Autor Wątek: [relacja] rowerem do Indii i jeszcze dalej  (Przeczytany 21197 razy)

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
my już w Istambule. Pogoda niemal tropikalna :-) ale jest cudownie (no przecież :-)) ... zostaniemy jeszcze kilka dni i wsiadamy na rowery. Na lotnisku wyszło wszystkiego jakieś 60 kg na nas dwoje wiec nie jest zle :-)
jeszcze jakoś trudno nam uwierzyć ze po tych wszystkich miesiącach przygotowań i wyczekiwania nareszcie jesteśmy w drodze ... może za tydzień :-)
pozdrawiamy
… why so serious ?

Paolo

  • Gość
Hej;)
Bardzo sie cieszę, że już wreszcie wyruszyliście. Mam nadzieję na relacje z jakiegokolwiek miejsca i o jakimkolwiek czasie ;) Miło bedzie po prostu poczyatc co u Was słychac..
Pozdrawiam serdecznie ;)
Paolo

darwin33

  • Gość
Pozdrawiam i życzę udanej wyprawy. Czekam również na relację z Waszej podróży.

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
Hej hej wprost spod ogromnej gory Ararat. Jest naprawde wıelka a ja ponoc jestem szczesliwcem ze moge podziwiac ja w calej okazalosci, czesto szczyt jest okryty chmurami  

Jestesmy wlasnie w miasteczku Doğubeyazit.. i dochodzimy do zdrowia, aklimatyzacja w tych upalach nas nıe ominela!!! siedzimy wiec w hotelu lykamy aspiryne i zdrowiejemy! dobrze nam idzie!!!

Jestesmy tu duzo wczesniej niz planowalismy.. zmiana planow wychodzı wcıaz na dobre!

Z Erzurum wyjechalismy w tym kierunku dwa dni temu, 90 km do Horasan, tam nocleg i wczoraj raniutko na przelecz (2300 m.n.p.m). Upal jaki tu jest mozna poznac juz o 10 rano gdy asfalt lepi sie do opon  widoki jakıe tu  mijamy czesto wynagradzaja nam jazde w pyle bo akurat naprawıana jest droga (posypana bialym grysem):-) nasze rowery i sakwy nabieraja tym samym pieknych kolorow.. sa brudne i zakurzone!!! takie jak maja byc! Tej przelaczy nıe przejechalismy.. moje przeziebienie nıe pozwolilo.. ale nıe ma tego zlego.. robb zatrzymal samochod a pan ktory wiozl szklo nıe zawachal sie zeby nas podwiezc… skorzystalısmy z jego dobrego serca i podwiozl nas wlasnıe tutaj.. kochany czlowıek zaprosil nas nawet na czaj..  po drodze mijalismy gory o bajecznych kolorach zielone purpurowe zlote brazowe i moglabym wymieniac i wymieniac.. jak z bajki!!!

Jutro o swicie jedziemy do Iranu, 45 km do granicy.. za 5- 6 dni bedziemy w Tabriz’ie  a stamtad dla was kolejne wiesci  i zdjecia!

calı szczesliwi machamy do was spod Araratu  

a czaj’em pijemy wasze zdrowıe!!!

ania i robb
… why so serious ?

Paolo

  • Gość
Witam Was serdecznie.. ;)
Zycze przede wszytskim zdrowia bo przekonałem sie jak to ważne i co może zrobić z człowiekiem ból...
Trzymajcie się ciepło i zdrowo.
Paolo

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
nowy post na stronie :-)
zapraszam
http://www.ku-sloncu.org/maku-tabriz/
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
nowy post na stronie i fotki :-)
pozdrawiamy z Shiraz .... gdzie sobie od tygodnia kiblujemy ;-)
kola w centrowaniu ( 4 zl od kola :D) .. rowery wyczyszczone ;-)
wszystko idzie w dobra strone ;-)
pzdr
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
[relacja] rowerem do Indii i jeszcze dalej
« 10 Paź 2006, 09:42 »
Kolejna zmiana planow :-) Ktora to juz za nami i ile jeszcze przed ?

Policja i ludzie odradzali nam tak namolnie jazde z Quetta do Peshawaru, ze postanowilismy pojechac "naokolo" czyli wzdluz Indusu i w lewo. W nagrodze dostalismy widoki tak wspaniale, ze brak zlow. Lancuchy gorskie zbudowane z ... morskiego zwiru. Strzeliste sciany i glebokie wawozy. Wszystko w otoczakow sklejonych glina. W ten sposob zajechalismy az do Sibi. Jednego z najsuchrzych miejsc w Pakistanie. Wszedzie pyl, plasko i ... temperatury nie do wytrzymania. Ale warto bylo ;-)

Ludzie kochani, usmiechnieci z wiecznie wystawiana reka na przywitanie :D Iran byl mily, ale to czego zaznalismy do tej pory jest CUDOWNE. Duzo wegetarianskiego jedzenia i to nawet w ramadan (restauracyjki sa zasloniete niby przescieradlem i podrozni moga sie posilic a "ulicznych" to nie denerwuje ;)).

Jedyny problem to ... policja. Od sibi nie daja nam spokoju i wlaka sie za nami. Eskorta znaczy sie. Sedzi to to z kalachem lub starym Enfiledem i straszy. Raz rozgonili nam dzieciaki i nie dalem rady. Jeszcze nigdy niemal nie pobilem policjana ;-) A bylem tego blisko. Na szczescie wszyscy sie z nich podsmiewuja i jakos im nie przeszkadaja w rozmowach z nami. W Sukkur, wlasnie przez policje nie chcieli nas przyjac w zadnym "akistanskim" hoteliku. Za duzo foralnosci no i siedzi to to w lobby :-( musielismy isc do takiego na ktory nas generalnie ni stac :-( Ale co zrobic ...

Ania zaliczyla pierwsza aklimatyzacje z pakistanskim jedzeniem :-) Spedzila noc w toalecie dryblujac miedzy dolem a gora, ale od wczoraj juz spokuj :-) Dieta na soczkach i bananach pomaga. Jutro jedziemy pociagiem :(  w strone Multan. Tam dalej rowerem. Taka mam nadzieje. Ostatnio duzo nam w rowerowaniu przeszkadza i powoli staje sie to nudne, ale co poradzic. Podroz zrobila sie "czasem rowerowa" :-)

Na fotki nie liczcie ;-) Kafejki sa proste, kompy bez CDromow a polaczenie slabiutkie. Moze w Indiach ? Moze w jakims wiekszym miescie ? Insh Allach :-)

Pzdr baaaardzo parne i gorace znad Indusu.
… why so serious ?

Offline bighunter

  • Wiadomości: 269
  • Miasto: Suwałki
  • Na forum od: 14.06.2006
[relacja] rowerem do Indii i jeszcze dalej
« 10 Paź 2006, 19:35 »
bo moze maja wi-fi i bluetooth  :D

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
[relacja] rowerem do Indii i jeszcze dalej
« 18 Paź 2006, 08:20 »
Tu znowu my .. wasi nieustraszeni podroznicy :-)

Po wyjechaniu z Sindh policja dala nam spokoj i maja nas w nosie lub w innej czesci ciala :-) I chwala im za to :-)

Te kilkanascie dni w Pakistanie nauczylo mnie jednego - nie umim szanowac ludzi ktorzy tak maltretuja swoje zwierzeta :-( osly, konie, psy .... wszystko bite, gonione, wystraszone. Rozumiem ze oni nie maja maszyn i MUSZA uzywac zwierzat, ale istnieje roznica miedzy symbioza a zwyklym wykorzystywaniem. Po tym wszystkim, takie umeczone zwierze laduje na stole. To sie dopiero nazywa traktowanie przedmiotowe. Porazka i koszmar. Viva Vegetariani.

 U nas dobrze. Po szybkiej i burzliwej aklimatyzacji ;-) ruszylismy do przodu i jezeli wszystko bedzie tak jak jest, za 4,5 dni bedziemy w Peshawar'ze.

Pogoda zelzala wiec i kreci nam sie "wygodniej". Dookola nas coraz wiecej ludzi wiec nie awsze jest "spokojnie" ale juz niedlugo wyjedziemy w gory i znow zrobi sie pusto ;-) Taka mala przerwa od tych wszystkich pytan i "darcia ryja" :-)

Co zrobic, co kraj to obyczaj :-)

Jestesmy wFaisalabadzie. Miasto ciasne, i brudne. Obrzydliwie brudne. Ulice bazarowe sa doslownie zasypane smieciami. Czegos takiego jeszcze nie widzialem :-) Ludzie rozkladaja drewniane palety na smieciach i na tym swoje towary. Szok :-)

Do przeczytanska za kilka dni ... moze. Sami wiecie jak to znami jest. Tesknimy za wami. Oj tak ...
… why so serious ?

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg
[relacja] rowerem do Indii i jeszcze dalej
« 31 Paź 2006, 10:45 »

http://www.bikefoto.pl/rower/zdjecie/19786
prosze wchodzic i glosowac ;-)
ale juz :-)
… why so serious ?

Iwona

  • Gość
[relacja] rowerem do Indii i jeszcze dalej
« 31 Paź 2006, 14:06 »
Za to jak wrócisz, nasz kraj wyda Ci się czyściutki.
To jak z tym Żydem, co to miał ciasno w chacie i kazano mu wstawić kozę do środka, a po jakimś czasie usunąć ją, by dopiero  poczuć luzik.

Z tego co widzę, pedałuje Ci się spoko, z małymi przygodami, mam nadzieję, że z powodu tego wszechobecnego brudu, nie masz sensacji żołądkowych.

Pozdr. Iwona

Offline Mężczyzna Robb

  • "Ojciec Założyciel"
  • Wiadomości: 0
  • Miasto: Kraina Wygasłych Wulkanów
  • Na forum od: 04.06.2006
    • Robb Maciąg

takie male co-nie-co :-)
… why so serious ?

Tagi: azja turcja iran indie 
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum