Autor Wątek: Ameryka Południowa(Peru, Boliwia)-trasa  (Przeczytany 2968 razy)

Offline tater

  • Wiadomości: 154
  • Miasto: Jura Krakowsko - Częstochowska
  • Na forum od: 13.09.2009
Polecam Mongolię, po tym wszystko staje się jakby mniejszym wyzwaniem.
Była kiedyś w planach i dalej jest ochota na ten kraj, ale z przybywającymi wiosnami człowiek się zastanawia czy nie czas sobie odpuścić tak ekstremalnych wyjazdów. 
Marek

Offline Mężczyzna kubakas

  • Wiadomości: 5
  • Miasto: opolskie
  • Na forum od: 17.02.2015
Bolivie zaczynałem od j. Titicaca, a kończyłem wjazdem do Chile przez Reserva Nacional de Fauna Andina Eduardo drogą nr B-243. I szkoda by było abyś tak piękny zakątek jakim jest Płaskowyż Altiplano zastawił z boku.
Przybliżona moja trasa przez  Bolivię;

Copacabana
La Paz - Coroico - death road 
Irupana
Ingusivivi
Oruro
Challapata
Salinas de Garci-Mendoza
Salar de Uyuni - przejechane 120km
Julaca
Pustynia de Sioli:
San Augustin
Villa Mar
Laguna Colorado
Termas de Chalviri
Laguna Verde

Jak czasowo to wyglądało ?

Ponieważ coraz bliżej do zakupu biletów co wiąże się z określeniem miejsca startu oraz finiszu mojej trasy mam kilka pytań, z którymi mam nadzieję że będziecie mi mogli troszkę pomoc:]

Trasa Calama-La Paz(23Pazdziernik - 30Listopad)

Ciągle się waham czy od Salaru pojechać prawą stroną do La Paz zahaczając o drogę śmierci czy lewą przez Sajame (pogoda w listopadzie podobno jeszcze ok)?
czy może z Sajamy do Arici? i stamtąd wylot?

Lepiej jest robić tą trase z N na S czy jak ja planuje z południa?

Pozdrawiam


Offline tater

  • Wiadomości: 154
  • Miasto: Jura Krakowsko - Częstochowska
  • Na forum od: 13.09.2009
 W tej chwili nie pamiętam dokładnie ile to było dni (wyprawa była kilka lat temu), ale gdzieś około 25-27 dni na przełomnie listopad-grudzień.
Jakbyś nie kombinował, z której strony zacząć to powinieneś 2-3 dni przed wylotem łapać aklimatyzację. Jeśli będziesz zaczynał z marszu to stanowczo lepsza opcja dla organizmu jest trasa Calama-La Paz, bo tu jazda na 4500 m.n.p.m.  zajmie Ci 3-4 dni i jak mądrze rozłożysz trasę to obejdzie się bez dolegliwości. Natomiast lotnisko w La Paz znajduje się na 4060 m.n.p.m. odpowiedzieć musisz sobie sam, bo Ty najlepiej znasz swój organizm.
Marek

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5971
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna ksiądz robak

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Dzierżoniów
  • Na forum od: 09.02.2019
Czesc. Jestem właśnie w San Pedro de Atacama i chciałbym w najbezpieczniejszy sposób dostać się do Boliwi. Myślałem o przejechaniu lagun ale nie wybiorę się tam bez dokładnego rozeznania. Powiecie mi w jakich dokladnie punktach na trasie zaczynając od granicy (Hito Cajones) można spotkać człowieka i zaopatrzyć się? Ewentualnie jak najbezpieczniej można przejechać przez to piekło? Zastanawiam się już czy nie zawrócić do Calamy. I czy w sierpniu nie jest za zimno jeszcze na takie akcje?
I czy jeżdżą tam teraz jeepy w razie gdyby coś poszło nie tak?

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5414
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
To jest bardzo fajna trasa, nie ma się czego obawiać. Jeepów dużo tam jeździ non-stop, nie ma problemu z pomocą w postaci wody albo benzyny. Jeśli chcesz, to tu masz moją trasę, napiszę Ci na których kilometrach są ludzie i woda (z dokładnością do powiedzmy 5 km, możesz sobie sprawdzić dokładniej na mapie satelitarnej). https://ridewithgps.com/routes/29396740

- 545 km: hotel
- 503 km: sklep, gorące źródła
- 450 km: budka gdzie się płaci za przejazd, strumyczek z pitną wodą
- okolice 425 km (musisz sprawdzić dokładniej): kopalnia, jak się ładnie poprosi to dadzą jeść i przenocują
- 404 km: wiocha
- 337 km: wiocha
- 290 km: wiocha
- 255 km: wiocha
- 220 km: wiocha
- 180 km: wiocha
- 165 km: wiocha
- 64 km: wyspa na salarze, sklep

Offline Mężczyzna ksiądz robak

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Dzierżoniów
  • Na forum od: 09.02.2019
Dzięki za info. Przeanalizuje wnikliwie :)

Online Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5971
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
W wiochach, tych zamieszkałych, zawsze jest woda. Dobry sklep jest w Quetena Chico (tej wiosce pod Uturunku).
Tylko fajnie mieć lokalną walutę zanim się tam wjedzie (np jakby chcieli ci wcisnąć bilet do parku za chore pieniądze)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna ksiądz robak

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Dzierżoniów
  • Na forum od: 09.02.2019
Dzięki chłopaki. Gdyby nie wy nie podjalbym się. Laguny już za mną. Jedyne co odpuściłem to drogę przez San Augustin. Będę wjeżdżał na Salar z Uyuni po odpoczynku. Miki- twoje wytyczne i krzywa wysokosci bardzo mi pomogły. Dzięki wielkie.

Offline Mężczyzna ksiądz robak

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Dzierżoniów
  • Na forum od: 09.02.2019
Kontynuując wątek trasy po Boliwii, czy ktoś jechał trasą z La Paz drogą śmierci i dalej aż do Apolo przez Park Narodowy Madidi a następnie z powrotem do jeziora Titicaca? https://ridewithgps.com/routes/31037455
Chociaż patrząc na przewyzszenia chyba jest to niemożliwe.
« Ostatnia zmiana: 5 Wrz 2019, 16:50 ksiądz robak »

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum