Autor Wątek: Jakie uchwyty na rowery do samochodu  (Przeczytany 7478 razy)

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2293
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Mój kręgosłup ma na ten temat inne zdanie.
Może nie jest to zmęczenie, ale podnoszenie wysoko roweru to coś czego baaardzo nie lubi.

Nie przeczę, jednak przyznaj, że nie każdy rowerzysta
ma problem z kręgosłupem? :]


Pewnie kupuję niewłaściwe samochody, bagażniki albo rowery.

To tak jak z ramą, piastą, czy bagażnikiem. Są lepsze,
są gorsze. Są hałasujące i takie które nie przeszkadzają.
Założenie z góry że każdy hałasuje jak widać nie jest
prawdziwe :]


rok temu byłem na wyprawie minibusem do Niemiec i powiem, że na tak wysokie auto już były czasem problemy z zaparkowaniem w miastach, z powodu nagromadzenia parkingów podziemnych gdzie były miejsca i niewielkiej ilości naziemnych, gdzie prawie wszystko było pozastawiane.

Jasna sprawa, jednak jak wielu z jadących z rowerami
na wakacje ląduje w centrum europejskiego miasta?

Szy.

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna Pustelnik

  • Wiadomości: 1474
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 13.03.2010
Pisząc te uwagi starałem się być obiektywny i podać te przemyślenia, które wielu osobom wogóle nie przyjdą do głowy przy kupowaniu bagażnika. Moja znajoma już była zdecydowana kupić bagażnik na dach, a jak jej powiedziałem, że musi uważać, żeby nie wjechać na podziemny parking, to była zszokowana, bo zupełnie tego nie uwzględniała. Każda uwaga użytkowników jest cenna jak się chce wydać te kilkaset złotych.
Ach, każdy rowerzysta zwykł, o grację dbać i styl. I aby linię mieć i szyk, przemierza setki gmin.
Rozkoszny życia jego tryb i piękny szprychy błysk. A kiedy wita długi zjazd, rozjaśnia mu się pysk.


Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3741
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
dachowy ma jeszcze inne zalety.
Jak się kupi belki dachowe do których montuje się uchwyty rowerowe, to one służą nie tylko do rowerów. Pod względem uniwersalności czyli ilości zastosowań jest najlepszy.
Czyli mogę przewieźć rowery, narty, bagażnik typu box, a nawet kanapę, kabinę prysznicową i piszę to bo takie rzeczy wiozłem. Poza tym bagażnika na klapie albo na haku nie zostawię raczej na cały rok pustego jak nie używam, dachowy nie przeszkadza. Zwłaszcza dotyczy to bagażników większych na hak, które nie mieszczą się do bagażnika samochodowego (np. Fiat Panda lub inne tego typu). Są to fajne bagażniki ze światłami, rejestracją itp. nawet na 4 rowery. Ale bez garażu ani rusz.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2293
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Poza tym bagażnika na klapie albo na haku nie zostawię...

... także w innej sytuacji:

zwiedzając niedługo jakieś miejsce, zatrzymując się
by coś zjeść, zrobić jakąkolwiek przerwę. Wtedy, jeśli
nie cały rower, to przynajmniej łatwo demontowany
osprzęt pozostaje w bezpośrednim zasięgu 'złego'.

Czyli to jeszcze jedno, co w moich oczach z roweru
na dachu  tworzy swoiste rozwiązanie 'set and forget' ;)

Szy.

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
Pakowanie rowerów "do środka". Chyba najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Dwa rowery spokojnie wchodzą do kombiaka/hatchbacka.

Do sedana też wchodzą dwa rowery :) Ramy ładuję na tylną kanapę, a koła do bagażnika. Szybko, wygodnie, bezpiecznie, czysto, oszczędnie. Same zalety :)
Jeżdżę aby jeść.


Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2712
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Pakowanie rowerów "do środka". Chyba najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Dwa rowery spokojnie wchodzą do kombiaka/hatchbacka.

Do sedana też wchodzą dwa rowery :) Ramy ładuję na tylną kanapę, a koła do bagażnika. Szybko, wygodnie, bezpiecznie, czysto, oszczędnie. Same zalety :)


Do forda ka też wchodzą 2 rowery, tylko błoto z Pamiru brudzi tapicerkę, więc nie polecam ;)

Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2401
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
W kwietniu widziałem na maratonie chłopaka, który przyjechał Smartem i wyciągnął ze środka górala. Zdjęte koła, rower sięgał od przedniej do tylnej szyby , ale wszedł.

Marek

Offline Mężczyzna Neno

  • Wiadomości: 307
  • Miasto: Zambrów
  • Na forum od: 09.01.2011
planuję zakup uchwytów do rowerów do samochodu typu kombi. Po wielu namysłach wybrałam jednak bagażniki na tył (głównie dlatego, że na dachu być może będzie box).
U mnie obok dość szerokiego boxu wchodzą jeszcze dwa rowery, jak zamontują węższy mieszczę 3szt.
Sprawdź u siebie, może też się zmieszczą.
Korzystałem z bagażnika na hak, teraz mam takie na dach - bez dwóch zdań te na dach dla moich potrzeb są lepsze. Choć załadować 4 rowery na dach Vana to już wyzwanie ;) Na osobówkę daję radem sam, bez pomocy. Na auto typu Van już muszę prosić kogoś o pomoc ale to pewnie także przez to , że jestem nikczemnego wzrostu ;)

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1929
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Może nie do końca na temat ale blisko.
Jak wygląda w świetle prawa przewożenie roweru lub jego elementów we wnętrzu kabiny w krajach europejskich.
Wiem z własnego doświadczenia,że zbyt bezpieczne rozwiązanie to nie jest.
Ze wszystkich rozwiązań najbardziej przekonuje mnie rozwiązanie "hakowe",czyli bagażniki na hak.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6258
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Czemu ma być niebezpieczne? Są potrzebne ekspandery, żeby całość nie odleciała. Jak będą luzem to owszem nie jest to mądre.

My home is where my bike is.

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Nie wiem jak może się zamek sam otworzyć? :] Znajomy raczej nie zamknął bagażnika poprawnie, lub nie przekręcił kluczyka
Ja jestem zwolennikiem bagażnika na dach :) Aczkolwiek "stres" podczas jazdy, że coś nie tak, jest dość duży. Przy szyberdachu znika zupełnie :)
A zamek.. po prostu pękł.. Rowery zgubiły się dopiero na A1, czyli było sporo czasu na zaobserwowanie ew awarii (jechali gdzieś spod Wrocławia). Muszę się zapytać jak postępy w sądzie albo jaki jest finał sprawy..

Czemu ma być niebezpieczne? Są potrzebne ekspandery, żeby całość nie odleciała. Jak będą luzem to owszem nie jest to mądre.

Ekspandery? A po co? Zero różnicy czy masz nie przywiązane, czy przywiązane ekspanderem: w razie "drastycznego zatrzymania" wszystko poleci do przodu. Związane ekspandorami, czy nie polecą jedną kupą. Jedyną słuszną metodą są pasy. Wszystkie samochody, którymi jeździłem miały jakieś elementy przez które można przeciągnąć takowe (chociaż zdecydowanie najlepsze mam teraz w Cytrynie: w podłodze są specjalne oczka!
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
Ekspandery? A po co? Zero różnicy czy masz nie przywiązane, czy przywiązane ekspanderem: w razie "drastycznego zatrzymania" wszystko poleci do przodu. Związane ekspandorami, czy nie polecą jedną kupą. Jedyną słuszną metodą są pasy.

Ja to robię tak że jedna rama leży na podłodze między przednimi siedzeniami a tylną kanapą, a druga leży na kanapie (właściwie to stoi) i jest przywiązana taśmami to zagłówków. Te kilka kilo ramy taśmy i zagłówki powinny utrzymać w razie wypadku, ale nie jestem tego pewien :)
Jeżdżę aby jeść.


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2293
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Sorry za OT :)

@Pajak, jakbyś skrzynkę opróżnił, to napisałbym Ci,
że w końcu jerzyki zamieszkały w naszej budce...

A tak, to nie napiszę...

:]

Szy.

znajkraj. rowerowy blog podróżniczy, ostatnio m.in.:
Południowy Tyrol, HolandiaAustria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Są różne bagażniki na hak.
Są takie z zamkami zarówno zabezpieczające ściągnięcie z haka jak i zabezpieczające ściągniecie rowerów.
Nie ma się czego bać.

Poza tym bagażnika na klapie albo na haku nie zostawię...

... także w innej sytuacji:

zwiedzając niedługo jakieś miejsce, zatrzymując się
by coś zjeść, zrobić jakąkolwiek przerwę. Wtedy, jeśli
nie cały rower, to przynajmniej łatwo demontowany
osprzęt pozostaje w bezpośrednim zasięgu 'złego'.

Czyli to jeszcze jedno, co w moich oczach z roweru
na dachu  tworzy swoiste rozwiązanie 'set and forget' ;)

Szy.

Jeżdżę z bagażnikiem na hak: na początku odczuwałem stres bo nie wiedziałem jak się to zachowuje w terenie lub przy dużej prędkości. Dziś wiem, że nie ma o co się martwić.

Tablicę rejestracyjną zrobiłem z 2 kartek A4 z nadrukowanymi numerami i włożonymi do koszulek biurowych.
Całość zamocowałem 4 zipami. Jeżdżę do dziś. Dopóki sytuacja jest prawnie nieuregulowana a policjanci nie czepiają się to nie ma problemu. Nie wydaje mi się, aby to mógł być jakikolwiek problem.

Dla mnie jedyną wadą bagażnika na hak jest jego cena:
- taki, który daje możliwość szybkiego zamontowania rowerów wraz z zamkami + regulacją odchyłu od klapy kosztują bardzo dużo, bo powyżej 2k PLN.

Są bowiem takie, które można odchylić bez luzowania na haku - mają wbudowany mechanizm odchylania, który jest bardzo przyjemny.

Nie odczuwam oporów powietrza.
Ja mam niskobudżetowy i wkurza mnie w nim, że zamocowanie rowerów paskami to gimnastyka: jedną ręką trzymam rower a drugą mocuje pasek :P Dwa rowery zajmują mi od 15 do 30 minut. To jest jednak wada niskobudżetowego bagażnika a nie bagażnika na hak (obiektywnie patrząc). Równie dobrze można mieć niskobudżetowy na dach z tego typu konstrukcją.

Także dostęp do klapy to nie wada bagażnika na hak tylko wada konkretnego bagażnika, bo są takie które nie mają tej wady.



Gdybym jeździłem z rowerkiem na działkę to wolałbym na dach. Mniej miejsca zajmuje taki w domu a opory powietrza (spalanie) nie ma znaczenia.
Robię bardzo duże trasy z rowerami i dla mnie bagażnik na hak to jedyne słuszny wybór.
Mój następny bagażnik będzie na hak - tyle tylko, że już zadbam o komfort zakładania i zapinania rowerów :P
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3741
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Freud, ale jest jeszcze jeden problem. Jak mieszkasz w bloku i nie masz auta typu kombi to gdzie trzymać nie używany bagażnik na hak? Zostaje piwnica itp. bo na haku z pustym przez miesiąc nie będziesz jeździł? Do bagażnika jak wsadzisz to inne rzeczy nie wchodzą.
A taki dachowy jest na dachu sobie jest i tyle.
poza tym wspomniałem wcześniej że czegoś większego typu np. łóżka na hak nie wsadzisz, a na dach można.
Ale to już oczywiście spojrzenie nie tylko rowerowe, ale nazwijmy to bardziej uniwersalne.

Ale patrząc tylko rowerowo, to na hak jest to najwygodniejsze rozwiązanie.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum