Autor Wątek: Kolej na rower, czyli sowiogórska reaktywacja.  (Przeczytany 4635 razy)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6644
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Teraz wiało to nic nie było czuć ale w bezwietrzną pogodę, na szosie biegnącej dnem doliny trochę zapodaje, szczególnie pod wieczór /.../

Znaczy, gdyby tak tam mieszkać, to pewnie słabo - smród wyziewu palenisk.
A obejść nadal dużo jest zaniedbanych - poniemiecka ruina częściowo w eternicie, z białymi pcv oknami, przy chlewku/obok, Audi B4 lub VW? Kobiety niewyrośnięte, chude lub niekształtne w kiepskim ciuchu bez gustu. - Słabo to wygląda (jakby nic nie robimy, bo to sudeckie, Sudeci do swego wraz wrócą, odbiorą).

Bestia niesamowita, sama radość i oddanie w psiej skórze, do tego pięknie szedł przy kole, wymarzony pies dla rowerzysty. Z wielkim bólem zgubiłem mu się w wiosce.

Sądzisz, sam musi iść przez życie, bezdomny jest?
- Kurde, byłaby weika szkoda.


Kiedy tak tam eksplorujesz, rozpoznajesz (postrzegasz) odmienność tej krainy? Percepcja ulega zmianie za przekroczeniem granicy, itp? Chodzi mi o coś, co z ziemi, landszaftu bije; sygnał jest różny (jako sercem meliorant ten zmysł masz obudzony).


Dziękuję za relacje.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Nie ma co wiersze pisać, mandżur pakuj i przyjeżdżaj na Dolny Śląsk, sam ocenisz jaki jest. Myślę, że się spodoba. Na krótkie dni, zimą albo wczesną wiosną, polecam nocleg w schroniskach, od Jeleniej Góry do Kłodzka masz je ciurkiem i wszystkie mega klimatyczne.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6644
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013

Raczej tak.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna marcin_g

  • Wiadomości: 249
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 04.06.2018
Mnie chyba nie ugryzł kiedykolwiek obcy pies, a jadąc na rowerze to już całkiem nie zaprzątałbym sobie tym głowy.

Znaczy pewnie miałeś szczęście - jeśli Cię nie zaskoczy to pewnie zazwyczaj pojedziesz na tyle szybko, żeby odpadł - gorzej jeśli zaatakuje z zaskoczenie. Mnie dziabnął taki kundel, który wyskoczył z rowu czy z krzaków na zakręcie gdzie jechałem wolno bo był zasypany piachem. Bez ostrzeżenia i bez szans na reakcję.

A już pasterskie w grupie to w ogóle inna bajka...

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10076
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Problem polega na tym, że ten, który chce ugryźć, nie szczeka. Po prostu znienacka rzuca się i zatapia zęby. Tak było za każdym razem. Te szczekające to raczej markowały ataki, aniżeli faktycznie chciały coś ugryźć.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna liggy

  • Wiadomości: 287
  • Miasto:
  • Na forum od: 12.10.2020
Na sekundę przed atakiem zakładać gumowce.

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Po raz kolejny wystartowałem z Zagórza Śląskiego na małą pętelkę po Górach Sowich. Mimo śniegu udało się pobrykać bezdrożami i kąsnąć trasę Kolei Bystrzyckiej. Na żelaznym szlaku przybywa przeszkód (hałd kamienia i podkładów) ale przy odrobinie zacięcia da się go przejechać rowerem.
Foty: https://photos.app.goo.gl/sZQEx5iXgm1o2Ns86


Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3955
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
fajne okolice i czuć wiosnę

Offline Mężczyzna Połciu

  • Wiadomości: 193
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 19.05.2017
    • Stronka wyjazdowa
Potwierdzam okolica fajna, może za 2 tygodnie będę ją weryfikował.
Co do czucia wiosny - kiedyś wycofując się w sporym śniegu i temperaturze ok -10, w Wałbrzychu usłyszałem "Wiosna idzie kolarze jeżdżą", a ja miałem dość podgrzewania zapalniczką linek i ręcznego przekładania łańcucha.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10076
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Co do czucia wiosny - kiedyś wycofując się w sporym śniegu i temperaturze ok -10, w Wałbrzychu usłyszałem "Wiosna idzie kolarze jeżdżą", a ja miałem dość podgrzewania zapalniczką linek i ręcznego przekładania łańcucha.
Nie wiem jak to zrobiłeś, ja jeżdżąc do -20 stopni nie mam tego problemu. Może jechałeś dużo po mokrej szosie z topniejącym śniegiem, a potem przyszedł mróz? Albo na mrozie rower wpadł do wody?
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum