Autor Wątek: Kurtka na zimę (maks. temp. ujemne w PL)  (Przeczytany 6219 razy)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1818
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Jak jest mróz, to membrana w zasadzie przestaje funkcjonować (zamarza). Sens stosowania ogranicza się do izolacji od wiatru. Tę funkcję znacznie lepiej spełnia "anorak". Świetnie izoluje od wiatru, nie namaka, a do tego jest znacznie tańszy. Kwestię ograniczenia pocenia załatwia się poprzez warstwy ubrania na cebulkę. Chodzi o to, aby wilgoć zebrała się pomiędzy anorakiem a ostatnią warstwą ocieplającą, przy ciele będzie w miarę sucho, podobnie wewnętrzne warstwy będą w miarę suche i będą izolowały od zimna. Warto więc zastosować - bardzo dobrą bieliznę (wełna, ale dobrej jakości - nie Decathlon!), dobrą warstwę ocieplającą (ja stosuję wełnę), o grubości/ilości warstw zależnej od temperatury na zewnątrz oraz intensywności wysiłku, cienką warstwę mającą za zadanie gromadzenie na sobie wilgoci z potu (ja stosuję bluzki z cienkiego polaru) oraz szczelną warstwę chroniącą przed wiatrem oraz (ewentualnie) śniegiem. I w takim układzie najważniejszy w kurtce będzie krój, a nie drogie membrany. Ponieważ taka kurtka nadaje się w zasadzie tylko na mróz/wiatr, może nie być rozpinana (odpada problem suwaków oraz przewiewności), może nie mieć membrany (bo ta i tak nie działa w takich warunkach) - zatem będzie prosta i tania, czyli ... popularny w zimnych krajach ... anorak. Co ciekawe, ludzie używają w tym celu kurtek (bluz) z gęsto tkanej, impregnowanej bawełny.

PABLO

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 775
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
mt.500 użytkuje od ok.roku
w temp. od -15 do +... , świetna wentylacja poprzez zamki , same plusy jestem zadowolony
kupiłbym jeszcze raz
aha , minus ma taki że jest słabo kompresyjna
w jakimś wątku jest dokładnie opisana

i niedawno widziałem ją w endurastore , przecenioną na 569 tylko że rozmiar xl (chyba)
« Ostatnia zmiana: 3 Paź 2018, 13:52 rufiano »

Offline Mężczyzna Lester

  • Wiadomości: 696
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 06.09.2010
    • Moje podróże rowerowe
Tę funkcję znacznie lepiej spełnia "anorak". Świetnie izoluje od wiatru, nie namaka, a do tego jest znacznie tańszy. Kwestię ograniczenia pocenia załatwia się poprzez warstwy ubrania na cebulkę.
12 lat temu, gdy pasjonowałem się jeszcze żeglarstwem, kupiłem tanio, ale w b. dobrym stanie używany sztormiak Musto MPX. Służy mi do dziś na wyjazdy narciarskie i zimowe przejażdżki rowerowe. Przez dwie zimy dojeżdżałem w nim rowerem do pracy, bez względu na pogodę. Spisywał się znakomicie. Nigdy w nim nie zmarzłem, ani się nie spociłem. Temperaturę regulowałem tym, co miałem pod spodem (też firmy Musto).

Offline Wilk

  • Wiadomości: 10093
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Coś konkretnego masz, się przełam.

Już nawet nie pamiętam nazwy modelu, obecnie go już nie ma w ofercie. Ale była to windstopperowa kurtka Gore-Bike z wyższej półki, na pewno i teraz mają coś zbliżonego w ofercie. Kurtka zimowa, czyli z tych cieplejszych, windstopper wszyty w taką polarową cienką warstwę. Oddycha bardzo przyzwoicie - i to jest klucz do dobrej kurtki na zimę. Wszelkie kurtki przeciwdeszczowe jak Endura MT 500 nie dadzą aż takiej oddychalności, oryginalny windstopper ma bardzo przyzwoitą oddychalność. Ja tego mogę używać w szerokim zakresie temperatur, od nawet + 15'C, po prostu mniej sie pod spód laduje, kurtka ma też otwierane wywietrzniki pod pachami.
« Ostatnia zmiana: 3 Paź 2018, 15:50 Wilk »
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna skrzysie.k

  • Kapituła MP-P 2019
  • Absent.With.Out.Leave
  • Wiadomości: 2622
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 29.01.2016
    • Szlaki i Drogi
"... aż takiej oddychalności" raczej
 Prawdą jest że mamutowy softshell z windstoperem sprawdza mi się również na rowerze.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 10093
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
"... aż takiej oddychalności" raczej

Oczywiście o oddychalność chodziło. Te kurtki Endury z wyższej półki jak na deszczówki mają dobrą oddychalność, ale nie jest to jednak poziom windstoppera.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6182
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ponieważ taka kurtka nadaje się w zasadzie tylko na mróz/wiatr, może nie być rozpinana (odpada problem suwaków oraz przewiewności), może nie mieć membrany (bo ta i tak nie działa w takich warunkach) - zatem będzie prosta i tania, czyli ... popularny w zimnych krajach ... anorak. Co ciekawe, ludzie używają w tym celu kurtek (bluz) z gęsto tkanej, impregnowanej bawełny.
No wszystko fajnie, tylko u nas zimowe wyjazdy na rower to zwykle częste przejścia przez zero, opady deszczu/mokrego śniegu itp. Membrana na mrozie u nas dobrze działa, bo zwykle jest to taki "mróz", że nawet baton w kieszeni nie twardnieje. Nie zauważyłem pogorszenia oddychalności przy -20 ;)
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1818
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
No wszystko fajnie, tylko u nas zimowe wyjazdy na rower to zwykle częste przejścia przez zero, opady deszczu/mokrego śniegu itp.

W tytule wątku stoi: "(maks. temp. ujemne w PL)".

Membrana na mrozie u nas dobrze działa [...] Nie zauważyłem pogorszenia oddychalności przy -20

Ja zauważyłem wielokrotnie. Wewnętrzna strona kurtki (m.in. Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Gore-Tex Active Shell) była pokryta warstwą lodu. Nie sądzę aby przez ten lód kurtka "oddychała" bez pogorszenia oddychalności.

PABLO

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 6182
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ja zauważyłem wielokrotnie. Wewnętrzna strona kurtki (m.in. Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Gore-Tex Active Shell) była pokryta warstwą lodu. Nie sądzę aby przez ten lód kurtka "oddychała" bez pogorszenia oddychalności.
To chyba w jakichś górach i na pieszo? Bo na rowerze to nigdy lodu na membranie od wewnątrz nie miałem, nawet na kilkunastostopniowym mrozie. Jedyne miejsce, gdzie lód mi się osadza, to kołnierz, od oddychania.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 5222
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Tak, tak - chodzi mi o ten duży minus, minus z wiatrem, sytuacje, kiedy świat dzwoni, oddech dławi. Okoliczności bardziej łagodne łatwiej idzie wytrzymać (z wyjątkiem kombinacji norweskiej - zacinający deszczośnieg + straszny wiatr).

Z tableta ten wpis ślę, cytować jest mi trudno (ekskuzi).

Aktualna sytuacja: Doszła mnie wiadomość, obecna żona tej samej kurtki zamówiła rozmiar oczko wyżej, tj. XL. L'ka wraca. Wobec wpisu Wilka, tej się przyjrzę baczniej (a ta Twa, Wilk, z kapiszonem jest?).

Wobec kilku głosów dot. kurtek, kapiszonów, zabezpieczenia twarzoczaszki, info PABLA dot. zamarzania membrany, o ile ten XL, co w drodze, nie wyda (z tej kurtki się wycofam), pogrzebię trochę w kurtkach turystycznych (czytam, jeździć już idzie, wiem, ekstremalnie w roku trzyma tygodnie gdzieś 2) - taką bdb. do turystyki pieszej pilnie potrzebuję, mamę taka bardziej przekona; sprawę nagnę, ew. by wyszło 2w1. (O ile, obok tego marmota, coś polecić możecie, - proszę.)

W zwanym międzyczasie lukałem za anorakami/sztormiakami. Wbijając "anorak", cenowo przystępne rzeczy nie wyskakiwały. Zechciałbyś, PABLO, 'kiś poglądowy przykład zapodać?

Lester - ten anoraczek Ci się nosić, sąsiadom oglądać pewnie znudziło. Jeszcze pomyślą, Ci się nie wiedzie, prowokujesz lub coś. Sprawa z tych raczej trudnych, jednak może bym mógł Ci i pomóc.

Tę endurę oblukam jeszcze raz.


Coś się ruszy, wpiszę.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5392
  • Miasto: Melbournowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Moim zdaniem najbezpieczniej jeździć w goreteksie albo innym hardshellu, takie kurtki zwykle najlepiej zabezpieczają przed żywiołem z racji dobrego kaptura i ściągaczy. I nie trzeba wozić dodatkowych ubrań w razie odwilży.

Generalnie lepiej mieć osobną warstwę zabezpieczającą przed wiatrem i osobną przed zimnem (np. bielizna merino), tę drugą można w razie zapocenia albo przemoczenia wymienić na inną, wysuszyć na grzejniku itd.

Zapocenie takiego ocieplanego windstoppera może nawet zakończyć przedwcześnie wycieczkę.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 10093
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Ja zauważyłem wielokrotnie. Wewnętrzna strona kurtki (m.in. Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Gore-Tex Active Shell) była pokryta warstwą lodu. Nie sądzę aby przez ten lód kurtka "oddychała" bez pogorszenia oddychalności.

Ale piszesz właśnie o gore-texie. A ten ma zauważalnie gorszą oddychalność niż windstopper, bo to jest membrana przeciwdeszczowa. Mam dobre porównanie bo używałem na swoich zimowych wypadach do Finlandii zarówno gore-texu jak i windstoppera - i ten drugi wypadał jednak sporo lepiej. Gore-tex w temperaturach circa -20'C to już była sztywna blacha, cała wewnętrzna część kurtki zalodzona zamarzniętym potem. A z windstopperem ten problem był sporo mniejszy, kurtka sztywniała jedynie w najbardziej zapoconych miejscach, przede wszystkim okolice kołnierza i twarzy, poza tym całkiem OK.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1772
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Określenia anorak używają zdecydowanie częściej ludzie, którzy z działalnością górską i turystyczną zetknęli się w ubiegłym wieku. Spotykane jest coraz rzadziej.
Konstrukcyjnie, naszym słowiańskim, polskim (by nie powiedzieć narodowym) anorakiem jest kangurka.
Nie znam jej historii, ale wydaje mi się, że w latach międzywojennych była już używana w górach. Na pewno w latach 60-tych był to bardzo ważny element ekwipunku wspinacza/turysty.
Przyjęło się, że anorak jest górską kurtką przeciwwiatrowodeszczową (z czasem pojawiły się też wersje rozpinane, przeczące pierwotnemu anorakowi), a kangurka stała się częścią stroju harcerskiego.
Teraz chyba do kangurek (także lekko ocieplanych) wracają buszkrafterzy.
Żeby kangurka dała się bezproblemowo zakładać musi być dość obszerna. Ja bym chyba wolał coś rozpinanego.
Chyba brałbym coś membranowego, bo jak podjazdy napisał, polskie zimy zwykle nie są ekstremalne, a na temperatury okołozerowe, wszelkie goreteksy powinny się dość dobrze spisać.
Będzie bardziej uniwersalna i dobrze ochroni przez mokrym śniegiem albo marznącym deszczem.
A w duże mrozy, gdy szron się zrobi na niej od wewnątrz (bo robi się, to prawda), to po dotarciu do celu można ją rozmrozić.
Autor wątku nie szuka kurtki na miesięczną wyprawę po Antarktydzie.

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 685
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Podobnie jak PABLO nie wydaje mi się, by rowerowe ciuszki były dobrym wyjściem.

Nie zgodzę się z Wami. Mam kurtkę Berknera i jest bardzo fajna w przedziałach +10 -15. Przy silniejszy mrozach, a jeżdziłem przy -27,5 ubieram 200 Polara z membraną i oczywiście pod spód bieliznę termiczną i odpowiednie polary.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1772
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Czyli można śmiało Łatosiowi napisać, że co by nie kupił, to będzie zadowolony. Można się było spodziewać, że ilość opinii będzie taka jak ilość uczestników rozmowy  ;)
To chyba dobrze...

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum