Autor Wątek: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019  (Przeczytany 7139 razy)

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 22
  • Miasto: Olszowa
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 13:43 »
tak z punkty widzenia amatora gawędziarza i osoby której coś tam się chce jeździć to tak wam powiem, że sr...cie trochę żalem.
Dywagacje czy to jeszcze rajd czy już maraton z elementami ultra to takie dywagacje nad wyższością świąt bożegonarodzenia nad wielkanocnymi.
W dobie kolarzy koksiarzy amatorów/profesjonalistów którzy muszą się naszprycować, żeby wygrać z amatorami w Gorlicach czy innej miejscowości to te dyskusje o elitarności tego czy innego touru od Bałtyku do gór można sobie wsadzić na półkę z "Opowieściami z mchu i paproci".
Organizator wyznacza limit i każdy kto się w nim zmieścił już pokonał swoje słabości (czy o to dalej chodzi w sporcie? chyba tak). A osoby z pierwszej dziesiątki na pewno mają czas o połowę lepszy niż ostatni, jak jeszcze nie lepiej. Śmieszy mnie kiedy grupka 10ciu tych samych przeważnie osób wygrywa jakiś tour notorycznie (patrz Cyklokarpaty) a potem po forach wygaduje, że te wszystkie osoby z końca to nie potrzebnie jadą, a organizator powinien wprowadzić limity czasowe, a to limity za długie (patrz Wisła). Panowie jeśli uważacie się za pseudoprofesjonalistów to może czas na zmianę wyścigu , jest Cape Epic, są inne etapówki z limitami gdzie i wy się nie załapiecie. Ktoś wymyślił formułę i 90% ludzi ona odpowiada, 100% z nich musi się ze sobą zmierzy i mierzy. Nie każdy dojedzie. Nie moderujcie innym rozrywki/funu/radości z jazdy. Chcecie się zmierzyć w formule swojej to zróbcie swój maraton, ultra czy inny rajd, wysrubujcie limity pod siebie i WŁALA. Do dzieła. A póki co to cieszmy się jazdą. Mówię to z perspektywy końca stawki na Wiśle, gdzie straciłem 2h na pomoc przy czołowym zderzeniu (ilu z was pojechalo dalej, bo goniło wynik?) , stanąłem sobie na koncert w Szczucinie, potem coś goniłem, potem stwierdziłem że i tak już nie będzie nawet w połowie, potem "leczyłem" poznanego kolegę z urazu, a na koniec z uśmiechem w deszczu dotarłem na metę. Pokonałem trasę, siebie, pomogłem, cieszyłem .... można by wymieniać.

Offline Mężczyzna ekokrzychu

  • Wiadomości: 26
  • Miasto: Radzionków
  • Na forum od: 27.09.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 13:59 »
Witam

Nareszcie ktoś nazwał "rzeczy po imieniu" bo (przepraszam) ale tych bredni na wyższością tego i tamtego już nie dało się czytać.

Pozdrawiam wszystkich którzy kręcą dla fanu

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6261
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 14:40 »
A ja polecam więcej luzu i wnikliwego czytania cudzych wpisów zanim posądzicie kogokolwiek o stawianie wyżej czegoś nad czymś innym, bo:

(przepraszam) ale tych bredni (...) już nie dało się czytać.

Wisła była super, bo przekrój uczestników i podejścia do imprezy był bardzo szeroki. Obiektywnie jednak dobre sportowe osiągnięcie to była domena kilku, może kilkunastu zawodników (do których sam siebie nie zaliczam). A to czy nazwiemy to ultramaratonem, rajdem czy turystyką, to jest sprawa wtórna.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 15:09 »
tak z punkty widzenia amatora gawędziarza i osoby której coś tam się chce jeździć to tak wam powiem, że sr...cie trochę żalem.
Zluzuj troszkę rajtuzy i nie bierz takich luźnych rozmów za poważnie  ;)
Tak samo można powiedzieć, że Ty również sr... żalem. Tak samo jak ci mocni narzekają na słabe limity, tak Ty wyśmiewasz się z tych mocniejszych bo przecież do prawdziwych prosów to im dużo brakuje.

Po prostu na takich imprezach różni ludzie szukają różnych wrażeń. Osobiście po prostu nie widzę sensu startu w imprezie sportowej, gdzie mam jechać tempem jak na wyprawie. Po co mam płacić kasę za coś co mam za darmo? Ultramaraton oznacza dla mnie pewien znaczący próg trudności. Próg by który osiągnąć muszę mocno wyjść ze swojej granicy komfortu. A nie że przejadę czysto turystycznie, śpiąc po 8h na dobę jak jadę wyprawę - i dalej jestem "ultrasem".

Nie musisz się zgadzać z takim punktem widzenia - ale teksty o sr... żalem to sobie daruj, każdy ma prawo do swojego spojrzenia na sprawę i nie ma jednego obowiązującego wszystkich.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 22
  • Miasto: Olszowa
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 15:58 »
absolutnie jestem wyluzowany.
To nie ja zacząłem dyskusję o limitach i ultra/nie ultra.
Każdy jedzie co chce i jak chce.
Jeśli jest limit jakiś to każdy chce się zmieścić w jakiś swoich zamierzeniach.
Jeśli coś ma za duży limit i przeszkadza czołówce to że ktoś dojeżdża po nich 100-150 godzin później po nich to zawsze mogą wystartować w czymś ambitniejszym. Dalej jestem luźny z takim gadaniem.
Chodzi mi o to, że część osób startuje wiedząc że będą słabi, będzie za duży w ich mniemaniu limit, i potem piszą że to czy tamto źle. No to powtórzę znowu. Jest fura innych ultra/rajdów i można zrezygnować z tych słabych.

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 22
  • Miasto: Olszowa
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 16:01 »

[/quote]

 Osobiście po prostu nie widzę sensu startu w imprezie sportowej, gdzie mam jechać tempem jak na wyprawie. Po co mam płacić kasę za coś co mam za darmo? Ultramaraton oznacza dla mnie pewien znaczący próg trudności. Próg by który osiągnąć muszę mocno wyjść ze swojej granicy komfortu. A nie że przejadę czysto turystycznie, śpiąc po 8h na dobę jak jadę wyprawę - i dalej jestem "ultrasem".

[/quote]

dla ciebie 60h jazdy non stop jest ultra, dla innego samo przejechanie 1200 km na raz (ze spaniem w agro, obiadem w knajpie i piwem pod sklepem) też jest ultra.
Formuła jest opisana, limit zadany, gdzieś każdy musi zacząć bo jak potem masz zrobić kwalifikacje do Bałtyk Bieszczady jak nie wiesz ile możesz jechać.
Więc te "ultra dywagacje" przepraszam ale deczko podszyte są pogardą dla tych słabych/wolnych.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6261
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 16:45 »
Jeśli coś ma za duży limit i przeszkadza czołówce to że ktoś dojeżdża po nich 100-150 godzin później

może swoją wypowiedź poprzesz jakimiś cytatami?

Więc te "ultra dywagacje" przepraszam ale deczko podszyte są pogardą dla tych słabych/wolnych.

Trochę imprez już ukończyłem i jedyne co zaobserwowałem to szacunek dla tych najsłabszych. Nie raz i nie dwa było mówione i pisane na forum, że ci co jada na końcu to z reguły są dużymi twardzielami, często do mety dojeżdżają wyglądając jak zombie. Ich wysiłek, kryzysy z którymi się zmagają są nie mniejsze niż czołówki. Przez to, że są wolniejsi muszą więcej nocy zarywać.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline PiKa

  • Wiadomości: 287
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 16:48 »
W ten sposób patrząc, to dla mnie wycieczka 3 dniowa gdzie jechałem kilka godzin dziennie, długo spałem i coś tam zwiedzałem, też jest "ultra", bo nigdy nie byłem na takiej długiej wycieczce i nawet tyłek mnie bolał potem ;)

Do mnie przemawia definicja długości jazdy w stosunku do nie-jazdy...


Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 763
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 17:02 »
Dla mnie zarzuty, że limit na Wiśle jest zbyt łagodny i że dlatego jest to impreza turystyczna jest zupełnie bez sensu. Przecież to nie przeszkadzało najlepszym potraktować go na sportowo.
rowerem na księżyc (74,1%)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9024
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 17:11 »
Do mnie przemawia definicja długości jazdy w stosunku do nie-jazdy...

Bo ta definicja najlepiej mówi o stopniu obciążenia organizmu, bez różnicowania możliwości poszczególnych organizmów. Dlatego jechanie powoli (bo takie ma ktoś możliwości), ale bardzo długo uznałbym za ultra. Natomiast jazda z postojami na oglądanie koncertów - to już jest dla mnie rytm zdecydowanie turystyczny. Podkreślam, że to moja prywatna ocena, każdy może mieć swoją własną.

Nieraz tu już pisałem, że mam duży szacunek dla osób jadących na samym tyle stawki, sam też miałem okazję tak jechać i to nieraz, wspierając osobę z tyłu stawki - a to najlepiej uczy szacunku dla ich wysiłku. Tak więc teksty o tym jaki ktoś ma ból dupy z tego powodu zwyczajnie nie są na miejscu. To jest po prostu luźna rozmowa o tym co kto uznaje za taki typ wyścigu, jakie kto ma tego kryteria itd.

Można po prostu patrzeć na maraton z różnych optyk i ja tak właśnie robię. Przykładowo z jednej strony nie jestem w stanie uznać przejechania MRDP po limicie za jego ukończenie, gdybym sam dojechał po limicie uznałbym to za nieukończenie i odmówiłbym przyjęcia statuetki. Ale z drugiej strony bardzo doceniam wysiłek ludzi co limit przekroczyli walcząc do upadłego czasem po 11-12 dni na trasie. Dali z siebie wszystko i skoro wewnętrznie czują że maraton ukończyli - nie mnie to negować, przyjmuję ich punkt widzenia.
„Nic mi po srebrze, nic mi po złocie,
Nic po chudobie —
Niech z głodu zamrę, przy krzywym płocie,
Byle przy tobie!“

Offline Mężczyzna LKRISS

  • Wiadomości: 33
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.11.2018
    • simrace.pl
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 19 Lis 2018, 19:15 »
Tymczasem jak patrzę to ponad 90% z limitu miejsc jest już wykorzystana. Więc można śmiało zaznaczyć, że zapisy na przyszłoroczną edycję rozeszły się jak świeże bułeczki. Cena również nie odstraszyła a więc skoro jest popyt na tego typu imprezy to jest i podaż. A czy i jak to nazwie organizator to jakie to ma znaczenie skoro nigdzie nie jest jasno zdefiniowane co to są tak naprawdę ultramaratony rowerowe.
Polski Klub MTB

Offline Mężczyzna LKRISS

  • Wiadomości: 33
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.11.2018
    • simrace.pl
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 26 Lis 2018, 22:49 »
Limit uczestników ma zostać zwiększony do 400 os. Oficjalne potwierdzenie soon. Tymczasem na liście startowej jest już 322 chętnych.

Wisła 1200 - 6 dni w 6 minut



więcej z relacji w podsumowaniu na FB


https://tiny.pl/th9mb
Polski Klub MTB

Offline RDK

  • Poza rowerem jest jeszcze Anime
  • Wiadomości: 2071
  • Miasto: Mazowsze
  • Na forum od: 17.08.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Gru 2018, 14:33 »
W ramach szeroko pojętej edukacji: Flis to jest spuszczanie statków Wisłą  ;)

Offline Mężczyzna Johnny_n

  • Wiadomości: 195
  • Miasto: Bestwina
  • Na forum od: 09.05.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Gru 2018, 12:41 »
Patrzę na licznik, a tam już 368 osób! Niezłe zainteresowanie... Nawet jak zwiększą limit do 400, może braknąć miejsc dla wszystkich chętnych. Co ciekawe, wiele osób, które zarzekały się na mecie, że więcej tego nie pojadą (łącznie ze mną), jest już na liście...  :)
Mężczyźni nigdy się nie starzeją, tylko zabawki im drożeją... :)

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 440
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Gru 2018, 13:52 »
Co ciekawe, wiele osób, które zarzekały się na mecie, że więcej tego nie pojadą (łącznie ze mną), jest już na liście...  :)
Na pewne schorzenia nie ma lekarstwa ;)

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Tagi:
 




Organizujemy







Partnerzy

Patronat






Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum