Autor Wątek: Zapieczone sztyce  (Przeczytany 15135 razy)

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Zapieczone sztyce
« 27 Lip 2012, 18:17 »
Czeka mnie usunięcie aluminiowej sztycy ze stalowej ramy szosówki.
Sztyca osadzona jest głęboko (25 cm) w rurze podsiodełkowej wystaje tylko 5cm.
Sztyca to rurka aluminiowa o średnicy 26 mm bez jarzma , przygotowałem trzpień o średnicy wewnętrznej tej rurki i zamierzam połączyć to razem 2 śrubami fi 5 mm, stalowy trzpień będzie osadzony w imadle, a ramy użyć jako dźwigni
Potraktowałem już to złącze penetratorem . Boję się jednak że rama może ulec  deformacji.
Czy ktoś ma sprawdzony sposób na zapieczoną sztycę ?

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 27 Lip 2012, 18:36 »
Taka metoda prawdopodobnie doprowadzi do "kiepskiego" stanu ramy (patrz: poprzednia, ukochana rama MichałaZ).

Najpierw delikatnie rozegnij ramę w okolicy mocowania. Możesz spróbować metodę na chłodzenie sztycy (np. dwutlenkiem węgla z "naboju" albo gaśnicy), stukanie młotkiem (normalnym małym i w sztycę) czy wypróbować jeszcze parę innych metod polecanych w tematach "zapieczona sztyca". Te destrukcyjne (siłowe, opalanie) to zostaw sobie na koniec :)

Mi ostatnio mechanik ze "starego złomu" wydostał sztyce przy pomocy klucza udarowego (normalnie używanego do odkręcania kół). Tylko wrzeciono (głowicę, itp, takie coś jak w wiertarce) dość rzadko posiadają, trzeba popytać np. u gumiarzy, czy w warsztatach.
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 5886
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 27 Lip 2012, 19:04 »
Pająku dokąd się udać w Trójmieście, żeby mi wycięli zapieczoną sztycę?

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1936
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Odp: Zapieczone sztyce
« 27 Lip 2012, 19:11 »
Jurek postaw ramę pionowo i zalej rurę gdzie siedzi sztyca naftą lub olejem napędowym.Tak do pełna.
Może będziesz musiał uszczelnić,otwory na bidon itp.Zostaw do rana.Następnie sztyca w imadło i delikatnie w lewo,w prawo po kilka milimetrów ale tak aby nie zgwałcić ramy.Możesz tak jak kolega napisał,opukać delikatnie.Grzanie ramy może dać słaby efekt ze względu na małą rozszerzalność stali względem dużo większej  aluminium ale gwałtowne schłodzenie sztycy od wewnątrz może ją rozluźnić.
Myślę,że dasz radę,robisz w metalu przecież :)
Ostatecznie rozwiertak nastawny... może?
Wycinanie ze względu na głębokość osadzenia sztycy będzie mozolne.
Może gołym brzeszczotem nacinać i giąć do środka długim przecinakiem.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna michał

  • z kropką
  • Wiadomości: 1081
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 10.06.2008
Odp: Zapieczone sztyce
« 27 Lip 2012, 19:33 »
Jesli jest mocno zapieczona ro zostaje tylko obciecie sztycy i pionowe pilowaniejej resztki siedzącej w ramie. Jak zauważyłPająk,krecenie moją ramą poskutkowało jedunie jej wygięciem....Radzę tego nie próbować...

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 5886
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 27 Lip 2012, 19:40 »
A jak najlepiej piłować, żeby nie zarysować ramy? Czy jakaś przypadkowa rysa w ramie przy piłowaniu może skutkować pęknięciem później?

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1936
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 09:33 »
Jak to robić?
Delikatnie :) innego sposobu nie ma.Rysa nie będzie problemem póki będzie rysą a nie nacięciem.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 11:23 »
W moim przypadku zapieczony styk ma powierzchnię 25cm x 3,14 x 2,6 cm = 204,1 cm2 co daje siłę potrzebną do odkręcenia około 2 tony :( .
michał-z to dlatego rama się wygieła 
Stad propozycja Mariusza ( rozwiertak) jest jak najodpowiedniejsza, tylko nie mam dostępu do rozwiertaków więc muszę skorzystać z warsztatu ślusarskiego.


Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 11:39 »
Można próbować jak koledzy radzili z penetratorem - jeśli sztyca nie jest mocno zapieczona to obejdzie się bez uszkodzenia ramy wewnątrz
Możesz też dość mocną suszarką do włosów lub czymś podobnym (nie opalarką!) podgrzać całe miejsce styku - stal ma inną rozszerzalność niż alu więc spoina wskutek rozszerzenia może skruszeć dając lepszy dostęp dla penetratora

Jeśli to nie pomoże udaj się do dobrego warsztatu, który dysponuje frezami do ram (są takie patenty dla tych którzy chcą sobie powiększyć otwór np z mało popularnego 26,8 na bardzo popularne 27,2)
frezem gość "wytnie Ci całość sztycy nie naruszając i nie rozkalibrowując ramy (to szczegolnie istotne przy mocno cieniowanych rurach)

Offline Mężczyzna furman

  • Wiadomości: 1905
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.09.2010
    • http://www.szybkitowar.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 12:01 »
Mnie też się skleiło w rowerze wyprawowym. Kombinowałem na różne sposoby. Z tym frezowaniem sztycy niegłupi pomysł. Skolioza - wiesz może kto w Kraku by takie cuś zrobił?
Rowery i kobiety to moje podniety
Podjazdy i dziewczyny to moje dyscypliny

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 12:15 »
Skolioza prawda co piszesz, rower nie widział asfaltu 15 lat , leżał w graciarni , stad pewne że jest mocno "zapieczone". Rama jest stalowa bardzo delikatna, jeżeli zastosować sposób termiczny to sądzę że prędzej odwrotnie zamrozić aluminium jak pisał Pająk. Mam dużą praktykę w łączeniu tych metali i wiem że rozwarstwienie aluminium od stali jest bardzo pracochłonne. Sztyca jest osadzona głęboko stąd będę próbował rozwiertakiem u ślusarza pod własnym nadzorem.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 5886
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 15:19 »
Dzisiaj ze znajomym wycinalismy sztyce. Najpierw wiertlem 24mm, potem rozwiertakiem,  a potem mlotkiem i śrubokrętem. na razie doszliśmy do polowy i zalalismy wd40. Skolioza, zmartwiles mnie z tym rozkalibrowaniem ramy, co to znaczy?

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 15:33 »
Miki nie ma się czego obawiać rozkalibrowanie dotyczy zmiana średnicy wewn rury zamierzone lub nie i wtedy jest problem. Jeżeli masz rozwiertak nastawny ostatni wymiar powinien być taki jak miała sztyca, chyba że chcesz mieć sztycę o większej średnicy , ale nie można z tym przesadzać żeby ścianka rury podsiodełkowej nie była zbyt cienka . Zalecane żeby zbierać kilka cienkich warstw niż jedną większą.

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 16:32 »
Chyba jednak zrobiłeś błąd używając młotka i śrubokręta. Rozwiertak jest narzędziem do precyzyjnego kalibrowania otworu po wierceniu , należało użyć rozwiertaka tak jak pisałem wyżej.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 5886
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 18:42 »
No zrobiłem błąd, bo teraz mam wgniecenie w ramie  :'( - mam nadzieję że mi to nie pęknie kiedyś. Należy to rozwiertakiem mielić aż się sztyca pokruszy, niestety koleś który mi to robił był mało cierpliwy i miał silne łapy  :-\

Offline Mężczyzna hejtyniety

  • Doktor Ojtamojtam
  • Wiadomości: 256
  • Miasto: Katowice, Ustroń
  • Na forum od: 16.07.2012
    • Mój blog wyprawowo/rowerowy
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 19:25 »
Chyba nie miałem nigdy do czynienia z aż tak mocno zapieczoną sztycą ale te z którymi miałem do czynienia zalewałem penetratorem po czym wkładałem pod prasę i wciskałem lekko do środka (~5mm), opierałem o dół rury podsiodłowej a nie suportu. Po tym zabiegu cycek ze sztycy w imadło i wychodziło już lekko.

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 20:23 »
Dzisiaj ze znajomym wycinalismy sztyce.
Jak widzę "po kąpieli". Gadałem z mechanikiem, powiedział, że pewnie by się dało :( Chciałem pisać, że na 100% stracisz sztycę.. ale to chyba nie był problem.

wkładałem pod prasę i wciskałem lekko do środka (~5mm), opierałem o dół rury podsiodłowej a nie suportu
Chmmm. A czy przypadkiem to właśnie na tej rurze nie jest najcieńsza rura? 1mm alu nie wytrzyma dużo.. Support to ścianka 4mm, można wkręcić solidne stalowe miski i więcej wytrzyma. Jednak wydaje mi się, że siłowe rozwiązania dość często kończą się tragicznie..
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna hejtyniety

  • Doktor Ojtamojtam
  • Wiadomości: 256
  • Miasto: Katowice, Ustroń
  • Na forum od: 16.07.2012
    • Mój blog wyprawowo/rowerowy
Odp: Zapieczone sztyce
« 28 Lip 2012, 21:11 »
chyba nie wyraziłem się jasno - wkładałem pazur do środka suportu opierając się bezpośrednio na rurze tak, żeby siła działała osiowo ;)

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 29 Lip 2012, 17:22 »
Furman, niestety - nie miałem jeszcze potrzeby poszukiwania specjalisty z takim sprzętem...

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
Odp: Zapieczone sztyce
« 30 Lip 2012, 04:36 »
Możesz też dość mocną suszarką do włosów lub czymś podobnym (nie opalarką!) podgrzać całe miejsce styku - stal ma inną rozszerzalność niż alu więc spoina wskutek rozszerzenia może skruszeć dając lepszy dostęp dla penetratora

U mnie sztyca puściła po podgrzaniu palnikiem. Oddałem do znajomego serwisu bo sam pomysłów zbyt wiele nie miałem. Po lekkiej walce poszło i jeździ. Rama cro-mo, a sztyca...chyba alu?

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 30 Lip 2012, 15:19 »
Objechałem wiele zakładów i znalazłem w Poznaniu jeden warsztat rowerowy, który stosuje metodę frezowania rur podsiodełkowych o której informował skolioza. Sympatyczny Gabor z punku Bikepark na ulicy Sw.Wojciecha. Jest jeden warunek przy usuwaniu zapieczonych sztyc - minimalna średnica wewnętrzna sztycy to 25mm.

Offline Mężczyzna JUREK

  • Wiadomości: 1171
  • Miasto:
  • Na forum od: 21.11.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 30 Lip 2012, 15:27 »
... jeszcze jedna ważna wiadomość cena usługi od 30 do 40 zł w zależności od głębokości osadzenia sztycy ( a ta średnica to chyba 24 mm :) )

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 1015
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 09:44 »
Troszkę odświeżę temat.
Czy macie jaieś sposoby na zapobieganie zapieczeniu?
Czym smarować?
W rowerze żony ukręcil sie gwint w obejmie sztycy i przy okazji ja wyciagałem. Rower jest prawie nowy (1 rok) i juz widac było rdze z ramy na sztycy (rama cr-mo, sztyca alu). Podejrzewam że to pierwsze oznaki mozliwości zapieczenia.
Zastanawiałem sie na jakims smarem ale:
1. nie wiem jaki, zwykły, łozysk, grafitowy czy może jakis inny
2. czy smar nie będzie powodował wsuwania sie sztycy (przekonałem sie właśnie że obejmy nie sa specjalnie przystosowane do mocnego dokręcania)

P.S.
Myślalem też, wzorując sie na śrubach do v-brake, o czymś w tym stylu
http://allegro.pl/pasta-do-gwintow-gebatout-2-80g-tanio-0115-i3348424621.html
http://www.geb-polska.pl/prods.php
Nie zasycha i chyba nie jest śliskie.
Co myślicie?

Może po prostu trzeba często wyciągać sztycę i czyścić tylko?

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1936
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 09:49 »
Od zawsze i wszystkie sztyce w miejscu osadzenia w ramie pokrywam delikatną warstwą smaru do łożysk.Co jakiś czas,przeważnie jak zaczyna skrzypieć,sztycę wyciagam i czyszczę.Przy prawidłowo dobranym rozmiarze sztycy nie mam problemu z opadaniem.Możesz też zastosować specjalny preparat przeciwko zapiekaniu gwintow.
Pasty z linkow nie polecam,służy do zgoła odmiennych celów.
« Ostatnia zmiana: 22 Sie 2013, 09:56 Mariusz »
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 10:07 »
W rowerze żony ukręcil sie gwint w obejmie sztycy i przy okazji ja wyciagałem. Rower jest prawie nowy (1 rok) i juz widac było rdze z ramy na sztycy (rama cr-mo, sztyca alu). Podejrzewam że to pierwsze oznaki mozliwości zapieczenia.
tragizujesz
połączenia rama -sztyca nie jest szczelne, dostaje się tam wilgoć, więc biorąc pod uwagę to że powierzchnie względem siebie pracują (np przy regulacji) rdzawy nalot ni jest niczym dziwnym
osobiście nie jestem zwolennikiem smarowania sztycy - smar ma za zadanie zapewnić poślizg stykających się elementów, a to w wypadku sztycy pożądane nie jest
Wystarczy po prostu raz na jakiś czas sztycę wyciągnąć, przetrzeć i włożyć z powrotem
 

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 10:19 »
Cytuj
połączenia rama -sztyca nie jest szczelne, dostaje się tam wilgoć

Cytuj
smar ma za zadanie zapewnić poślizg stykających się elementów,

Ale i zabezpiecza wlasnie przed wilgocia oraz zapieczeniem "galwanicznym"... Nie tak dobrze jak np. pasta miedziana, ale zawsze.

Ja stosuje smar na wlasciwie wszystkie gwinty, ale przede wszystkim na te "ciezkie", jak w korbie czy suporcie. Nic nie skrzypi, nic sie samo nie odkreca, a w razie serwisowania po dluzszym czasie demontaz jest duzo latwiejszy.

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 1015
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 11:37 »
Znalazłem jeszcze coś takiego jak "pasta montażowa do tłumików", powinno się sprawdzić.

Offline Mężczyzna Mariusz

  • Jestem, jaki jestem...
  • Wiadomości: 1936
  • Miasto: Leszno
  • Na forum od: 18.02.2012
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 11:54 »
Na tym to sztyca nie będzie opadać w 100%  ;D
Nie wiem jaką masz dokładnie na myśli,pasta ta pod wpływem temperatury ma twardnieć tworząc mocne i szczelne polaczenie.Jej zadanie jest trochę inne niż antyzatarciowe.
Szukaj raczej coś na graficie,miedzi,ale i smar starczy.
W dobie internetu każdy kreuje swój wizerunek, tak jak chciałby, by widzieli go inni...
Każdy jest tu seksbombą, póki ma top fejs i konto, plastikowe lale nadymane jak ponton,
Ukryci za nickiem, poznają się jednym klikiem, bajerują się zamiast słowem plikiem...  
A trików jest bez liku, tą albo tą, która lepszy robi dzióbek na fejsiku...Ulepieni jak z plastiku, takich ludzi jest bez liku, żyj naprawdę, nie w wirtualnym cyrku...     Mesajah

Offline Mężczyzna qbab

  • Wiadomości: 1015
  • Miasto: łódzkie
  • Na forum od: 25.12.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 12:54 »
Kupiłem kiedys smar grafitowy ale okazało sie że nadaje sie tylko do resorów.
Wypróbuję go. Teraz kupiłem tez inną obejme (accent Light) i mam nadzieje że dzieki stalowej wkładce pozwoli bez problemu mocniej przykręcić śrubę.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 13:53 »
Cytuj

    połączenia rama -sztyca nie jest szczelne, dostaje się tam wilgoć


Cytuj

    smar ma za zadanie zapewnić poślizg stykających się elementów,


Ale i zabezpiecza wlasnie przed wilgocia oraz zapieczeniem "galwanicznym"... Nie tak dobrze jak np. pasta miedziana, ale zawsze.
oczywiście, zabezpiecza przed wilgocią Niemniej przede wszystkim zmniejsza wzajemne tarcie elementów co jest tu zdecydowanie niepożądane Jeśli więc wyciągnięcie sztycy raz na czas jest dla kogoś problemem (jak pisałem takie jest moje zdanie w tej kwestii) to proponowałbym zastosować środek owego tarcia nie zmniejszający
Kolega - jak pisze - zerwał już gwint w opasce, a więc sztyca w ramie wcale delikatnie złapana nie była Teraz kupi mocniejszą opaskę i jeśli przez smarowanie sztyca będzie mu zjeżdżać dokręci znów mocniej
Pytanie tylko czy wtedy słabszy okaże się komin ramy czy jednak gwint opaski?

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 14:38 »
Na moje oko powinien znalezc lepiej dopasowana sztyce, zaloze sie ze jest nierozmiarowa o jakies 0,1-0,2 mm.

Jak mowilem, mi nic nie zjezdza mimo zwyklego smaru.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 15:01 »
Przeważnie sztyce dobierane są o średnicy 0,1-0,2mm mniejszej niż średnica wewnętrzna rury podsiodłowej, aby swobodnie można było nimi manewrować (po poluźnieniu zacisku oczywiście) nie niszcząc ani sztycy ani ramy (zwłaszcza że temat tyczy się "miększej' ramy - cr-mo)
Jeśli sztyca jest fabryczna wątpię aby różnica w średnicach była większa

Niemniej z jakiegoś powodu gwint w obejmie został zerwany - nie posądzając kolegi o fizolstwo hobbystyczne, przypuszczam że dokręcając mocniej miał potrzebę ustabilizowania sztycy, czyli cokolwiek co spowoduje poślizg nie będzie wskazane
W tym konkretnym wypadku takie moje zdanie, ale oczywiście wolnoć Tomku w swoim domku



Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 15:11 »
W obydwu stalowych rowerach jakie mam w domu - jeden z 1985, drugi z 2012, fabryczne sztyce alu byly dosc scisle dopasowane, jesli byl jakis luz to raczej w granicach 0,0x mm.  Z drugiej strony przyznam, ze latwo sie podrapaly.

Za to w aluminiowej ramie Kony sztyca byla juz duzo luzniejsza i wymagala troche sily przy mocowaniu.

Moze jest w tym jakas regula?

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 15:32 »
rowery jakie ja przerabiałem na sobie zachowywały te 0,1mm także stalowe (np do ramy, do której b.ciasno wchodziła sztyca 26,4mm seryjnie było 26,2mm, rzadko 26,3mm jako mało popularny rozmiar, rama która przyjęła sztycę 27,0mm fabrycznie dedykowane miała 26,8mm etc)
Faktycznie przyznam jednak, że ramy alu tę różnicę miały wyraźniejszą / bardziej zauważalną

W wypadku rowerów starych zdarzało się że ładowali co mieli naciągając rzeczywistość ciut w te lub we wte (wspomniane 26,2 i 26,3 które w zależności od partii można było znaleźć w takich samych ramach)

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 270
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:04 »
Odgrzewam temat, ponieważ mój Piorun doznał kontuzji, a mianowicie zapiekła się sztyca podsiodłowa  :(
Rower to Surly LHT czyli Cr-Mo a sztyca alluminium. Siedzi to w środku ok 16-17 cm.
Na razie wyciągnąłem suport i wlałem benzynę może to ruszy a może są jakieś nowe sposoby na taki przypadek oprócz powyżej opisanych, oraz czy jeśli wysokość siodełka jest dobra i nie będę wyciągał/próbował wyciągnąć tej sztycy to czy takie długotrwałe zapieczenie nie uszkodzi ramy od wewnątrz ? Pytanie pewnie raczej na forum metalurgiczne jeśli takie jest :) ale może ktoś coś wie na ten temat?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 7914
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:20 »
Ja nalałem [i dolewałem] kroplowe ilości nafty od góry, po około trzech dniach puściło. Jedyny minus, że przeorałem sztycę i mimo polerowania ma na sobie ślady ciężkiej walki - przy odkręcaniu wyraźnie nagrzała się rama. Spieszyłem się jednak przed wyprawą.

Jeśli dasz czas, to możesz nawet uniknąć wszelkich uszkodzeń. Ktoś z forum retro mtb był bardzo cierpliwy (cenna sztyca) i wyjątkowo mocno zapieczoną wykręcił po roku ;D
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 5886
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:24 »
Jeżdżę na zapieczonej sztycy od kilku lat (także w LHT). Poprzednia też się zapiekła i jej zwłoki dalej tkwią głębiej w rurze :D. Tą poprzednią kolega mi usuwał rozwiertakiem, młotkiem i śrubokrętem i innymi narzędziami. Robota na kilka godzin i to jak ktoś ma sporo siły w rękach. Mi się już tej nie chce ruszać, wysokość jest dobra, mikroregulacji dokonuję wkładkami w butach :P. Jedyny problem jest przy pakowaniu do samolotu, bo siodełko mam dosyć wysoko.

Aha, zalewałem też w dużych ilościach WD40 (rower stał do góry kołami z tydzień). Mi nic nie pomogło, ale warto popróbować.

W celu nie zapieczenia kolejnej sztycy, przyszły rower planuję mieć z aluminium :)

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:33 »
Odgrzewam temat, ponieważ mój Piorun doznał kontuzji, a mianowicie zapiekła się sztyca podsiodłowa    
Rower to Surly LHT czyli Cr-Mo a sztyca alluminium. Siedzi to w środku ok 16-17 cm.
Na razie wyciągnąłem suport i wlałem benzynę może to ruszy a może są jakieś nowe sposoby na taki przypadek oprócz powyżej opisanych, oraz czy jeśli wysokość siodełka jest dobra i nie będę wyciągał/próbował wyciągnąć tej sztycy to czy takie długotrwałe zapieczenie nie uszkodzi ramy od wewnątrz ? Pytanie pewnie raczej na forum metalurgiczne jeśli takie jest  ale może ktoś coś wie na ten temat?
Mi w podobnej sytuacji pomogło kilkakrotne zalanie odrdzewiaczem.

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 270
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:38 »
W celu nie zapieczenia kolejnej sztycy, przyszły rower planuję mieć z aluminium

Dzięki za szybką odpowiedź. No właśnie mam rower na zwykłej stalowej ramie i sztycę Hi-Ten i aż z ciekawości sprawdziłem, bo nawet nie pamiętam kiedy ją wyjmowałem i poszła bez problemu. Widziałem ramy alu i sztyce alu i też można wyjąć to bo kilku latach. Najgorzej to zestaw mieszany, a wiadomo, że lepiej nie mieszać  ;D. Wiem, że powinno się wyjmować sztycę i czyścić, ale jak dobrze ustawiłem to już o tym nie myślałem i zaniedbałem. :icon_neutral:
« Ostatnia zmiana: 22 Lut 2017, 22:05 ehwj »

Offline Mężczyzna Włod

  • Wiadomości: 649
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.04.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 5 Mar 2017, 21:36 »
Problem jest widać znany:



W moim Stevensie też był podobny problem ale bodajże udało się go rozwiązać nalewając chyba nafty przez otwór koszyka bidonu i odwracając rower do góry kołami.

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 270
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 12:49 »
W moim Stevensie też był podobny problem ale bodajże udało się go rozwiązać nalewając chyba nafty przez otwór koszyka bidonu i odwracając rower do góry kołami.

Zrobiłem podobnie, potem opukałem młotkiem sztycę, a następnie mocując w imadle ruszyłem delikatnie całą ramą i poszło :)

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3731
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:05 »
Polecam też opalarkę. Temperatura działa cuda.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 947
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:15 »
W tym tygodniu czeka mnie walka z połączeniem stal - aluminium. Ostatnio ruszane rok temu. Może być kiepsko, ale mam nadzieję, że dzięki wskazowkom się uda! ;)

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 525
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:21 »
To w końcu smarować te połączenia czy nie? I czym ew. smarować?

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14928
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3731
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:57 »
Ja smaruję minimalnymi (śladowymi wręcz) ilościami ŁT-43 i jest ok.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 525
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 22:22 »
Dzięki. Ten Finish wygląda jak smar miedziany. Mam tubke takiego, używam na gwinty.

Offline Mężczyzna Włod

  • Wiadomości: 649
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.04.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 22:37 »
Pierwszy z lewej albo prawej:

http://karbonowy.pl/serwis/2595-finish-line-ti-prep-smar-montazowy.html


Jeśli to faktycznie miedziany to za puszkę 400 ml aerozolu miedzianego w budowlanym zapłacimy ok 25 zł a starczy na 100 sztyc.
Cena za 6,5 g bardzo wygórowana.

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 525
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 22:50 »
Ten Finish to raczej złoty ;)

Offline Mężczyzna jgkmarcin

  • Wiadomości: 907
  • Miasto: Jelenia Góra
  • Na forum od: 01.04.2015
Odp: Zapieczone sztyce
« 7 Mar 2017, 07:34 »
Ja wygrałem z połączeniem stal-alu przy pomocy DOT-4 i klucza nastawnego.


"..z tylu różnych dróg przez życie,
Każdy ma prawo wybrać źle..."

Offline Mężczyzna TurystaKolarz

  • Wiadomości: 17
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 11.08.2016
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Maj 2017, 23:40 »
Jest jeszcze metoda chemiczna:

ale to już chyba w beznadziejnych przypadkach

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum