Autor Wątek: Troll na gminobraniu  (Przeczytany 2243 razy)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14796
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 03:01 »
Biała Podlaska - Stare Szpaki - Nowy Bartków - Paprotnia - Suchożebry - Osiny Górne -Sokołów Podlaski - Kupientyn - Miedzna - Węgrów - Gruszczyno - Korytnica - Trawy - Strachówka - Kąty Gorucza - Dobre - Wierzbno - Grębków - Kałuszyn - Mrozy - Mińsk Mazowiecki - Warszawa

Korzystając z wolnego weekendu postanowiłem zrobić czego nie miałem zamiaru robić. W ten sposób zrodził się pomysł by przejechać się po mazowieckich gminach jednego dnia z dystansem, który przyprawia o dreszcze. ;)

Szczególnie nie przygotowywałem się do tej tarasy, więc zainstalowałem lemondkę, zapakowałem małą sakwę (spodnie cywilne, koszulka, kosmetyczka, ręcznik, aparat z mniejszym obiektywem, podkowa, pół kilo markiz typu hit, 3 batoniki zbożowe).Ciuszki na siebie to długie spodnie lekko ocieplane na szelkach, koszulka poliestrowa, polar z Lidla, softshell, czapka polarowa i rękawiczki polarowe.

Wyruszyłem oczywiście z godzinnym opóźnieniem względem planowanego o godzinie 4:20. Pierwsza gmina wpadła mi w ręce dopiero po przejechaniu około 60 km. Jechało się bardzo przyjemnie mimo, że wiatr wiał z blisko niekreślonej strony ale na szczęście nie był zbyt silny by zniechęcić od jazdy. Za Suchożebrami okazało się, ze muszę wjechać w las jadąc piaszczysta dróżką a przy okazji miałem służbowy telefon ;P myślałem, że za lasem będzie lepiej ale nie było, wiec do dzienniczka wpadło kilkanaście kilometrów w terenie nieprzystosowanym do opon 1.6.

Później było już tylko lepiej nie licząc jazdy brukiem w okolicach Sokołowa (spotkałem nawet dwa bażanty?!). Przez chwile zaczęły mnie pobolewać plecy ale z czasem i przy dosyć częstym zmianom pozycji przestałem na to zwracać uwagi :). W Węgrowie za poradą Transatlantyka zjadłem obiadek (Schabowy świeżo tłuczony z frytkami i surówka, a na deser loda). Dalej pojechałem na północ i musiałem odbić z głównej drogi na lokalna pozbawiona asfaltu to zapytałem się miłych dam czy dalej będzie taka sama miło ubita nawierzchnia. Potwierdziły ale nie była. Znów troszkę spędziłem czasu w piaskach ale dotarłem wreszcie do najbardziej wysuniętego na północ punktu wycieczki w Gruszczynie. Tutaj nastąpił miły zwrot na południe, gdzie nadzwyczaj prędko jechało się z wiatrem.

Dalej po wielu zmianach kierunku jazdy i zepsuciu bidonu dotarłem do Strachówki, gdzie wypadało jechać "czerwoną" pięćdziesiątką, która niestety jest pozbawiona pobocza co kusiło wielu kierowców by mnie zabić :P. Na szczęście niedługo uciekłem w Kątach-Borucza w las. Niedługo się ściemniło, więc musiałem zrezygnować z niepewnych dróg, by nie wpakować się w jakieś dziury. Po dojechaniu do Kałuszyna i odskoczeniu na Mrozy i Cegłów dalej jechał już tylko krajowa dwójka, gdzie gładziutki asfalt prowadził na zachód. W Mińsku musiałem powalczyć troszkę z ichniejszymi ścieżkami rowerowymi oraz na rozbudzenie wypiłem prawie pół litra kawy. Niestety za miastem trwał remont więc trzeba było być czujnym. Niestety jakiś czas później zatrzymałem równo z krawężnikiem jakiś miłej wysepki, która wyrosła przede mną. ;) To było pierwsze o ostatnie ostrzeżenie bowiem kilkanaście kilometrów przed Zakrętem też spotkałem równie niewidoczną wysepkę ale tym razem skończyło się na bliskim spotkaniu bowiem ręce miałem na lemondce i nie zdążyłem złapać hamulca. Krawężnik tym razem mnie nie zatrzymał a znak znajdujący się za nim. ;) Lemondka przyjęła cios na siebie ustawiając się na sztorc a lewa manetka nie była gorsza i poszła w dół. Licznik tez troszkę wziął na siebie i osamotnił kierownicę jednak bez uszczerbku w działaniu, kabelki dzielnie go trzymały do końca wycieczki. O dziwo chyba nic mi się nie stało. :D

Wjazd do Warszawy był bardzo miły bo po północy, więc ruch był znikomy i mogłem spokojnie wjechać na estakady i pojechać na most Siekierkowski. Przed mostem zachciałem być porządnym rowerzystą więc zjechałem na dróżkę rowerową. Wybór może i dobry ale bez mapy przejechanie przez most prawie niewykonalne. udało mi się nawet dotrzeć do takiego miejsca gdzie znalazłem się pomiędzy barierką a ekranem dźwiękochłonnym bez możliwości nawrotu, więc musiałem rower przenieść go na trasę. :D Miałem zrobić jeszcze słodka fotkę z mostem w tle ale niestety go zgasili. :P

Przy każdej gminie zajadałem się ciasteczkiem co dodawało energii do dalszej jazdy.

PS: Do kajetu wpadło 26 gmin,. ;)

http://yoshko.bikestats.pl/463478,Troll-na-gminobraniu.html
https://picasaweb.google.com/yoshko.aka.amal/GminobranieBPWW?authkey=Gv1sRgCM72w8Xr2I6InAE&feat=directlink

MAPKA

Offline Mężczyzna Fijolek2005

  • Wiadomości: 292
  • Miasto: Warszawa Ząbki
  • Na forum od: 27.12.2010
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 08:58 »
Musisz dostać przeszkolenie jak się jeżdzi po naszych ścieżkach  :) . Siekierkowski od strony pragi jest ciężki do przejechania. A tak po za tym ogromne gratulacje wytrwałości w wielogodzinnej jeżdzie . No i czekaj na naszą rewizytę u siebie.
Wsiąść do pociągu byle jakiego .
Do Zamościa to kiedy dojadę -widzi pan ten odjeżdżający to jest do Zamościa
O k..wa

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14796
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 09:33 »
W Warszawie wole ze ścieżek nie korzystać ale chciałem sprawdzić jak tam zaprojektowali nowy most pod tym względem. ;)

Czekam z niecierpliwością i pokaże tutejsze ścieżki...trzy. ;)

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 1980
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 09:33 »
No nie ma żartów z tym gminobraniem.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2501
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 11:03 »
gratuluję i ja ruszyłem na gminy, szczegóły wkrótce, dobry weekend gminowo- forumowy był:D

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3442
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 13:01 »
Gratulacje! :)
Haha, ścieżka na moście siekierkowskim rzeczywiście jest interesująca :) Ja wjeżdżam na most od strony zachodniej i często właśnie na moście zawracam, więc nie mam wielkiego problemu. Problem zaczyna się przy zjeździe z drugiej strony - co tam się dzieje... Kiedyś z 10 minut łaziłam po tych wszystkich przejściach i przejazdach podziemnych szukając interesującego mnie wyjścia na powierzchnię. Już wtedy nie było fajnie, mimo że był to środek dnia, a nie nocy ;)

Yoskho, w każdej gminie zjadałeś po jednym ciasteczku i przejechałeś tak 331 km? :shock:
Widocznie trolle i ciasteczkowe potwory nie są blisko spokrewione ;)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14796
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 13:34 »
Bardzo mnie interesuje co architekt miał na myśli. ;)

Zapomniałem zrobić podsumowanie tego co zjadłem podczas jazdy:

- 1 litr Izotonika
- 2 litry soku miltiwitamina
- 420 ml kawy z mlekiem słodzonej (gratis dwa małe ciasteczka Oreo)
- niecałe opakowanie ciasteczek typu hit (niecałe 500g)
- dwa batoniki małe zbożowe
- obiad (schabowy niemały, frytki około 200g, zestaw trzech surówek i mały lód) ok. godz. 14

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6600
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 14:15 »
Cytat: "yoshko"
- 420 ml kawy z mlekiem słodzonej (gratis dwa małe ciasteczka Oreo)


na Orlenie :P
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna memorek

  • Kapituła MP 2018
  • Wiadomości: 2367
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
    • Z tatą dookoła Polski ...i dalej
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 16:04 »
Yoshko, starczyły Ci 3 litry? Ja na ostatniej trzysetce wypiłem ponad 6 litrów. A jechałem w nocy (bo w dzień upały), kiedy mniej chce się pić:
http://rower.memorek.pl/zdjecia/530_Nocna_wycieczka_3-4.07.2010

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14796
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 16:07 »
IMO to dobry pomysł dla rowerzystów jadących właśnie tą droga, którzy mają możliwość wjechać na ścieżkę co najczęściej jest niemożliwe. Brakuje tu tylko znaku zakazu dla rowerzystów. :)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 14796
  • Miasto: Świnoujście - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 16:25 »
memorek, temperatura była optymalna więc nie pociłem się zbytnio i nie odczuwałem potrzeby systematycznego nawadniania się. Średnią miałeś tez znacznie wyższą więc moja jazdę można nazwać czysto rekreacyjną. :D

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4704
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 17:54 »
Jeszcze raz wielkie gratulacje!

TNM nie 1 Mm do Zlotu, tylko 5Mm do wakacji! ;)


Cytat: "yoshko"
spotkałem nawet dwa bażanty?!
No, prawdziwe szaleństwo! :P

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 10418
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 18:11 »
To ja dzisiaj widziałem 3 bażanty :P

jeszcze raz gratulacje Yoshko! Zacny dystans. Muszę też się wreszcie wybrać na gminobranie........ [;
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Robert!

  • buc bez szosy
  • Wiadomości: 4704
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 18:18 »
Nie od dziś wiadomo że Waxmund to nie byle jaki wariat ;)

Ja raz widziałem bażanta niedaleko centrum Krakowa, a na cmentarzu przy 29 Listopada żyją kuny. Łoooooooooooooooooooo, czaicie? :P

Offline Kobieta Janus

  • Wiadomości: 3442
  • Miasto: Melbyn
  • Na forum od: 20.06.2010
Troll na gminobraniu
« 18 Kwi 2011, 18:23 »
Mnie kiedyś w Warszawie ugryzła łasiczka - pod samym domem (a nie mieszkam na cmentarzu ;) ). Skubana jedna, musiałam przez nią potem jeździć przez ładnych parę tygodni na zastrzyki przeciwko wściekliźnie. Czasem się zastanawiam, czy na pewno podziałały... :P

 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum