Autor Wątek: Hamulce tarczowe vs hamulce obręczowe  (Przeczytany 37800 razy)

Offline Kobieta amarantus

  • Wiadomości: 9
  • Miasto: Warszawa Ursynów
  • Na forum od: 08.04.2015
    • Nowy rower - nowoczesna strona o rowerach
Hamulce tarczowe vs hamulce obręczowe
« 22 Sie 2015, 00:37 »
Witajcie,
 
w poniższym wpisie poruszamy jeden z najważniejszych tematów w świecie rowerowym a mianowicie hamulce. Przestawiamy naszą opinię na temat zalet poszczególnych rozwiązań. A jak jest Wasza opinia? Które hamulce są lepsze?
 
Hamulce tarczowe vs hamulce obręczowe | Nowy rower

Offline Mężczyzna __

  • Wiadomości: 432
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2013
W skrócie lepsze = hydrauliczne hamulce tarczowe.
Jednak na tym forum znajdziesz również zapaleńców planujących tak specyficzne i ekstremalne wyprawy rowerowe gdzie słabsze klasyczne hamulce będą się lepiej sprawdzać.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Dyskusja o przewadze świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi, bądź na odwrót - bez urazy
To który typ hamulców sprawdzi się lepiej zależy od warunków ich użytkowania - każdy typ ma swoje zalety, ale też i wady - i właśnie te drugie, w korelacji z planowanymi warunkami powinny decydować o wyborze

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Tarcze hydrauliczne - na krótkie wypady, wyścigi, rejony mocno cywilizowane, gdyż serwis polowy jest trudny.
Duża siła, świetna modulacja.

Tarcze mechaniczne - Mniejsza siła od powyższych, ale łatwiejsza naprawialność i niższa cena.
-średnia siła
-duża modulacja

V-brake - Najtańsze, najlżejsze.
-Siła pomiędzy powyższymi
-Słaba modulacja i zależność od pogody.
-Słaba odporność cieplna (słabo nadaje się w góry z sakwami, ale daje się przejechać)

Osobiście używam mechanicznej tarczy z przodu i v-brake z tyłu.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
W tegorocznej la Vuelcie UCI ugięła się naciskom producenta osprzętu i dopuściła hamulce tarczowe. Obecnie,  to jest faza testów przeprowadzanych przez grupę kolarską Trek Factory. Po wczorajszym etapie można było usłyszeć pierwsze komentarze na ten temat.
Jako plus uznano większa skuteczność hamulców tarczowych.
Minusy, to:
Waga (ale UCI ma także wydąć zgodę na obniżenie wagi rowerów)
Zagrożenia (na razie nieudowodnione) jakie mogą wynikną podczas kraks - chodzi o ostre krawędzie tarcz oraz ewentualny wyciek płynu. 

Ciekawą rzecz powiedział jeden z komentatorów Eurosportu (chyba Cancellara): Większość kraks w peletonie powodowanych jest przez nadmierne używanie hamulców. Kolarze powinni częściej omijać przeszkody.


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
http://www.cyclingweekly.co.uk/news/latest-news/pro-peloton-reacts-to-disc-brakes-at-eneco-tour-186954

Dzięki za link.
Ta wypowiedź mi się podoba

“The one thing that limits brake power is the tyre of the bike, it’s not the brake. With a rim brake I can brake as hard as the disc brake, because when the wheel jams, the wheel jams.


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Po jaką cholerę profesjonalnym kolarzom szosowym tarczówki?

Producenci sprzętu mają na oku zwykłych klientów, amatorów kolarstwa - i oto chyba chodzi.
Ta wypowiedź mi się podoba

“The one thing that limits brake power is the tyre of the bike, it’s not the brake. With a rim brake I can brake as hard as the disc brake, because when the wheel jams, the wheel jams.
Następnym etapem modernizacji rowerów będzie pewnie ABS :D

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Zjedziesz sobie w deszczu 20km zjazdem na karbonowych obręczach - to szybko zrozumiesz.

Na zjeździe jesteś sam i sam sobie rzepkę skrobiesz, nie masz nikogo na kole.
Groźniejsze wypadki są w zwartym peletonie z udziałem kilku kolarzy. Sam leżałem w takich kraksach, po których nie można było rozczepić rowerów. Nie chciałbym trafić nogą w tarczę hamulcową.

P.S.
Mam wrażenie, że poziom techniki jazdy w zawodowym peletonie systematycznie się pogarsza. Czasami oglądam wyścigi z lat 90 - kolarze jeździli jak po sznurku bez "strzelania rybek" co kilkanaście metrów. Może obowiązek posiadania kasków i brak szacunku dla innych kolarzy źle wpływa na technikę jazdy w peletonie?


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Myślę (zresztą z  cytowanej wypowiedzi też to można wywnioskować), że szosowe hamulce są wystarczająco skuteczne, przynajmniej dla kolarzy.

Co do kosztów, to sądzę, że te manwery z taczówkami, zmniejszaniem wagi roweru, serwisem (było nie było, są bardziej skomplikowane od aktualnie używanych) i tak będą wysokie - pewnie będą tarcze z karbonu, lub innego drogiego materiału.

Mam wrażenie, że to producenci dyktują na czym się jeździ w peletonie - od teraz będziemy jeździć na tarczówkach - jak UCI pozwoli.
Oczywiście, życie przyniesie odpowiedź.

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Kraksy w peletonie na finiszach..
Nie miałem na myśli kraks na finiszach. Tylko takich "z dupy" przez które odpadł Niemiec, Daniel Martin i Tejay van Garderen 

.. wyraźne polepszenie jakości hamowania.
Nie ulega wątpliwości

To jest akurat zmiana całkowicie naturalna - w kierunku hamulców lepszych i skuteczniejszych. Świat szosowy jest konserwatywny, więc szybko te zmiany nie wejdą, ale myślę że za 10 lat już tarczówki w szosie nikogo nie będą dziwić. A te zmiany wymuszają nie producenci - a zwykli ludzie. W ostatnich latach na szosę jest ogromny boom (także w Polsce), a to zwykłym ludziom lepsze hamulce dadzą najwięcej, oni zyskają najwięcej, zawodowcy są tu zupełnie niemiarodajną grupą i nie ma się co na niej koncentrować. Znam niejednego bardzo dużo jeżdżącego szosowca co widzi sens w tarczach na szosie, szczególnie dla cięższych osób hamulce szosowe są mocno niewystarczające; sam jakbym miał pieniądze na zmianę ramy i kół pod ten system - to bym w to wszedł, niestety póki co wybór ram i kół szosowych na tarcze jest niewielki, ale rośnie z roku na rok, więc i ceny tego będą spadać.

Lubię rower za jego prostotę, niezawodność i wydajność. Niestety, te zalety znikają.. Wracając do peletonu kolarskiego, to masz rację. Tarczówki wejdą, a za 10 lat będą obowiązywały elektroniczne przerzutki. Szef teamu podczas czasówki nie nie będzie musiał suflerować kolarzowi przełożeń tylko sam to zrobi ;)


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Lubię rower za jego prostotę, niezawodność i wydajność. Niestety, te zalety znikają..
Pod tym się podpisuję.

Jedyna zmiana w ostatnim czasie, która była rewolucyjna w konstrukcji rowerów, która wniosła nową jakość - to zastosowanie karbonu.
Wszelakie inne, to takie wprowadzanie innowacji na siłę - tarczówki to przecież import z motorów, samochodów - założono sobie cel, poprawę skuteczniości hamowania i osiągnięto go, tylko kosztem skomplikowania konstrukcji.
Myślę, ze można by to osiągnąć modyfikując, obecne układy hamulcowe.  Jednak drobne zmiany nie sa tak opłacalne dla producentów, więcej można zarobić na wprowadzeniu tarczówek - potrzebna inna  rama, klamki, przewody.
Oczywiście, dobrze że próbują, z tego bierze się postęp.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Jedyna zmiana w ostatnim czasie, która była rewolucyjna w konstrukcji rowerów
Może dla tematyki tego forum niewiele to wnosi, ale amortyzacja też dużo wniosła w sportach terenowych. I w bezpieczeństwo i w komfort i w osiągi.

Cytuj
założono sobie cel, poprawę skuteczniości hamowania i osiągnięto go, tylko kosztem skomplikowania konstrukcji.
Konstrukcja tarczówek jest przecież prosta, jak budowa cepa. Co tu się skomplikowało? :P

Cytuj
można by to osiągnąć modyfikując obecne układy hamulcowe.
Z zasady - nie bardzo. Przewaga w modulacji tarczówek bierze się głównie z tego, że siła hamująca jest przykładana na mniejszym obwodzie, a siły hmm "trakcyjne" do opony na większym obwodzie. To z natury rzeczy musi poprawiać modulację i płynność hamowania, bo nawet w momencie chwilowego zablokowania koła siły "trakcyjne" mają łatwiej pokonać tarcie statyczne klocków o tarczę i przejść do tarcia dynamicznego.
Dodatkowo tarczowe mogą pracować w dużo wyższych temperaturach, niż obręczowe, ze względu na opony. Można by próbować stworzyć mieszankę gumy odporną na wysokie temperatury, ale czy to właśnie nie jest droga na około?

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
założono sobie cel, poprawę skuteczniości hamowania i osiągnięto go, tylko kosztem skomplikowania konstrukcji.

Konstrukcja tarczówek jest przecież prosta, jak budowa cepa. Co tu się skomplikowało? :P

Pisałem, że tarczówki to import z innych pojazdów mechanicznych - skomplikowała się konstrukcja roweru, dodatkowe, wymagajace regulacji elementy, hydraulika, zmiana w konstrukcji kół, ramy.

Cytuj

    można by to osiągnąć modyfikując obecne układy hamulcowe.
Nie wiem, jak modyfikować - nie jestem konstruktorem rowerów ;)
Ale, gdyby się popracowało nad hamulcami obręczowymi (coś z materiałem na obręcze, były jakieś próby z ceramiką) można by polepszyć skuteczność.
Hamowanie na obręczy jest proste i naturalne - i tak musi być ta obręcz - więc konstruując rower, trzeba to wykorzystać.
Po co montować dwa koła (jedno do hamowania i jezdne), jak może być jedno.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6867
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
/.../Ale, gdyby się popracowało nad hamulcami obręczowymi (coś z materiałem na obręcze, były jakieś próby z ceramiką) można by polepszyć skuteczność.
/.../

Np.:

ryde.nl

Carbide supersonic (CSS)

    Our highest quaiity for optimal braking
    Almost everlasting sides.
    Special brake blocks required, produced by Magura, Koolstop, Swissstop
    Optimal brakeperformance in wet weather conditions.
    CSS is a Ryde Patented design
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Po co montować dwa koła (jedno do hamowania i jezdne), jak może być jedno.
Żeby osiągnąć lepsze właściwości hamulca, niezależne od pogody i uzyskać większą pojemność cieplną ;)

 
Cytuj
dodatkowe, wymagajace regulacji elementy, hydraulika, zmiana w konstrukcji kół, ramy.
To nie jest komplikacja konstrukcji, tylko zmiana konstrukcji. W obręczowych elementów do regulacji jest porównywalnie dużo :P

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
uzyskać większą pojemność cieplną
Większą pojemność cieplną mają obręcze (np. moje aluminiowe stożkowe), i nawet chyba lepsze chłodzenie, odprowadzanie ciepła. Powierzchnię i objętość  mają zdecydowanie większą. :P

Nie kwestionuję lepszych właściwosci tarczówek, tylko czy to jest potrzebne dla szosowców?

Przecież takie hamowanie przy zjazdach, to same straty (energii) są, później przecież trzeba się z powrotem rozpędzać. Technikę zjazdu proponowałbym doszlifować ;)
Może jakiś system ostrzegania, lub pokazywania optymalnej szybkości, przed wejściem w zakręt (są przecież GPS'y).
Często hamuję na zjazdach, bo nie wiem co jest za zakrętem.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Technikę zjazdu proponowałbym doszlifować ;)

Można ją wzbogacić o metodę awaryjnego hamowania obutą stopą wciśnięta miedzy ramę (rurę podsiodełkową) a koło ;D


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Można ją wzbogacić o metodę awaryjnego hamowania obutą stopą wciśnięta miedzy ramę (rurę podsiodełkową) a koło ;D
Bałbym się ;)
Jedyne, czego próbowałem (byłem zmuszony), to butem po asfalcie.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Bałbym się ;)
Jedyne, czego próbowałem (byłem zmuszony), to butem po asfalcie.
Da się - przy szosowych oponach.


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Większą pojemność cieplną mają obręcze
To był taki duży (Za duży) skrót myślowy :P Wytracając tę samą moc, w hamulcach obręczowych strzeli opona, albo stopią się klocki. Hamulec tarczowy rozgrzeje się np. do 300*C, ale nic się nie stanie. Stąd hamulec tarczowy przeżyje większą ciągłą moc hamowania.

Cytuj
tylko czy to jest potrzebne dla szosowców?
Generalnie nie, ale na konkretnych górskich etapach, albo w deszczu byłyby pomocne.

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4830
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Osobiście miałem sytuacje, gdy stawałem tylko po to by obręcze się ochłodziły, ewentualnie polewałem je wodą.
Pytanie poza konkursem: po czym oceniasz, że to już właśnie pora przystanąć?

martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach
Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Cytuj
Cała zmiana konstrukcji roweru przy tarczach - to mocowania na ramie i widelcu oraz inne piasty;

Czyli w skrócie nowy rower. I tylko o to tutaj chodzi.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Co zwykłego użytkownika obchodzi komplikacja konstrukcji roweru?
Koszty, komplikowanie konstrukcji generuje koszty.
A jeżeli będą to budżetowe konstrukcje, to o skuteczności hamowania porównywalnej z obręczowymi. Wiele takich konstrukcji mozna  zobaczyć  w rowerach MTB.

Ja sobie to dawno policzyłem, że zaplecenie nowej obręczy co kilkadziesiąt tyś. km i tak taniej wyjdzie niż wymiana klocków i tarcz. (oczywiście nie używam jakichś super drogich kół - obręcz za 100zł mi wystarczy).
Obręcze poza tym mogą pęknąć z innych powodów.

Hamowanie tarczówkami jest oczywiście lepsze, ale przy jeździe szosowej potrzebne tylko nielicznym, jakimś extremalnym zjazdowcom jeżdżącym w Alpach czy Pirenejach. Gdzie w Polsce takie długie zjazdy znajdziesz.
Ja przynajmniej mieszkam w górach, może by mi się przydały, ale co począć z kolarzami np. z Wielkopolski - od wielkiego dzwonu w góry się wybiorą i od razu tarczówki?
Dlaczego wszyscy muszą (powinni mieć) to co jest potrzebne nielicznym?

 
Ze strony Przemka Pawłuckiego:
Cytuj

    Po drodze jestem świadkiem wypadku. Kolarz hamując na zjeździe tak rozgrzał rafki, że cienka szytka w przednim kole pękła z hukiem. Mężczyzna ląduje na jezdni. Wszystko dzieje się bardzo szybko i kompletnie mnie zaskakuje. Nim zdążyłem cokolwiek zrobić, nieszczęśnik wolno się podniósł. Ma rozbity nos, pozdzierane ręce, wyraźnie widać, że jest zamroczony. Z góry nadjeżdżają jego koledzy. Pożyczam im apteczkę i pomagam przy opatrunku, za co bardzo mi dziękują. Mam nowych kumpli! Rower po kraksie nadaje się do kapitalnego remontu - "ósemki" z kół, złamany widelec, pogięta kierownica ... Całe zdarzenie przypomina mi, że z górskimi drogami nie ma żartów i trzeba uważać, zwłaszcza na zjazdach.

Brak wyobraźni ;)
Za bardzo się skoncentrował na wyniku. Jakoś rzadko słychać o przegrzanych obręczach w zawodowym peletonie.
Cytat, równie dobrze może być argumentem za jazdą w kasku.
« Ostatnia zmiana: 2 Wrz 2015, 17:41 sinuche »

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9106
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Koszt BB7 MTN (mechaniczne) kosztują niecałe 200 zł + coś za tarcze. Dobrej klasy v-brake około 130 zł. Jedno przeplecenie kół całkowicie niweluje różnicę w cenie hamulców. Do tego dochodzi koszt obręczy 100-200 zł za sztukę.

Tarczówki są zdecydowanie tańsze. Zwłaszcza w szosie, gdzie obręcze są bardzo drogie, jest to spora oszczędność pieniędzy.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
W sporcie, w szosie zawsze dzięki tarczom można urwać jakże potrzebne ułamki sekund, sekundy. Rower szosowy cały ewoluuje, od tego nie można się odwracać. :)
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Koszt BB7 MTN (mechaniczne) kosztują niecałe 200 zł + coś za tarcze.
A ile kosztują dobrej klasy tarcze?
I ile wytrzymują?

U mnie obręcze wytrzymały 20 tyś i 30 tyś. - ostatnio zaplatałem.
Używam tarczówek sporadycznie.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
W sporcie, w szosie zawsze dzięki tarczom można urwać jakże potrzebne ułamki sekund, sekundy.
A konkretnie jak?

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Cytuj
Koszt BB7 MTN (mechaniczne) kosztują niecałe 200 zł + coś za tarcze
Na ali kosztują tyle w komplecie z tarczami :)

Znajdź teraz obręcz mtb, która będzie przystosowana pod hamulce obręczowe i nie będzie to extreme-low budget, powodzenia życzę.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1944
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
W sporcie, w szosie zawsze dzięki tarczom można urwać jakże potrzebne ułamki sekund, sekundy.
A konkretnie jak?
A np przed łukiem, zakrętem, na zjeździe, mając skuteczne hamulce, możesz zacząć hamować, kilka metrów, sekund, później. Dzięki temu możesz urwać coś z czasu.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012

A np przed łukiem, zakrętem, na zjeździe, mając skuteczne hamulce, możesz zacząć hamować, kilka metrów, sekund, później. Dzięki temu możesz urwać coś z czasu.
To jest prawda ogólna. W którym momencie tarczowe są skuteczniejsze od obręczowych? Na szosie oczywiście.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9106
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Cytuj
Koszt BB7 MTN (mechaniczne) kosztują niecałe 200 zł + coś za tarcze
Na ali kosztują tyle w komplecie z tarczami :)
Właśnie o ali myślałem, nie wiedziałem nawet, że są od razu z tarczami ;) Skoro jesteś w temacie, da radę gdzieś znaleźć BB7 Road w rozsądnej cenie? (w ogóle warto?)
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna altharr

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 566
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Ok. 49 euro na bike components de

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
To jest prawda ogólna. W którym momencie tarczowe są skuteczniejsze od obręczowych? Na szosie oczywiście.
Jak jest mokro, w czasie deszczu.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Skoro jesteś w temacie, da radę gdzieś znaleźć BB7 Road w rozsądnej cenie? (w ogóle warto?)
Nie da rady. Inna sprawa, że te hamulce różnią się tylko jedną częścią, dźwignią, która popycha klocek. Ta wersji road ma inny punkt mocowania. Czy da się przerobić? Nie sprawdzałem.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
To jest prawda ogólna. W którym momencie tarczowe są skuteczniejsze od obręczowych? Na szosie oczywiście.
Jak jest mokro, w czasie deszczu.
Nie prawda. Skuteczność, mierzona drogą hamowania, będzie identyczna.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9106
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Nic nie chcę przerabiać ;) (tym razem) Pytałem o cenę i o to jak Road działają w porównaniu do MTN, bo o ile się nie mylę, posiadasz obie wersje.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
BB7 Road wyrwałem kiedyś w cenie 280zł za komplet. Mam jeszcze jedną sztukę na zapasie, za 100zł. Działają jak najbardziej ok, w MTN jest nieco lepsza modulacja, ze względu na dłuższą dźwignię. Siłę hamowania zdecydowanie polepsza większa tarcza :)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 2012
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Nie trzeba oceniać. Na długim i stromym zjeździe obręcze grzeją się na bank. Zatrzymanie się  daje im szanse na złapanie niższej temperatury. Wystarczy na czuje to zrobić. Inna sprawa, że takie zjazdy to tylko w wysokich górach i można kilka lat śmigać nie korzystając w pełni z możliwości tarczówek.
A tarczówki też nie zawsze radzą sobie z temperaturą. Jest takie zjawisko "fading" miałem kilka razy nieprzyjemność odczuć.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9106
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Moje wątpliwości biorą się stąd:
Cytat: Dusza/Welnobrody
Jedyne zastrzeżenia jakie mam to, że szosowa wersja BB7 nawet nie zbliża się mocą hamowania do swojego odpowiednika mtb.
http://welnobrody.blogspot.co.uk/2013/11/z-ziemi-odzkiej-do-wielkopolskiej.html

Mam w pudle RL520, posiadam też klamkomanetki Shimano 105 9s i zastanawiam się w co lepiej iść. Teraz dostępne są bar-endy Microshift pod dyna-sys (z przełącznikiem friction!), co tylko powiększa liczbę dostępnych kombinacji ;)
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Nie trzeba oceniać. Na długim i stromym zjeździe obręcze grzeją się na bank. Zatrzymanie się  daje im szanse na złapanie niższej temperatury. Wystarczy na czuje to zrobić. Inna sprawa, że takie zjazdy to tylko w wysokich górach i można kilka lat śmigać nie korzystając w pełni z możliwości tarczówek.
A tarczówki też nie zawsze radzą sobie z temperaturą. Jest takie zjawisko "fading" miałem kilka razy nieprzyjemność odczuć.

No właśnie. Co innego mieszkaniec górskich rejonów, a co innego nizin. Ja i tak w tym roku poszalałem bo startowałem w MP i GMRDP, więc szosówka trochę górek liznęła. Ale poza tym? Hamowanie od wielkiego dzwonu, tarczówki mi potrzebne jak zeszłoroczny śnieg.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6301
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
To jest prawda ogólna. W którym momencie tarczowe są skuteczniejsze od obręczowych? Na szosie oczywiście.
Jak jest mokro, w czasie deszczu.
Nie prawda. Skuteczność, mierzona drogą hamowania, będzie identyczna.
Przy hamulcach z lepszą modulacją masz mniejsze szanse na poślizg, możesz więc zacząć hamować później, zachowując bezpieczeństwo.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Nie prawda. Skuteczność, mierzona drogą hamowania, będzie identyczna.

Ach, pierdzielisz.

Poza tym co powiedzial Miki, to


Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012


Tyle że oni zwalniają a nie hamują na maksa. Przy zablokowanych kołach droga hamowania byłaby identyczna i krótsza.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
A gdyby jedną ręką żonglowali podczas jazdy, to jeden hamulec by się nie przydał ;)

Po co w ogóle rozważać zablokowane koła? Cała różnica może się ujawnić jedynie przy niezablokowanych. Większa modulacja pozwala na lepszą kontrolę i wyczucie maksymalnej siły hamowania tuż przed zablokowaniem.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Cytuj
Tyle że oni zwalniają a nie hamują na maksa.

Prosze cie, obejrzyj ten film jeszcze raz. Tylne kola maja zablokowane, to swietni kolarze - zwalniaja tak mocno jak sie da bez wywrotki przez zablokowanie przedniego.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 1969
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Tylne kola maja zablokowane, to swietni kolarze - zwalniaja tak mocno jak sie da bez wywrotki przez zablokowanie przedniego.
I to by tłumaczylo, dlaczego przednie obręcze zużywają się zdecydowanie szybciej niż tylne (przynajmniej u mnie).
Tylne koło, albo się blokuje, albo nie ma dostatecznej przyczepności by skutecznie hamować (siła bezwładności dociska  bardziej przednie koło).

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 4078
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
mnie jeszcze zastanawia czy:

- ważą obaj tak samo?
- czy rowery ważą tak samo?
- czy moment naciśnięcia na klamki hamulcowe  jest identyczny?
- jak to wygląda gdy leje deszcz?

Poza tym jako sakwiarza interesuje mnie czy z pełnym ekwipunkiem jest tak samo oraz żywotność okładzin do tarcz przy zjazdach w Alpach w deszczu?


Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
mnie jeszcze zastanawia czy:

- ważą obaj tak samo?
- czy rowery ważą tak samo?
- czy moment naciśnięcia na klamki hamulcowe  jest identyczny?
IMO powinni się zamieniać rowerami (identycznymi) i jeździć w klapkach na oczy, żeby widzieli tylko drogę, a nie wiedzieli na którym rowerze jadą. Wtedy test byłby jakkolwiek miarodajny.

Cytuj
żywotność okładzin do tarcz przy zjazdach w Alpach w deszczu?
Na srogim wodno-brudnym zjeździe można stracić klocki V-brake bardzo szybko. Mój rekord to ok. 40km w Górach Świętokrzyskich.
Tarczówki są mniej wrażliwe na warunki pogodowe pod względem zużycia. Vki w błocie siadają dużo szybciej. Używam okładzin półmetalicznych.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Cytuj
Tyle że oni zwalniają a nie hamują na maksa.

Prosze cie, obejrzyj ten film jeszcze raz. Tylne kola maja zablokowane, to swietni kolarze - zwalniaja tak mocno jak sie da bez wywrotki przez zablokowanie przedniego.
Porównujemy hamulce czy kolarzy? Co by było jakby się zamienili rowerami?

Modulacja tarczy pewnie jest trochę lepsza ale czy warto dla niej zmieniać rower?

Offline Mężczyzna __

  • Wiadomości: 432
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2013
Dla mnie różnica przy załadowanym 30 kg bagażem rowerze jest tak ogromna że nigdy bym nie wrócił do v-breaków, a nawet bałbym się ich używać podczas długich zjazdów z obciążeniem.


Nie zgodzę się jednak że wszystkie hamulce hydrauliczne są tańsze w obsłudze.
Jeśli trafi nam się jakiś tani zestaw Avidy to będziemy do nich dokładać rocznie więcej niż koszt nowych v-breaków.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6301
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Dla mnie różnica przy załadowanym 30 kg bagażem rowerze jest tak ogromna że nigdy bym nie wrócił do v-breaków, a nawet bałbym się ich używać podczas długich zjazdów z obciążeniem.

To jest najlepszy argument dla mnie żeby nie zmieniać na tarczówki, bo jak na razie na v-kach jeździ mi się bardzo dobrze :D

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Bohaterem testu: 

 są hamulce tarczowe mechaniczne czy hydrauliczne?



"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 944
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Nie zaczynając zdania do "więc":

Hamulce tarczowe są wydajniejsze od obręczowych - nie ma bata. Są dobre dla jeżdżących sportowo lub w trudnych warunkach.

Hamulce tarczowe są droższe. Nie jest to aż tak ważne dla sportowców bo i tak wymieniają większość części co sezon (szczególnie koła).

Łatwość napraw w mniej "cywilizowanych" krajach przemawia na korzyść obręczowych.

Co jest dobre dla sakwiarza? Może połączenie obu systemów



"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Hamulce tarczowe są droższe.
Mechaniki wychodzą całkiem podobnie w utrzymaniu. Nieco droższe w zakupie.
Cytuj
Łatwość napraw w mniej "cywilizowanych" krajach przemawia na korzyść obręczowych.

Łatwiej uszkodzić obręcz, niż tarczę. Częściej krzywi się koła, niż tarczę. W przypadku mechaników myślę, że remis.

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6301
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Mechaniczne naprawia się podobnie jak i obręczowe

Podobnie z regulacją? Obręczowe bywają upierdliwe, ale mając imbusa i śrubokręt zawsze można je jakoś doprowadzić do porządku. Mechaniczne są tak samo idiotoodporne?

No i nie wiem jak z tarczami, szczególnie przy transporcie. Jak się wygnie, to chyba po ptakach. Obręcz można zawsze wycentrować. A z pękniętymi szprychami i tak nie powinno się jeździć.

Offline Mężczyzna __

  • Wiadomości: 432
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2013
Tarcze na czas transportu można odkręcić.
Delikatne wygięte tarcze można też naprostować mocno hamując na ostrym zjeździe.
Minimalnie wygięta tarcza nie będzie problemem dla Shimano, nadał łatwo ustawić aby nic nie przycierało. Co innego w beznadziejnych Avidach, tam zawsze coś trze i nie sposób to wyregulować ;p

Poza tym teraz często ludzie sięgają po nowe podobno sztywniejsze tarcze takiego typu:
http://rowerowy.interbikes.eu/file/39321/shimano-tarcza-hamulcowa-deore-xt-sm-rt76.jpg.webp

Sam użytkuję te starego typu czyli zrobione w całości z jednego "metalu" ale od znajomych słyszę wiele dobrego o tych nowych trudniejszych do wykrzywienia.

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Cytuj
Mechaniczne są tak samo idiotoodporne?
Tak. Z tą różnicą, że nie potrzeba śrubokręta :P

Cytuj
Delikatne wygięte tarcze można też naprostować mocno hamując na ostrym zjeździe.
A to z autopsji, czy z wyobraźni? Hamowałem mocno i krzywa tarcza raczej mi się nie naprostowała. Za to nowa prosta się lekko skrzywiła ;D

Offline Mężczyzna __

  • Wiadomości: 432
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2013
Nie jest to operacja gwarantująca jakąkolwiek skuteczność ale da się w ten sposób minimalnie wykrzywioną tarczę naprostować ;)

Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna faja

  • Kapituła MP 2019
  • Wiadomości: 361
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2013
W swoim MTB mam hamulce tarczowe hydrauliczne. W rowerze szosowym mam hamulce "tradycyjne". Te "tradycyjne" są chyba całkiem niezłe (Shimano Ultegra). Jeżdżę na obu rowerach. Muszę jednak przyznać, że chętnie bym miał hamulce tarczowe również w szosówce. Moim zdaniem hamulce tarczowe są duuużo skuteczniejsze. Napewno dowiodły tego w czasie mojej francuskiej wyprawki podczas długich zjazdów w Wogezach. Jeśli chodzi o awaryjność to jak dotychczas przejechałem ok 19000 km i musiałem tylko raz wymienić klocki.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Dorzucę minus do mechanicznych. By wymyć je z gliny, musiałem je zdjąć z roweru, wyjąć klocki i przepłukać w strumieniu. Z czyszczeniem obręczowych jest łatwiej. Inna sprawa, że tutaj spaliłem pół klocków, tak to nie miałbym połowy obręczy ;)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna czerkaw

  • Kapituła MP 2018
  • We are infinite
  • Wiadomości: 1093
  • Miasto: Marianowo
  • Na forum od: 25.02.2013
a co powiecie o takim rozwiązaniu ?? :
Hamulec typu direct mount za środkiem suportu.

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
to są u-brake. Popularne gdzieś w latach 80, do wczesnych 90. Wtedy ramy nie były zbyt sztywne, a obok  supportu jednak było sztywniej niż na górnych widełkach. Jeszcze było kilka innych powodów tego dziwactwa.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna czerkaw

  • Kapituła MP 2018
  • We are infinite
  • Wiadomości: 1093
  • Miasto: Marianowo
  • Na forum od: 25.02.2013
to są u-brake. Popularne gdzieś w latach 80, do wczesnych 90. Wtedy ramy nie były zbyt sztywne, a obok  supportu jednak było sztywniej niż na górnych widełkach. Jeszcze było kilka innych powodów tego dziwactwa.

Jakość hamowania i obsługa wiele się różni od zwykłych "V" ?

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
zdecydowanie bliżej im do szosowych :)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Nigdy takich nie używałem, ale tak wydaje mi się, że są bardziej podatne na zabrudzenia spod koła i odpryski z łańcucha, no i sama wymiana klocka od strony napędowej upierdliwa - blisko do łańcucha :P
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Online Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14533
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Wiadomość usunięta.

Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3833
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Wcale nie takie stare rozwiązanie - czasówki teraz mają tak hamulec;)

[edit] Widzę, że Wilk już podlinkował:D
Jadę tam gdzie znika horyzont.
MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``|BBT 550km (DNF) | POM500 46h33`|PGR 550km - 80h04`

Offline Mężczyzna outsider

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 13.07.2015
Tak się składa ze przerabiałem wszystkie typy hamulców to krótko podsumuję:
1. V-break - kiedyś podstawa, dobrej klasy v-ki (np. świetne swego czasu lx z prowadzeniem równoległym) nie ustępują pod względem siły hamowania obecnym hamulcom tarczowym mechanicznym. Dodatkowe zalety to łatwość regulacji, dostępność niemal w każdym kraju i cena. Wady to głównie zapychanie się w błocie i spadek siły hamowania deszczu i niszczenie obręczy.
2. Tarczowe mechaniczne - obecnie używam w przełajówce, niewiele lepsze od v'aek, główna przewaga to mniejszy wpływ warunków atmosferycznych na skuteczność hamowania oraz brak ścierania się obręczy. Jakość obsługi konkurencyjna w v-kami. Ale uwaga: dobrze dają radę tylko lepsze modele, te z niższej półki często są gorsze od v'aek.
3. Tarczowe hydrauliczne - rewelacyjne hamulce pod względem siły hamowania, w zasadzie nie mają konkurencji (obecnie używam xtr w góralu) byłyby same zalety gdyby nie upierdliwość regulowania niemal po każdej wymianie dętki (bo koło trochę inaczej się układa) czy nawet zdjęciu i założeniu koła. Wady - cena i regulacje. Dla podróżników kłopotem może być ewentualna awaria związana z rozszczelnieniem układu chociaż ja nigdy się z tym nie spotkałem.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
To co piszesz to prawda, tylko jeszcze wszystko zależy od tego jak i gdzie się rowerem poruszamy. Jeżeli jeździmy po nizinach, a przy tym po asfaltach, to siła hamowania nie ma takiego znaczenia, przy 20 km/h na płaskim to i butem da się wyhamować ;-) W moim góralu klocki hamulcowe to nie pamiętam kiedy wymieniałem, przypuszczalnie 8-10 tysięcy km temu i dopiero dziś tylne wymieniam. Jak ktoś jeździ w zmiennym terenie, bardziej sportowo, to wtedy faktycznie hamulce robią różnice.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna outsider

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 13.07.2015
Wg. mnie niestety, nawet jeżdżąc po nizinach możesz trafić na sytuację ekstremalną np. jadąc z górki w deszczu zza drzewa wyjeżdża Ci traktor z bronami. Dlatego jeśli możesz to kupuj hamulce najlepsze na jakie Cię stać.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
to trochę tak jakby mieszkańcom dalekiej północy polecać kupno auta z rozsuwanym dachem, no bo przecież szansa na kilka ciepłych dni w roku istnieje  ;)

Nie bagatelizuje zupełnie znaczenia hamulców, natomiast realnie patrząc - szansa na ten traktor z broną to jakieś promile, albo i jeszcze mniej. Sam jeżdżę na zwykłych, tanich v-brake'ach marki no-name, przejechały 34 000 km w różnych warunkach, w tym i wysokich górach, terenie. Do tej pory traktor z broną mi nie wyjechał, ale od teraz będę zachowywał szczególną ostrożność.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15297
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
A cantilever używałeś? :D
Obecnie w moim rowerze to podstawa.

Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3833
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Cantilevers siłą hamowania plasują się na poziomie hamulców szosowych. Czyli raczej spowalniają niż hamują;)
Jadę tam gdzie znika horyzont.
MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``|BBT 550km (DNF) | POM500 46h33`|PGR 550km - 80h04`

Offline Mężczyzna routen

  • Wiadomości: 199
  • Miasto: Dolina Złudzeń
  • Na forum od: 10.02.2014
Bębnówki są najlepsze.Stary praktyk Wam to mówi.

Offline Mężczyzna Księgowy

  • .::Kolarska Patologia::.
  • Wiadomości: 3833
  • Miasto: Warszawa/Jabłonna
  • Na forum od: 30.12.2010
Próbowałeś bębnowym hamować z 10km zjazdu z sakwami?:P
Jadę tam gdzie znika horyzont.
MP 2014 - 500km 25h28`|MP 2015 - 300km 20h30`|MP 2017 - 300km 21h01`|MP 2018 (DNF)- 519km 27h30``|BBT 550km (DNF) | POM500 46h33`|PGR 550km - 80h04`

Offline Mężczyzna wikrap1

  • Wiadomości: 1481
  • Miasto: łódź
  • Na forum od: 03.02.2013
    • Wyprawy młodej pary
Bębnowe wygodne do mieszczucha, bo bezobsługowe i trwałe. Ale nie mówmy o nich w kontekście wypraw i gór ::)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15297
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Cantilevers siłą hamowania plasują się na poziomie hamulców szosowych. Czyli raczej spowalniają niż hamują;)

Przy mojej jeździe więcej nie potrzebuję. Niestety chyba mam popsute bo hamują. :P

Offline Mężczyzna outsider

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 13.07.2015
Różnice czuć głównie po bezpośredniej przesiadce, normalnie wydaje się że to co mamy, hamuje świetnie bo brak jest porównania. U mnie to występuje gdy wsiadam na górala (tarcze-hydrauliczne) po dłuższej jeździe przełajówką (tarcze-mechaniczne) - niestety jest przepaść w mocy hamowania.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Mam pytanie o regulację tarczówek hydraulicznych. Lubię gdy klamki są dość "twarde", tymczasem klamka tylnego hamulca daje się już wcisnąć mocno, prawie do końca. Hamuje dobrze, ale konieczność głębokiego wciskania klamki sprawia mi pewien dyskomfort :P Klocki są ciągle dobre, nawet w połowie nie zużyte. Czy to normalne, czy da się z tym coś zrobić?:P

Hamulec - Shimano BR M 355.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna WujTom

  • Wiadomości: 1197
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 17.10.2016
    • Wuj Tom w podróży
A kiedy odpowietrzałeś?
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem ...


Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Nigdy :-P to moje pierwsze tarcze, rower ma dopiero rok i 2000 km przejechane i właśnie próbuję się jakoś nauczyć obsługi :-P przedni hamulec działa świetnie.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna WujTom

  • Wiadomości: 1197
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 17.10.2016
    • Wuj Tom w podróży
Jeżeli tak było od początku to pod klamką masz małą śrubkę na imbusa możesz trochę wkręcić powinno pomóc.
Najprościej sprawdzić czy układ jest zapowietrzony to odwrócić rower do góry kołami i kilka razy wcisnąć klamkę hamulca. A potem jak postawisz rower na kołach i od razu wciśniesz klamkę a ona wpadnie (będzie miękka) to znaczy, że układ jest zapowietrzony, jeżeli od razu będzie hamować to jest ok.
Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem ...


Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 444
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odpowietrzyć raz w sezonie nie zaszkodzi, niemniej tył nigdy nie będzie tak twardy jak przód, za długi przewód.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6921
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
rada że śrubką okazała się pomocna, aczkolwiek powoli limit się kończy i na wiosnę trzeba będzie odpowietrzyć. spóźnione podziekowania za pomoc ;-)
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna Rolf

  • Wiadomości: 1016
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 12.07.2011
Hej, odgrzeję tego kotleta!

Co powiecie na stosowanie hydraulicznych tarczówek na wyprawach rowerowych (z sakwami, po górach, w mniej cywilizowanych krajach)? Nigdy nie miałem nic nie-obręczowego, nie-mechanicznego, więc nie wiem... Duża szansa, że się toto rozszczelni? Lub jakoś inaczej popsuje?

Tak myślę, żeby na następną wyprawę (prawdopodobnie Nepal) kupić porządnego górala, a mój stalowy rumak (rocznik '94) może w końcu przejdzie na emeryturę...

Offline Mężczyzna __

  • Wiadomości: 432
  • Miasto:
  • Na forum od: 08.12.2013
Jak dla mnie to jest jedyne sensowne rozwiązanie, nawet jeśli trafi Ci się jakaś poważna awaria to nie jest to układ połączony, stracisz co najwyżej jeden hamulec ;-)

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Któregoś pięknego dnia z niezniszczalnej Magury HS33 wyleciało wszystko. Po jakiś 20kkm.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9106
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Lepiej kup to co będziesz chciał używać na co dzień. Na wyprawę możesz sobie zapakować do sakwy zapasowy zacisk, zestaw do odpowietrzania i co tam jeszcze trzeba. Chyba nie jedziesz tam na pół roku..? Ewentualnie weź mechaniczne. Avid BB7 w wersji MTN działają już całkiem przyjemnie, choć nie dają tak dobrego czucia jak dobre v-brake lub hydrauliczne tarcze w rowerze vooya.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6981
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Największe ryzyko uszkodzenia hydraulików to jest transport. Wrzucanie roweru gdzieś na pakę marszrutki, samolot itd. Z połamanym pancerzem da się jechać, z pękniętym przewodem hydraulicznym nie za bardzo.
Zacisk bb7 do zapasu? Klamkę i pancerz kupisz wszędzie :)

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 9106
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
W sumie jeśli przewody mają być przewlekane przez ramę, to przeciskanie tego w warunkach polowych może być horrorem. Ja akurat kupiłem pancerze o większej średnicy i przewlekania nie zapomnę do końca życia (a robiłem to w domu).
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum