Autor Wątek: Broda na wyprawie  (Przeczytany 6344 razy)

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1686
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 11:16 »
Tytuł wątku brzmi może trochę idiotycznie ale ciekawi mnie jak sobie radzicie z tematem zarostu.
I mówię, tu o dłuższych wyprawach.


Ja na ten przykład jestem stałym nosicielem zarostu i nie golę się a strzygę.
Na wyprawie, zdarzało mi się wpadać do fryzjera i prosić przy okazji o ukrócenie bródki maszynką. Sam też maszynkę do włosów zabrałem na swoją ostatnią wyprawę - chociaż na dłuższą metę logiczniej było by po prostu zdać się na fryzjera.
Raz dałem zaciągnąć się pod brzytwę :)

A tak normalnie, na wszystkim co krótsze niż dwa tygodnie to wesoło sobie zarastam :)

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6324
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 12:18 »
Niestety na dłuższej wyprawie, tj. trwającej niż miesiąc nie byłem, więc mogę tylko w tym zakresie się wypowiadać. Generalnie podczas wyjazdów nie golę się, nie zabieram maszynki, etc. Pewnie gdybym jechał na dłużej to poszukałbym jakiegoś golibrody, bo broda by chyba mi już przeszkadzała. Najdłużej w życiu nie goliłem się przez 3 miesiące i już zarost bywał irytujący, a w pracy wołali na mnie "Mohamed" :P
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5269
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 12:23 »
Golę się zwykłą jednorazówką raz na 2-3 tygodnie. Fajnie jest sobie brodę zapuścić, ale dostaję wysypki jak jest długa i wąsy mi do buzi włażą  :)

Offline Mężczyzna Popiel

  • Wiadomości: 840
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 01.06.2011
    • Amatorska Grupa Rowerowa Dzięcioły
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 15:49 »
I mówię, tu o dłuższych wyprawach.

Jeden zarasta szybciej inny wolniej więc długość wyprawy nie jest jak dla mnie wyznacznikiem zarostu.  ;)

Ja na dłuższych wyprawach po prostu sobie zarastam. :) Jednakże po 2 tygodniach Papa Smurf ze mnie żaden. Zbyt wolny przyrost. :) Mam jednak zawsze przy sobie maszynkę jednorazową. Ot tak na wszelki wypadek jakby mi się zarastanie odwidziało. ;)

Zaznaczam, że jestem posiadaczem hołubionej koziej bródki, będącej dla mnie świętością. :D
Mieć rower i nie mieć roweru to już dwa rowery.
Alien... trzeci pasażer na foteliku.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2182
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 16:29 »
Różni ludzie, różne podejścia ;)



Ja uważam ze częściej niż raz na dwa miesiące nie ma potrzeby.

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 16:40 »
Ja się golę kiedy mam do tego dogodne warunki (czyt. łazienkę). Tak mniej więcej co 4 dni, wtedy mam już konkretny zarost. Źle się czuję z "brodą" i dodatkowo boję się, że opalę sobie tylko górną połowę twarzy :)
Jeżdżę aby jeść.


Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1998
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 18:30 »
U mnie też zarost bardzo wolno się pojawia, na wyjazdach się nie golę. Planując dłuższe akcje również nie będę zabierał maszynki do golenia. Pozarastam sobie...

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5269
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 18:31 »
Rafał, ale musisz obliczyć po jakim czasie waga zarostu przekroczy wagę maszynki :)

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1998
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 18:36 »
Waga brody nie wilcza się do baseweight, a maszynka tak. Nie ma więc co porównywać. :P

Chyba, że by z jakąś Panią jechać...to może bym przebolał te 3g maszynki (ucięta na pół) :lol:

Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3594
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 19:42 »
3g maszynki (ucięta na pół)

Zawsze możesz wziąść tylko same ostra z paskiem nawilżającym - po co dźwigać nawet połówkę;) Zipem jakoś to do patyczka po lodzie złapać i jest git;)

Ja podzielam trend zarastania, jednak uważam na to aby nie za bardzo opalić sobie brody, bo po zgoleniu może być zaskoczenie czysto "patriotyczne" na twarzy:)
Jadę tam gdzie znika horyzont.

MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``

Offline Mężczyzna chesteroni

  • Wiadomości: 673
  • Miasto: Toruń
  • Na forum od: 14.07.2012
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 19:56 »
Ja w Hiszpanii przez 5 tygodni nie goliłem się i zarosłem. Nie przepadam za długim zarostem bo mi skórę podrażnia, ale jednorazówkami to się tylko pociachać mogę więc z dwojga złego wybrałem niegolenie. Opalenizny "patriotycznej" nie stwierdzam - pewnie za krótko miałem brodę i ta bezbrodowa z pierwszego tygodnia się utrwaliła wystarczająco :)
Na dłuższą metę bym chyba zabrał swoją maszynkę Gilette bo wiele nie waży i bym się golił okazyjnie raz w tygodniu.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5733
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 19:59 »
Ja podzielam trend zarastania, jednak uważam na to aby nie za bardzo opalić sobie brody, bo po zgoleniu może być zaskoczenie czysto "patriotyczne" na twarzy:)
Razem z opalenizną od okularów, rękawiczek itp to po prostu znak rozpoznawczy sakwiarza ;)
Łatwo zaobserwować, wyjeżdżałem z kraju - nikt mnie nie zaczepiał, czyste sakwy, ogolony - zwykły Niemiec.
Po miesiącu, upierdzielony od góry do dołu, zarośnięty, opalony, od razu przykuwałem uwagę, aż ciężko było się poruszać w stronę domu :)

My home is where my bike is.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5269
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 20:00 »
Nie golić się to rozumiem, ale bez przesady, myć się trzeba na wyprawie :D

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5733
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 20:02 »
Umyć owszem, ale jak uda ci się uprać ciuchy w warunkach polowych do stanu "z pralki" to winszuję. Można co najwyżej zoptymalizować ich zapach :)

My home is where my bike is.

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5269
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Broda na wyprawie
« 10 Cze 2013, 20:06 »
No tak, zajadanie się tyńczykiem z oleju nie sprzyjało czystym spodniom  ;D

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum