Autor Wątek: Ukraina  (Przeczytany 1247 razy)

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Ukraina
« 6 Lip 2012, 23:52 »
Planuje za tydzień wybrać się na wyprawę wzdłuż wschodniej granicy i zachaczyć o Lwów, potrzebuje jak najwiecej informacji o ukrainie, jak z przejsciami granicznymi ? czy rower jest traktowany jako samochod czy jako pieszy ? ile sie czeka na przejscie ? jak z drogami i oznakowaniem ?

P.s wiem ze było kilka relacji ale potrzebuje jak najdlokladniejszych informacji

Offline Silwanus

  • Wiadomości: 23
  • Miasto:
  • Na forum od: 27.09.2011
Odp: Ukraina
« 7 Lip 2012, 00:03 »
Rower na przejsciu pieszym np w medyce, ale tam droga do Lwowa jest tragiczna pod wzgledem ruchu, poza tym tak samo tragicznie jest w samym Lwowie. Czeka sie zaleznie od kolejki, czasem 30minut, czasem 2h, ale jak nie bedzie żadnych problemów, to powinno pójśc sprawnie. Jakosc dróg jak w Polsce z nastawieniem, że nie są za świetne.

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Odp: Ukraina
« 7 Lip 2012, 00:08 »
A co z innymi przejsciami ? Planujemy wjechać przez Medykę a wrócic przez Hrebenne

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7545
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Ukraina
« 7 Lip 2012, 00:48 »
Hrebenne jest przejściem samochodowym, więc rowerów nie puszczają (rower dla pograniczników to ruch pieszy) i trzeba się zapakować na jakiś samochód.

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Odp: Ukraina
« 7 Lip 2012, 01:01 »
Zapakować na samochód a jak to wyglada w rzeczywistosci ? błagać aby jakiś wiekszy dostawczy samochod nas przewiózł przez granice ? czy kierowcy sa otwarci na takie propozycje?

Offline Mężczyzna gregson

  • Oh! I am a fortune's fool
  • Wiadomości: 14
  • Miasto: w-wa włochy
  • Na forum od: 01.07.2011
Odp: Ukraina
« 7 Lip 2012, 10:13 »
Zapakować na samochód a jak to wyglada w rzeczywistosci ? błagać aby jakiś wiekszy dostawczy samochod nas przewiózł przez granice ? czy kierowcy sa otwarci na takie propozycje?

My mieliśmy szczęście i nas (4 rowery) przepuścili bez żadnych pakowań do dostawczego - prawdopodobnie 'sztucznie' doczepiając nas do jakiegoś samochodu / autokaru. Ale na początku odsyłali do Medyki albo sugerowali dogadanie się z jakimś samochodem.

polskie autokary nie chciały nas wziąć, ale z normalnymi kierowcami pewnie dogadasz się bez problemu :)

Po naszej stronie problemów nie było żadnych, tylko po ukraińskiej.

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 18:17 »
To warto się męczyć z tymi przejsciami tylko zeby pojechać do lwowa ?

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3312
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 20:49 »
To warto się męczyć z tymi przejsciami tylko zeby pojechać do lwowa ?

Tylko do Lwowa to nie ale przy okazji zrobić wycieczke na przełęcz Użocką to juz warto.

A do Lwowa najlepiej elektriczką z Mościsk II.

Offline Mężczyzna arkadoo

  • Wiadomości: 2761
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 22.11.2006
    • http://www.rower.fan.pl
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 21:05 »
Dokładnie do Lwowa najlepiej pociągiem. Po samym mieście rowerem jeździ się bardzo nieprzyjemnie. Lwów warto zrobić na nierowerowym wyjeździe.
Watch out where the huskies go,
And don't you eat that yellow snow

Offline Mężczyzna anu

  • Wiadomości: 232
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.05.2009
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 22:16 »
Moim zdaniem warto i to bardzo - zakładam, że nie byłeś we Lwowie, a miasto niewątpliwie trzeba zobaczyć. Warto wykorzystać okazję, bo to przysłowiowy rzut beretem od twojej trasy, a i odskocznia od przeważającego stylu spędzania czasu podczas wyprawy. Nie ma się też co sugerować tym, że Lwów jest lepszym lub gorszym miastem na rower, bo ten można odstawić na te 2 dni i zwiedzać pieszo; rower by tylko zawadzał.

Swego czasu stałem przed podobną decyzją - tyle, że podejmowałem ją w trasie, w Przemyślu. Co prawda Lwów widziałem, ale było to tak dawno temu, że pamiętałem z niego tyle co nic. Wahałem się do 15-16, a potem stwierdziłem, że co mi szkodzi i choć wydawało się, że trochę bez sensu ruszyłem do Medyki. O zmroku byłem na rogatkach miasta - trochę spóźniona decyzja wyraźnie podkręciła mi tępo, jechałem na musiku (od granicy było to około 100 km). Oczywiście jechałem najkrótszą droga, czyli jednocześnie droga główną. Gładka to ona nie była (może przed Euro ją poprawili), ale tragedii też nie było. To samo z ruchem ( ale wielu kierowców trąbiło, ale z sympatii).
W razie czego, jak już wspomniano, możesz dość blisko od granicy zapakować się z pociąg podmiejski i darować sobie podróż rowerem.

Warto zobaczyć Lwów, a jeśli nie byłeś na Ukrainie można przy okazji mieć przedsmak tamtejszej specyfiki/egzotyki, ta próbka będzie w sam raz na oswojenie się z krajem i ułatwi w przyszłości decyzję, żeby tam wrócić na dłużej. A jak ci się spodoba, to możesz od razu pobrać większą próbkę i wrócić do Polski przez Zakarpacie i Słowację. Wylądujesz wtedy w Bieszczadach, a stamtąd podjedziesz od drugiej strony np. do Przemyśla i pociągiem domu. Ja osobiście wracałem krócej, ale nie nie znów przez Medykę, ale przez Chyrów, pociągiem tzw. przemytnikiem. Zdaje się, że obecnie jest zawieszony - remont linii, ale w razie czego masz tam też przejście, niestety samochodowe z kłopotami o których była mowa. Korzystając z tego przejścia wylądujesz wprost w Bieszczadach.

Co do samego przejścia w Medyce - zeszło mi może ze 30 minut. Do niedawna wypełniało się takie karteczki - trzeba było podać cel podróży ( turystyczny) i adres kwatery (fikcyjny), ale być może to znieśli. Jak znajdę mogę ci podać adres bardzo taniej kwatery - jakiś hotel dla pracowników kolei.  Ja na szczęście skorzystałem z uprzejmości miejscowej Polski, która podała mi adres, bo pierwotnie planowałem, że pochodzę w nocy po mieści i rano ruszę do Polski - pierwszą noc przespałem ostatecznie na dworcu. Ale takie liźnięcie byłoby oczywiście bez sensu - i za dużo wysiłku na taki naskórkowy rekonesans i jak się jest na miejscu to grzech nie wykorzystać.

Aha, skarbnicą wiedzy o krajach byłego ZSRR, jest forum strony rosjapl.info. Wejdź sobie tam w dział poświęcony Ukrainie i myślę, że znajdziesz odpowiedzi na większość pytań.
« Ostatnia zmiana: 8 Lip 2012, 22:40 anu »

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 23:31 »
A jeżeli chodzi o te negocjacje z celnikami to problemy sa z ukraińcami czy polakami oraz czy ukrainscy celnicy dobrze znaja angielski ?

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3312
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 23:47 »
A jeżeli chodzi o te negocjacje z celnikami to problemy sa z ukraińcami czy polakami oraz czy ukrainscy celnicy dobrze znaja angielski ?

A co chciałbyś negocjować z celnikami?

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Odp: Ukraina
« 8 Lip 2012, 23:57 »
Negocjować tzn aby nas puscili przez Hrebenne rowerami

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3312
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Odp: Ukraina
« 9 Lip 2012, 00:07 »
Negocjować tzn aby nas puscili przez Hrebenne rowerami
Mylisz celników ze strażą graniczną.

Zadzwoń na przejście i poproś o zgodę komendanta a spowrotem to loteria.

Offline FeMn

  • Wiadomości: 25
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.06.2011
Odp: Ukraina
« 9 Lip 2012, 00:44 »
Możliwe że pomyliłem, o wjazd sie nie boję bo wjade pieszym w medyce, obawiam się powrotu przez hrebenne. Raczej nas przepuszcza czy raczej nie ?:P i czy znają oni dobrze angielski ?

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum