Autor Wątek: Wyżyna Sandomierska. Góry Pieprzowe.  (Przeczytany 2196 razy)

Offline Mężczyzna Sedymen

  • Wiadomości: 3863
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Góry Pieprzowe może robiłyby większe wrażenie gdyby nie były tak szumnie nazwane górami
Zależy jak na to spojrzeć. Geomorfologicznie jest to krawędź morfologiczna małopolskiego przełomu Wisły rozczłonkowana licznymi rozcięciami erozyjnymi. I niewątpliwie "górami" nie jest, a intensywna rzeźba występuje jedynie bezpośrednio w obrębie stoku doliny.
Geologicznie jednak jest to erozyjne odsłonięcie głównie łupków kambryjskich stanowiących część paleozoicznego trzonu Gór Świętokrzyskich facji kieleckiej, poddanej ruchom orogenicznym już w fazie sandomierskiej orogenezy kaledońskiej. Niewątpliwie więc częścią gór są i to jednych z najstarszych w Polsce.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie! - L. Staff

Offline Mężczyzna remi

  • Lazy Rider
  • Wiadomości: 388
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 08.12.2011
Góry Pieprzowe może robiłyby większe wrażenie gdyby nie były tak szumnie nazwane górami
Zależy jak na to spojrzeć. Geomorfologicznie jest to krawędź morfologiczna małopolskiego przełomu Wisły rozczłonkowana licznymi rozcięciami erozyjnymi. I niewątpliwie "górami" nie jest, a intensywna rzeźba występuje jedynie bezpośrednio w obrębie stoku doliny.
Geologicznie jednak jest to erozyjne odsłonięcie głównie łupków kambryjskich stanowiących część paleozoicznego trzonu Gór Świętokrzyskich facji kieleckiej, poddanej ruchom orogenicznym już w fazie sandomierskiej orogenezy kaledońskiej. Niewątpliwie więc częścią gór są i to jednych z najstarszych w Polsce.

Z estetycznego punktu widzenia można spotkać się z zawodem (ale o estetyce nie ma nawet co gadać ;-), ale z geologicznego punktu widzenia jak najbardziej się z tobą zgadzam :-)
Największym rowerzystą jest ten, któremu rowerowanie sprawia największą przyjemność!


Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2486
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Byliśmy tam w okolicach Bożego Ciała

Tak się składa że ja też, ale chyba się rozminęliśmy.

To co nazywają Górami Pieprzowymi w zasadzie sprowadzają się do krótkiego odcinka czerwonego szlaku, na który strzeliłem focha po wdrapaniu się wąską, zarośniętą tarniną ścieżką po śliskim odsłonięciu głównie łupków kambryjskich od Sandomierza



i zdecydowanie bardziej sympatycznego punktu widokowego. Gdybym nie widział wcześniej tej relacji, to pewnie czułbym się lekko rozczarowany po tak ostro (czy tez straganowo) nastrajającej nazwie, ale tak czy siak polecam.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8610
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Po wejściu na górę, w prawo za punktem widokowym, szlak idzie tuż krawędzią obok płotu, następnie skrajem sadu, a potem ostro schodzi w dół nad Wisłę. Na tym zejściu są sparciałe liny i to jest najtrudniejszy fragment szlaku jaki znam poza górami. Wszyscy jednak omijają ten fragment i obok pizzerii dojeżdżają do szosy na górze.

To co opisałeś, to 10% ścieżki i to te bardzo łatwe.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Iwo

  • leniwy południowiec
  • Wiadomości: 2486
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 20.09.2010
Zdaje się że piszesz o innym odcinku, ja byłem w takim wariancie:



Tutaj nie było jakoś trudno, raczej uciążliwie bo szerokość ścieżki pomiędzy tarninami była mniejsza, niż szerokość kierownicy.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 8610
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Zdaje się że piszesz o innym odcinku, ja byłem w takim wariancie:
Tak, de facto ominąłeś Góry Pieprzowe. Ja mówię o tym odcinku:

"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum