Autor Wątek: Uchwyt na telefon z miejscem na powerbank?  (Przeczytany 12802 razy)

Offline PiKa

  • Wiadomości: 822
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
W praktyce to jeszcze nie wiem, na razie jechałem z nim tylko "po bułki". Ale wydaje mi się, że ekrany rowerowych gpsow nie dają lepszej widoczności? W końcu oba to ekrany typu LCD. Prawdziwa różnica byłaby jakby ekran był eink, jak w ebooku.
P.s. ja mam telefon z IPS. 

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14257
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Dlaczego?

W porównaniu z moim przedpotopowym Garminem widzę same zalety.

Jedyne minusy to czas pracy na baterii oraz wodoodporność, ale to jest do ogarnięcia w jeździe turystycznej.

60Csx to już jest stary model Garmina i ma swoje poważne minusy, przede wszystkim ślad wielkości 500 punktów max. Ale dalej czasem pracy, widocznością ekranu i wodoodpornością znacznie przebija telefon.

A czy i w jakim stopniu to przeszkadza w jeździe turystycznej - zależy od stopnia zaawansowania tej jazdy. Nie bez powodu u osób jeżdżacych mniej i łątwiejsze trasy dominują telefony, a u tych jeżdżących trudne i długie trasy, biwakujących głównie pod namiotem dominują Garminy i ich odpowiedniki innych firm.
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6948
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
W praktyce to jeszcze nie wiem, na razie jechałem z nim tylko "po bułki". Ale wydaje mi się, że ekrany rowerowych gpsow nie dają lepszej widoczności? W końcu oba to ekrany typu LCD. Prawdziwa różnica byłaby jakby ekran był eink, jak w ebooku.
P.s. ja mam telefon z IPS. 
Dają, bo w rowerowych gpsach stosuje się ekrany typu transflective. Im mocniejsze słońce, tym więcej widać, bez potrzeby podświetlania ekranu (czyli dokładnie odwrotnie niż w większości ekranów obecnie sprzedawanych smartfonów).
Weź sobie kiedyś do ręki od kogoś i zobacz czym się to je.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9039
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
W praktyce to jeszcze nie wiem, na razie jechałem z nim tylko "po bułki". Ale wydaje mi się, że ekrany rowerowych gpsow nie dają lepszej widoczności? W końcu oba to ekrany typu LCD. Prawdziwa różnica byłaby jakby ekran był eink, jak w ebooku.
P.s. ja mam telefon z IPS. 
Teoretycznie AMOLED jest lepszy od LCD, bo ma lepszy kontrast. Za to AMOLED trudniej zrobić bardzo jasny, w sumie to może i na jedno wychodzi.

Daj koniecznie znać jak się taki system sprawdzi. Ja widzę jeszcze jedną wadę, bez zewnętrznego zasilania trzeba ciągle wyłączać ekran. Do tego na zewnątrz trzeba też używać maksimum jasności, czego nie lubi ani bateria, ani ekran (chyba bardziej dotyczy to AMOLED).

Ja chyba sobie zainstaluję program na telefonie, gdzie będę mógł komfortowo przeglądać mapę żeby móc ewentualnie zmieniać trasę. Garmin będzie mnie prowadził po śladzie.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Online Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2170
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Tak właśnie robię - Locus na Nocie do wygodnego planowania trasy rysikiem i ew. kontemplacji profili czekających mnie podjazdów, a Garmin do nawigacji.
Poza czasem pracy na baterii jest jeszcze temat ładowania - telefon ma baterię 4Ah, a np. Garmin 830 tylko 0,7. Więc uwzględniając czas pracy - trzeba by zabrać z 10 razy większy/cięższy powerbank.
Amoled bardzo nie lubi jasnego wyświetlania nieruchomych obrazów - wypala się i żółknie.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 938
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Do tej pory jeździłem na Garminie edge 650 ale na ostatniej wycieczce spróbowałem nawigowania z mapą.cz. Jestem zadowolony. Można jechać z wygaszonym ekranem i tylko go wzbudzać by podglądnąć powiadomienie, to oszczędza wyświetlacz i baterię. Pełny ekran potrzebowałem miejscowościach. Prawdopodobnie już zostanę przy telefonie ale zaznaczam, że jestem tylko rowerowym turystą.
Telefon - Xiomi Mi A2 litie 4/64 z bateria 4000 mAh


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4538
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Tak jak w nawigacjach samochodowych. Stopniowo smartfony wypchną dedykowane GPS-y, które już są niszą. Nie ma argumentu odporności na wilgoć, deszcz, bo bez trudu można taki smartfon kupić. Dodatkowo ustawienie nawigacji w funkcji wybudzania ekranu przy nawigacji zdecydowanie rozwiązuje problem czasu pracy na baterii. Ja przymierzam się do tandemu dwóch smartfonów. Jednego "zwykłego" i jednego "pancernego" do nawigacji. To rozwiązuje też problem "zapasowego" telefonu na wyprawie. Ostatnio zastanawiałem się, że maszynki do gotowania i źródła ognia mam zdublowane, a telefon jeden. Jego zniszczenie to bardzo duży, potencjalny problem.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6948
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Nie ma argumentu odporności na wilgoć, deszcz, bo bez trudu można taki smartfon kupić.
Te, które są reklamowane jako "pancerne", to zwykle jest chińskie barachło, którego nie chciałbyś tykać.
Nawet jak telefon jest odporny na wodę (tutaj i w normalnych markach się to zdarza), to w deszczu nie można go obsługiwać.

Jego zniszczenie to bardzo duży, potencjalny problem.
Czy ja wiem, w praktyce żaden. Przerabiałem to. Mając forsę, telefon kupisz WSZĘDZIE. Części do roweru nie dostaniesz, ale gówniany smartphone zawsze. Backup z chmury i jazda.
Jedyna opcja, która jest słaba, to zniszczenie karty SIM (na którą przychodzą SMSy autoryzacyjne).

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 4538
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Jedyna opcja, która jest słaba, to zniszczenie karty SIM (na którą przychodzą SMSy autoryzacyjne).
Takiej katastrofy nie przewidywałem. Nie wszędzie używają walca drogowego :) Pewnie masz rację, że kupno "jakiegoś" telefonu jest łatwiejsze niż wielu części rowerowych. Jednak jak patrzę na te prymitywne ekraniki Garminów to jakoś mojej sympatii to nie wzbudza. Jak i ich zdolność do przetwarzania danych, bo wieszają się nieomal na wszystkim co nie jest czystym wektorem. Nadal skłaniam się za "nawigacyjnym" smartfonem, nawet tym przestarzałym jako smartfon,  który jednak i tak moc obliczeniową i elastyczność oprogramowania ma wielokrotnie większą niż większość modeli "dedykowanych nawigacji". Tym bardziej, ze mówię o smartfonie, który właściwie będzie tylko obsługiwał nawigację i nie będzie zaśmiecony wszelkimi innymi aplikacja niezbędnymi do codziennego lansowania się.

Co do "chińskiego barachło" to mam ambiwalentne uczucia, bo moja córka wykończyła pod rząd kilka telefonów. W końcu, w obopólnej desperacji, kupiliśmy myPhone Hammer, model jakiś tam (na oko w miarę nie pancerny). Ostatnio go oglądałem po długim okresie katowania (bo użytkowaniem to trudno nazwać) i o dziwo z wyjątkiem mojego zdumienia, spowodowanego ogólnym stanem obudowy telefonu,  że przespałem całą III wojnę światową, telefon działa. Oczywiście czas wykonania zadań był żenujący w stosunku do mojego, niezłego telefonu, ale sam fakt, że przetrwał tyle czasu (ponad 2 lata) w tym skrajnie niekorzystnym dla telefonów środowisku jest imponujący

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline PiKa

  • Wiadomości: 822
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
A czy i w jakim stopniu to przeszkadza w jeździe turystycznej - zależy od stopnia zaawansowania tej azdy. Nie bez powodu u osób jeżdżacych mniej i łątwiejsze trasy dominują telefony, a u tych jeżdżących trudne i długie trasy, biwakujących głównie pod namiotem dominują Garminy i ich odpowiedniki innych firm.

Wynika to za pewne z tego, że pod namiotem trudniej o prąd.

Przy okazji, sprzeciwiam się takiemu podziałowi, że niby pod namiotem, ultra itp to "zaawansowana", "pro" itp, odbieram to prawie jak "ta lepsza" jazda ;)


Dają, bo w rowerowych gpsach stosuje się ekrany typu transflective. Im mocniejsze słońce, tym więcej widać, bez potrzeby podświetlania ekranu (czyli dokładnie odwrotnie niż w większości ekranów obecnie sprzedawanych smartfonów).
Weź sobie kiedyś do ręki od kogoś i zobacz czym się to je.

Dzięki, nie wiedziałem. W 60Csx nie było tego transflective, może dlatego pamiętam że nie byłem zbyt zadowolony z widoczności ;)


Daj koniecznie znać jak się taki system sprawdzi. Ja widzę jeszcze jedną wadę, bez zewnętrznego zasilania trzeba ciągle wyłączać ekran. Do tego na zewnątrz trzeba też używać maksimum jasności, czego nie lubi ani bateria, ani ekran (chyba bardziej dotyczy to AMOLED).

Jasne, dam znać. Na razie czekam aż przestanie padać (nie dlatego, że telefon nie jest wodoodporny ;))

Locus ma opcję automatycznego wyłączania/włączania ekranu jeśli się nawiguje. Nie wiem czy tak się da przy jeździe po śladzie. Można mieć też powerbank.


Poza czasem pracy na baterii jest jeszcze temat ładowania - telefon ma baterię 4Ah, a np. Garmin 830 tylko 0,7. Więc uwzględniając czas pracy - trzeba by zabrać z 10 razy większy/cięższy powerbank.

Tego zdania nie rozumiem. Mam powerbank 10000 mAh, powinien wystarczyć na 2 doładowania telefonu z baterią 3000 mAh (nie testowane).


Nie ma argumentu odporności na wilgoć, deszcz, bo bez trudu można taki smartfon kupić.

Ja wziąłem worki foliowe na wypadek deszczu :)

Offline PiKa

  • Wiadomości: 822
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Ta torba nie powinna być odwrotnie? Za dużo luzu przy główce.

Masz jednak rację. Zastanawiałem się co to za idiota ją projektował, że otwiera się "do dołu", a okazuje się, że idiotą jestem ja ;) Była projektowana do takiego montażu:



Ale wtedy jest mniej miejsca na bidon...


Dopisek: wycofuję się z poprzedniego wycofania ;) W środku torby jest kieszonka, żeby ona miała sens torba musi być jak za pierwszym razem (odwrotnie niż na rysunku powyżej). Więc chyba jednak projektant nie wiedział czego chce ;)
« Ostatnia zmiana: 13 Sie 2019, 10:27 PiKa »

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2817
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
W kwestii "Garmin czy telefon" jest jeszcze kwestia zapisu śladu. Przy wyjazdach z dużym udziałem "pobocznej" pieszej aktywności zapis z telefonu najprawdopodobniej zafałszuje rowerową zawartość śladu, będzie wymagał pamięci o włączaniu/wyłączaniu zapisu lub pracochłonnej edycji po wyjeździe. Obecny stale na kierownicy Garmin zapisuje wyłącznie ruch roweru.

Szy.

rowerowy blog podróżniczy, a w nim:
najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2817
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Dopisek: wycofuję się z poprzedniego wycofania  W środku torby jest kieszonka, żeby ona miała sens torba musi być jak za pierwszym razem (odwrotnie niż na rysunku powyżej). Więc chyba jednak projektant nie wiedział czego chce

Napis na torbie też wydaje się sugerować kierunek mocowania ;)

Szy.

rowerowy blog podróżniczy, a w nim:
najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2817
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009


A jeszcze: jeśli już masz potrzebę wożenia dwóch małych, to może lepiej pomyśleć o jednej podłużnej, jak Topeak Midloader. Zapakujesz poniższe zapięcie (w jego miejsce wejdzie drugi bidon, pierwszy obniżysz o oczko na większy rozmiar), pompkę i inne podłużne przedmioty.

Szy.

rowerowy blog podróżniczy, a w nim:
najlepsze szlaki rowerowe w Polsce, w Niemczech i w Europie

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14257
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Przy okazji, sprzeciwiam się takiemu podziałowi, że niby pod namiotem, ultra itp to "zaawansowana", "pro" itp, odbieram to prawie jak "ta lepsza" jazda ;)
Ale to są fakty. To jest bardziej zaawansowana jazda wymagająca dodatkowych umiejętności i posiadania odporności na warunki atmosferyczne, której jazda od kwatery do kwatery nie wymaga, bo często się wraca do domowych luksusów. A jadąc pod namiotem czy ultra - musisz posiadać dodatkowe umiejętności, więc tym samym jesteś bardziej zaawansowany.

I ludzie tak jeżdżący wyraźniej zauważają różnicę pomiędzy Garminem a telefonem
"Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy już się wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością!"
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum