Autor Wątek: Kurtka na zimę (maks. temp. ujemne w PL)  (Przeczytany 4241 razy)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Proszę o info dot. db. kurtek jw.

Intro: W poszukiwaniu kurtki, w oparciu o opisy, przetrzepałem kilka sklepów (bobshop, rose, bike24, gore, endura). Najpierw myślałem wziąć tę

https://www.rosebikes.pl/loffler-primaloft-mix-winter-jacket-2657152

By pieniędzy darczyńcy (matki) nie zmarnować, podpytałem trochę kumpla z Wiednia w A (Löffler firmą jest austriacką). W swej odpowiedzi tamtą pominął, tę

https://www.rosebikes.pl/gore-wear-c5-gore-windstopper-thermo-trail-jacket-mens-winter-jacket-2668669?product_shape=red%2Fblack

wskazał (taką użytkuje) jako tak gdzieś do ok. -10 oC dość git.

Do -10 oC tym, co mam (warstwami merino, rękawki + kamizelka), dość sobie radzę, filując, kliknąłem w tę

https://www.rosebikes.pl/gore-wear-c7-gore-windstopper-pro-jacket-mens-windproof-jacket-2668664?product_shape=black%2Fneon+yellow

Termo wprawdzie nie jest, za to ma wentylację, wysoki kołnierz, na rękawach u dołu zamki.
Pod spód, se myślałem, zależnie od stopnia zimna, z 2 warstwy merino se włożę - będzie termo.

To po 1wsze.

Po wtóre - rozmiar.

Przyszła L'ka, niby git, przy tym wszystko silnie ciało opina, pod spód tylko 1ną, cienką warstwę czegoś bym mógł włożyć. XL ew. by było lepsze (do sprawy po gospodarsku podchodząc).

Formułuję pytanie: takie rzeczy czy bierze się rozmiar większe?


Byście coś zapodać mogli, bym podziękował (matczynych pieniędzy trwonić nie chcę - jeśli sprawy dogłębnie nie rozpoznam, od zakupu odstąpię).

Dziękuję.

 
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Gerwazy

  • Wiadomości: 237
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 13.10.2016
Łatoś, wybór dobrej kurtki na zimę to nie jest prosta sprawa, to fakt.
Co do rozmiaru Gore - tu wziąłeś kurtkę z serii C7 - czyli typowo "wyczynową" tzn. ma być ciasno i aerodynamicznie ale nawet to nie tłumaczy, że w L-ce Ci ciasnawo (no chyba żeś Waćpan przez lato puścił  węglowodanowo-tluszczowe cugle i teraz nosisz  ciuchy 2 rozmiary większe).
Ja po długich poszukiwaniach trafiłem prawie na Graala - co prawda cenowo dogania Gore czy Castelli ale warto
 https://road.cc/content/review/213675-pearl-izumi-pro-escape-softshell-jacket -  od zeszłego roku w niej jeżdżę (na szosie) - jest idealna (maksymalna temp. to prawie -20, pod spodem krótki T-shirt merino Endury -jakieś 100g i drugą warstwa merino z długim rękawem też Endura 180g). Komfort cieplny idealny.
Na wyjazdach turystycznych męczę za to kupioną za ułamek wartości (jak poszukasz to może udać Ci się ja kupić w granicach 50-70Euro) taką kurtkę https://www.sigmasports.com/item/Specialized/686-X-Tech-Insulator-Jacket/A7XO.
Obie mam w rozmiarze XL a w klatce mam 125cm czyli dla Ciebie maks L (może nawet i M?).

A jak budżet masz nieograniczony to zainteresuj się tą kurtką
https://www.cyclingweekly.com/reviews/jackets/assos-ij-bonka-6-cento-jacket
Cena z tych zaporowych ale podobno warta każdego centa...zobacz tylko bo są jej 2 wersje - sportowa (czyli ciasno) i bardziej luźna...jak będziesz, zainteresowany to odczytasz  ;)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1678
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Czego spodziewasz się po tej kurtce? Na czym Ci zależy? Od tego przede wszystkim zależy w czym wybierać i na co zwracać uwagę.

BTW - ja bym szukał w sprzęcie do wędrówek górskich (a jeszcze lepiej wędrówek narciarskich - patrz np. Skandynawia), a nie w sprzęcie rowerowym. Rowerzyści zimą (jak piszesz "maks. temp. ujemne w PL" - a to jest sporo poniżej zera, opady, duże różnice temperatur, wilgotności, itp.) to nisza i zwykle na krótko. Nie spodziewałbym się niczego sensownego w tym segmencie rynku.

Oczywiście na zimę bierze się większy rozmiar. 1) warstwa powietrza działa izolacyjnie (jak termos), 2) łatwiej dobrać potrzebną warstwę ocieplającą (a tego bym nie łączył na stałe z warstwą izolującą).

PABLO

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1450
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Najniższa temp. w jakiej jeździłem rowerem w Polsce to -25 C. Miałem na sobie jako bieliznę cienkiego polara "setkę", na to grubego i nieocieplaną kurtkę (taka dwuwarstwowa wiatrówka). Przeżyłem kilkugodzinną przejażdżkę terenową.
Większym problemem było dla mnie marznięcie stóp.
W innych aktywnościach fizycznych na śniegu także nie używam ocieplanych kurtek. Ciepła kurtka tylko jako "postojówka".

Podobnie jak PABLO nie wydaje mi się, by rowerowe ciuszki były dobrym wyjściem.

Offline Mężczyzna sierra

  • Wiadomości: 556
  • Miasto: Elbląg
  • Na forum od: 06.09.2017
Czego spodziewasz się po tej kurtce? Na czym Ci zależy? Od tego przede wszystkim zależy w czym wybierać i na co zwracać uwagę.

No właśnie, tu jest klucz.
"Wycieczki" rowerowe, a w szczególności te "dłuższe" wymagają innego odzienia, niż te "krótsze".
Nie od dziś wiadomo, że kurtki: "rowerowe", a "narciarskie" czy insze "wędrówkowe"-to różne wymagania, oczekiwania, ceny... itp. itd.
Mnie wystarcza (nawet na bardziej ekstremalne, rowerowe pomysły): termik (asf czy jakoś tak; używam tego od kilku dobrych lat), bluza (mam coś od vitesse zimowego) i "wiatrochron" (od gianta)-no ale ja jestem niezrzeszonym Morsem  ;D 

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Łatoś, wybór dobrej kurtki na zimę to nie jest prosta sprawa, to fakt.
Co do rozmiaru Gore - tu wziąłeś kurtkę z serii C7 - czyli typowo "wyczynową" tzn. ma być ciasno i aerodynamicznie ale nawet to nie tłumaczy, że w L-ce Ci ciasnawo (no chyba żeś Waćpan przez lato puścił  węglowodanowo-tluszczowe cugle i teraz nosisz  ciuchy 2 rozmiary większe).

Przyrosło w barach - od z życiem się barowania.
Ciasno, areo zupełnie nie potrzebuję - często lodem, śniegiem na kolcach ciągnąc, nic mi po tym.
Głównie chodzi mi o zblokowanie wiatru, możliwie db. wentylację, zabezpieczony kark i krzyż. Wdzianko też nie musi być stricte rowerowe - byle git działało, na długie lata było.

Ja po długich poszukiwaniach trafiłem prawie na Graala - co prawda cenowo dogania Gore czy Castelli ale warto
 https://road.cc/content/review/213675-pearl-izumi-pro-escape-softshell-jacket -  od zeszłego roku w niej jeżdżę (na szosie) - jest idealna (maksymalna temp. to prawie -20, pod spodem krótki T-shirt merino Endury -jakieś 100g i drugą warstwa merino z długim rękawem też Endura 180g). Komfort cieplny idealny.

No właśnie (ino kolor nieoczobijny). Szukając nigdziem nie widział.
Teraz w internety wbijając, chyba nic takiego mi się nie pojawia.
 

Na wyjazdach turystycznych męczę za to kupioną za ułamek wartości (jak poszukasz to może udać Ci się ja kupić w granicach 50-70Euro) taką kurtkę https://www.sigmasports.com/item/Specialized/686-X-Tech-Insulator-Jacket/A7XO.
Obie mam w rozmiarze XL a w klatce mam 125cm czyli dla Ciebie maks L (może nawet i M?).

Obie są równie ciepłe i git?


A jak budżet masz nieograniczony to zainteresuj się tą kurtką
https://www.cyclingweekly.com/reviews/jackets/assos-ij-bonka-6-cento-jacket
Cena z tych zaporowych ale podobno warta każdego centa...zobacz tylko bo są jej 2 wersje - sportowa (czyli ciasno) i bardziej luźna...jak będziesz, zainteresowany to odczytasz  ;)

Nie dotyczy (budżet).

Czego spodziewasz się po tej kurtce? Na czym Ci zależy? Od tego przede wszystkim zależy w czym wybierać i na co zwracać uwagę.

Oczekuję, by było cieplej; na cieple + wentylacji.

Teraz, już z 9 lat, jeżdżę w wielu warstwach łachman(ów) + rękawki + wiatrostopna kami(zelka).

BTW - ja bym szukał w sprzęcie do wędrówek górskich (a jeszcze lepiej wędrówek narciarskich - patrz np. Skandynawia), a nie w sprzęcie rowerowym. Rowerzyści zimą (jak piszesz "maks. temp. ujemne w PL" - a to jest sporo poniżej zera, opady, duże różnice temperatur, wilgotności, itp.) to nisza i zwykle na krótko. Nie spodziewałbym się niczego sensownego w tym segmencie rynku.

Filowałem.
Konkretnie w co? trafić nie wiem (kontekst kroju /dłuższe plecy/, wentylacja).
Na nartach (zjazdowych) to ja nic (zbyt droga zabawa).
W kontekście sportowania na biegówkach, odpowiednia kurtka, sądzę, chyba by też mogła być. Przy tym nie wiem, co?, jak?, gdzie? konkretnie szukać. Nie wiem jak nie chybić. Kupowanie strasznie mnie męczy. Kupowanie + odsyłanie - zabija.

Se pomyślałem: na rower, więc via sklepy/produceni odzieży rowerowej.

Oczywiście na zimę bierze się większy rozmiar. 1) warstwa powietrza działa izolacyjnie (jak termos), 2) łatwiej dobrać potrzebną warstwę ocieplającą (a tego bym nie łączył na stałe z warstwą izolującą).

PABLO

Nie wiedziałem, dotyczy również zimowej odzieży na rower (takiej potąd nie mam). Kiedy ta L'ka przyszła, tak se pomyślałem.

Najniższa temp. w jakiej jeździłem rowerem w Polsce to -25 C. Miałem na sobie jako bieliznę cienkiego polara "setkę", na to grubego i nieocieplaną kurtkę (taka dwuwarstwowa wiatrówka). Przeżyłem kilkugodzinną przejażdżkę terenową.

Trochę podobnie ileś lat jeżdżę. Mać kurtę już z 3 lata mi kupuje. B. jej zależy - widząc mnie mrozem rowerem w kurtce, pewność będzie miała, iż zadbała, bym nie zamarzł. Miałbym wolny piniądz, już wcześniej bym se coś db. kupił - w dni robo robię +4o km, teraz dochodzą leśne śniegi, przez jakie starał się będę przebić (1wszy sezon).


Większym problemem było dla mnie marznięcie stóp.

Db., zimowe buty + ochraniacze przeciwdeszczowe są mym sposobem; co 'kiś czas - tupanie/chodzenie.


W innych aktywnościach fizycznych na śniegu także nie używam ocieplanych kurtek. Ciepła kurtka tylko jako "postojówka".

Mi o przeszywający wiater idzie - kości dojmująco bolą, wątrobę czasem tłucze ból; no i ten krzyż.


Podobnie jak PABLO nie wydaje mi się, by rowerowe ciuszki były dobrym wyjściem.

Wyżej już napisałem - szukam pewnego, db. wyjścia, nie ciuszków. Pewności nie będę miał (mógł mieć), - odstąpię.

No właśnie, tu jest klucz.
/.../

Patrz wyżej.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5527
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ja używam marmota minimalist ... nie opiętkę.
https://www.switchbacktravel.com/reviews/marmot-minimalist

a pod to gruby meryl...
http://sklep.bcmnowatex.com.pl/golf-meski-q-skin-thermo-czarny.html

a pod to cienka potówka...
http://sklep.bcmnowatex.com.pl/koszulka-meska-dlugi-rekaw-q-skin-potowka-czarna.html

Zaś na postoje kurtka puchowa z wstawką wewnętrzną z czegoś podobnego do folii NRC która bardzo szybko ogrzewa. Kurtka puchowa jest nieco większa, żeby szybko się zakładała. Czasem ją zakładam na powyższy komplet jak rozbijam biwak, wtedy w minutę jest już bardzo ciepło.
Na duże mrozy wożę dwa golfy merylowe. Co prawda w obu jest za ciepło, ale raczej jako rezerwa biwakowa. Meryl jak namoknie od potu i go odłożymy (bo założymy kurtkę puchową) to zamarznie, potem założenie tego rano jest nieprzyjemne. Lepiej pojechać w suchym merylu, a w dzień sobie przebrać ten mokry w jakimś budynku.

Nie testowałem tego zestawu w temperaturze niższej jak -20 bo nie trafiłem na okazję. Być może w górach gdzie są spadki do -35, -40 stopni trzeba by zastosować w ogóle system puchowy.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2163
  • Miasto: Kraków / Paryż
  • Na forum od: 20.09.2010
Prede wszystkim, te kurtki z pierwszego postu mają odmienne koncepcje. Jedna (którą wziąłeś) to 'zwykły' windstopper, pozostałe mają już ocieplenie.

Więc ta pierwsza 'ciepła' nie będzie, tylko sprawi, że wiatr nie będzie do kości przenikał.

Ja osobiście podchodzę to tematu w taki sposób, że na wierzchu mam lekką kurtkę z membraną (i kapturem, ważne), rozmiar większą i pod nią warstwami reguluję tak, żeby było ciepło. To ma o tyle sensu, że wahania temperatury zimą są duże i przecież inaczej się ubierzesz na te -40 (czy ile tam u was w Białymstoku bywa), a inaczej na kulturalne -15. Ściągasz jedną bluzę spod spodu i wio, a tak to masz zagwozdkę czy jechać wolno, czy się pocić.

(Do tego w sakwie czy plecaku ocieplacz, w której będzie ciepło w dłuższym bezruchu na postoju - element konieczny, chyba że chcesz z(a)marznąć przy łataniu flaka)

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5527
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
inaczej się ubierzesz na te -40 (czy ile tam u was w Białymstoku bywa), a inaczej na kulturalne -15.
Wbrew pozorom wcale nie jest aż tak zimno na wschodzie kraju jak to się ludziom wydaje. Temperatura rzadko kiedy spada do -25. Dane statystyczne pokazują, że zasadnicza różnica polega na występowaniu temperatury lekko ujemnej gdy reszta kraju ma lekko dodatnią. To powoduje, że tam częściej leży śnieg niż u nas i dlatego wydaje się, że tam taaak zimno.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Gerwazy

  • Wiadomości: 237
  • Miasto: Polska
  • Na forum od: 13.10.2016
Ja po długich poszukiwaniach trafiłem prawie na Graala - co prawda cenowo dogania Gore czy Castelli ale warto
 https://road.cc/content/review/213675-pearl-izumi-pro-escape-softshell-jacket -  od zeszłego roku w niej jeżdżę (na szosie) - jest idealna (maksymalna temp. to prawie -20, pod spodem krótki T-shirt merino Endury -jakieś 100g i drugą warstwa merino z długim rękawem też Endura 180g). Komfort cieplny idealny.

No właśnie (ino kolor nieoczobijny). Szukając nigdziem nie widział.
Teraz w internety wbijając, chyba nic takiego mi się nie pojawia.
 

Tak na szybko - cena zacna i kolor nawet na zimę lepszy (rocznik modelowy 2018)

https://www.bike24.com/p2226750.html


Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
W uzupełnieniu:

Te wiatrostopne kamizelki, co w nich jeżdżę, na plecach mają tylko siateczkę - plecami (górą rękawów) teraz dość db. realizowana jest wentylacja.

Szukanie rozpocząłem od kurtek w endura store. M.in. filowałem na tę

https://endurastore.pl/kurtka_mt500_2019,22,962.html

B. wysoka ma być oddychalność, suwaki dla wentylacji. Plecy jednak są "zabudowane". Oddychalność, myślę, (szybko) pójdzie. O takie rzeczy dbanie (preparaty) b. słabo mi wychodzi. Rowerem możliwie szybko staram się przemieszczać; kisnąć tam i do dom codziennie, w łikendy nie chcę.

Kurtki nierowerowe, turystyczne, barki, plecy często mają z wytrzymałego materiału - pod plecak, by szybko się nie przecierały.

Wszedłem na boba (bobshop), sprawę z punktu widzenia odzieży rowerowej począłem zgłębiać.


Ja używam marmota minimalist ... nie opiętkę.
https://www.switchbacktravel.com/reviews/marmot-minimalist

Przeczytam.
Teraz też byś to kupił, czy już (jest) coś lepiej (o ileś się orientował)?

Co to jest "nie opiętkę"?

a pod to gruby meryl...
http://sklep.bcmnowatex.com.pl/golf-meski-q-skin-thermo-czarny.html

a pod to cienka potówka...
http://sklep.bcmnowatex.com.pl/koszulka-meska-dlugi-rekaw-q-skin-potowka-czarna.html

Tu mi jeszcze działają stare merynosy.

Zaś na postoje kurtka puchowa z wstawką wewnętrzną z czegoś podobnego do folii NRC która bardzo szybko ogrzewa. /.../

A to chyba wiem - se żona rok temu coś takiego kupiła (i chwali).

Prede wszystkim, te kurtki z pierwszego postu mają odmienne koncepcje. Jedna (którą wziąłeś) to 'zwykły' windstopper, pozostałe mają już ocieplenie.

Więc ta pierwsza 'ciepła' nie będzie, tylko sprawi, że wiatr nie będzie do kości przenikał.

Tak, to wiem - zamiarem jest, by o wiatrostoper wiatr kruszyć, przy tym - pleca-, pachami - skutecznie realizować wentylację.

Ja osobiście podchodzę to tematu w taki sposób, że na wierzchu mam lekką kurtkę z membraną (i kapturem, ważne), rozmiar większą i pod nią warstwami reguluję tak, żeby było ciepło. /.../

Z zasady mi to leży.
Wątpliwość mam co do trwałej skuteczności działania membrany. Ileś kurtek, w tym rowerowe z 2 (gore bike wear), z membranami miałem, te się zatykały.
 
To ma o tyle sensu, że /.../

Właśnie tak chcę.

(Do tego w sakwie czy plecaku ocieplacz, w której będzie ciepło w dłuższym bezruchu na postoju - element konieczny, chyba że chcesz z(a)marznąć przy łataniu flaka)

Dłonie mi odbierze zanim łatać zacznę.

/.../ To powoduje, że tam częściej leży śnieg niż u nas i dlatego wydaje się, że tam taaak zimno.

/kursywa, podkreślenie moje/

Proszę bardzo jakie ładne:
My, tutejsi stąd, z Polakami w sojusze nie mamy po co iść.
Korzystając z okazji i Ślązaków i in. przestrzegam.

/.../
Tak na szybko - cena zacna i kolor nawet na zimę lepszy (rocznik modelowy 2018)
https://www.bike24.com/p2226750.html

No to mi umkło.
Dank u wel.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Kurtka na zimę wcale nie musi być specjalnie gruba, natomiast musi być naprawdę odporna na wiatr i nieźle przy tym oddychać. Dlatego warto kupić kurtkę z oryginalnym windstopperem, oraz z lekkim ociepleniem, natomiast grube kurtki się na rower nie bardzo nadają. Łatwiej regulować termikę warstwami pod spodem, krój rowerowy też się przydaje, choć musi zapewniać możliwość włożenia dodatkowych warstw. Mój model kurtki windstopperowej używałem w zakresie od + 15 do -25'C i dawało radę. Ale przy temperaturach rzędu -25'C nie oczekuj cudów, w takich temperaturach jazda to jest już walka, przede wszystkim osłona głowy jest problemem, a każda wilgoć natychmiast sztywnieje, jest duży problem z suwakami. Ale już przy -15'C widać było różnicę pomiędzy kurtką z dobrze oddychającą membraną, a kurtką byle jaką. Jak byliśmy z Wąskim na Litwie to mieliśmy nawet -20'C, ja miałem windstoppera i było OK, on miał softshella z Lidla - i przy takich temperaturach to była zbroja Robocopa :). Ale poniżej -20'C to z każdą kurtką będą problemy.

Dlatego jak masz zestaw na -15'C i nie planujesz jakiś długich jazd zimowych - to nie bardzo widzę sens kupowania. Niższe temperatury w Polsce pojawiają się dosłownie na kilka dni w roku, wtedy można po prostu kurtkę puchową czy inną cywilną na wierzch założyć i da radę.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna skrzysie.k

  • Kapituła MP-P 2019
  • Absent.With.Out.Leave
  • Wiadomości: 2557
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 29.01.2016
    • Szlaki i Drogi
Typowe kolarskie - kuknij może coś Ci spasuje:

- https://www.adidas.pl/kurtka-climaheat-cycling-winter-jacket/BR7813.html?pr=product_rr&slot=4
- https://isadore.com/sector-jacket-navy-blue-black-men-2-0
- https://rasowear.com/classic-winter-jacket,65,224.html

Co do ubioru, to do -15 C stosuję bieliznę (cienkie merino/ew. syntetyk), warstwę termiczną - https://road.cc/content/review/216345-rapha-brevet-insulated-jacket i kurtkę zewnętrzną - https://endurastore.pl/kurtka_mt500_ii_2018,22,495.html. W suche zimowe dni, bez wiatru i przy temperaturach do -5C w domu zostaje Endura, a pod Raphę wrzucam dwie warstwy bielizny. Druga warstwa bielizny ma panele z windblockiem na ramionach od zewnątrz i na klatce piersiowej. 

Generalnie stawiam na lekkość i oddychalność, bo z doświadczenia wiem, że nic tak nie odbiera komfortu jazdy, jak mokre plecy zimą. Całość nie jest jakoś bardzo spasowana rozmiarowo. Owszem bielizna, tak, wiadomo - ta warstwa musi przylegać, kurtka z Raphy (mam L), przylega na klatce piersiowej, ale jednocześnie "zostawia" luz na ramionach, no i Endura - tę da się "dopasować", ale ja cenię w niej tę powietrzną warstwę izolacyjną i to, że przy świetnej oddychalności ma sporo zamków do awaryjnej wentylacji.

p.s. Zimą najmocniej w kość dostają moje stopy :-(

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5527
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Teraz też byś to kupił, czy już (jest) coś lepiej (o ileś się orientował)?
Też bym kupił. Ze względu na niską cenę (czasem udaje się dostać za 500 zł) po prostu się opłaca. Przy bardzo sztormowej pogodzie przydałby się mocniejszy, trójwarstwowy goretex, ale wschód Polski to nie Islandia. A kurtka na Islandii dawała radę bez problemu. Wiadomo, że to zakup na kilka, a nie kilkanaście lat.

p.s. Zimą najmocniej w kość dostają moje stopy :-(

Od dnia, w którym zimą kupiłem na promocji turystyczne ocieplane buty Salomona na -30 (cena opuszczona z prawie 700 zł na nieco ponad 200 zł) to już mróz mi nie straszny. Przy -20 jeszcze jest w nich bardzo ciepło. Tak najlepiej to by pewnie było przy -25/-30. Ale to nie pożeni się z spd ;)
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Kurtka na zimę wcale nie musi być specjalnie gruba, natomiast musi być naprawdę odporna na wiatr i nieźle przy tym oddychać. Dlatego warto kupić kurtkę z oryginalnym windstopperem, oraz z lekkim ociepleniem, natomiast grube kurtki się na rower nie bardzo nadają. /.../

Ogólnie właśnie taki jest zamiar.
Przy tym bym wolał taką, co jak się wywalę, od razu się nie porwie.

Ta, co przyszła, jak pamiętam (w rękach chwilę miałem), rękawy, przód ma "twardy", tył - miękki. Miękki, se konfabuluję (się nie znam), łatwiej wietrzy.

/.../ Mój model kurtki windstopperowej używałem w zakresie od + 15 do -25'C i dawało radę. /.../

Coś konkretnego masz, się przełam.

Ale przy temperaturach rzędu -25'C nie oczekuj cudów, w takich temperaturach jazda to jest już walka, przede wszystkim osłona głowy jest problemem, a każda wilgoć natychmiast sztywnieje, jest duży problem z suwakami. /.../ Ale poniżej -20'C to z każdą kurtką będą problemy.

Nie - możliwie db., lepiej zabezpieczony w nowy sezon chcę wejść.
A ta, co użytkujesz, kapiszon ma?

Dlatego jak masz zestaw na -15'C i nie planujesz jakiś długich jazd zimowych - to nie bardzo widzę sens kupowania. Niższe temperatury w Polsce pojawiają się dosłownie na kilka dni w roku, wtedy można po prostu kurtkę puchową czy inną cywilną na wierzch założyć i da radę.

Zwyczajowe odległości będą podobne, warunki jazdy znacznie trudniejsze (więcej pocenia/parowania/czasu).

Kołki na łbie mać mi ciosa wskazując, już dawno obiecałem. Chętnie bym się wycofał, jednak nie mam jak. Forsy przy tym zmarnować nie chcę.

Typowe kolarskie - kuknij może coś Ci spasuje: /.../

Najgorzej, nie wiem jaki oni myślą ten "winter". Ładne, choć ciemne, rzeczy. Chodzi mi o coś na pewno lepszego, niż mam potąd.

/.../ i kurtkę zewnętrzną - https://endurastore.pl/kurtka_mt500_ii_2018,22,495.html. /.../

No, tę endurę żem filował. Popatrzę jeszcze.

Też bym kupił. Ze względu na niską cenę (czasem udaje się dostać za 500 zł) po prostu się opłaca. Przy bardzo sztormowej pogodzie przydałby się mocniejszy, trójwarstwowy goretex, ale wschód Polski to nie Islandia. A kurtka na Islandii dawała radę bez problemu. Wiadomo, że to zakup na kilka, a nie kilkanaście lat.

Dziękuję.

Od dnia, w którym zimą kupiłem na promocji turystyczne ocieplane buty Salomona na -30 (cena opuszczona z prawie 700 zł na nieco ponad 200 zł) to już mróz mi nie straszny. /.../

Jak? te się nazywają - za 2oo i ja chętnie bym wyhaczył.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1678
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Jak jest mróz, to membrana w zasadzie przestaje funkcjonować (zamarza). Sens stosowania ogranicza się do izolacji od wiatru. Tę funkcję znacznie lepiej spełnia "anorak". Świetnie izoluje od wiatru, nie namaka, a do tego jest znacznie tańszy. Kwestię ograniczenia pocenia załatwia się poprzez warstwy ubrania na cebulkę. Chodzi o to, aby wilgoć zebrała się pomiędzy anorakiem a ostatnią warstwą ocieplającą, przy ciele będzie w miarę sucho, podobnie wewnętrzne warstwy będą w miarę suche i będą izolowały od zimna. Warto więc zastosować - bardzo dobrą bieliznę (wełna, ale dobrej jakości - nie Decathlon!), dobrą warstwę ocieplającą (ja stosuję wełnę), o grubości/ilości warstw zależnej od temperatury na zewnątrz oraz intensywności wysiłku, cienką warstwę mającą za zadanie gromadzenie na sobie wilgoci z potu (ja stosuję bluzki z cienkiego polaru) oraz szczelną warstwę chroniącą przed wiatrem oraz (ewentualnie) śniegiem. I w takim układzie najważniejszy w kurtce będzie krój, a nie drogie membrany. Ponieważ taka kurtka nadaje się w zasadzie tylko na mróz/wiatr, może nie być rozpinana (odpada problem suwaków oraz przewiewności), może nie mieć membrany (bo ta i tak nie działa w takich warunkach) - zatem będzie prosta i tania, czyli ... popularny w zimnych krajach ... anorak. Co ciekawe, ludzie używają w tym celu kurtek (bluz) z gęsto tkanej, impregnowanej bawełny.

PABLO

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 731
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
mt.500 użytkuje od ok.roku
w temp. od -15 do +... , świetna wentylacja poprzez zamki , same plusy jestem zadowolony
kupiłbym jeszcze raz
aha , minus ma taki że jest słabo kompresyjna
w jakimś wątku jest dokładnie opisana

i niedawno widziałem ją w endurastore , przecenioną na 569 tylko że rozmiar xl (chyba)
« Ostatnia zmiana: 3 Paź 2018, 13:52 rufiano »

Offline Lester

  • Wiadomości: 617
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 06.09.2010
    • Moje podróże rowerowe
Tę funkcję znacznie lepiej spełnia "anorak". Świetnie izoluje od wiatru, nie namaka, a do tego jest znacznie tańszy. Kwestię ograniczenia pocenia załatwia się poprzez warstwy ubrania na cebulkę.
12 lat temu, gdy pasjonowałem się jeszcze żeglarstwem, kupiłem tanio, ale w b. dobrym stanie używany sztormiak Musto MPX. Służy mi do dziś na wyjazdy narciarskie i zimowe przejażdżki rowerowe. Przez dwie zimy dojeżdżałem w nim rowerem do pracy, bez względu na pogodę. Spisywał się znakomicie. Nigdy w nim nie zmarzłem, ani się nie spociłem. Temperaturę regulowałem tym, co miałem pod spodem (też firmy Musto).

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Coś konkretnego masz, się przełam.

Już nawet nie pamiętam nazwy modelu, obecnie go już nie ma w ofercie. Ale była to windstopperowa kurtka Gore-Bike z wyższej półki, na pewno i teraz mają coś zbliżonego w ofercie. Kurtka zimowa, czyli z tych cieplejszych, windstopper wszyty w taką polarową cienką warstwę. Oddycha bardzo przyzwoicie - i to jest klucz do dobrej kurtki na zimę. Wszelkie kurtki przeciwdeszczowe jak Endura MT 500 nie dadzą aż takiej oddychalności, oryginalny windstopper ma bardzo przyzwoitą oddychalność. Ja tego mogę używać w szerokim zakresie temperatur, od nawet + 15'C, po prostu mniej sie pod spód laduje, kurtka ma też otwierane wywietrzniki pod pachami.
« Ostatnia zmiana: 3 Paź 2018, 15:50 Wilk »
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna skrzysie.k

  • Kapituła MP-P 2019
  • Absent.With.Out.Leave
  • Wiadomości: 2557
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 29.01.2016
    • Szlaki i Drogi
"... aż takiej oddychalności" raczej
 Prawdą jest że mamutowy softshell z windstoperem sprawdza mi się również na rowerze.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
"... aż takiej oddychalności" raczej

Oczywiście o oddychalność chodziło. Te kurtki Endury z wyższej półki jak na deszczówki mają dobrą oddychalność, ale nie jest to jednak poziom windstoppera.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5527
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ponieważ taka kurtka nadaje się w zasadzie tylko na mróz/wiatr, może nie być rozpinana (odpada problem suwaków oraz przewiewności), może nie mieć membrany (bo ta i tak nie działa w takich warunkach) - zatem będzie prosta i tania, czyli ... popularny w zimnych krajach ... anorak. Co ciekawe, ludzie używają w tym celu kurtek (bluz) z gęsto tkanej, impregnowanej bawełny.
No wszystko fajnie, tylko u nas zimowe wyjazdy na rower to zwykle częste przejścia przez zero, opady deszczu/mokrego śniegu itp. Membrana na mrozie u nas dobrze działa, bo zwykle jest to taki "mróz", że nawet baton w kieszeni nie twardnieje. Nie zauważyłem pogorszenia oddychalności przy -20 ;)
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1678
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
No wszystko fajnie, tylko u nas zimowe wyjazdy na rower to zwykle częste przejścia przez zero, opady deszczu/mokrego śniegu itp.

W tytule wątku stoi: "(maks. temp. ujemne w PL)".

Membrana na mrozie u nas dobrze działa [...] Nie zauważyłem pogorszenia oddychalności przy -20

Ja zauważyłem wielokrotnie. Wewnętrzna strona kurtki (m.in. Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Gore-Tex Active Shell) była pokryta warstwą lodu. Nie sądzę aby przez ten lód kurtka "oddychała" bez pogorszenia oddychalności.

PABLO

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5527
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ja zauważyłem wielokrotnie. Wewnętrzna strona kurtki (m.in. Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Gore-Tex Active Shell) była pokryta warstwą lodu. Nie sądzę aby przez ten lód kurtka "oddychała" bez pogorszenia oddychalności.
To chyba w jakichś górach i na pieszo? Bo na rowerze to nigdy lodu na membranie od wewnątrz nie miałem, nawet na kilkunastostopniowym mrozie. Jedyne miejsce, gdzie lód mi się osadza, to kołnierz, od oddychania.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Tak, tak - chodzi mi o ten duży minus, minus z wiatrem, sytuacje, kiedy świat dzwoni, oddech dławi. Okoliczności bardziej łagodne łatwiej idzie wytrzymać (z wyjątkiem kombinacji norweskiej - zacinający deszczośnieg + straszny wiatr).

Z tableta ten wpis ślę, cytować jest mi trudno (ekskuzi).

Aktualna sytuacja: Doszła mnie wiadomość, obecna żona tej samej kurtki zamówiła rozmiar oczko wyżej, tj. XL. L'ka wraca. Wobec wpisu Wilka, tej się przyjrzę baczniej (a ta Twa, Wilk, z kapiszonem jest?).

Wobec kilku głosów dot. kurtek, kapiszonów, zabezpieczenia twarzoczaszki, info PABLA dot. zamarzania membrany, o ile ten XL, co w drodze, nie wyda (z tej kurtki się wycofam), pogrzebię trochę w kurtkach turystycznych (czytam, jeździć już idzie, wiem, ekstremalnie w roku trzyma tygodnie gdzieś 2) - taką bdb. do turystyki pieszej pilnie potrzebuję, mamę taka bardziej przekona; sprawę nagnę, ew. by wyszło 2w1. (O ile, obok tego marmota, coś polecić możecie, - proszę.)

W zwanym międzyczasie lukałem za anorakami/sztormiakami. Wbijając "anorak", cenowo przystępne rzeczy nie wyskakiwały. Zechciałbyś, PABLO, 'kiś poglądowy przykład zapodać?

Lester - ten anoraczek Ci się nosić, sąsiadom oglądać pewnie znudziło. Jeszcze pomyślą, Ci się nie wiedzie, prowokujesz lub coś. Sprawa z tych raczej trudnych, jednak może bym mógł Ci i pomóc.

Tę endurę oblukam jeszcze raz.


Coś się ruszy, wpiszę.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5240
  • Miasto: wejherowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Moim zdaniem najbezpieczniej jeździć w goreteksie albo innym hardshellu, takie kurtki zwykle najlepiej zabezpieczają przed żywiołem z racji dobrego kaptura i ściągaczy. I nie trzeba wozić dodatkowych ubrań w razie odwilży.

Generalnie lepiej mieć osobną warstwę zabezpieczającą przed wiatrem i osobną przed zimnem (np. bielizna merino), tę drugą można w razie zapocenia albo przemoczenia wymienić na inną, wysuszyć na grzejniku itd.

Zapocenie takiego ocieplanego windstoppera może nawet zakończyć przedwcześnie wycieczkę.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Ja zauważyłem wielokrotnie. Wewnętrzna strona kurtki (m.in. Gore-Tex XCR, Gore-Tex Paclite, Gore-Tex Active Shell) była pokryta warstwą lodu. Nie sądzę aby przez ten lód kurtka "oddychała" bez pogorszenia oddychalności.

Ale piszesz właśnie o gore-texie. A ten ma zauważalnie gorszą oddychalność niż windstopper, bo to jest membrana przeciwdeszczowa. Mam dobre porównanie bo używałem na swoich zimowych wypadach do Finlandii zarówno gore-texu jak i windstoppera - i ten drugi wypadał jednak sporo lepiej. Gore-tex w temperaturach circa -20'C to już była sztywna blacha, cała wewnętrzna część kurtki zalodzona zamarzniętym potem. A z windstopperem ten problem był sporo mniejszy, kurtka sztywniała jedynie w najbardziej zapoconych miejscach, przede wszystkim okolice kołnierza i twarzy, poza tym całkiem OK.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1450
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Określenia anorak używają zdecydowanie częściej ludzie, którzy z działalnością górską i turystyczną zetknęli się w ubiegłym wieku. Spotykane jest coraz rzadziej.
Konstrukcyjnie, naszym słowiańskim, polskim (by nie powiedzieć narodowym) anorakiem jest kangurka.
Nie znam jej historii, ale wydaje mi się, że w latach międzywojennych była już używana w górach. Na pewno w latach 60-tych był to bardzo ważny element ekwipunku wspinacza/turysty.
Przyjęło się, że anorak jest górską kurtką przeciwwiatrowodeszczową (z czasem pojawiły się też wersje rozpinane, przeczące pierwotnemu anorakowi), a kangurka stała się częścią stroju harcerskiego.
Teraz chyba do kangurek (także lekko ocieplanych) wracają buszkrafterzy.
Żeby kangurka dała się bezproblemowo zakładać musi być dość obszerna. Ja bym chyba wolał coś rozpinanego.
Chyba brałbym coś membranowego, bo jak podjazdy napisał, polskie zimy zwykle nie są ekstremalne, a na temperatury okołozerowe, wszelkie goreteksy powinny się dość dobrze spisać.
Będzie bardziej uniwersalna i dobrze ochroni przez mokrym śniegiem albo marznącym deszczem.
A w duże mrozy, gdy szron się zrobi na niej od wewnątrz (bo robi się, to prawda), to po dotarciu do celu można ją rozmrozić.
Autor wątku nie szuka kurtki na miesięczną wyprawę po Antarktydzie.

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 685
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Podobnie jak PABLO nie wydaje mi się, by rowerowe ciuszki były dobrym wyjściem.

Nie zgodzę się z Wami. Mam kurtkę Berknera i jest bardzo fajna w przedziałach +10 -15. Przy silniejszy mrozach, a jeżdziłem przy -27,5 ubieram 200 Polara z membraną i oczywiście pod spód bieliznę termiczną i odpowiednie polary.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1450
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Czyli można śmiało Łatosiowi napisać, że co by nie kupił, to będzie zadowolony. Można się było spodziewać, że ilość opinii będzie taka jak ilość uczestników rozmowy  ;)
To chyba dobrze...

Offline Mężczyzna rufiano

  • Wiadomości: 731
  • Miasto: zamość
  • Na forum od: 03.02.2014
 :lol: dobre @rs

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1450
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Śmiertelnie poważnie - uwielbiam takie dyskusje. Im mniej zgodnych opinii, tym więcej się dowiaduję.
Przeczytam, przemyślę, poszukam więcej info, może sam przetestuję jakieś rozwiązanie. Na niektóre dobre pomysły sam nigdy bym nie wpadł.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1678
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Moim zdaniem najbezpieczniej jeździć w goreteksie [...]

Generalnie lepiej mieć osobną warstwę zabezpieczającą przed wiatrem i osobną przed zimnem

Wszystko prawda. Dlatego w takiej konfiguracji jeżdżę na wycieczki.


[...] o gore-texie. A ten ma zauważalnie gorszą oddychalność niż windstopper [...] Gore-tex w temperaturach circa -20'C to już była sztywna blacha, cała wewnętrzna część kurtki zalodzona zamarzniętym potem. A z windstopperem ten problem był sporo mniejszy

M.in. właśnie dlatego, na warunki z tytułu wątku, odradziłem kurtkę z membraną. Windstoppera też bym odradzał z uwagi na grubość/wagę/objętość. Staram się unikać takich ubrań. Wolę rozdzielać funkcjonalność - czyli osobno warstwa termiczna, osobno warstwa izolująca. Łatwiej dobierać do warunków, no i jak zamoknie/zamarznie/itp. to nie wszystko na raz. Ja generalnie jeżdżę dosyć lekko ubrany, ewentualnie ubieram się na postojach, a i to nie zawsze.

Na duże mrozy brałbym taki zestaw, jak napisałem kilka postów wcześniej. Oczywiście inna sprawa, że w przypadku jazdy rowerem w takich warunkach (mróz, a jeszcze + wiatr), kluczowe jest zabezpieczenie stóp, dłoni i twarzy. Tułów (czyli kwestia kurtki), wobec w/w to pikuś.

Chyba brałbym coś membranowego, bo jak podjazdy napisał, polskie zimy zwykle nie są ekstremalne, a na temperatury okołozerowe, wszelkie goreteksy powinny się dość dobrze spisać.yprawę po Antarktydzie.

Ale pytanie nie jest co brać na polskie zimy, tylko co brać na ostry mróz.

Wbijając "anorak", cenowo przystępne rzeczy nie wyskakiwały. Zechciałbyś, PABLO, 'kiś poglądowy przykład zapodać?

Nie mam niczego pod ręką. Ja nie używam takiego sprzętu bo ... jak wielu tutaj, nastawiam się na polskie zimy, czyli częste przejścia przez zero (a to najgorszy syf). Poza tym, ja staram się minimalizować ekwipunek. Kolega bushcraftowiec podsyła mi czasem perełki z używek na allegro. Ludzie przywożą ze Skandynawii i całkiem niedrogo. Piękne rzeczy trzeba przyznać. W sam raz na wędrówkę na nartach przez nietknięte ludzką stopą, zasypane śniegiem, leśne ostępy i noc przy ogniu.

PABLO


Offline miki150

  • morsung
  • Wiadomości: 5240
  • Miasto: wejherowo
  • Na forum od: 05.07.2010
Czyli można śmiało Łatosiowi napisać, że co by nie kupił, to będzie zadowolony.

Powiedziałbym inaczej - co by nie kupił, to znajdą się tu niezadowoleni z tego wyboru  ;)

Ale pytanie nie jest co brać na polskie zimy, tylko co brać na ostry mróz.

Jeśli mróz jest pewny i ma nie być membrany, to fajne są kurtki wiatrówki, np. https://www.polarsport.pl/kurtka-berghaus-vapour-windshirt.html

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5527
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
W sam raz na wędrówkę na nartach przez nietknięte ludzką stopą, zasypane śniegiem, leśne ostępy i noc przy ogniu.
A to są jeszcze takie tereny w Europie? Chyba, że chodzi o nietknięte ludzką stopą od momentu pojawienia się śniegu ;) Wędrówka na nartach rządzi się zupełnie innymi prawami niż jazda na rowerze. Wiem, bo trochę używałem nart. Zwłaszcza gdy się mało jedzie, a dużo idzie, to można prawie bez kurtki się obyć, tak człowiek się rozgrzeje. Na rowerze kilka godzin na polnej szosie przy bocznym wietrze i -15 potrafi nieźle dopalić, bo nie rozgrzejesz się jazdą tak jak to zrobisz w kilka minut na nartach. Jak masz podszytą wiatrem kurtkę to kończysz w najlepszym razie na stacji benzynowej, a w gorszym - w łóżku z dwutygodniową chorobą.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
M.in. właśnie dlatego, na warunki z tytułu wątku, odradziłem kurtkę z membraną. Windstoppera też bym odradzał z uwagi na grubość/wagę/objętość. Staram się unikać takich ubrań. Wolę rozdzielać funkcjonalność - czyli osobno warstwa termiczna, osobno warstwa izolująca. Łatwiej dobierać do warunków, no i jak zamoknie/zamarznie/itp. to nie wszystko na raz. Ja generalnie jeżdżę dosyć lekko ubrany, ewentualnie ubieram się na postojach, a i to nie zawsze.

Ale kurtka z windstoppera nie jest specjalnie gruba, zresztą nie może być gruba, bo wtedy miałaby słabą oddychalność, można spokojnie i w +10-15 stopniach w niej jechać. A oryginalny windstopper to jedna z najbardziej oddychających membran na rynku, jak nie najlepsza. A odporność na wiatr zimą kurtka musi zapewniać, ponadto i rowerowy krój jest sporą zaletą. Mi się doskonale sprawdziła, a nie jechałem typowego wypadu zima-ciepły domek, tylko dwa tygodnie byłem cały czas na mrozie, bez możliwości wysuszenia kurtki, taką fotką z Nordkappu niewielu może się pochwalić  ;)


Czyli można śmiało Łatosiowi napisać, że co by nie kupił, to będzie zadowolony. Można się było spodziewać, że ilość opinii będzie taka jak ilość uczestników rozmowy  ;)
To chyba dobrze...

Bo ubiór jest kwestią dość indywidualną. Każdy inaczej się poci, więc i inne ciuchy uznaje za wygodne. Jedni bardziej marzną poprzez tułów, inni mocno chronią głowę itd. Tak więc wybierając ubiór trzeba mieć swoje indywidualne potrzeby na celowników i zdawać sobie sprawę, że co sprawdza się u innych - u nas wcale nie musi. Kurtka, która dla jednego super oddycha, dla drugiego może się okazać nieoddychającym workiem foliowym w którym pływać zaczyna.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 5688
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Są jeszcze windstoppery bez fleece'u (polar).
Może być też cienka membrana w stylu pertexu endurance, czy jak to tam oni obecnie nazywają.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
/.../ Można się było spodziewać, że ilość opinii będzie taka jak ilość uczestników rozmowy  ;)
To chyba dobrze...

-1 (ja).

Moim zdaniem najbezpieczniej jeździć w goreteksie albo innym hardshellu, takie kurtki zwykle najlepiej zabezpieczają przed żywiołem z racji dobrego kaptura i ściągaczy. I nie trzeba wozić dodatkowych ubrań w razie odwilży.

W kontekście tego wątku głównie chodzi mi o sytuację przejazdów dziennych.

Generalnie lepiej mieć osobną warstwę zabezpieczającą przed wiatrem i osobną przed zimnem (np. bielizna merino), tę drugą można w razie zapocenia albo przemoczenia wymienić na inną, wysuszyć na grzejniku itd.

Tak też jest, ma pozostać: obecnie merynosy pod kamizelką z wiatroblokiem.

Zapocenie takiego ocieplanego windstoppera może nawet zakończyć przedwcześnie wycieczkę.

Ani użytkowane kamizelki, ani ta kurtałka, co zamówiona, ocieplane nie są.

/.../
Generalnie lepiej mieć osobną warstwę zabezpieczającą przed wiatrem i osobną przed zimnem

Wszystko prawda. Dlatego w takiej konfiguracji jeżdżę na wycieczki.

I ja i -sądzę- większość innych. Wyjątkiem będzie moja mama, która chce, bym na rower kupił ciepłą kurtkę z kożuszkiem.

/.../
Windstoppera też bym odradzał z uwagi na grubość/wagę/objętość. Staram się unikać takich ubrań.

Te rzeczy są leciusie, malusie!

Wolę rozdzielać funkcjonalność - czyli osobno warstwa termiczna, osobno warstwa izolująca. Łatwiej dobierać do warunków, no i jak zamoknie/zamarznie/itp. to nie wszystko na raz. Ja generalnie jeżdżę dosyć lekko ubrany, ewentualnie ubieram się na postojach, a i to nie zawsze.

Patrz wyżej.

/.../ w przypadku jazdy rowerem w takich warunkach (mróz, a jeszcze + wiatr), kluczowe jest zabezpieczenie stóp, dłoni i twarzy.[/u] /.../

Tak.

Nie mam niczego pod ręką. /.../

OK.

Ja nie używam takiego sprzętu bo ... jak wielu tutaj, nastawiam się na polskie zimy, czyli częste przejścia przez zero (a to najgorszy syf). /.../

PABLO

W przejazdach codziennych sytuacja dość częsta, doświadczona, z konieczności (jakoś tam) opanowana.
I w takich okolicznościach kontekstu jednodniowych do/przejazdów kurtka zadziała. O ile właściwa, również pomoże w przypadku rzadkich maks. ujemnych temperatur rzeczywistych/odczuwalnych.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Lester

  • Wiadomości: 617
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 06.09.2010
    • Moje podróże rowerowe
Lester - ten anoraczek Ci się nosić, sąsiadom oglądać pewnie znudziło. Jeszcze pomyślą, Ci się nie wiedzie, prowokujesz lub coś. Sprawa z tych raczej trudnych, jednak może bym mógł Ci i pomóc.
Wzruszon jestem okrutnie Twoją troską i chęcią pomocy Łatoś, ale kubraczka raczej nie wymienię, bo sentymentalny jestem. Chętnie jednak zrobiłbym to z moim 14-letnim samochodem. Tu jestem otwarty na Twoje miłosierdzie.

Wyjątkiem będzie moja mama, która chce, bym na rower kupił ciepłą kurtkę z kożuszkiem.
Taki obrazek stanął mi przed oczyma, gdy to czytałem:



Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Wzruszon jestem okrutnie Twoją troską i chęcią pomocy Łatoś, ale kubraczka raczej nie wymienię, bo sentymentalny jestem.

No ale* pamiętaj, chciałem.
*w tych trudnych chwilach

Chętnie jednak zrobiłbym to z moim 14-letnim samochodem. Tu jestem otwarty na Twoje miłosierdzie.

Rocznikowo taki to ja użytkuję, b. se chwalę.

Taki obrazek stanął mi przed oczyma, gdy to czytałem:
/.../

Bieda'czo'k, bosa'czo'k - moja sytuacja w punkt (wiele tłumaczy).
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4663
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Podepnę się pod wątek, bo też szukam wiatroodpornej, dobrze oddychającej kurtki na temperatury poniżej 10 st. C,
 Po doświadczeniach z "forumową" bluzą z Decatchlonu i PlanetX 365X szukam czegoś z:
 - rozpinane otwory pod pachami, proste, a świetnie wentylujące rozwiązanie
 - cienka polarowa wyściółka, albo przynajmniej siateczka - zawsze cieplej i po prostu fajniej jak cerata nie klei się do ramion gdy jedzie się w samej koszulce.
 - materiał wiatroszczelny na plecach (bez tego to czasami ciągnie po nerach)
 - bez krótkiego przodu jak w typowych kurtkach rowerowych (przy kurtce z Deca to spodnie aż po pępek musiałem podciągać ;) ) z tego powodu ta kurtka odpada w przedbiegach
 - ze stójką, bo nie znoszę jak mnie gdzieś podwiewa
 - dobra oddychalność

Kilka moich typów, na początek softshelle (o ile spełniają ostatni warunek):
 - MAMMUT SOFTSHELL ULTIMATE LIGHT
 - VAUDE Men‘s Morzine
 - Endura Fusion Softshell
 - Rogelli Trabia
 - jakiś HiMountain, chyba sauna

s.krzysiek polecał kurtki Mammuta, bez kaptura znalazłem dwie, całkiem obiecujące, o ile tylko mają polarek/siateczkę w środku (ktoś coś wie na ten temat?):
 - MAMMUT ULTIMATE LIGHT
 - MAMMUT MTR 71 WB

Proszę was o opinie nt. kurtek, pomoc w wyborze i polecenie innych, sprawdzonych modeli.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
W mojej opinii lepszym rozwiązaniem jest ubiór na cebulkę niż kurtka ocieplana. Nie rozważasz takiego rozwiązania?

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013

Nim podepnę się pod zapytanie Robert!a, 2 słowa nt. tej Gore, com kupił:

Super rzecz!
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4663
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
W mojej opinii lepszym rozwiązaniem jest ubiór na cebulkę niż kurtka ocieplana. Nie rozważasz takiego rozwiązania?
Rozważam, aby siateczka w środku była.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Mój zestaw: Koszulka Brubeck Wool + polar + kurtka wierzchnia 3l. W zależności od temperatury zmieniam grubości polaru. Też myślę, ze kurtka z siateczką 2L może być lepsza niż 3L szczególnie na wycieczki z plecakiem w góry. Akurat teraz jednak takiej nie posiadam więc używam laminatu.
W góry biorę też czasami bezrękawnik biegowy (przód wiatroodporny, tył siateczka). Używam go na podejściach, zamiast kurtki, aby zmniejszyć z jednej strony przegrzewanie się i zapacanie odzieży a z drugiej chroni mnie on przed przewianiem, szczególnie zimą. Na mocnych podejściach można tak nawet w sporym mrozie iść.
Zabieram też cieniutką, ale nieoddychającą kurtkę puchową jest dobra do założenia na postojach a jednocześnie bardzo kompaktowa i lekka.
Metoda ta daje więcej możliwości regulacji ubioru, a każdą warstwę można łatwo schować do plecaka (sakwy). Każda też oddycha sama w sobie lepiej niż ocieplane kurtki.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Rozważam, /.../

Do minus ilu? oC w rzeczy tej myślisz chcieć jeździć (o zimówkę Ci idzie, czy o przejściówkę).

(Zimowych rzeczy z okołopasznymi wentylacjami jest b. mało, przejściowych jeszczem nie widział.)
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4663
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Łatoś, jo żech proty chop z mesta... jak się robi chłodno (ok 10 st.) zakładam kurtkę na grzbiet i sobie jadę w rozpiętej z otwartymi wydechami pod pachami. Im chłodniej tym suwak bardziej w górę idzie, szczyt osiąga w okolicach zera. Jak się robi jeszcze chłodniej to dokładam pod kurtkę kolejne warstwy i jakoś tam jadę dalej. Także zimówki i przejściówki to nie dla mnie, potrzebuję jednej dobrze oddychającej wiatrówki (cienkim futerkiem od spodu nie wzgardzę).

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Endura MT500. Nie jest raczej fit, zatem możesz pod nią włożyć tyle warstw ile ci się spodoba. Ma chyba najbardziej rozbudowaną wentylację (pomijając oddychalność). Nie ma siateczki, ale opękasz nią cały rok.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Qba

  • Wiadomości: 147
  • Miasto: Hajnówka
  • Na forum od: 04.02.2014
Membrana w MT500 jednak nie zapewnia takiej oddychalności jak Wind-Stopper czy inny dobry materiał na wiatrówkę.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
To już było wałkowane w tym wątku wcześniej. Dlatego napisałem, że ma bardzo rozbudowane wywietrzniki. Mój problem to dojazdy zimowe do pracy 20km. W tym połowa przez tereny podmiejskie (wietrzne pola). Tak jak ktoś napisał w praktyce problemem nie jest mróz, ale rano mróz, po południu plusy i odwilż, deszcz lub mokry śnieg. I Endura lub Gore to ogarnia. Zgodzę się, ze przy stabilnej, stale minusowej zimie, może i windstoper będzie lepszy. Ale jest jak jest i przynajmniej w Łodzi takiej zimy to już nie było od dawna.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4663
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Poza tym nie chcę kurtki ze zintegrowanym kapturem. No i za droga.

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Ok. Ostatnio w Endura Store widziałem za coś koło 550 zł. Kapturu jednak odpruwać nie zalecam.  ;D

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Ale jest jak jest i przynajmniej w Łodzi takiej zimy to już nie było od dawna.
Sedymen, co Ty palisz ;) ? Ty chyba o łodzi podwodnej piszesz, bo ja w tej zimie ;) kawałek od Stolicy Metropolii Pabianickiej nic szczególnego nie widzę. Zima jak zima, temperatury w normie (w nocy minus, w dzień plus - jak zwykle), trochę śniegu spadło i tyle. A Ty tu jakieś mecyje "od dawna"??? Czego nie miałeś "od dawna"?

P.S. Tylko się znowu nie fochaj, bo mi smutno będzie :P

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Pitolisz.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 4793
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Łatoś, /.../

Capisco - to się odpinam od Twego subwątka; sądziłem, bijesz w przejściówkę.

W przedziale +10 oC - -15 oC rowerując różnych gwałtowności natury na sobie doświadczasz - nie wiem, jak to wszystko jednym korkiem skutecznie myślisz zatkać. - Ci db. nie pajdziot, sądzę (no bo choćby: ulewny deszcz, siarczysty mróz, wiater przenikliwy).
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna piechucki

  • Wiadomości: 169
  • Miasto: Zgierz - łódzkie
  • Na forum od: 28.10.2016
Pitolisz.
Boję się jak wobec tego nazwać Twoje "pitolenie" ...

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2060
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Wracając do stanowiska, słusznego oczywiście, że każdy hardshell oddycha gorzej od softshellu, to możecie wskazać kurtkę lub coś w tym rodzaju, która będzie:
- odporna na wiatr
- termoizolacyjna (na poziomie odpowiadającym tak klasie 100 - 200 polatrec clasic)
- przedłużana z tyłu
- lekka i kompresyjna
- krój regular (mój problem polega też na tym, że jestem turystą, nie kolarzem i czasem chadzam zimą w góry i obcisłe ciuchy dla szosowych kolarzy mnie mało rajcują)
- kurtka, bez najmniejszej odporności na deszcz, bo każda membrana zabija oddychalność.

Dokonałem przeglądu i dochodzę do wniosku, że są super ciuchy jako warstwa 2 ale bez odporności na wiatr np. Polartec thermo pro). Są też kurtki softshell wiatrochronne, ale umiarkowanie dobre jako warstwa 2 pod skorupę (większość z nich aspiruje też do wodoodpornych co je całkiem dyskwalifikuje).


A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum