Autor Wątek: Zapieczone sztyce  (Przeczytany 15142 razy)

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 14:38 »
Na moje oko powinien znalezc lepiej dopasowana sztyce, zaloze sie ze jest nierozmiarowa o jakies 0,1-0,2 mm.

Jak mowilem, mi nic nie zjezdza mimo zwyklego smaru.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 15:01 »
Przeważnie sztyce dobierane są o średnicy 0,1-0,2mm mniejszej niż średnica wewnętrzna rury podsiodłowej, aby swobodnie można było nimi manewrować (po poluźnieniu zacisku oczywiście) nie niszcząc ani sztycy ani ramy (zwłaszcza że temat tyczy się "miększej' ramy - cr-mo)
Jeśli sztyca jest fabryczna wątpię aby różnica w średnicach była większa

Niemniej z jakiegoś powodu gwint w obejmie został zerwany - nie posądzając kolegi o fizolstwo hobbystyczne, przypuszczam że dokręcając mocniej miał potrzebę ustabilizowania sztycy, czyli cokolwiek co spowoduje poślizg nie będzie wskazane
W tym konkretnym wypadku takie moje zdanie, ale oczywiście wolnoć Tomku w swoim domku



Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 15:11 »
W obydwu stalowych rowerach jakie mam w domu - jeden z 1985, drugi z 2012, fabryczne sztyce alu byly dosc scisle dopasowane, jesli byl jakis luz to raczej w granicach 0,0x mm.  Z drugiej strony przyznam, ze latwo sie podrapaly.

Za to w aluminiowej ramie Kony sztyca byla juz duzo luzniejsza i wymagala troche sily przy mocowaniu.

Moze jest w tym jakas regula?

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Sie 2013, 15:32 »
rowery jakie ja przerabiałem na sobie zachowywały te 0,1mm także stalowe (np do ramy, do której b.ciasno wchodziła sztyca 26,4mm seryjnie było 26,2mm, rzadko 26,3mm jako mało popularny rozmiar, rama która przyjęła sztycę 27,0mm fabrycznie dedykowane miała 26,8mm etc)
Faktycznie przyznam jednak, że ramy alu tę różnicę miały wyraźniejszą / bardziej zauważalną

W wypadku rowerów starych zdarzało się że ładowali co mieli naciągając rzeczywistość ciut w te lub we wte (wspomniane 26,2 i 26,3 które w zależności od partii można było znaleźć w takich samych ramach)

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 270
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:04 »
Odgrzewam temat, ponieważ mój Piorun doznał kontuzji, a mianowicie zapiekła się sztyca podsiodłowa  :(
Rower to Surly LHT czyli Cr-Mo a sztyca alluminium. Siedzi to w środku ok 16-17 cm.
Na razie wyciągnąłem suport i wlałem benzynę może to ruszy a może są jakieś nowe sposoby na taki przypadek oprócz powyżej opisanych, oraz czy jeśli wysokość siodełka jest dobra i nie będę wyciągał/próbował wyciągnąć tej sztycy to czy takie długotrwałe zapieczenie nie uszkodzi ramy od wewnątrz ? Pytanie pewnie raczej na forum metalurgiczne jeśli takie jest :) ale może ktoś coś wie na ten temat?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 7917
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:20 »
Ja nalałem [i dolewałem] kroplowe ilości nafty od góry, po około trzech dniach puściło. Jedyny minus, że przeorałem sztycę i mimo polerowania ma na sobie ślady ciężkiej walki - przy odkręcaniu wyraźnie nagrzała się rama. Spieszyłem się jednak przed wyprawą.

Jeśli dasz czas, to możesz nawet uniknąć wszelkich uszkodzeń. Ktoś z forum retro mtb był bardzo cierpliwy (cenna sztyca) i wyjątkowo mocno zapieczoną wykręcił po roku ;D
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • morsung
  • Wiadomości: 5886
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:24 »
Jeżdżę na zapieczonej sztycy od kilku lat (także w LHT). Poprzednia też się zapiekła i jej zwłoki dalej tkwią głębiej w rurze :D. Tą poprzednią kolega mi usuwał rozwiertakiem, młotkiem i śrubokrętem i innymi narzędziami. Robota na kilka godzin i to jak ktoś ma sporo siły w rękach. Mi się już tej nie chce ruszać, wysokość jest dobra, mikroregulacji dokonuję wkładkami w butach :P. Jedyny problem jest przy pakowaniu do samolotu, bo siodełko mam dosyć wysoko.

Aha, zalewałem też w dużych ilościach WD40 (rower stał do góry kołami z tydzień). Mi nic nie pomogło, ale warto popróbować.

W celu nie zapieczenia kolejnej sztycy, przyszły rower planuję mieć z aluminium :)

Offline Mężczyzna Karol

  • Wiadomości: 1315
  • Miasto: Mikołów
  • Na forum od: 21.02.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:33 »
Odgrzewam temat, ponieważ mój Piorun doznał kontuzji, a mianowicie zapiekła się sztyca podsiodłowa    
Rower to Surly LHT czyli Cr-Mo a sztyca alluminium. Siedzi to w środku ok 16-17 cm.
Na razie wyciągnąłem suport i wlałem benzynę może to ruszy a może są jakieś nowe sposoby na taki przypadek oprócz powyżej opisanych, oraz czy jeśli wysokość siodełka jest dobra i nie będę wyciągał/próbował wyciągnąć tej sztycy to czy takie długotrwałe zapieczenie nie uszkodzi ramy od wewnątrz ? Pytanie pewnie raczej na forum metalurgiczne jeśli takie jest  ale może ktoś coś wie na ten temat?
Mi w podobnej sytuacji pomogło kilkakrotne zalanie odrdzewiaczem.

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 270
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 22 Lut 2017, 21:38 »
W celu nie zapieczenia kolejnej sztycy, przyszły rower planuję mieć z aluminium

Dzięki za szybką odpowiedź. No właśnie mam rower na zwykłej stalowej ramie i sztycę Hi-Ten i aż z ciekawości sprawdziłem, bo nawet nie pamiętam kiedy ją wyjmowałem i poszła bez problemu. Widziałem ramy alu i sztyce alu i też można wyjąć to bo kilku latach. Najgorzej to zestaw mieszany, a wiadomo, że lepiej nie mieszać  ;D. Wiem, że powinno się wyjmować sztycę i czyścić, ale jak dobrze ustawiłem to już o tym nie myślałem i zaniedbałem. :icon_neutral:
« Ostatnia zmiana: 22 Lut 2017, 22:05 ehwj »

Offline Mężczyzna Włod

  • Wiadomości: 649
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.04.2011
Odp: Zapieczone sztyce
« 5 Mar 2017, 21:36 »
Problem jest widać znany:



W moim Stevensie też był podobny problem ale bodajże udało się go rozwiązać nalewając chyba nafty przez otwór koszyka bidonu i odwracając rower do góry kołami.

Offline Mężczyzna ehwj

  • Wiadomości: 270
  • Miasto: Krościenko Wyżne
  • Na forum od: 21.03.2010
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 12:49 »
W moim Stevensie też był podobny problem ale bodajże udało się go rozwiązać nalewając chyba nafty przez otwór koszyka bidonu i odwracając rower do góry kołami.

Zrobiłem podobnie, potem opukałem młotkiem sztycę, a następnie mocując w imadle ruszyłem delikatnie całą ramą i poszło :)

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3731
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:05 »
Polecam też opalarkę. Temperatura działa cuda.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna byczys

  • Wiadomości: 947
  • Miasto: Tychy
  • Na forum od: 30.09.2013
    • Moje relacje z ultramaratonów rowerowych
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:15 »
W tym tygodniu czeka mnie walka z połączeniem stal - aluminium. Ostatnio ruszane rok temu. Może być kiepsko, ale mam nadzieję, że dzięki wskazowkom się uda! ;)

Offline Mężczyzna altharr

  • Wiadomości: 525
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 03.09.2013
Odp: Zapieczone sztyce
« 6 Mar 2017, 21:21 »
To w końcu smarować te połączenia czy nie? I czym ew. smarować?

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14928
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum