Autor Wątek: Broda na wyprawie  (Przeczytany 6347 razy)

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2182
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 20:42 »
Mycie to przywilej, a nie obowiązek ;)

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1686
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 23:34 »
W miesiąc udało mi się doprowadzić do takiego stanu. Jest to mój maks. Później włochy, włażą do paszczęki i zaczyna przeszkadzać.
Z goleniem mam taki problem, że jestem strasznie delikutaśny i po żylecie (bądź brzytwie) przez dwa kolejne dni mam przeoraną twarz i pot jest dla mnie niczym kwas.

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 00:18 »
Jak się nie da ogolić, to można obwiązać twarze szmatami.

Offline Mężczyzna Popiel

  • Wiadomości: 840
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 01.06.2011
    • Amatorska Grupa Rowerowa Dzięcioły
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 10:59 »
W miesiąc udało mi się doprowadzić do takiego stanu.
Nie wiedzieć czemu patrząc na to zdjęcie od razu przypomniał mi się film "300" i tekst "This is Sparta"  ;D

Proponuję zawiązać forumowy klub Brodaczy  ;)
Kisiel Topless już jest to dlaczego nie broda? :)
Mieć rower i nie mieć roweru to już dwa rowery.
Alien... trzeci pasażer na foteliku.

Offline Mężczyzna Pustelnik

  • Wiadomości: 1434
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 13.03.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 11:10 »
Klub Prawdziwych Mężczyzn?
Ach, każdy rowerzysta zwykł, o grację dbać i styl. I aby linię mieć i szyk, przemierza setki gmin.
Rozkoszny życia jego tryb i piękny szprychy błysk. A kiedy wita długi zjazd, rozjaśnia mu się pysk.


Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3599
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 12:11 »
Kiedyś sam nosiłem bródkę;) Niektórzy jeszcze pamiętają...



Nadam się to klubu brodaczy?:D
Jadę tam gdzie znika horyzont.

MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4883
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 20:59 »

Jednak staram się jakoś wyglądać, również i po to, abym podczas zakupów w sklepach nie-wyglądem nie zwracał uwagi. Również w kontekście kontaktów z lokalnymi, podróżującymi - wobec pochodzenia z Europy Wschodniej.
Z buszującym zarostem w drodze łatwo nie jest wówczas w krajach niemuzułmańskich, jeśli ma być 'kilkudniowy'.

Zrozumiałem, tranquilo, iż masz na myśli zwany trymer. Ten zostawiam w domu. Zwykle sypiam dziko, nie miałbym go gdzie podładować. Od lat filuję w sklepach za odpowiednim na jakąś np. sprężynę (golarki widziałem), jednak nic.

No to co dni kilka w rowerowe lustereczko patrzę i nożyczkami coś tam próbuję.
Właściwie jest to czynność również iście patriotyczna - napotkane osoby nie będą rozpowiadały, iż natknęły się na Polaka, który strasznie niedbale wyglądał, choć jednak -miłe zaskoczenie- ani o forsę, ani o konserwę na szczęście nie prosił.

Tak więc: nożyczki i ciax ciax ciax.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1686
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 21:10 »
Zrozumiałem, tranquilo, iż masz na myśli zwany trymer.
Nie, mam na myśli zwykłą maszynkę do włosów

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4883
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 21:15 »
Zrozumiałem, tranquilo, iż masz na myśli zwany trymer.
Nie, mam na myśli zwykłą maszynkę do włosów

A co? ona robi z zarostem na brodzie.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6325
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 21:42 »
to samo co z zarostem na głowie - pozbywa się go, tyle że pozostaje zarost taki jakby jedno-dwudniowy, w zależności od indywidualnych cech ;-) też często się tak golę w domu - z czystego lenistwa [nie trzeba brać pianki, cackać się etc.] lub gdy jest na tyle długi, że zwykła maszynka by sobie nie radziła.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1686
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 21:43 »
Zrozumiałem, tranquilo, iż masz na myśli zwany trymer.
Nie, mam na myśli zwykłą maszynkę do włosów

A co? ona robi z zarostem na brodzie.
skraca do długości 1mm

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 714
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: Broda na wyprawie
« 11 Cze 2013, 21:45 »
hah dobry temat! A ja właśnie też postanowiłe, że golić się nie będę na kolejnej wycieczce. Niestety mój zarost jest bardziej z tych kolejowych i w dodatku szybko przechodzi w blond. Z 2m nic nie widać :D
Zapraszam ===>

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 3994
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Odp: Broda na wyprawie
« 12 Cze 2013, 00:25 »
Proponuję zawiązać forumowy klub Brodaczy 
Kisiel Topless już jest to dlaczego nie broda?

Wszystko w rodzinie... Sumdetective to brodacz z przekonania. Zarost pojawia mu się błyskawicznie, jest ciemny i obfity i aby wyglądać jak dupka niemowlaka, musiałaby się golić dwa razy dziennie (trzy?..)

Aby przestać bać sie stworów spod łóżka, najlepiej je oswoić, dlatego Arek ma różne pomysły na swoją twarz (nigdy nie słyszałam, aby bał się o nierówną opaleniznę  :o):

Tu stan sprzed miesiąca: https://picasaweb.google.com/110987438138746856764/UrodzinyKwiecien2013?authkey=Gv1sRgCNLmk-ux6ues4gE#5870809449230453538

Białoruś w 2010: https://picasaweb.google.com/110987438138746856764/BialorusIUkraina2010?authkey=Gv1sRgCKW2kM-v8_v1WA#5515043400807210594

Wersja pod kontrolą: https://picasaweb.google.com/110987438138746856764/LondonStyczen2011?authkey=Gv1sRgCJe9v9mB48_8tgE#5563626051940067394

https://picasaweb.google.com/110987438138746856764/LatarniaRoweryMarzec2010?authkey=Gv1sRgCMSMl-3KlsvaxwE#5527184233753060770


Rumunia 2011: https://picasaweb.google.com/110987438138746856764/RumuniaLipiec2011?authkey=Gv1sRgCIChleWXgfaQYA#5634419849248564562
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4883
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Broda na wyprawie
« 12 Cze 2013, 07:06 »
Zrozumiałem, tranquilo, iż masz na myśli zwany trymer.
Nie, mam na myśli zwykłą maszynkę do włosów

A co? ona robi z zarostem na brodzie.
skraca do długości 1mm

Czyli jak trymer, dedykowany do podcinania zarostu. Czym by i nie podcinać, nie chodziło przecież o czynność golenia zarostu ciągnąc ostrym narzędziem po skórze. To ostatnie jest przecież dość łatwe.

trymer, np.
http://www.braun.com/pl/male-grooming/series-trimmers/series-7-beard-trimmer.html
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Kobieta suchyy

  • trolololo
  • Wiadomości: 1309
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 24.07.2006
    • www
Odp: Broda na wyprawie
« 12 Cze 2013, 07:14 »
U mnie nie ma w tym względzie żadnej różnicy, zarówno na co dzień jak i na wyprawach golę się średnio raz na miesiąc. Zapuszczam brodę do momentu, aż zaczyna mi przeszkadzać i wtedy podobnie jak tranquilo maszynką do włosów golę ją na 1mm.

Ale nadchodzą zmiany, zamówiłem ostatnio trymer i będę trzymał jedną długość ;-)

I wcale nie uważam, żeby broda jakoś specjalnie przyciągała uwagę i żeby świadczyła o niechlujstwie!

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum