Autor Wątek: Jakie uchwyty na rowery do samochodu  (Przeczytany 6487 razy)

Offline Kobieta denicler

  • Wiadomości: 7
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 06.10.2012
Jakie uchwyty na rowery do samochodu
« 13 Maj 2013, 12:45 »
Hej,
planuję zakup uchwytów do rowerów do samochodu typu kombi. Po wielu namysłach wybrałam jednak bagażniki na tył (głównie dlatego, że na dachu być może będzie box).
Czy ktoś ma może takie ustrojstwo na dwa rowery zamontowane u siebie? Który model i jakiej formy warto kupić? Szukam podpowiedzi od osób, które mają i używają.

Znalazłam coś takiego http://ramasport.pl/kategorie-glowne/bagazniki-samochodowe/na-tylna-klape-samochodu/saris-bones-3-detail Czy ktoś miał uchwyt tej firmy? Na dole jest link do instrukcji montażu i dość mnie on przekonuje plus opatentowana konstrukcja. Wygląda to solidnie, cena jest akceptowalna.

Offline Mężczyzna obserwathor

  • Wiadomości: 181
  • Miasto: Rybnik
  • Na forum od: 19.02.2012
ja używałem podobnych Thuli,modele ClipOn 9103,9105,9106, ogólnie polecam,szybko się je montuje i nie ma problemu z dostępnością części (osobiście raz korzystałem z tej opcji,jak zgubiłem pewne drobne elementy)
post wysłany z  komórki -  na węgiel™

Offline Kobieta denicler

  • Wiadomości: 7
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 06.10.2012
Dzięki za odpowiedź. Widziałam ten model Thule, ale jak go sobie obejrzałam dokładniej to mam wrażenie, że ten Saris ma solidniejszą konstrukcję i jakoś tak pewniejszy jest dzięki temu.

Offline sumdetective

  • Wiadomości: 238
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 14.03.2010
My używamy takiego uchwytu:

http://www.halfords.ie/webapp/wcs/stores/servlet/product_storeId_11101_catalogId_15551_productId_251011_langId_-1_categoryId_212359

nie jest niby przeznaczony na samochody typu saloon (sedan), ale i tak działa :) Woziliśmy na nim juz po trzy (niby dedykowane) rowery i bez problemów. Trzeba tylko uważać, żeby dobrze wszystko podociągać. A i jeszcze ważne jest, żeby zdjąć większość ciężaru z tylnego zderzaka, bo mogą się jego mocowania urwać. Dla nas działa.

Dlaczego rower? ... bo ma dwa kólka.

Offline Mężczyzna ink3

  • Wiadomości: 62
  • Miasto: s.o.
  • Na forum od: 22.08.2011
To i ja się podczepię pod temat.
Zastanawiam się nad typem bagażnika (na dach, klape czy hak).
A w szczególności nad takim, który byłby najbardziej uniwersalny (dla tych co korzystaliby z nie swojego samochodu.

Mi wydaje  się, że na klapę chyba byłoby to czego szukam. Uniwersalny. Bagażnik na dach czy hak nie każdy ma.

Offline Mężczyzna Popiel

  • Wiadomości: 840
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 01.06.2011
    • Amatorska Grupa Rowerowa Dzięcioły
Mieć rower i nie mieć roweru to już dwa rowery.
Alien... trzeci pasażer na foteliku.

Offline Mężczyzna Pustelnik

  • Wiadomości: 1457
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 13.03.2010
Bagażnik zwykle kupuje się do swojego samochodu. Z moich obserwacji wynika, że:

HAK
+ łatwo założyć rowery (samotna kobieta, niska osoba)
+ można trzymać w bagażniku (bez platformy)
+ schowany w cieniu auta, nie spalamy więcej paliwa
+ można wjechać na podziemne parkingi
- trzeba mieć hak (jednorazowo 500 - 1500 zł)
- przy pełnym obłożeniu trzeba dokupić osobną tablicę, bo nie widać migaczy i stopów
- utrudniony dostęp do bagażnika (można odchylić rowery, ale potrzebne 2 osoby, bez odchylania można małe przedmioty sięgnąć przez uchyloną klapę)

KLAPA
+ można trzymać w bagażniku
+ częściowo schowany w cieniu auta (oszczędzamy paliwo)
+ widoczne światła, nie trzeba dodatkowej tablicy
- brak dostępu do bagażnika
- nie można wjechać na bardzo niskie podziemne parkingi (hipermarkety)
- robactwo na rowerach, bo wystają poza obrys auta

DACH
+ wygodny dostęp do bagażnika
+ widoczne światła i rejestracja
- bardzo trudny montaż roweru (samotna kobieta nie da rady, pojedyncza osoba się męczy)
- nie można wjechać na podziemne parkingi
- duży opór powietrza (więcej spala paliwa)
- hałas podczas szybkiej jazdy
- robactwo na rowerach

Używam haka, polecam, warto rozpatrzyć ewentualnie dach.
Ach, każdy rowerzysta zwykł, o grację dbać i styl. I aby linię mieć i szyk, przemierza setki gmin.
Rozkoszny życia jego tryb i piękny szprychy błysk. A kiedy wita długi zjazd, rozjaśnia mu się pysk.


Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2396
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
KLAPA
+ częściowo schowany w cieniu auta (oszczędzamy paliwo)

Kiedyś czytałem w jakimś piśmie samochodziarskim, że właśnie bagażnik na klapie najbardziej zwiększa zużycie paliwa. Bo zaburza ruch powietrza za samochodem, "opływowość" tyłu ma największe znaczenie. Pisali tam, że jeśli chodzi o paliwo, to:
1. na hak,
2. na dach,
3 na klapę.

Marek

Offline Mężczyzna ink3

  • Wiadomości: 62
  • Miasto: s.o.
  • Na forum od: 22.08.2011
Pustelnik ja bym dodał parę rzeczy do Twojego zestawiania:

Klapa:
+ uniwersalność (nie trzeba mieć bagażnika na dachu ani haka)

Dach:
- trzeba mieć bagażnik na dachu (bazowy czy jak on się tam nazywa)


memorek, a jak by wyglądało zestawienie jeśli chodzi o możliwość przyczepienia do statystycznego samochodu? Wg mnie statystyczny samochód nie ma haka ani bagażnika bazowego.

Offline Drzewo

  • Wiadomości: 1619
  • Miasto:
  • Na forum od: 16.09.2014
nie ma czegoś takiego jak statystyczny samochód.

Hak do wielu osobówek można doczepić (albo kupić w pakiecie z samochodem albo założyć w warsztacie; duży rozstrzał cenowy). Są modele samochodów osobowych do których haku się nie doczepi (zależy też od wersji danego modelu oraz rocznika - np Thalia z 2007 może mieć możliwość doczepienia haka a już z 2006 niet. Oczywiście roczniki i model wyssałem z palca na potrzeby porównania).

Bagażnik dachowy czasem wymaga specjalnych relingów ale jest mnóstwo samochodów do których dokręcimy bagażnik łapiąc za górną krawędź otworu drzwiowego. Każdy model samochodu wymaga indywidualnego podejścia więc często na allegro przy sprzedaży jakiegoś samochodu ludzie dorzucają do niego komplet kół i bagażniki dachowe / listwy / siedzenia bo wiedzą, że do kolejnego auta te akcesoria już nie będą pasowały.

dodałbym jeszcze:
Hak:
- nieuregulowana kwestia prawna. Są kraje w których wypisana markerem tablica rejestracyjna wisząca na rowerach nie przejdzie, a nie można zdjąć tablicy z samochodu i przepiąć na bagażnik. Szanse na uczciwe dostanie trzeciej tablicy są bliskie zeru. Podrabianie tablic jest w Polsce karane.
« Ostatnia zmiana: 9 Cze 2013, 19:18 LeśnyDziad »

Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2396
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
ink3, ja piszę tylko o porównaniu spalania.
Oczywiste, że poza paliwem trzeba też brać pod uwagę wszystkie inne uwarunkowania.

Marek

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Z brakujących możliwości..
Pakowanie rowerów "do środka". Chyba najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Dwa rowery spokojnie wchodzą do kombiaka/hatchbacka.
Lekka przyczepka. Szczególnie wygodna przy większej liczbie rowerów.

A do "zestawu" dorzucę jeszcze trochę dziegcia..

Na dachu nie widać rowerów (o ile nie ma się szklanego szyberdachu). Ew koszty błędu są znaczne: znajomy "zgubił" rowery całej rodziny.. bo zamek mu się otworzył.
Bagażnik na klapę umożliwia przyczepienie mocno ograniczonej liczby rowerów (jednego, czasami dwóch). Bardzo niszczy klapę. No i rowery nie mogą zasłaniać świateł (a jest to coś, co wszelakie policje baaardzo lubią), czyli wiesza się maksymalnie wysoko (i giną wszystkie zalety).
W niektórych krajach rowery nie mogą wystawać poza obrys samochodu (czyli zdejmowanie kół to norma: są specjalne platformy).
Najgorsze, że u Niemiaszków tablica odflamasterowana/przełożona oznacza automatyczny mandat..

Kolejność wg Memorka jest także i moją.
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2154
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Argumenty przeciw dachowi pochodzą chyba od kogoś specjalnie
uprzedzonego. Sam jeżdżąc (dużo) z rowerami na dachu mam
inne spojrzenie:


DACH
+ wygodny dostęp do bagażnika
+ widoczne światła i rejestracja
- bardzo trudny montaż roweru (samotna kobieta nie da rady, pojedyncza osoba się męczy)

Samotna kobieta niech rower bagażnik pakuje do bagażnika,
do środka, a nie na dach. To 'męczenie' to raczej też chybione
- bardziej tę 'pojedynczą osobę' zmęczy wyciągnięcie rowerów
z piwnicy czy garażu, wyniesienie po schodach z bloku,
niż jednokrotne podniesienie roweru na wysokość 1,5-2m.


- nie można wjechać na podziemne parkingi

A podziemne parkingi stanowią jedyne miejsce dla parkowania
samochodu podczas wakacji :]


- duży opór powietrza (więcej spala paliwa)

W naszym przypadku *może* litr przy spalaniu rzędu 9-12l,
przy jeździe powyżej 100km/h. A więc nawet mniej niż 10%.
I to i tak dostrzegane z dużą chęcią dostrzeżenia.


- hałas podczas szybkiej jazdy

Nie stwierdziłem. Nie hałasują (gwiżdżą, świszczą, cokolwiek)
mi ani bagażniki, ani baza, ani rowery na bagażnikach.


- robactwo na rowerach

Tylko i wyłącznie o określonych porach dnia i to jeszcze mając
pecha do trafienia na takie robactwo. Jakoś szczególnie
upierniczony rower muszkami miałem chyba raz.


Na dachu nie widać rowerów (o ile nie ma się szklanego szyberdachu). Ew koszty błędu są znaczne: znajomy "zgubił" rowery całej rodziny.. bo zamek mu się otworzył.

Nie wiem jak może się zamek sam otworzyć? :] Znajomy
raczej nie zamknął bagażnika poprawnie, lub nie przekręcił
kluczyka. 'Otwierającego się zamka' nie zobaczysz
także na haku i na klapie.


Szy.
« Ostatnia zmiana: 10 Cze 2013, 13:23 szy »

znajkraj. turystyka rowerowa i narciarska, ostatnio m.in.:
Holandia, Bieszczady, Pomorze Zachodnie, Austria i Saksonia
www.znajkraj.pl

rdklstr

  • Gość
A podziemne parkingi stanowią jedyne miejsce dla parkowania
samochodu podczas wakacji :]

rok temu byłem na wyprawie minibusem do Niemiec i powiem, że na tak wysokie auto już były czasem problemy z zaparkowaniem w miastach, z powodu nagromadzenia parkingów podziemnych gdzie były miejsca i niewielkiej ilości naziemnych, gdzie prawie wszystko było pozastawiane.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7711
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Samotna kobieta niech rower bagażnik pakuje do bagażnika,
do środka, a nie na dach. To 'męczenie' to raczej też chybione
- bardziej tę 'pojedynczą osobę' zmęczy wyciągnięcie rowerów
z piwnicy czy garażu, wyniesienie po schodach z bloku,
niż jednokrotne podniesienie roweru na wysokość 1,5-2m.
Mój kręgosłup ma na ten temat inne zdanie.
Może nie jest to zmęczenie, ale podnoszenie wysoko roweru to coś czego baaardzo nie lubi.

- hałas podczas szybkiej jazdy
Nie stwierdziłem. Nie hałasują (gwiżdżą, świszczą, cokolwiek)
mi ani babażniki, ani baza, ani rowery na bagażnikach.
Hmm...
Trzeci samochód na którym czasem wożę rowery i na każdym było słychać wyraźnie.
Pewnie kupuję niewłaściwe samochody, bagażniki albo rowery.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2154
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Mój kręgosłup ma na ten temat inne zdanie.
Może nie jest to zmęczenie, ale podnoszenie wysoko roweru to coś czego baaardzo nie lubi.

Nie przeczę, jednak przyznaj, że nie każdy rowerzysta
ma problem z kręgosłupem? :]


Pewnie kupuję niewłaściwe samochody, bagażniki albo rowery.

To tak jak z ramą, piastą, czy bagażnikiem. Są lepsze,
są gorsze. Są hałasujące i takie które nie przeszkadzają.
Założenie z góry że każdy hałasuje jak widać nie jest
prawdziwe :]


rok temu byłem na wyprawie minibusem do Niemiec i powiem, że na tak wysokie auto już były czasem problemy z zaparkowaniem w miastach, z powodu nagromadzenia parkingów podziemnych gdzie były miejsca i niewielkiej ilości naziemnych, gdzie prawie wszystko było pozastawiane.

Jasna sprawa, jednak jak wielu z jadących z rowerami
na wakacje ląduje w centrum europejskiego miasta?

Szy.

znajkraj. turystyka rowerowa i narciarska, ostatnio m.in.:
Holandia, Bieszczady, Pomorze Zachodnie, Austria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna Pustelnik

  • Wiadomości: 1457
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 13.03.2010
Pisząc te uwagi starałem się być obiektywny i podać te przemyślenia, które wielu osobom wogóle nie przyjdą do głowy przy kupowaniu bagażnika. Moja znajoma już była zdecydowana kupić bagażnik na dach, a jak jej powiedziałem, że musi uważać, żeby nie wjechać na podziemny parking, to była zszokowana, bo zupełnie tego nie uwzględniała. Każda uwaga użytkowników jest cenna jak się chce wydać te kilkaset złotych.
Ach, każdy rowerzysta zwykł, o grację dbać i styl. I aby linię mieć i szyk, przemierza setki gmin.
Rozkoszny życia jego tryb i piękny szprychy błysk. A kiedy wita długi zjazd, rozjaśnia mu się pysk.


Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3733
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
dachowy ma jeszcze inne zalety.
Jak się kupi belki dachowe do których montuje się uchwyty rowerowe, to one służą nie tylko do rowerów. Pod względem uniwersalności czyli ilości zastosowań jest najlepszy.
Czyli mogę przewieźć rowery, narty, bagażnik typu box, a nawet kanapę, kabinę prysznicową i piszę to bo takie rzeczy wiozłem. Poza tym bagażnika na klapie albo na haku nie zostawię raczej na cały rok pustego jak nie używam, dachowy nie przeszkadza. Zwłaszcza dotyczy to bagażników większych na hak, które nie mieszczą się do bagażnika samochodowego (np. Fiat Panda lub inne tego typu). Są to fajne bagażniki ze światłami, rejestracją itp. nawet na 4 rowery. Ale bez garażu ani rusz.

Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2154
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Poza tym bagażnika na klapie albo na haku nie zostawię...

... także w innej sytuacji:

zwiedzając niedługo jakieś miejsce, zatrzymując się
by coś zjeść, zrobić jakąkolwiek przerwę. Wtedy, jeśli
nie cały rower, to przynajmniej łatwo demontowany
osprzęt pozostaje w bezpośrednim zasięgu 'złego'.

Czyli to jeszcze jedno, co w moich oczach z roweru
na dachu  tworzy swoiste rozwiązanie 'set and forget' ;)

Szy.

znajkraj. turystyka rowerowa i narciarska, ostatnio m.in.:
Holandia, Bieszczady, Pomorze Zachodnie, Austria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
Pakowanie rowerów "do środka". Chyba najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Dwa rowery spokojnie wchodzą do kombiaka/hatchbacka.

Do sedana też wchodzą dwa rowery :) Ramy ładuję na tylną kanapę, a koła do bagażnika. Szybko, wygodnie, bezpiecznie, czysto, oszczędnie. Same zalety :)
Jeżdżę aby jeść.


Offline Mężczyzna dudi

  • Administrator
  • Wiadomości: 2712
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 11.05.2009
Pakowanie rowerów "do środka". Chyba najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie. Dwa rowery spokojnie wchodzą do kombiaka/hatchbacka.

Do sedana też wchodzą dwa rowery :) Ramy ładuję na tylną kanapę, a koła do bagażnika. Szybko, wygodnie, bezpiecznie, czysto, oszczędnie. Same zalety :)


Do forda ka też wchodzą 2 rowery, tylko błoto z Pamiru brudzi tapicerkę, więc nie polecam ;)

Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2396
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
W kwietniu widziałem na maratonie chłopaka, który przyjechał Smartem i wyciągnął ze środka górala. Zdjęte koła, rower sięgał od przedniej do tylnej szyby , ale wszedł.

Marek

Offline Mężczyzna Neno

  • Wiadomości: 307
  • Miasto: Zambrów
  • Na forum od: 09.01.2011
planuję zakup uchwytów do rowerów do samochodu typu kombi. Po wielu namysłach wybrałam jednak bagażniki na tył (głównie dlatego, że na dachu być może będzie box).
U mnie obok dość szerokiego boxu wchodzą jeszcze dwa rowery, jak zamontują węższy mieszczę 3szt.
Sprawdź u siebie, może też się zmieszczą.
Korzystałem z bagażnika na hak, teraz mam takie na dach - bez dwóch zdań te na dach dla moich potrzeb są lepsze. Choć załadować 4 rowery na dach Vana to już wyzwanie ;) Na osobówkę daję radem sam, bez pomocy. Na auto typu Van już muszę prosić kogoś o pomoc ale to pewnie także przez to , że jestem nikczemnego wzrostu ;)

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1921
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Może nie do końca na temat ale blisko.
Jak wygląda w świetle prawa przewożenie roweru lub jego elementów we wnętrzu kabiny w krajach europejskich.
Wiem z własnego doświadczenia,że zbyt bezpieczne rozwiązanie to nie jest.
Ze wszystkich rozwiązań najbardziej przekonuje mnie rozwiązanie "hakowe",czyli bagażniki na hak.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6146
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Czemu ma być niebezpieczne? Są potrzebne ekspandery, żeby całość nie odleciała. Jak będą luzem to owszem nie jest to mądre.

My home is where my bike is.

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Nie wiem jak może się zamek sam otworzyć? :] Znajomy raczej nie zamknął bagażnika poprawnie, lub nie przekręcił kluczyka
Ja jestem zwolennikiem bagażnika na dach :) Aczkolwiek "stres" podczas jazdy, że coś nie tak, jest dość duży. Przy szyberdachu znika zupełnie :)
A zamek.. po prostu pękł.. Rowery zgubiły się dopiero na A1, czyli było sporo czasu na zaobserwowanie ew awarii (jechali gdzieś spod Wrocławia). Muszę się zapytać jak postępy w sądzie albo jaki jest finał sprawy..

Czemu ma być niebezpieczne? Są potrzebne ekspandery, żeby całość nie odleciała. Jak będą luzem to owszem nie jest to mądre.

Ekspandery? A po co? Zero różnicy czy masz nie przywiązane, czy przywiązane ekspanderem: w razie "drastycznego zatrzymania" wszystko poleci do przodu. Związane ekspandorami, czy nie polecą jedną kupą. Jedyną słuszną metodą są pasy. Wszystkie samochody, którymi jeździłem miały jakieś elementy przez które można przeciągnąć takowe (chociaż zdecydowanie najlepsze mam teraz w Cytrynie: w podłodze są specjalne oczka!
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
Ekspandery? A po co? Zero różnicy czy masz nie przywiązane, czy przywiązane ekspanderem: w razie "drastycznego zatrzymania" wszystko poleci do przodu. Związane ekspandorami, czy nie polecą jedną kupą. Jedyną słuszną metodą są pasy.

Ja to robię tak że jedna rama leży na podłodze między przednimi siedzeniami a tylną kanapą, a druga leży na kanapie (właściwie to stoi) i jest przywiązana taśmami to zagłówków. Te kilka kilo ramy taśmy i zagłówki powinny utrzymać w razie wypadku, ale nie jestem tego pewien :)
Jeżdżę aby jeść.


Offline Mężczyzna szy

  • Wiadomości: 2154
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 29.04.2009
Sorry za OT :)

@Pajak, jakbyś skrzynkę opróżnił, to napisałbym Ci,
że w końcu jerzyki zamieszkały w naszej budce...

A tak, to nie napiszę...

:]

Szy.

znajkraj. turystyka rowerowa i narciarska, ostatnio m.in.:
Holandia, Bieszczady, Pomorze Zachodnie, Austria i Saksonia
www.znajkraj.pl

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Są różne bagażniki na hak.
Są takie z zamkami zarówno zabezpieczające ściągnięcie z haka jak i zabezpieczające ściągniecie rowerów.
Nie ma się czego bać.

Poza tym bagażnika na klapie albo na haku nie zostawię...

... także w innej sytuacji:

zwiedzając niedługo jakieś miejsce, zatrzymując się
by coś zjeść, zrobić jakąkolwiek przerwę. Wtedy, jeśli
nie cały rower, to przynajmniej łatwo demontowany
osprzęt pozostaje w bezpośrednim zasięgu 'złego'.

Czyli to jeszcze jedno, co w moich oczach z roweru
na dachu  tworzy swoiste rozwiązanie 'set and forget' ;)

Szy.

Jeżdżę z bagażnikiem na hak: na początku odczuwałem stres bo nie wiedziałem jak się to zachowuje w terenie lub przy dużej prędkości. Dziś wiem, że nie ma o co się martwić.

Tablicę rejestracyjną zrobiłem z 2 kartek A4 z nadrukowanymi numerami i włożonymi do koszulek biurowych.
Całość zamocowałem 4 zipami. Jeżdżę do dziś. Dopóki sytuacja jest prawnie nieuregulowana a policjanci nie czepiają się to nie ma problemu. Nie wydaje mi się, aby to mógł być jakikolwiek problem.

Dla mnie jedyną wadą bagażnika na hak jest jego cena:
- taki, który daje możliwość szybkiego zamontowania rowerów wraz z zamkami + regulacją odchyłu od klapy kosztują bardzo dużo, bo powyżej 2k PLN.

Są bowiem takie, które można odchylić bez luzowania na haku - mają wbudowany mechanizm odchylania, który jest bardzo przyjemny.

Nie odczuwam oporów powietrza.
Ja mam niskobudżetowy i wkurza mnie w nim, że zamocowanie rowerów paskami to gimnastyka: jedną ręką trzymam rower a drugą mocuje pasek :P Dwa rowery zajmują mi od 15 do 30 minut. To jest jednak wada niskobudżetowego bagażnika a nie bagażnika na hak (obiektywnie patrząc). Równie dobrze można mieć niskobudżetowy na dach z tego typu konstrukcją.

Także dostęp do klapy to nie wada bagażnika na hak tylko wada konkretnego bagażnika, bo są takie które nie mają tej wady.



Gdybym jeździłem z rowerkiem na działkę to wolałbym na dach. Mniej miejsca zajmuje taki w domu a opory powietrza (spalanie) nie ma znaczenia.
Robię bardzo duże trasy z rowerami i dla mnie bagażnik na hak to jedyne słuszny wybór.
Mój następny bagażnik będzie na hak - tyle tylko, że już zadbam o komfort zakładania i zapinania rowerów :P
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3733
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
Freud, ale jest jeszcze jeden problem. Jak mieszkasz w bloku i nie masz auta typu kombi to gdzie trzymać nie używany bagażnik na hak? Zostaje piwnica itp. bo na haku z pustym przez miesiąc nie będziesz jeździł? Do bagażnika jak wsadzisz to inne rzeczy nie wchodzą.
A taki dachowy jest na dachu sobie jest i tyle.
poza tym wspomniałem wcześniej że czegoś większego typu np. łóżka na hak nie wsadzisz, a na dach można.
Ale to już oczywiście spojrzenie nie tylko rowerowe, ale nazwijmy to bardziej uniwersalne.

Ale patrząc tylko rowerowo, to na hak jest to najwygodniejsze rozwiązanie.

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Mój bagażnik na hak (jak również ten z filmiku) składa się - zajmuje tyle co platforma praktycznie.
Mój stoi w domu za drzwiami w garderobie. Nie mówię, że zajmuje mało miejsca, ale jest na tyle mały, że za drzwiami daje radę więc problemu nie mam. Mieszkam w bloku. Nie widzę problemu. Mam 35m2 (kawalerka dwa pokoje).

I jeszcze jedno: nie ma idealnego rozwiązania.
Wiadomo, że jak masz na hak bagażnik to przyczepki z gratami nie pociągniesz.
Dlatego na rynku jest tak duży wybór - każdy znajdzie coś dla siebie. Ja preferuję te na hak.

[EDIT]
poza tym wspomniałem wcześniej że czegoś większego typu np. łóżka na hak nie wsadzisz, a na dach można.
Ale to już oczywiście spojrzenie nie tylko rowerowe, ale nazwijmy to bardziej uniwersalne.
Ja jednak zamawiam lawetę jak chcę przewieźć łóżko. Już raz przeprowadzałem się sam - osobowym. Nigdy więcej :)
Koszty są zbliżone. Mam oczywiście tez zwykły bagażnik na dach z adapterami na narty.
No i w końcu nie wyobrażam sobie łóżka na dachu, ale rozumiem, że to był przykład ;)

Nie starałem się mieć w jednej cenie wszystkiego bo to jak wybór roweru do wszystkiego na całe życie :)
« Ostatnia zmiana: 9 Lip 2013, 10:14 Freud »
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1652
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Rowery ustawione w poprzek do kierunku jazdy samochodu - w dodatku umieszczone w cieniu aerodynamicznym - powodują więcej "zamieszania" powietrza niż te na dachu - przez to spalanie paradoksalnie przy bagażniku dachowym jest niższe. Tak jak pisał Memorek.
Bagażnik na klapę kolegi kiedyś rozwalił mu tylną szybę.
Tylko dachowym bagażnikiem obsłuży się tandem - jest to niuans, ale zawsze - mi się przytrafiło kilkukrotnie na dość długich trasach. :)
Faktem jest, że na wyższych samochodach wstawienie więcej niż 2 rowerów zaczyna przypominać wyczyn, ale mając belki bazowe pod wsuwane bagażniki - da radę na dach wrzucić 5 rowerów. Na tylne - z reguły max to 3 rowery, bardzo rzadko 4.
A jeśli jedzie się w 2-3 osoby, to faktycznie idealnym rozwiązaniem jest wrzucenie rowerów do środka. I przypięcie ich pasami bagażowymi, żadnymi ekspanderami ;)
Aczkolwiek, bagażniki na hak też są dobrym rozwiązaniem - kwestia tylko nieuregulowanej sytuacji prawnej (tablica rej., oświetlenie).

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1840
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Freud - sam piszesz o wadach tego bagażnika na dach ale cały czas twierdzisz, że jest najlepszy. No to jak to w końcu jest ?
Czy nie lepiej kupić jakiegoś budżetowego Thula na dach i pozbawić się problemów. Masz dostęp do klapy bagażnika z tyłu, rower zakładasz w 2 minuty, nie bawisz się w jakieś rysowanie tablic rejestracyjnych i płacisz 300-400 zł ( belki + uchwyt na rower) Piszesz, że następny model jaki kupisz to wynalazek za 2 tys. zetów - czapki z głów.
Co do oporów powietrza to inżynierem nie jestem ale nie sądzę aby rowery na dachy generowały aż tak dużo większe opory powietrza żeby kalkulowało się inwestować tysiące złotych w jakieś super wypasione bagażniki. W końcu te na haku też przeciwstawiają się powietrzu bo jednak są ustawione bokiem do kierunku jazdy i z reguły wystają poza obrys samochodu.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2396
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
Jeszcze à propos spadania bagażników z dachu. Wśród moich znajomych miałem dwie takie sytuacje:
1. Koledze pękł zamek. Rower zawisł na paskach trzymających koło i mocno poobijał się i samochód.
2. Kilku znajomych jechało w dłuższą trasę. Wszyscy razem mocowali rowery na dachu. Jednego ... nikt nie zapiął. Po prostu żadnego zamka, żadnych pasków. Każdy myślał, że kto inny to zrobi. Dojechali do granicy, rozpędzili się na autostradzie i fru.

Dlatego ja:
1. Oprócz uchwytu i pasków na koła, dokładam na dłuższe trasy taśmę ładunkową. Taki trójkąt za belki bazowe i mufę suportu (poniżej).
2. NIGDY nikomu nie pozwalam pakować rowerów na swój dach. Jak zapnę sam, to mam pewność, że nie spadną.

Marek

Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Freud - sam piszesz o wadach tego bagażnika na dach ale cały czas twierdzisz, że jest najlepszy. No to jak to w końcu jest ?
Tak? :) Nigdzie tak nie napisałem. Jeśli tak to pokaż, bo może coś opisałem pokrętnie i wyszło jak wyszło. No i nie wydaje mi się, abym pisał o wadach bagażnika na dach. To chyba nie ja pisałem?

Czy nie lepiej kupić jakiegoś budżetowego Thula na dach i pozbawić się problemów. Masz dostęp do klapy bagażnika z tyłu, rower zakładasz w 2 minuty, nie bawisz się w jakieś rysowanie tablic rejestracyjnych i płacisz 300-400 zł ( belki + uchwyt na rower) Piszesz, że następny model jaki kupisz to wynalazek za 2 tys. zetów - czapki z głów.
Co do oporów powietrza to inżynierem nie jestem ale nie sądzę aby rowery na dachy generowały aż tak dużo większe opory powietrza żeby kalkulowało się inwestować tysiące złotych w jakieś super wypasione bagażniki. W końcu te na haku też przeciwstawiają się powietrzu bo jednak są ustawione bokiem do kierunku jazdy i z reguły wystają poza obrys samochodu.
Opory na dachy są takie, że samochód spala 1-2 litry więcej przy 100km/h (zależnie od siły wiatru itd.).
Mnie wystarczy, żeby chcieć hak. Do tego z bagażnikiem na dachu nie mogę się rozpędzić więcej jak te 110, 120.
Nawet w sumie niewskazane. Na haku jechałem z powodzeniem 130-140. Silnik mam słabiutki bo 1.1.

Co do tego kto za ile kupuje sobie bagażnik - wybacz. Indywidualna sprawa.
Nie ma co ściągać czapek z głów.
Jedni mają samochody za 80-120 tyś. zł a inni za 40 :) Tutaj też chcesz ściągacz czapkę z głowy? :D To chyba normalne. Uważam, że o aspekcie finansowym nie ma co rozmawiać, bo jest to tak bardzo indywidualna kwestia.

Coś furman pokręciłeś :D
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline Mężczyzna SKAM

  • Wiadomości: 15
  • Miasto: Rumia
  • Na forum od: 01.07.2013
Bardzo fajna lektura do czytania z tymi bagażnikami. Sam przymierzam się teraz do zakupu i zastanawiałem się jaki wziąć. Po przeczytaniu Waszych postów przekonałem się, że chyba najlepszy będzie, pomimo swych minusów, bagażnik na dach...
Dzięki za wyczerpujące posty...

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1840
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
No pokręciłem faktycznie bo w pierwszym zdaniu o wadach bagażnika chodziło mi oczywiście o bagażnik na hak. Przytaczasz jego wady ale jednocześnie obstajesz za nim twierdząc, że masz kiepski model, a jak kupisz jakiś tam za ileś tysięcy to pozbędziesz się tych wad :)
Oczywiście za ile ktoś kupuje sobie bagażnik to jego prywatna sprawa. Każdy może mieć hopla na pewnym punkcie, ja na ten przykład mogę wydać dużo kapusty co by mieć rower lżejszy np. o pół kilograma.  Jednocześnie powołujesz się na ekonomiczne uzasadnienie bagażnika na hak twierdząc, że jakoby litr mniej spalasz paliwa na 100 km.  Po pierwsze to nie wiem skąd masz takie precyzyjne dane o takiej różnicy w spalaniu. Chętnie bym obejrzał wiarygodne badania w tunelu aerodynamicznym potwierdzające Twoją teorię. Bo ja takich nie widziałem natomiast mam sporo znajomych, którzy używali obu rodzajów bagażnika i jedni twierdzili, że na haku więcej, inni, że na haku mniej. 

Poza tymi mocno wątpliwymi względami ekonomicznymi nie widzę innych zalet bagażnika na hak. A tak na marginesie to jak tak można jeździć jeśli do bagażnika nie można się dostać. Szczerze mówiąc to dopiero od Ciebie dowiedziałem się, że taka przeszkoda istnieje. No i jak bym miał zakładać dwa rowery 30 minut żeby kopsnąć na 60 km wycieczkę w góry to chyba bym oszalał.
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna Pustelnik

  • Wiadomości: 1457
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 13.03.2010
No i jak bym miał zakładać dwa rowery 30 minut żeby kopsnąć na 60 km wycieczkę w góry to chyba bym oszalał.
Na bagażnik na hak 2 rowery zakładam w 3 minuty razem z montażem bagażnika. Taki bez platformy. Po złożeniu jest bardzo malutki i mieści się w każdym bagażniku bez problemu.
Ach, każdy rowerzysta zwykł, o grację dbać i styl. I aby linię mieć i szyk, przemierza setki gmin.
Rozkoszny życia jego tryb i piękny szprychy błysk. A kiedy wita długi zjazd, rozjaśnia mu się pysk.


Offline Mężczyzna Freud

  • Wiadomości: 2649
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 16.06.2011
Po pierwsze to nie wiem skąd masz takie precyzyjne dane o takiej różnicy w spalaniu.
Jechałem z takim bagażnikiem na dach :)
Znajomy posiada. Wypytywałem tez znajomego co nieco i potwierdził mi moje spostrzeżenia odnośnie prędkości i spalania.

Dodam, że ja biorę pod uwagę szereg zalet bagażnika na hak i dlatego taki posiadam. Nie przeważa u mnie jedno czy drugie kryterium. Taki bagażnik jest mi najbardziej wygodny i postrzegam go jako najlepszy wybór.
Pomimo, że nie mam odchylanego to nie przeszkadza mi to bo w moim samochodzie klapa otwiera się na tyle, że mogę wyciągnąć to czego potrzebuję. Kwestia chyba samochodu. Jasne sprawa klapa nie otwiera się cała a tylko do 1/3.

Bagażnik na hak jest chyba też najbezpieczniejszym bagażnikiem.

Nie namawiam do bagażnika na hak. Opisuje swoje spostrzeżenia i przedstawiam subiektywne zdanie.
"Życie jest jak jazda na rowerze, żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się do przodu." - A. Einstein
"Wax, to tylko kwestia czasu kiedy "Podróże z dziećmi" stanie się twoim najważniejszym działem" - Cinek

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3733
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
jako użytkownik przed iluś tam laty bagażnika hakowego, a dzisiaj użytkuję dachowy, potwierdzam że opór na dachu i spalanie jest większy. I to wcale nie mały, jak wieje to nieźle daje.

Offline Mężczyzna KMarcel

  • Wiadomości: 114
  • Miasto: Olsztyn
  • Na forum od: 13.06.2012
Potrzebuję waszej porady. Szukam uchwytu na rower na dach.
Rama to Kross Dust. Rury trójkąta mają spory przekrój, ale obawiam się, że są cienkie. Czy nie ma obawy iść w uchwyt Thule ProRide 598 https://www.thule.com/pl-pl/pl/bike-rack/roof-bike-racks/thule-proride-_-598001? Nie ma niebezpieczeństwa zgniecenia ramy? Do karbonu potrzebna jest dodatkowa przejściówka. Jak by to wyglądało z cienkim alu?
Druga opcja to Thule OutRide 561 https://www.thule.com/pl-pl/pl/bike-rack/roof-bike-racks/thule-outride-_-561000 z mocowaniem za sztywną oś. Warto dorzucić te kilka złotych do tego drugiego uchwytu? Nie jest dla mnie problemem zdejmowanie koła i wożenie go na pace.

Byłem zdecydowany na wariant pierwszy, ale ktoś zasiał ziarenko niepewności odnośnie uszkodzenia cienkiej ramy i teraz mam zagwozdkę.

Offline Mężczyzna maper

  • Wiadomości: 956
  • Miasto: Straszyn
  • Na forum od: 15.02.2016
Ten drugi uchwyt, z mocowaniem za widelec, użytkuję już pewnie z dziesięć lat i bardzo go sobie chwalę. Jego zaletą jest bardzo pewne i szybkie mocowanie roweru. Rower jest niżej na dachu, a więc nie trzeba go tak wysoko podnosić.
Ale standardowo uchwyt jest przeznaczony do piasty  ze zwykłą osią 9 mm. Dla 15 mm trzeba dokupić lub dorobić redukcję. Chyba, że teraz dołączają ją do kompletu, ale tego nie wiem.
Gdybym miał teraz wybierać, kupiłbym ten sam.
« Ostatnia zmiana: 24 Maj 2019, 18:10 maper »

Offline Mężczyzna KMarcel

  • Wiadomości: 114
  • Miasto: Olsztyn
  • Na forum od: 13.06.2012
Dzięki za opinię. Pewnie był wziął ten OutRide 561, ale ma poważny feler. Przy widelcach ze sztywną osią nie ma zabezpieczenia przed kradzieżą na zamek. Wideł jest tylko przykręcany i na tym koniec :-( To taka uwaga na przyszłość, jakby ktoś się zastanawiał.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum