyscyplin jest możliwe, tam gdzie o możliwości startu decyduje kryterium geograficzne lub są dzikie karty i nie ma obowiązku zdobywania minimów olimpijskich. A w większości dyscyplin by dostać się na olimpiadę trzeba jednak spełnić bardzo wymagające kryteria poziomu sportowego, albo w postaci odpowiedniego czasu, albo miejsca w zawodach kwalifikacyjnych.

Tak więc to są tylko ciekawostki, ale świat sportu zawodniczego wygląda zupełnie inaczej, rywalizacja jest tam sednem.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą.
http://wilk.bikestats.pl


Offline Mężczyzna K Jak

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 04.07.2019
Odp: Transcontinental No8
« 26 Sty 2022, 18:10 »
A do 4 lutego jest też okazja wystartować w konkursie piękności o miejsce na liście startowej z dodatkowego naboru. Szczegóły na https://lostdot.cc/. Wpisowe w tym roku to koszt 425£, czyli ~2350zł (!)




Stanąć na podium Atlas Mountain Race
https://mtb-xc.pl/2020/12/08/ultra-wyscigowy-swiat

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum