Autor Wątek: Pustynia Gobi zimą  (Przeczytany 1527 razy)

Offline Mateusz

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 13.06.2010
    • http://nakrancach.pl/
Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 16:19 »
Cześć,

czy słyszeliście o kimś kto przejechał Gobi zimą?
O podróżach: http://NaKrancach.pl/

Offline Mateusz

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 13.06.2010
    • http://nakrancach.pl/
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 16:29 »
W sezonie innym niż zimowy przez Gobi jechali:

1. Bader +Korzonek
2. Kleszyk + Waksmundzki
3. Ćwikliński

Kto jeszcze?
O podróżach: http://NaKrancach.pl/

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy

My home is where my bike is.

Offline Mateusz

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 13.06.2010
    • http://nakrancach.pl/
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 16:49 »
Gracias!

Wprawdzie jechali przez środkową Mongolię a nie Gobi ale mogą mieć dla mnie bardzo istotną informację - jak sprawuje się Rohloff w tak niskich temperaturach.
O podróżach: http://NaKrancach.pl/

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 16:53 »
Ogółem prób jazdy i trekkingów po Mongolii w zimie jest sporo więcej, ale akurat tego bloga zapamiętałem. Pamiętam jeszcze jakąś relację z wycieczki w zachodniej Mongolii, bardziej w stylu bikepacking, ale teraz tego nie znajdę.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 1282
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 17:35 »
Jeden z uczestników sztafety rowerowej dookoła świata - BIKE JAMBOREE jechał przez Gobi i to chyba zimą.
rowerem na księżyc (87,5%)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11079
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 18:56 »
Co do Rohloffa i niskich temperatur, to chyba po biegunach jeździli właśnie z Rohloffem, choć nie mam pewności.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14688
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 19:28 »
Rohloff wytrzymuje mrozy, podobnie jak i każda inna piasta, więc po co wchodzić w taką kobyłę kosztującą grube pieniądze? Bębenki Shimano zamarzają z powodu smaru (tak się załatwiłem przy pierwszej próbie jazdy zimą na Nordakpp), więc przy niskich temperaturach trzeba z nich ten smar usunąć lub posmarować smarem na niskie temperatury.

A przy temperaturach rzędu -30-40'C to już nie będzie jazda tylko walka z rowerem, na takich temperaturach nie wytrzymują przede wszystkim plastikowe elementy, ludzie co jeździli zimą po Jakucji to mieli. Pękają pancerze i zostaje się bez przerzutek i hamulców.

Pomysł oryginalny, ale wydaje mi się, że  z gatunku wchodzenia z rowerem na Rysy, więcej ten rower może w tej jeździe przeszkadzać niż pomagać, bo pewnie jakaś pokrywa śnieżna tam występuje.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6927
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 19:43 »
/.../ mogą mieć dla mnie bardzo istotną informację - jak sprawuje się Rohloff w tak niskich temperaturach.

Doświadczenie ostatnich 1o zim na Pidlasiu wskazuje, czasem ciut dłużej zaczekać trzeba na kolejny bieg. Tę kwestię poruszyłem podczas jednej z kilku tel. rozmów z Panią Rohloff - poradziła mi, by do piasty zalanej zwyczajowym speedhub oil dodać/wpuścić kilka kropel spueloel.

Chwilkę czekanie na kol. bieg b. rzadko występuje, kropli spueloel na zimę nie wpuszczałem (użytkowane rowery zimą nocują na polu).

Chcesz mieć pewność, skontaktuj się z firmą Rohloff - b. mili, przyjaźni, uczynni ludzie.

 
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14688
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 20:22 »
Doświadczenie ostatnich 1o zim na Pidlasiu wskazuje, czasem ciut dłużej zaczekać trzeba na kolejny bieg. Tę kwestię poruszyłem podczas jednej z kilku tel. rozmów z Panią Rohloff - poradziła mi, by do piasty zalanej zwyczajowym speedhub oil dodać/wpuścić kilka kropel spueloel.

Tylko Podlasie to nie jest test na Gobi, gdzie rower będzie 24h na dobę eksponowany na mróz, a -40'C to są parametry skrajne. Do -20'C to jeszcze jest jakaś jazda, poniżej to już jest czysty survival, nawet na asfalcie jazda jest wielkim wyzwaniem, a co dopiero na pustyni, z gigantycznym bagażem obejmującym jedzenie na ileś dni.

W Rohloffie jak pęknie pancerz to pozamiatane, zostajesz na takim biegu jak był wrzucony, na zwykłej przerzutce możesz zrobić singla. Jakbym miał jechać takie coś - to pewnie zrobiłbym singla z biegiem obliczonym na jakieś 10km/h, zakładając z góry, że podjazdy się wprowadza, a jedzie tylko w dół po płaskim. Bo rozwiązanie na takie warunki powinno być maksymalnie proste. Bo wiara w to że na podjazdach w terenie z bagażem się coś pojedzie - to raczej tylko życzeniowe myślenie.

Rower na taki typ wyjazdu jest cholernie problematyczny, bo najmniejsza naprawa przy tym -30'C jest prawie niemożliwa do zrobienia, zdjęcie grubych rękawic po paru minutach kończy się bólem i ryzykiem odmrożeń. Ci ludzie co jechali przez Jakucję - jechali szosami, jak pękał pancerz, to nic nie naprawiali na trasie, tylko jechali bez przerzutek i hamulców, a coś z rowerem robili pod dachem, w cieple. To samo z suszeniem śpiworów, to nie było tak, że jechali miesiąc na powietrzu. A na takim Gobi - to całą trasę człowiek jest zdany na siebie, głupią gumę się złapie i jest spory problem.
« Ostatnia zmiana: 31 Sie 2019, 20:32 Wilk »

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4486
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 20:24 »
Facet, który był na kolosach w tym roku - https://youtu.be/T5TEALI1uIM
Jest też facet, który przeszedł pieszką z toboganen w 2017 roku, ale nie pamiętam nazwiska.

Offline Wilk

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 14688
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 20:30 »
Facet, który był na kolosach w tym roku - https://youtu.be/T5TEALI1uIM
Jest też facet, który przeszedł pieszką z toboganen w 2017 roku, ale nie pamiętam nazwiska.

Tylko że tutaj widać, że się regenerował w cieple i korzystał z cywilizacji, a to w zimowej jeździe zmienia naprawdę bardzo wiele.

Offline Mateusz

  • Wiadomości: 837
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 13.06.2010
    • http://nakrancach.pl/
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 21:18 »
 Rozmawiałem z Rohloffem. Chcą nam dam swoje piasty ale sami uznali, że nie wiedzą jak radzą sobie w tak ekstremalnych warunkach. Krzyśka Suchowierskiego (Jakucja) znam. Uczę się od bardziej doświadczonych.
O podróżach: http://NaKrancach.pl/

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 6987
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 21:24 »
Jeśli są tak zaangażowani, może wymyślą dynks, aby móc zablokować piastę na wybranym biegu, gdy szlag trafią linki?

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 6927
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Pustynia Gobi zimą
« 31 Sie 2019, 21:30 »
Tylko Podlasie to nie jest test na Gobi, /.../

Nie, nie jest (pisałem o doświadczeniach ostatnich 1o zim na Pidlasiu, pisałem, całą zimę piasta pozostaje na polu/dworze; przez te wszystkie lata na kol. bieg chwilkę czekałem może z kilkanaście razy - przez chwilę wstrzymać należy obrót korby, tę ew. obrócić do tyłu).

W Rohloffie jak pęknie pancerz to pozamiatane, zostajesz na takim biegu jak był wrzucony, /.../

Nie (dementuję).
- Kluczem wrzucasz wybrany bieg (1 z czternastu), jazdę kontynuujesz.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Tagi:
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum