Autor Wątek: Przepisy i dylematy drogowe  (Przeczytany 63499 razy)

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8862
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 24 Wrz 2020, 22:35 »
Prawo to jedna rzecz, się ważniejsze jaka jest praktyka. Jeśli znajdował się już na środku drogi, to nie powinien być rozjeżdżany, zwłaszcza jeśli nie wtargnął na jezdnię. Inaczej by było gdyby wyjechał w bok samochodu.

Sugerowanym zapytanie znajomego adwokata / kogoś kto ma doświadczenie w sprawach sądowych. Bez praktycznego doświadczenia trudno ocenić czy i ile można wywalczyć.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8862
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 24 Wrz 2020, 22:37 »
Na mapie satelitarnej pasów nie widać...
Jeszcze jedna rzecz mi po głowie chodzi - to droga prywatna, czy publiczna? Bo jeśli to teren stacji, to chyba nie obowiązuje jakikolwiek kodeks drogowy?
Słuszna uwaga, w takim przypadku byłyby to po prostu wyjazd do posesji. Dla rowerzysty zdecydowanie bardziej korzystna interpretacja.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 512
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 25 Wrz 2020, 06:09 »
Przy wjeździe na stację jest znak D-53 stefa ruchu, więc PRD obowiązuje.

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 625
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 25 Wrz 2020, 06:47 »
Jeszcze jedno, po chodniku mógł jechać jeżeli były słabe warunku atmosferyczne, to znaczy kiepska widoczność (deszcze, mgła, śnieg) lub gdy na ulicy była dozwolona prędkość powyżej 50 km na godzinę (lub 80 już nie pamiętam).

Offline Mężczyzna 365

  • Wiadomości: 584
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 27.02.2018
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 25 Wrz 2020, 07:51 »
Na moje wygląda to tak: rowerzysta dostaje mandat za jazdę po chodniku, kierowca jest winny spowodowania kolizji. Wskazuje na to fakt, że wjechał w rowerzystę, a nie odwrotnie. Zatem można założyć, że rowerzysta jechał sobie powoli, a kierowca - nie spojrzał. To czy rowerzysta mógł sie tam znajdować czy nie, nie ma znaczenia. Warto walczyć w sądzie o swoje. Tym bardziej, że w grę może wchodzić odszkodowanie za utratę zdrowia.
No chyba, że gość miał w samochodzie kamerę i wykaże, że nie miał możliwości zobaczyć rowerzysty bo ten wjechał na przejście z dużą prędkością.
Paweł.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2666
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 25 Wrz 2020, 10:14 »
Cytuj
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

...

2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.

W tym wypadku droga dla rowerów jest, ale skoro nie prowadzi w kierunku, w którym rowerzysta się porusza, to nie jest zobowiązany z niej skorzystać.

Ale na streetview nie widzę znaku ustalającego dozwoloną prędkość, więc pewnie jest standardowe 50 km/h w obszarze zabudowanym.

Dodatkowo, według PORD

Cytuj
Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Przypisanie kierowcy winy w takiej sytuacji jest możliwe i były takie wyroki, chociaż te które na szybko znalazłem dotyczyły potrącenia przy wyjeździe z posesji. Przykładowo:

https://czasopismo.legeartis.org/2019/02/naruszenie-zakazu-jazdy-rowerem-chodniku-zderzenie-samochodem/

http://orzeczenia.srodaslaska.sr.gov.pl/content/$N/155025251020006_VII_K_000503_2013_Uz_2015-03-12_002

Tutaj na przykład jest orzeczenie na niekorzyść rowerzysty, ale w tym przypadku to rowerzysta uderzył w pojazd, a nie odwrotnie.

http://orzeczenia.gliwice.so.gov.pl/content.pdffile/$002fneurocourt$002fpublished$002f15$002f151500$002f0003006$002fKa$002f2013$002f001218$002f151515000003006_VI_Ka_001218_2013_Uz_2014-01-28_001-publ.xml?t:ac=$N/151515000003006_VI_Ka_001218_2013_Uz_2014-01-28_001

Tutaj podobna sytuacja, gdzie kierowca jest uniewinniony.

http://orzeczenia.bialapodlaska.sr.gov.pl/content.pdffile/$002fneurocourt$002fpublished$002f15$002f300505$002f0003506$002fW$002f2016$002f002842$002f153005050003506_VII_W_002842_2016_Uz_2017-03-31_001-publ.xml?t:ac=$N/153005050003506_VII_W_002842_2016_Uz_2017-03-31_001

Wiadomo, że prawo polskie precedensowe nie jest i najlepiej skontaktować się z prawnikiem, ale nie spodziewałbym się sukcesu, chyba że wykaże się, że kierowca nie zachował należytej ostrożności, co raczej będzie bardzo trudne.

Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 625
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 25 Wrz 2020, 12:41 »
Na moje wygląda to tak: rowerzysta dostaje mandat za jazdę po chodniku, kierowca jest winny spowodowania kolizji. Wskazuje na to fakt, że wjechał w rowerzystę, a nie odwrotnie. Zatem można założyć, że rowerzysta jechał sobie powoli, a kierowca - nie spojrzał. To czy rowerzysta mógł sie tam znajdować czy nie, nie ma znaczenia. Warto walczyć w sądzie o swoje. Tym bardziej, że w grę może wchodzić odszkodowanie za utratę zdrowia.
No chyba, że gość miał w samochodzie kamerę i wykaże, że nie miał możliwości zobaczyć rowerzysty bo ten wjechał na przejście z dużą prędkością.

Myśle, ze 365 ma dużo racji. Kiedyś wyprzedziłem faceta na DDR, jechał elektryczną deskorolką około 30 km/h i się wywrócił. Twierdził, że go zawadziłem a ja że nie było kontaktu, droga była z kostki, nierówna. Policja na miejscu orzekła, że wina jest moja ponieważ nie zachowałem należytej ostrożności. Mogli wystawić mi za to mandat a facetowi mandat za jazdę w miejscu gdzie nie może jechać, ale od tego odstąpili ponieważ jak to ujęli dogadamy się sami. Ale w papierach zapisali o mojej winie.

Więc To nie do końca tak jest, że wina jest rowerzysty bo jechał tam gdzie nie powinien. Gdyby tak było to samochód mógłby bezkarnie taranować rowerzystów na chodnikach. Jeżeli obyło się bez złamań i są tylko zadrapania czy obicia a rower nie ucierpiał to chyba bym odpuścił, w przeciwnym wypadku bym próbował.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 8862
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 26 Wrz 2020, 21:56 »
Moim zdaniem najbezpieczniejsze są dwie opcje:
- zapytać kogoś z doświadczeniem w podobnych sprawach sądowych
- wezwać ubezpieczyciela kierowcy do zapłacenia zadośćuczynienia. W ten sposób też można wybadać, czy w ogóle jest szansa na zadośćuczynienie. Jeśli zgodzą się zapłacić cokolwiek, oznacza to, że warto walczyć w sądzie  lub nim straszyć
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 2222
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014

Offline Mężczyzna hansglopke

  • Wiadomości: 2609
  • Miasto: Zduńska Wola
  • Na forum od: 22.02.2013
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 27 Wrz 2020, 14:16 »
Oczywiście świadek zdarzenia jest, czy "słowo przeciwko słowiu"?
"Rower do ultra musi być przede wszystkim wygodny. Reszta jest mniej ważna."  - Turysta

Offline Mężczyzna ślimac

  • Kiedyś młodzi gniewni - dziś starzy wkurwieni
  • Wiadomości: 99
  • Miasto: spacerniak
  • Na forum od: 25.09.2014
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 26 Paź 2020, 21:12 »
Po konsultacji prawnej, sprawa została całkowicie odpuszczona.
Rowerzystę poza ścieżką rowerową oraz poza szosą - w licznych sytuacjach można potrącić - co najwyżej wina będzie obopólna, a to nie otwiera drogi do uzyskania odszkodowania z polisy automobilisty.
Dziękuję wszystkim za pomoc.


Offline Mężczyzna Felek

  • Wiadomości: 625
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.11.2017
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 3 Mar 2021, 10:56 »
Co prawda przepisy nie są jeszcze zatwierdzone, ale jak to przyjdzie to na DDR zrobi się ciekawe 'ubogacenie', nie tyle kulturowe co sprzętowe: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/8109274,ruch-drogowy-uto-sciezka-rowerowa-piesi-hulajnogi-elektryczne.html.amp

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 13854
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Przepisy i dylematy drogowe
« 3 Mar 2021, 11:05 »
Co prawda przepisy nie są jeszcze zatwierdzone, ale jak to przyjdzie to na DDR zrobi się ciekawe 'ubogacenie', nie tyle kulturowe co sprzętowe: https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/8109274,ruch-drogowy-uto-sciezka-rowerowa-piesi-hulajnogi-elektryczne.html.amp

Wpływu większego na realia jazdy po ścieżkach to raczej nie będzie miało, bo u nas mało kto się tymi przepisami przejmuje. A z praktyki - to hulajnogi elektryczne i tego typu pojazdy nie są problemem, znacznie bardziej przeszkadzają rolkarze, bo często zajmują całą szerokość ścieżki, a już jak ktoś dobrze technicznie na tym jeździć nie potrafi to w ogóle. Na szczęście w Polsce to dość mało popularne, bo większa liczba rolkarzy mogłaby mocno uprzykrzyć jazdę drogami rowerowymi.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum