Autor Wątek: Rower koncepcyjny hybrydowy ale... trochę inny.  (Przeczytany 9309 razy)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7230
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010


Mając wspomaganie swojej siły przestaniemy iść na kompromisy np. w wadze wyposażenia czy doborze opon.
Masz rację. I to jest jeden z powodów, dla których mi ten pomysł w ogóle nie pasuje.

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017
Heh pewnie nikt o tym nie zawraca sobie głowy bo mało jest takich co jadą na bezdroża ze wspomaganiem a wszędzie są dostępne gniazdka ... w miejscach zaludnionych a i koszt jest nieporównywalny , bo naładowanie 15 ah  trwa średnio około 5 godz. i kosztuje ok 50 groszy a koszt bęzyny agregacik pewnie ze 2=3 litrów spali .... więc ??? odpowiedż jest oczywista
Wyprawy  na bezdroża elektrykiem nie mogą się odbywać bo... nie ma tam gniazdek. Maksymalny zasięg roweru z najsłabszym wspomaganiem i najmocniejszą baterią to niewiele ponad 100km. Dodatkowo stać gdzieś 5h na ładowanie to też lipa. Więc rower elektryczny pozostaje do przejażdżek wokół komina. Zresztą te zame problemy ma samochód elektryczny.
A jeśli chodzi o agregat to odpowiednio dobrany silnik albo nawet zbudowany konkretnie pod ten cel bedzie spalać nie więcej niż 0,5l benzyny na jedno ładowanie baterii.
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5652
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
W sumie nie sądziłem, że to takie lekkie i tanie. Nadal jednak pozostaje problem wożenia oleju (paliwo:olej) w proporcji 10:2.
https://www.ebay.com/itm/Micro-2-Stroke-Gasoline-Engine-Model-Toy-DIY-Petrol-DC-Generator-Engine-Motor/192233332830?hash=item2cc1ffe05e:g:kyAAAOSwEPtZX56c

https://www.ebay.com/itm/2-Stroke-Micro-DC-Generator-Gasoline-Engine-Motor-Toy-DIY-Mini-Generator-Model/192497568332?hash=item2cd1bfca4c:g:nisAAOSw3dtat3QR

Czyli ładowanie można ogarnąć takim silnikiem. Pozostaje kwestia na ile ta samoróbka jest trwała. Bo musiałby chodzić non-stop aby cokolwiek ładować, 1000 mA, 12 V, a bateria rowerowa ma 36V, 10000 mA, więc 30 godzin ładowania + 20% strat = 36 godzin.

odpowiednio dobrany silnik albo nawet zbudowany konkretnie pod ten cel bedzie spalać nie więcej niż 0,5l benzyny na jedno ładowanie baterii
Nie wiem jak to liczyłeś, ale to niemożliwe. Będzie spalał sporo, bo jak ma nabić 36V i 10000 mAh to cudów nie ma. Do tego albo będzie mały i lekki (wtedy spali więcej, bo ładuje całą dobę małym prądem), albo duży i ciężki (wtedy waży tyle, ile lekki analogowy rower, ale ładuje kilka godzin).
« Ostatnia zmiana: 10 Wrz 2018, 20:35 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017
Przecież już wszystko zostało wymyślone:
Silnik spalinowy napędza tylne koło, opony balony, wzmocnione szprychy, przednia amortyzacja, pedały do wspomagania silnika, możliwość ładowania akumulatorów, solidny bagażnik oświetlenie pojazdu i fabrycznie wmontowany licznik:

https://i.ytimg.com/vi/laCAbf8scmk/hqdefault.jpg

A jeździłeś kiedyś na tym? Bo ja tak! To był mój pierwszy piździk! 😁😁😁
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2208
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
A jeździłeś kiedyś na tym? Bo ja tak! To był mój pierwszy piździk! 😁😁😁
Przecież widać, ze nie jeździł. Te pedały nie służyły do "wspomagania silnika"  ;D

Bateria atomowa. Nie wiedziałem o nich. To światełko w tunelu. Technologia, która przełamie dzisiejszy impas w gromadzeniu/mikrowytwarzaniu energii zrewolucjonizuje świat.

O ile rower ze wspomaganiem elektryczym jest dla mnie nadal rowerem to rower z silnikiem spalinowym nie jest już rowerem.

Proponowana hybryda jest o tyle pozbawiona sensu, ze straty powstające aby naładować akumulator silniczkiem spalinowym przypomina ekonomię realnego socjalizmu.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017
Gdyby zastosować dedykowany do tego silnik i prądnicę a nie adaptować z dostępnych silników od maszyn i prądnic od turbin wiatrowych to taki zestaw 200W lub nawet o większej mocy nie przekroczy wagi 3kg a to nie jest koszmarny ciężar! Spalanie na jedno ładowanie baterii to około 0,5l benzyny. Jeśli silnik 2- suwowy to mieszanka z olejem 1:50 czyli litr oleju na 50l benzyny. Setka oleju na 5l czyli na 10 ładowań - 1000km? No może "tylko" 700km ;) bidon benzyny na prawie 100km :D
Gdybym rzucił hasło że mam agregat prądotwórczy do elektrycznego roweru o wadze 3kg to ilu z Was by było zainteresowanych jego zakupem? Bo ja od razu bez zastanowienia przesiadłbym się na elektryka i wziął ze sobą taki agregat!
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Byś się zdziwił, ile km ludzie przejechali na tych pedałach, gdy nie mogli zapalić złoma. W sumie lżej było pchać, ale chyba mniej honorowo.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Nie przypadkowo poleciłem Ci tę Hondę, bo w przeciwieństwie to tych wszystkich tanich agregatów można taki silnik pochylać i kłaść.

Jak już mówimy o koncepcjach, to może silnik Stirlinga i energia z ogniska?

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 1931
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Był tu taki, co skonstruował powerbank o wyglądzie bomby, może ci zrobi lekki akumulator co się będzie ładował kwadrans i zrobisz na nim 1000 km.

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017
Był tu taki, co skonstruował powerbank o wyglądzie bomby, może ci zrobi lekki akumulator co się będzie ładował kwadrans i zrobisz na nim 1000 km.
I moja bomba zdaje egzamin 😁kosztowała mnie około 400zł. A Ty jak chcesz taką to sobie możesz kupić. Nazywa się Goal Zero i kosztuje 2kzł 😂😂😂
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Wiadomo, że łatwiej śmiać się, niż myśleć, ale:
- jeżeli założymy, że do tego wspomagania potrzeba nam ok. 100W mocy elektrycznej
- będziemy jechać 20km/h, to:

na przejechanie 100km będziemy potrzebowali ogniw o masie ok. 1,7 kg.

Zatem na 1000 km wystarczy akumulator o masie 17 kg, a to już nie brzmi tak absurdalnie, jak wożenie generatora benzynowego o podobnej masie.

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017


Proponowana hybryda jest o tyle pozbawiona sensu, ze straty powstające aby naładować akumulator silniczkiem spalinowym przypomina ekonomię realnego socjalizmu.
No ciekawe...  a co ze samochodami hybrydowymi? To jakieś nieporozumienie mieć silnik spalinowy który napędza generator który to ładuje baterie a potem ten prąd do silników elektrycznych idzie. To też PRL i realny socjalizm? Nie mogli zostawić tego tak jak było? Ciekawe... pewnie jacyś nawiedzeni idioci to zaprojektowali!  A jak już jesteśmy w czasach PRLu to chcę przypomnieć że taka hybryda tylko  bez baterii buforującej to jest.... lokomotywa spalinowa! Tam też idioci z realnego socjalizmu wsadzili silnik disla który napędza generator a dopiero prąd z generatora idzie na silniki elektryczne  i to one napędzają koła! Tak! Lokomotywa spalinowa to hybryda! 😁
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 2208
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Byś się zdziwił, ile km ludzie przejechali na tych pedałach, gdy nie mogli zapalić złoma. W sumie lżej było pchać, ale chyba mniej honorowo.
Wcale się nie dziwię i pamiętam, chociaż sam miałem juz nowoczesnego Komara 3 z iskrownikiem. Nie dziwi mnie to tym bardziej, że widzę i słyszę, ilu ma przełożenia tak miękkie, że szybciej i łatwiej by wepchnęli rower na górę niż na nią wpedałowali. Ale wiadomo... Noblesse oblige

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Np ja mam takie przełożenia: 22/36. Jeśli to wyklucza mnie z czegoś, na swoją obronę mogę powiedzieć, że w szosówce mam 34/27.

Offline Mężczyzna Crazy Horse

  • Wiadomości: 149
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 10.12.2017
Byś się zdziwił, ile km ludzie przejechali na tych pedałach, gdy nie mogli zapalić złoma. W sumie lżej było pchać, ale chyba mniej honorowo.
Wcale się nie dziwię i pamiętam, chociaż sam miałem juz nowoczesnego Komara 3 z iskrownikiem. Nie dziwi mnie to tym bardziej, że widzę i słyszę, ilu ma przełożenia tak miękkie, że szybciej i łatwiej by wepchnęli rower na górę niż na nią wpedałowali. Ale wiadomo... Noblesse oblige
Ale na "miękkich" przełożeniach to jeszcze jakoś da się jechać to na niby też "miękkim"  przełożeniu komara to już nie.
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, nóż w plecy i kij w szprychy...

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum