Autor Wątek: rower wyprawowy  (Przeczytany 4626 razy)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6106
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: rower wyprawowy
« 16 Mar 2020, 20:32 »

Z obręczowymi HS'ami Magury problemów nie miałem* odkąd te mam: 11, 9 lat, coś 7o tys. km (mtb, podróżnik). Łącznie zużyta 1 obręcz. - Czy to już może być?

*złamanie przewodu z winy mej
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 875
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: rower wyprawowy
« 16 Mar 2020, 21:06 »
Jeździłem na wyprawy, także po górach, na rowerze z hydraulicznymi hamulcami Magury HS33. Niestety jak każde hamulce szczękowe te hamulce szlifują obręcze. Pierwszego dnia wyprawy zagranicznej w 2017r rozerwało mi przednią obręcz dokładnie w miejscu gdzie jest szlifowana klockiem. Jeżeli jeździ się większości po równinach i hamowania są co do zasady krótkie i rzadko to można brać górne modele Magury z boosterami. Ale jak planuje się jeździć po górach to tylko tarczówki.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 12710
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: rower wyprawowy
« 16 Mar 2020, 22:12 »
Na pewno to jest problem hamulców obręczowych, że zużywają obręcze ale też nie przesadzajmy że się z tym koła od razu rozlecą. Ja w rowerze do jazdy po asfalcie zawsze miałem obręczowe i spokojnie dają radę, wiele razy byłem w Alpach, zaliczałem zjazdy z bagażem na deszczu itd. Jak się nie przesadza z za długą eksploatacją obręczy to wielkich problemów na wyprawach nie ma, poza skrajnymi przypadkami jakichś ogromnych ulew, gdzie na jednym zjeździe potrafia spłynąć całe klocki. Tyle że są kosztowniejsze w obsłudze na dłuższą metę

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 875
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: rower wyprawowy
« 17 Mar 2020, 01:42 »
Magury o których piszecie służyły mi niezawodnie. Żadnego odpowietrzania czy regulowania przez lata. Nie jak w tarczówkach, z którymi niektórzy mają problemy. Ale jak się złapało gumę to zdjęcie koła nie było tak ekspresowe jak w V-brakach czy tarczach. W dużym skrócie trzeba było najpierw zdjąć hamulce z piwotów, by balon opony przeszedł. Wymiana klocków dużo rzadsza niż w V-brakach, bo klocki Magury miały kilka razy więcej gumy niż klocki do V i guma twardsza. Z Magurą nie ma problemu jak z V że klocki w deszczu znikają. Niestety ja mam problem mentalny z obręczami. Jak coś działa, nie to wyrzucam. A potem taka obręcz z zaskoczenia pęka w najbardziej niewygodnym momencie.  Bo alternatywa to wielka epopeja przeplatania koła (czego nie potrafię zrobić) i jest się uzależnionym od łepków w serwisach, którzy też nie za bardzo umieją to od jednego razu dobrze zrobić. Szczególnie w małych miejscowościach. Z niskimi Magurami bez boosterów jest problem, że hydraulika ma tyle siły, że rozgina piwoty.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 8208
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: rower wyprawowy
« 17 Mar 2020, 09:51 »
Ale jak się złapało gumę to zdjęcie koła nie było tak ekspresowe jak w V-brakach czy tarczach. W dużym skrócie trzeba było najpierw zdjąć hamulce z piwotów, by balon opony przeszedł.
W trochę dłuższej wersji jest tak że zdjęcie hamulca z piwota wymaga (w każdym razie w rowerze mojej żony, innych Magur nie znam) ociągnięcia jednej dźwigni i zsunięcia zacisku z piwota.

W porównaniu do mojego Garego z V-kami, w którym opona nie przechodzi przez hamulce bez rozpięcia to rozpięcie V-brake jest tak samo szybkie, ale już później Magura jest lepsza bo hamulec można odsunąć od widelca, a w V-kach "ogon" klocka pozostaje między goleniami widelca i opona mi ledwie przechodzi.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 1575
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: rower wyprawowy
« 17 Mar 2020, 12:10 »
Kiedyś sobie założyłem oponę 28mm do szosówki, to musiałem spuszczać powietrze do zdjęcia tylnego koła :-)
W tempie ścierania obręczy dużą rolę odgrywa materiał klocka, np. czarne Swissstop ścierają obręcz ze 3 razy wolniej, niż rm70 Shimano.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6106
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: rower wyprawowy
« 17 Mar 2020, 14:15 »
Magury /.../

HS 33: dźwignią (łatwo) zdejmuje się ramię jedno. Gumy 2" - wymiana idzie szybko. Felga Andra 30 trzymie długo, 140 kg zestawu zatrzymuje w miejscu.

Magura HS 33 FIRM-tech: dwiema dźwigniami zwalniam blokadę ramion. Gumy 2,4". Felga powlekana (CSS), po ok. 36 tys. km śladów zużycia (starcia) nie wykazuje, siła hamowania niezmiennie bdb. FIRM-tech jest bez boostera.

Weryfikowanie stanu obręczy leży w gestii Twej.



Tych hebli teraz bym (już) nie kupował. Nie zmienia to faktu, robotę robią b. dobrą, więc nic nie zmieniam, - jeżdżę.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna majq

  • Wiadomości: 40
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 29.12.2013
Odp: rower wyprawowy
« 19 Mar 2020, 17:02 »
ok, to może inaczej. jak wygląda porównanie żywotności napędów 9 i 10 rzędowych? ostatnio na kasecie deore i lancuchu pc991 wygrzebanym gdzieś z szuflady w Stambule przejechałem 14tys km i niepotrzebnie go zmieniłem bo kaseta już nie chciała z nowym działać. za to pozniej kasete hg400 i łańcuch KMC zajechałem w coś ponad 3tys km na tyle ze zaczeła przeskakiwać... co ile zmieniacie łańcuchy na dalekich trasach?

czym dłużej się zastanawiam tym trudniej mi się na coś zdecydować. zbyt dużo wariacji konfiguracyjnych ;)

tak od pierwszego spojrzenia spodobał mi się ten breezer z jednego z pierwszych postów ale czym dłużej myślę to mam więcej wątpliwości co do trwałości napędu i jego ewentualnego serwisowania na jakimś zadupiu.podobnie ten VFS z rohloffem... zwykle czym prościej tym lepiej. głupie dążenie do optymalnej konfiguracji blokuje mi decyzyjność.
Vmax: 81 km/h *** Dmax: 301 km *** Hmax: 3320m

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6653
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: rower wyprawowy
« 19 Mar 2020, 17:07 »
Co około 5kkm jest zmiana kmc x9, jeśli ma jechać na tej samej kasecie
Lepiej zmieniać wcześniej, gdy jest dostęp do dobrych łańcuchów, niż potem szukać kasety

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Diver

  • Wiadomości: 875
  • Miasto:
  • Na forum od: 26.06.2013
Odp: rower wyprawowy
« 19 Mar 2020, 19:44 »
A nie jest tak, że porównywanie "a ja na łańcuchu przejechałem 3tys", a ktoś inny "a ja 15tys" trochę nie ma sensu, bo każdy te trasy przejeżdża w innych warunkach, ma inne kopyto i inną trasę.
Może porównywać można "na łańcuchu X przejeżdżam 3tys, a w tych samych warunkach i z taką samą opieką na łańcuchu Y przejeżdżam 15tys".

A wracając do Magury.
W trochę dłuższej wersji jest tak że zdjęcie hamulca z piwota wymaga (w każdym razie w rowerze mojej żony, innych Magur nie znam) ociągnięcia jednej dźwigni i zsunięcia zacisku z piwota.

Różowo jest u mnie tylko z przodu, gdzie trzeba odciągnąć dźwignię, potem zdjąć booster z obu piwotów i potem lewy hamulec. Z tyłu idzie dużo trudniej.

dwiema dźwigniami zwalniam blokadę ramion. Gumy 2,4".

To co na filmie to rzeczywiście łatwo schodzi. Moje jednak wyglądają inaczej, jest jedna dźwignia i  boostery. Zawsze na filmach prezentują przednie koło, które jest łatwiejsze. Tylne musi iść na początku równolegle i żeby zeszło z opony terenowej trzeba spuścić powietrze i ugniatać by minęła hamulec bez dźwigni. Co do sytuacji bez boosterów. Robiłem test, zdjąłem booster i jak naciskałem klamki to piwoty odchodziły na boki. Moc hamowania spadała.

Magury to był skok względem V-braków. Ale jak bym miał kupować teraz to wolałbym dobre tarczówki, o ile jeździłbym po górach. Po nizinach niezawodności Magury bije tarczówki (pod warunkiem, że nie strzeli obręcz), a siła jest wystarczająca. Świetny pomysł, by pod Magury kupić jakieś fikuśne obręcze z CSS. Tylko ciężko coś takiego nowego dostać pod koła 26.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6106
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: rower wyprawowy
« 19 Mar 2020, 20:45 »
/.../ Co do sytuacji bez boosterów. Robiłem test, zdjąłem booster i jak naciskałem klamki to piwoty odchodziły na boki. Moc hamowania spadała.

W HS 33 booster u mnie jest 1 (sztywna jest rama, więc wystarcza).
W HS 33 FIRM-tech boosterów nie ma. Mało który producent w ten model jednak wchodził, bowiem wszystkie wymogi rama musi spełnić, element hamulca przyspawany musi być idealnie, by wszystko super działało (brak regulacji na wysokości, możliwości zmiany ustawienia klocków względem felgi z wyłączeniem funkcji "odsuń-dosuń").

/.../ Po nizinach niezawodności Magury bije tarczówki (pod warunkiem, że nie strzeli obręcz), a siła jest wystarczająca. Świetny pomysł, by pod Magury kupić jakieś fikuśne obręcze z CSS. Tylko ciężko coś takiego nowego dostać pod koła 26.

Obręczowe wadę tę mają, robić musisz w jednym rozmiarze. W przypadku tarcz skakać możesz np. między większy/mniejszy, dzięki czemu użytkować możesz i grubsze gumy. Jeśli błoto jest pod suport, obręczowe zatykają się.

Carbide-coating jeszcze kilka lat temu robiła (obecnie) fa. Ryde (producent/dostawca tych felg dla idworxa) - na wypadek awarii tam myślałem se kupić.

Producentem tego roweru z FIRM-tech jest idworx. Obręcze z carbide-coating były na tego wyposażeniu (od nowego). Lukłem na str. idworxa - te mają mieć jeszcze w ofercie:

idworx DaRim velg

Speciaal profiel met hoge flanken waarop de Magura remblokken perfect passen. Door de Carbide-coating is de slijtage zeer gering. De verkleinde spaakgaten in het versterkte materiaal voorkomen scheuren.

DaRim III: € 125


https://www.idworx-bikes.de/idworx-parts

Miałbyś się zdecydować, potrzebujesz inne klocki, niż do zwykłej alufelgi: jedne na warunki suche, inne są na mokre. Ja jeżdżę z przodu na suchych, z tyłu mam na warunki mokre - jest git.

Jeśli rower Twój jest przynajmniej bdb., ten lubisz/cenisz, tym długo jeszcze myślisz jeździć, - bym brał. Jeśli nie, kup coś np. z tych:

https://www.ryde.nl/rims-search--0-2-0--

, płynnie przejdź na tarcze.


Przprszm, majq, za wtręty.
Wiele modeli wielu producentów podać można, te będą trafną odpowiedzią na Twe pytanie (wobec rygoru kwoty w części używane). Wszędzie dojedziesz i na kasecie, i na Rohloffie.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna majq

  • Wiadomości: 40
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 29.12.2013
Odp: rower wyprawowy
« 20 Mar 2020, 15:16 »
Dobra, zamówiłem sobie Breezera. Wydaje mi się, że to dobra podstawa pod możliwą rozbudowę. móŋłbym się zastanawiać i zastanawiać bo zawsze będą lepsze i gorsze opcje...

dzięki za porady :)

jak się będę kiedyś szykował na Amerykę czy Afrykę to się odezwę co zmodyfikować :)
Vmax: 81 km/h *** Dmax: 301 km *** Hmax: 3320m

Offline Mężczyzna Włod

  • Wiadomości: 653
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.04.2011
Odp: rower wyprawowy
« 20 Mar 2020, 20:53 »
Cieszę się, że kolega znalazł.  Rocznik 2020?

Offline Mężczyzna majq

  • Wiadomości: 40
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 29.12.2013
Odp: rower wyprawowy
« 21 Mar 2020, 07:16 »
tak, w cenie 2019.
Vmax: 81 km/h *** Dmax: 301 km *** Hmax: 3320m

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum