Autor Wątek: Spanie na dziko - kwestia legalności  (Przeczytany 27760 razy)

Offline Mężczyzna Recon

  • Go Hard or go Home ^^
  • Wiadomości: 172
  • Miasto: Warszawa/Radom
  • Na forum od: 27.08.2012
Spanie na dziko - kwestia legalności
« 23 Lut 2013, 20:34 »
Zdecydowana większość ludzi z forum  preferuje podróżowanie z noclegiem 'na dziko'. Jednak co się dzieje, gdy trafiamy do państwa w którym jest to nielegalne? Sprawdzałem sobie które państwa Europejskie mają zakazy rozkładania namiotu na dziko i okazuje się, że sporo tego jest... :-\  Przykładowo Bułgaria. Jadąc przez to państwo musimy korzystać albo z kempingów, albo po prostu łamać prawo - rozbijać się z dala od cywilizacji, licząc, że nikt nas nie zauważy (w sumie wychwycenie tego przez Policję graniczy z cudem, alee...). Jak to wygląda w praktyce?

Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 901
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Ja bardzo lubię rozbijać się na dziko i za granicą tak czyniłem (Niemcy, Francja, Portugalia, Włochy, Słowacja, Słowenia, Litwa). W praktyce zawsze robiłem to w taki sposób, żeby nikt mnie nie widział ani wieczorem, ani rano.
Czyli szukałem miejsca poza widokiem ludzi, rozbijałem się o zmroku, a wstawałem wcześnie rano.
Najtrudniej jest na początku. Z biegiem lat człowiek coraz mniej się boi i przejmuje. Na ostatniej wyprawie spałem jedną noc w Lipsku w parku w samym centrum miasta obok dworca kolejowego.
« Ostatnia zmiana: 23 Lut 2013, 20:55 xmk »
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3590
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
w praktyce to zasadnicza rzecz to kultura i czystość. Poza tym spanie na dziko zastępujesz wtedy spaniem niby na dziko ale na czyimś terenie. Czyli np. zapukasz to chatki przy jakimś polu, grzecznie pytasz o możliwość rozbicia namiotu na ich terenie. W zależności od ludzi, dnia, a także sympatii jaką Ty sobą zaprezentujesz lub zaprezentujecie, usłyszysz zgodę na rozbicie, nocleg na ich terenie lub nawet u nich w domu. Ale jeśli nie ma tej zgody to dla świętego spokoju szukaj dalej a nie próbuj ich ominąć.
Tak więc jak jesteś cicho, grzeczny i czysty w sensie zaśmiecania, to nawet Policja potrafi (choć nie zawsze) być wyrozumiała.

Offline kudłaty

  • Wiadomości: 316
  • Miasto: Toruń/Drezno
  • Na forum od: 18.03.2011
Można by rzec, że w większości europejskich krajów biwakowanie na dziko jest nielegalne. Wyjątek stanowią (z tego, co przed chwilą wyczytałem): Litwa, Łotwa, Estonia, Szwecja, Norwegia, Irlandia i Hiszpania (nie wiem, jak sprawa się ma do parków narodowych). Tak więc, prawie gdzie byś się nie ruszył, musisz liczyć się z tym, że w przypadku nakrycia grozi ci mandat. Myślę jednak, że zachowując pewne środki ostrożności (rozbijanie się względnie późno, w pewnym oddaleniu od skupisk ludności i w miejscach niewidocznych z drogi) masz spore szanse na uniknięcie przyłapania, a dbając o porządek wokół namiotu, nie niszcząc przyrody przez swój pobyt dobrą kartę przetargową na uniknięcie mandatu w przypadku nakrycia przez leśnika.

Sam nigdy nie miałem nieprzyjemności z tytułu nocowania na dziko, a i nigdy w żadnej relacji forumowiczów nie przeczytałem, że ktoś został ukarany (zdaje się, że Remigiusz wspominał o noclegu na Korsyce, gdzie po nakryciu strażnik powiedział: ok, nie widziałem was, ale jutro też wolałbym was nie widzieć :)).




Offline Mężczyzna chesteroni

  • Wiadomości: 673
  • Miasto: Toruń
  • Na forum od: 14.07.2012
Ja staram się spać na dziko jeśli to tylko możliwe. Nie miałem do tej pory większego pecha z takim noclegiem (z wyjątkiem sytuacji w Rumunii - chłopaki poszli z wiatrówką do lasu i zaczęli strzelać z daleka w moim kierunku; musiałem zwiewać), w przeciwieństwie do spania "zorganizowanego" - pole namiotowe (gdzieś w okolicach Narewki/ Woli Uhruskiej, o ile pamiętam) i kemping "Maria Eugenia" w Granadzie z którego uciekłem gdyż to było de facto bagno.

Co może dla niektórych mieć znaczenie: problemem jest załatwianie potrzeb fizjologicznych. Jeśli mamy tylko pozwolenie na rozbicie namiotu albo na polu namiotowym nie ma żadnej infrastruktury, to nie ma gdzie się załatwić. Taka sytuacja rano może być dramatyczna i las ma tu wielką przewagę.

A osobom zostawiającym po sobie w lesie śmiecie lub fruwające kawałki papieru toaletowego to bym dał po łapach.

Zdecydowanie wolę spanie w lasach i kemping raz na tydzień lub rzadziej. Kąpiel i przepierkę można załatwić w umywalce w McDonaldsie, jeśli jesteśmy w jakiejś bardziej cywilizowanej okolicy ;-)

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Litwa, Łotwa, Estonia, Szwecja, Norwegia, Irlandia i Hiszpania
Nie dotyczy terenów prywatnych, parków narodowych/krajobrazowych (tu różnie w zależności od krajów), wszelakich miejsc z zakazem wstępu (np. poligony) oraz miejsc "komunikacyjnych" (np. przydroża). Czyli zazwyczaj zostaje kompletne nic.
Np. na Litwie większość terenów jest prywatnych..
W niektórych krajach (np. Francja) dozwolone jest rozbicie się po zmroku np. na łączkach przy parkingach.. Ale przed zmrokiem trzeba sobie zająć miejsce, bo później to już nic wolnego nie będzie :)
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3406
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Nie dotyczy terenów prywatnych
Nieprawda, w Norwegii i Szwecji (nie wiem, jak jest w innych krajach) allemansrätten pozwala na rozbicie namiotu także na terenach prywatnych. Trzeba tylko zachować odległość co najmniej 100 czy tam 150 metrów od najbliższego domu (teoretycznie - w praktyce wystarczy spytać), co zazwyczaj nie stanowi problemu, zwłaszcza na północy.

Czyli zazwyczaj zostaje kompletne nic.
Nic? W Skandynawii? :)

Jeśli chodzi o parki narodowe, to różnie, ale najczęściej nie ma zakazów.

Offline Kobieta magda

  • Wiadomości: 2878
  • Miasto: Tröjmiasto
  • Na forum od: 19.12.2011
    • Przejażdżkowe zapiski
Możecie wypisać listę w których krajach jest dozwolone biwakowanie na dziko? Wymienione przez kudłatego? Czy coś jeszcze? Chodzi mi o Europę oczywiście.


Offline Mężczyzna chesteroni

  • Wiadomości: 673
  • Miasto: Toruń
  • Na forum od: 14.07.2012
A w Polsce nie jest (poza parkami narodowymi)? Oczywiście biwakowanie bez ognia.
Wydawało mi się, że jeśli nie ma stosownych tablic z zakazem (widziałem parę razy takowe), to wolno.

Offline Mężczyzna tranquilo

  • Wiadomości: 1687
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 21.01.2011
    • Na rowerowej ścieżce
Ja przy rozbijaniu się na dziko stosuję się do jednej zasady - nie iść w szkodę. I nie miałem nigdy żadnych problemów (no, może raz zostałem popędzony bejsbolem :p )
I szczerze mówiąc nigdy się nie przejmowałem czy to jest legalne czy nie - bo po co?żeby się potem stresować że się nielegalnie rozbiło ? :)

Offline Mężczyzna Miciek

  • dawniej xmk
  • Wiadomości: 901
  • Miasto: Sierpc
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Możecie wypisać listę w których krajach jest dozwolone biwakowanie na dziko?
Proszę bardzo.
Dozwolone: Chorwacja i Szwecja (na jedną noc), Islandia i Łotwa (nie na terenie ogrodzonym), Rosja, Szkocja.

Za zgodą właściciela: Austria, Belgia, Bułgaria, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Grecja, Irlandia, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Serbia, Słowenia, Szwajcaria, Włochy, Wielka Brytania.

Zabronione biwakowanie poza miejscami wyznaczonymi: Cypr, Hiszpania, Holandia, Litwa, Portugalia, Rumunia, Słowacja.

Brak danych: Francja, Malta, Węgry.

Źródło: M. Rokita. Rowerzysto! Poznaj swoje prawa i obowiązki. "Rowertour" 2011 nr 6 s. 58-59.
Ad Infinitam Dei Gloriam

Offline Mężczyzna Oskar

  • Pan ucho.
  • Wiadomości: 764
  • Miasto: Szczecin/Świnoujście
  • Na forum od: 14.12.2011
Ja słyszałem o Chorwacji że tam karają za spadnie na dziko i to nawet dość surowo. ;>

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Popłynąłeś sobie mocno, w tych krajach to z nocowaniem na dziko nie ma żadnych problemów
Nie chodziło mi o możliwość przespania się w namiocie, tylko o legalność noclegu na dziko (albo dokładniej, czy dozwolone jest "zupełnie na dziko").
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3406
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Za zgodą właściciela: (...) Norwegia
Znowu nieprawda - w Norwegii prawo działa na tej samej zasadzie co w Szwecji. Nie trzeba pytać właściciela o zgodę, bo mamy prawo do rozbicia namiotu zarówno na terenie publicznym, jak i prywatnym - pod warunkiem, że nie jest to teren uprawny:
http://www.dirnat.no/friluftsliv/allemannsretten

Nie chodziło mi o możliwość przespania się w namiocie, tylko o legalność noclegu na dziko (albo dokładniej, czy dozwolone jest "zupełnie na dziko").
Oczywiście, że nocleg na dziko jest legalny. Byłeś w Skandynawii?

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Byłeś w Skandynawii?
Tak, z powodzeniem stosowałem metodę "u gospodarza", tylko parę razy nocowałem bez dostępu do łazienki :)
A to nocowanie bez pozwolenia na terenie prywatnym jest dla mnie nowością. Czy dlatego że problem "złych Polaków" się skończył?
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum