Autor Wątek: Kolej na rower, czyli sowiogórska reaktywacja.  (Przeczytany 4615 razy)

Offline Mężczyzna Piotr St

  • Wszystko jest tymczasowe
  • Wiadomości: 368
  • Miasto: Nowa Sól
  • Na forum od: 30.06.2016
No nie wiem moze przesadzam , ja nigdy na cmentarzu nie spałem .Dlaczego  ? po prostu dziwnie bym się tam czuł .Moze przez szacunek dla zmarłych , choc wiem ze im to  juz wszystko jedno .
kolarz wybitny

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6880
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Szacunek do miejsca oznacza zostawienie go w tym stanie, w jakim się je zastało. A czy to będzie cmentarz, opuszczony budynek, leśna polana, to tak zwane wszystko jedno. Niektórzy na tym forum mają też epizody spania w kapliczkach i też bym raczej w tym nic zdrożnego nie widział. Jest gdzieś wątek "nietypowe miejscówki"

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 1090
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Byłem zarówno w sztolniach w Walimiu, jak i Osówce. Nie wiem jednak co nazywacie Siłownią i Kasynem.

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 247
  • Miasto: Sosnowiec
  • Na forum od: 18.05.2018
https://www.osowka.pl/index.php/podziemne-miasto/historia

...
Największą uwagę przyciągają dwa obiekty umownie nazwane "Kasyno" i "Siłownia". "Kasyno" ma 50 metrów długości. Posiada otwory okienne, monolityczny stop żelbetonowy, przewody kominkowe, rury instalacyjne oraz wewnętrzne ocieplenie z płyt wiórowo-cementowych. Strop wylany jest w formie niecki, którą docelowo zamierzano wypełnić ziemią i roślinnością. "Siłownia" to blok betonowy, składający się ze zbiorników oraz pomieszczeń do których prowadzą włazy ze stalowymi klamrami
...
"Jest tylko cienka czerwona między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Termin otwarcia linii Świdnica - Jedlina Zdrój został ostatnio przesunięty o rok ale już się wziąłem za sprawdzanie jej potencjału turystycznego ;)
Wysiadłem dzisiaj na stacji Jugowice i poleciałem na szagę przed siebie.
Na początku ostra wspinaczka nad stację.


Łąki, pastwiska, szutrówki, kameloty i tak aż pod Wielką Sowę.




Na horyzoncie, lekko po prawej, widać Góry Stołowe.

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Na Wielką Sowę nie chce mi się wjeżdżać więc przeskakuję szosę w Rzeczce i powoli wracam do Jugowic.
Łapię kapcia na kolcach tarniny, przy okazji zakładam drugą parę skarpetek, na odkrytych zjazdach ostro daje po rapetkach.


Między Rzeczką a Osówką trafiam na mega miejscówkę z huśtawką i kamiennym fotelem.


A dokoła łąki po horyzont.


Odkąd zaczęły się masowe wycinki, każdy wyjazd w Sowie to ponowne odkrywanie gór.
Tutaj wycięte stoki Włodarza i jeszcze ciepłe miejsce widokowe (na wprost zamek Grodno).

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Slalom gigant do Jugowic azymut na Zamek.


Na stacji roboty idą powoli ale do przodu.


Luźnym tempem wyszła taka czterogodzinna pętelka. Stacja Jugowice, jako punkt wypadowy, zdała egzamin na 5 :)

https://mapy.cz/turisticka?x=16.4085936&y=50.7307011&z=16&l=0

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2069
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Ładnie. Przy okazji - w Rogowie Sobóckim widziałem w niedzielę ciąg dalszy tych torów. Jeszcze niedawno jeździły po nich pociągi (towarowe z kopalni) - teraz jest tam wielka dziura.

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4198
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Szukałem miejsca, żeby złożyć życzenia z okazji Barbórki tym kilku osobom, które zawodowo albo i nie - interesują się szeroko pojętą geologią (oprócz autora to na pewno jeszcze Księgowy i Sedymen), pozdrawiam :)

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014
Ładnie. Przy okazji - w Rogowie Sobóckim widziałem w niedzielę ciąg dalszy tych torów. Jeszcze niedawno jeździły po nich pociągi (towarowe z kopalni) - teraz jest tam wielka dziura.
Cykaj foty, następna taka okazja będzie za 100 lat.

Szukałem miejsca, żeby złożyć życzenia z okazji Barbórki tym kilku osobom, które zawodowo albo i nie - interesują się szeroko pojętą geologią (oprócz autora to na pewno jeszcze Księgowy i Sedymen), pozdrawiam :)
Dzięki! U mnie to tylko hobby, serce oddałem melioracji ;)
Apropo melioracji to w ramach prezentu mikołajowego kupiłem, za całe 16zł, taką pocztówkę. Dość popularny motyw zapory w Zagórzu Śląskim, tylko tu oprócz zapory znalazł się też wiadukt Kolei Bystrzyckiej. Nie kojarzyłem miejsca z którego jest taka fajna panorama więc pojechałem je znaleźć...

https://photos.app.goo.gl/krDbYS5ryNfeB8pf7


Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2069
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Zdjęcie Stara przypomniało mi, że w tamtej okolicy stoi w krzakach przegubowy Ikarus.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6643
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013

Czuć tam, w tych różnych osadach, miejscowościach spalany węgiel?

(Śliczny, mądry, przyjazny piesek jest z kimś /"czyjś"/, nadziejam się.)
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Rowerownik

  • Wiadomości: 309
  • Miasto: Okolice Wrocławia
  • Na forum od: 18.05.2014

Czuć tam, w tych różnych osadach, miejscowościach spalany węgiel?

(Śliczny, mądry, przyjazny piesek jest z kimś /"czyjś"/, nadziejam się.)
Teraz wiało to nic nie było czuć ale w bezwietrzną pogodę, na szosie biegnącej dnem doliny trochę zapodaje, szczególnie pod wieczór dlatego im wyżej tym lepsze widoki i powietrze a od jutra temperatura znów szybuje w górę i słońca też nie zabraknie !!!

Bestia niesamowita, sama radość i oddanie w psiej skórze, do tego pięknie szedł przy kole, wymarzony pies dla rowerzysty. Z wielkim bólem zgubiłem mu się w wiosce.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 10036
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Jeszcze nie raz Cię zaskoczy. Jak go znajdziesz :P Mnie wszystkie psy chcą postraszyć, nawet jak mijałem trenujących rowerzystów (obu płci) z psami z uprzężą zaprzęgową, to też był natychmiastowy stop, zęby zaprezentowane i podszczekiwanie z warczeniem. Oczywiście cały pęd poszedł w drzazgi. Pierwsze (i nie jedynie) ugryzienie na zwykłej mijance pieszych w bloku miałem w 1990 roku. Potem kolejne na ulicy. I w Dolinie Baryczy zimą. Dużo stracha miałem jak mijałem tego lata w Pirenejach psy wieczorem strzegące nocnego biwaku owiec. Przejście tych kilkuset metrów zajęło mi ponad pół godziny, to był dosłownie krok i czekanie, aż emocje opadną i chociaż zaszczekają, zamiast ciągle warczeć :P Trzeba jednak przyznać, że trzymały dwumetrowy dystans między mną, a owcami. Na pozostałych 50 centymetrach perci musieliśmy się jakoś pomieścić, tzn. ja i trzy pasterskie psy. Po drugiej stronie była przepaść, ale taka faktycznie nie do przejścia z rowerem pod ręką.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 1660
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Mnie wszystkie psy chcą postraszyć

Pies proste urządzenie - ognia się boi, hałasu, światła... Ale, że Ciebie wystarszyć? To już potrzeba poważnych argumentów zdawało mi się  ::)

Mnie chyba nie ugryzł kiedykolwiek obcy pies, a jadąc na rowerze to już całkiem nie zaprzątałbym sobie tym głowy.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum