Autor Wątek: Broń na wyprawie (palna, biała, gazowa...)  (Przeczytany 10226 razy)

Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5842
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Jednak w miejscu, gdzie kozy nie mają szans często oglądać innych zjawisk niż pasterz i psy, istnieje szansa, że potraktują namiot jak ufo i zatrzymają się w osłupieniu:


Być może przeraziły się gatków na krzaczku, nie wiem. Zdjęcie robiłam dawno temu Zenitem, więc jakość jest określona.
E: eh, coś mi obrazek nie chce wskoczyć;)
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7131
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Z krowami to trzeba uważać. Same w sobie nie są zbyt mordercze  :D , ale kiedy nam się jedna postanowiła poczochrać o namiot to zrozumiałem, że na dzwięk podchodzącej krowy należy jednak wychylić łeb z namiotu i bydlę odgonić.

W każdym razie jak zobaczyłem zaskoczoną brakiem oporu ze strony namiotu krowinę, która próbując utrzymać równowagę stawia kopyto w środku namiotu, to nie myślałem o tym ile wart był namiot, tylko o tym czy tam w środku ktoś leży i czy za moment kilkaset kg krowy nie stanie my na twarzy/brzuchu/whatever. Obawiam się że jestem zbyt delikatnej budowy by utrzymać krowę na twarzy i kontynuować wyprawę.

Offline Ma_rysia

  • eko groszek
  • Wiadomości: 830
  • Miasto: Golina
  • Na forum od: 05.04.2009
Kozy są chyba częstym gościem podczas biwakowania na dziko. :D

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3302
  • Miasto: Göteborg
  • Na forum od: 20.06.2010
Oj, ja raz spotkałam mordercze krowy! Dokładniej byki, spore stado. Stały na środku drogi, na przełęczy, i nie chciały mnie przepuścić. Było już dość ciemno (po 22), żywej duszy (na dwóch nogach) w okolicy... A te skurczybyki stały odwrócone w moją stronę i gapiły się na mnie, od czasu do czasu pocierając przednimi nogami o ziemię, jakby szykowały się do ataku. Nie ukrywam, że byłam dość przerażona :shock:  Mogłam oczywiście w razie czego uciekać w dół, nawet pewnie byłabym szybsza, ale nie chciałam tego robić - bo chwilę wcześniej w końcu udało mi się opuścić czarny las pełen gigantycznych mrowisk wylewających się na drogę, brr... Z dwojga złego wybrałam oczywiście byki - po kilku minutach niezręcznej ciszy wyluzowały na tyle, że odważyłam się powoli je ominąć, po czym popędziłam w dół, ustanawiając nowy światowy rekord prędkości ;)

Offline Kobieta martwawiewiórka

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5842
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 17.08.2009
Z krowami to faktycznie bywa różnie, ale np. spotkane przeze mnie jaki zawsze były delikatne i dobrze wychowane:

jak widać, coś tam próbują sobie znaleźć, ale ostrożnie;)

Rysiama, jakies wyjątkowo nie złodziejskie kozy masz na tej focie. Te ktore ja spotkałam, to mało i nas nie wyniosły ze sobą.
Jakiś Ty społecznie dojrzały! Mogę sobie zsynchronizować z Tobą te dane?

Offline Ma_rysia

  • eko groszek
  • Wiadomości: 830
  • Miasto: Golina
  • Na forum od: 05.04.2009
Cytat: "martwawiewiórka"


Rysiama, jakies wyjątkowo nie złodziejskie kozy masz na tej focie. Te ktore ja spotkałam, to mało i nas nie wyniosły ze sobą.



Fakt nic nam nie podkradły, przeszły tranzytem wykazując małe zainteresowanie naszym obozowiskiem. W nocy mieliśmy  gości,delegację  mieszkańców pobliskiej wioski. Zostaliśmy początkowo potraktowani jako amatorzy ryb w pobliskim stawie hodowlanym.  Nocne rozmowy polsko-mołdawskie szczęśliwie wyjaśniły nieporozumienie.
Ps Na tym noclegu koleżanka miała gościa w sakwie- myszkę. :D

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 3994
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Cytat: "robb"


a jak chodzisz sama po Dublinie wieczorami to co nosisz ?

Torebke dopasowana kolorystycznie do butow plus owczarka niemieckiego rozmiarow sporej krowy :)
A na wyprawie zawsze mam ze soba bron, jest szybka i niezawodna, odstrasza sama wielkoscia i hukiem jakiego potrafi narobic. Problem w tym, ze ta bron po calodziennym pedalowaniu zazwyczaj spi tak mocno i chrapie tak zapamietale, ze nie bardzo moge liczyc na pomoc :D
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna cinek

  • SP2SJ
  • Wiadomości: 1979
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.03.2008



Najgorsze są czarne owce, bez kija nie podchodź ;)
Cytat: miki150
Cinek muszę powiedzieć, że jesteś bardziej fotogeniczny, kiedy Cię na zdjęciu brakuje


Offline kokop

  • Wiadomości: 898
  • Miasto: Chard
  • Na forum od: 11.01.2010
Ja wam powiem że rozumiem doskonale to że trzeba ew. nieprzyjemne sytuacje rozladować uśmiechem, paląc głupa ect.  Jednak w życiu tyle razy już sponsorowałem amatorów mojej własności (bynajmniej nie na jakich wycieczkach)  że moja cierpliwość w tej materii uległa wyczerpaniu.  Od jakiegoś czasu ktoś kto zechce coś sobie przywłaszczyć a ja to zobaczę to nie ma co liczyć na moje pobłażanie i to że ustąpię.
Nie ma takiej opcji.  A gęba nie szklanka w końcu i do wesela się zagoi.
Kleine Fiech ach Scheiße machen.

Offline Kobieta hindiana

  • Wiadomości: 3994
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 04.09.2010
    • 87th Dublin Polish Scout Group, Scouting Ireland
Cytat: "kokop"
Ja wam powiem że rozumiem doskonale to że trzeba ew. nieprzyjemne sytuacje rozladować uśmiechem, paląc głupa ect.  Jednak w życiu tyle razy już sponsorowałem amatorów mojej własności (bynajmniej nie na jakich wycieczkach)  że moja cierpliwość w tej materii uległa wyczerpaniu.  Od jakiegoś czasu ktoś kto zechce coś sobie przywłaszczyć a ja to zobaczę to nie ma co liczyć na moje pobłażanie i to że ustąpię.
Nie ma takiej opcji.  A gęba nie szklanka w końcu i do wesela się zagoi.

Taa...emigracja czyni twardym :D Ja zgadzam się z hasłem: Make love not war, ale nóż w razie czego nie będzie mi służył jedynie do obierania ogórków :P Fajną opcją jest patelnia, niby nic a można skutecznie stawić opór napastnikowi :D :D
Mądrzy ludzie czasem się wygłupiają, głupi zawsze wymądrzają.
www.plscout.com

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 6553
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odkopuję temat, niepatrzenie we wróciłem do Polski i znowu muszę się zmagać z frustratami próbujących celowo mnie staranować / pobić :/

Niektóre osoby wożą że sobą gaz pieprzowy. Gdzie trzymać? Co z wysoką temperaturą? Niestety zwłaszcza w aktualnych warunkach jest on mocno narażony na działanie słońca.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna zero

  • Osiołek i jego leń.
  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.08.2015
Od kilku lat mam jeden i ten sam spray pieprzowy, wożony głównie ze względu na dzikie i półdzikie wiejskie zwierzaki. Nie miałem okazji użyć.
Odkąd mam torbę na kierownicę wożę w niej. O szkodliwości upału na "gaz" nic mi nie wiadomo.  :icon_redface:

Rower może być składakiem, ale musi się składać ;)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7131
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Czyli spokojnie możesz go zostawić w domu, bo w razie "W" zanim wyciągniesz go z torby będziesz już musiał wyciągać nogę z żołądka napastnika.

Offline Mężczyzna zero

  • Osiołek i jego leń.
  • Wiadomości: 227
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 30.08.2015
Bez przesady, torbę otwieram jednym ruchem ręki. Fakt że gaz trzeba by mieć cały czas przy sobie, czyli np. w kaburze przy pasku. Chodziło mi o to że, gaz przy spaniu na dziko, z dala od siedlisk ludzkich nigdy się nie przydał. Warto znaleźć spokojne miejsce, na uboczu. "Broń" jaka by nie była powinna być ostatecznością.
Słyszałem że na zwierzaki dobra jest głośna trąbka na sprężone powietrze - nie testowałem.

P.s. Właśnie odkryłem że do kupienia są chusteczki neutralizujące gaz pieprzowy.  Niechcący można odpalić rażąc siebie. Miałem okazję zapoznać się z rozpylonym gazem - warto zainwestować 5zł.
Rower może być składakiem, ale musi się składać ;)

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum