Autor Wątek: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019  (Przeczytany 7695 razy)

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 217
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 26 Paź 2018, 22:21 »
1 listopada rozpoczynają się zapisy na drugą edycję maratonu Wisła 1200 . Start 6 lipca 2019 roku.
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 375
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 1 Lis 2018, 11:58 »
Szybko poszło, rano ruszyły zapisy i już 50 nazwisk na liscie. Do tej pory omijałem ultramaratony, bo kojarzyły mi się z napieraniem szosą po jezdniach, ale po przeczytaniu relacji z zeszłorocznej Wisły stwierdziłem, ze trzeba się w lipcu stawić na starcie. Do zobaczenia na trasie.

Offline Mężczyzna Johnny_n

  • Wiadomości: 217
  • Miasto: Bestwina
  • Na forum od: 09.05.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 5 Lis 2018, 14:04 »
Patrzę na listę, a tam już 152 osoby! Ciekawe do ilu dobije lista? Niewątpliwie ta impreza osiągnęła sukces, przynajmniej jeśli chodzi o zainteresowanie.
"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi" - A.Einstein

Offline Mężczyzna LKRISS

  • Wiadomości: 56
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.11.2018
    • simrace.pl
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 17:47 »
Licznik bije a czas ucieka - 172/300 zajęte tak więc opłacone. Przynajmniej cześć urlopu na przyszły rok rozplanowana  :D
Polski Klub MTB

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 375
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 19:35 »
Mam wrażenie, że po początkowym szale zapisy mocno spowolniły, niemal stanęły. Pewnie będzie spory rzut wpłat w okolicach świat/nowego roku, a reszta wyjdzie na koniec stycznia.


Ciekawe, czy dobija do limitu w 2019?

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 802
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 20:59 »
Jak na razie to zapisało się niewiele osób, które startowały w ubiegłym roku. Może przed startem coś się jeszcze zmieni ale teraz z pierwszej 20-tki chyba tylko jedna. 
rowerem na księżyc (74,8%)

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6418
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 21:28 »
Jechać drugi raz to już nie to samo. Pierwsza edycja miała ten rzadki efekt, że nikt nie wiedział czego się spodziewać, jaki rower brać, jakie opony, jak będzie wyglądać trasa. Jazda w ciemno, zagadka.Teraz debiutanci będą wiedzieć dużo więcej niż my wiedzieliśmy ;-) ja się raczej nie wybieram.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline erdeka

  • Wiadomości: 2259
  • Miasto: Mazowsze
  • Na forum od: 17.08.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 21:46 »
No i może zabraknąć węża...

Offline Mężczyzna Wigor

  • Kapituła MP-P 2016
  • Wiadomości: 1207
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 19.03.2015
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 22:03 »
Dlatego powinna być 2-letnia przerwa, mogliby to robić na zmianę z TC

Offline Mężczyzna Konrad Adkonis

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Słupsk
  • Na forum od: 25.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 22:36 »
Pewnie i nie to samo, aczkolwiek są chyba imprezy, które są robione cyklicznie, co roku,  jak choćby MPP...i chyba ze względu na unikalną atmosferę, cieszące się powodzeniem.
Ja zamierzam jednak sprawdzić jak będzie po raz drugi 😎
No ale... Wigor też trochę racji ma... doszły nam kolejne ciekawe imprezy w kalendarzu, a sezon dłuższy być nie chce i trzeba będzie wybierać 😕

Offline Mężczyzna Johnny_n

  • Wiadomości: 217
  • Miasto: Bestwina
  • Na forum od: 09.05.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Lis 2018, 23:41 »
Dlatego powinna być 2-letnia przerwa, mogliby to robić na zmianę z TC

Też o tym pomyślałem (z resztą o tym rozmawialiśmy) - Wisła1200 co dwa lata i byłoby lepiej. TC wypełniłoby lukę, zamiast wciskać się w trudna końcówkę sezonu, która wygląda tak:
- 15.08 - TC
- 24-29.08 - GMRDP
- 4.09 - 8.09 - Bałtyk - Sudety Tour 2001
- 15.09 - MPP
Szkoda...
"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi" - A.Einstein

Offline Mężczyzna m.arek

  • Wiadomości: 1932
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.03.2014
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 8 Lis 2018, 10:36 »
Jechać drugi raz to już nie to samo. Pierwsza edycja miała ten rzadki efekt, że nikt nie wiedział czego się spodziewać, jaki rower brać, jakie opony, jak będzie wyglądać trasa. Jazda w ciemno, zagadka.Teraz debiutanci będą wiedzieć dużo więcej niż my wiedzieliśmy ;-) ja się raczej nie wybieram.
W szczególności jak mocno popada ;)

Offline Mężczyzna Raphael

  • lubię płynąć pod prąd i jechać pod wiatr...
  • Wiadomości: 211
  • Miasto: Garbatka-Letnisko
  • Na forum od: 07.10.2014
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 8 Lis 2018, 10:48 »
Jechać drugi raz to już nie to samo. Pierwsza edycja miała ten rzadki efekt, że nikt nie wiedział czego się spodziewać, jaki rower brać, jakie opony, jak będzie wyglądać trasa. Jazda w ciemno, zagadka.Teraz debiutanci będą wiedzieć dużo więcej niż my wiedzieliśmy ;-) ja się raczej nie wybieram.
W szczególności jak mocno popada ;)
Jako mieszkaniec Powiśla zgdadzam się. Mokra Wisła byłaby (będzie?) rzeźnią. I ktoś jadący drugi raz korzystając z doświadczenia z poprzedniej edycji może się srogo pomylić (np. w doborze opon).

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 375
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 8 Lis 2018, 11:32 »
Ale TC nie jest imprezą skierowaną do tego samego grona uczestników co GMRDP, BST, MPP i podobne. Z pozostałymi ultra łączy ją jedynie idea self-supported. Owszem, jakiś tam procent się zazębia, ale to dwie inne bajki, dwa inne style jazdy, doświadczenia, wymagania i przygotowanie. Dwa - Zielna to data dla niektorych mtbowców kultowa i raczej nie podlega zmianie z uwagi na kalendarz pozostałych etapówek w sezonie. Data sierpniowa ma też spore znaczenie organizacyjne, jesteśmy po sezonie deszczowym. Przy takiej trasie ma to kolosalne znaczenie.


Niemniej mam wrażenie, że TC trochę Wisłę kanibalizuje (z pierwszej 20 Wisły są na liście dwie osoby, w tym Zbyszek, który jeździ wszystko i chyba traktuje starty jako jednorazowe trofea). Właśnie tym wspomnianym przez ola efektem nowości i nieznanego. Organizator niespecjalnie stara się oba produkty odpowiednio - przepraszam za francuski - targetować, społecznośc etapówkowa podchodzi z mocnym dystansem, nie zmobilizował "sierot" po TC, za to przeciaga zawodników z drugiej swojej imprezy.  Oby przetrwał okres docierania, bo na dziś jest duża szansa, że TC będzie kolejnym wznowieniem z cyklu pierwszy i ostatni raz, co i TC i Wiśle na dobre nie wyjdzie.

Dlatego powinna być 2-letnia przerwa, mogliby to robić na zmianę z TC

To jest pewien pomysł, bo każda formuła się wyczerpuje. Im bardziej stawia na tajemniczość i nieznane, tym szybciej. Chociaż czasy mamy takie, że i Golonko i Grabek i Zamana mają niemal komplety na startach, co nie przeszkadza w rozkwicie nowych, mniejszych imprezy (w 2019 będzie np. etapówka mtb na......Pomorzu).

Offline Mężczyzna Fagetus

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Lubin
  • Na forum od: 18.03.2016
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 9 Lis 2018, 09:13 »
Myślicie trochę zbyt wąskimi kategoriami. Obie imprezy - W1200 i TC mają za zadanie zebrać duużo szersze grono uczestników - już pierwsza Wisła zachęciła b.dużo kolarzy którzy nigdy ultra nie jeździli. TC celuje w jeszcze inne grupy - np. tych dla których Wisła jest za płaska :) a asfalt jest be. Światek ultra w Polsce jak do tej pory jest bardzo hermetyczny i ograniczony mocno do szosowców - czy to już jest czas na zmiany i poszerzenie bazy? Się zobaczy. Ja bym miał jedną sugestię - wprowadzić dystans połówkowy, jako że jest sporo ludzi którzy niekoniecznie chcą poświęcać cały tydzień na jedną "przejażdżkę". Większość imprez ultra ma limity kilkudniowe.
Co do kanibalizacji to na początku na pewno tak będzie - czy jest tu ktoś kto poświęcałby dwa tygodnie urlopu na dwie nowe imprezki bez wsparcia? Jak sądzę warto spróbować tego i tego żeby wyrobić sobie zdanie co nam bardziej pasuje (o ile). Ja np. w tym roku na Wisłę jechać nie mogłem, chciałem jechać w 19, teraz jednak wolę TC.

Offline Mężczyzna Konrad Adkonis

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Słupsk
  • Na forum od: 25.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 9 Lis 2018, 10:09 »
Idea Wisły wygrała tym, że może i się na nią zapisać każdy, co w innych ultra od 700 km w zwyż  ( w większości)  nie jest możliwe, ponieważ każdy z czestników, aby wystartować musi mieć kwalifikacje. Jest to zrozumiałe przy inprezie ze wsparciem, ale w imprezie samowystarczalnej już niekoniecznie. Idea chwyciła i się sprawdziła, nie jechałem bardziej klimatycznego ultra niż "Wisła" ....czołówka się ścigała, środek jechał piknikowo i towarzysko, a końcówka walczyła ze sobą samym  albo zwiedzała.
Nagle się okazało, że 1200 km ciągiem, nie jest zarezerwowane wyłącznie dla wybrańców 😉  Tym samym TC ma szanse wygrać... a mam wrażenie, że zrodziły się jakieś niepotrzebne żale, że ktoś chce zrobić imprezę trochę odwołującą się do starej TC bez konsultacji z wyjadaczami z MTB i otworzyć ją dla wszystkich...., moim zdaniem  zupełnie niepotrzebnie... jak widzę osoby zapisane, to większość z nas nie ma pojęcia o ściganiu się w stylu stricte MTB w górach ... mimo to obstawiam, że procent który ukończy nie będzie mniejszy niż na Wiśle... i atmosfera będzie podobna ☺ Fajnie, że pojawiają się imprezy skierowane do szerszego grona odbiorców, ja z chęcią pojadę szosowe ultra jak i terenowe też...a takich osób jest na pewno zdecydowanie więcej 😉

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1753
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 9 Lis 2018, 11:06 »
Idea Wisły wygrała tym, że może i się na nią zapisać każdy (...) Idea chwyciła i się sprawdziła, nie jechałem bardziej klimatycznego ultra niż "Wisła" ....czołówka się ścigała, środek jechał piknikowo i towarzysko, a końcówka walczyła ze sobą samym albo zwiedzała.

Normalnie to się nazywa "rajd turystyczny". W wariancie pieszym takie rajdy są organizowane od dziesięcioleci, są kierowane zarówno do studentów jak i do emerytów. Proponowane są różne trasy lub jedna trasa, można się wybrać indywidualnie, ze znajomymi. Można iść samemu lub pod opieką przewodnika. Dostępne są dla początkujących oraz dla starych wyjadaczy.

W trakcie lub na koniec są organizowane tzw. ześrodkowania, podczas których ludzie z różnych tras się spotykają, jest ognisko, "atrakcje", śpiewanie, spotkania, itp.

Po "Wiśle" widać, że jest też zapotrzebowanie na takie imprezy w formule rowerowej. Oczywiście, w dobie serwisów społecznościowych, hasło "ultra" robi swoje, ale czy rzeczywiście poza czołówką, ktoś jedzie to w kategorii "ultra"? Ja bym był za tym, aby rzeczy nazywać po imieniu, ale ... Internet wszystko zniesie. Jak widać nie brakuje tych, chcą się pochwalić ukończeniem "ultra". Staromodny "rajd" jest passé.

Dziwię się też czasem czołówce, która szczyci się pokonaniem iluś tam startujących w sytuacji, kiedy Ci startujący, w swej wielkiej liczbie, z założenia jechali w stylu piknikowo, towarzysko, zwiedzającym. Osobiście nie uważam za sensowne łączenie imprez o charakterze sportowym z imprezami o charakterze towarzysko-turystycznym. Ale jak są chętni to czemu nie.

Nagle się okazało, że 1200 km ciągiem, nie jest zarezerwowane wyłącznie dla wybrańców

No i dobrze.
« Ostatnia zmiana: 9 Lis 2018, 12:28 PABLO »

Offline Mężczyzna Fagetus

  • Wiadomości: 64
  • Miasto: Lubin
  • Na forum od: 18.03.2016
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 9 Lis 2018, 13:20 »
Ale zważ Pablo że w przypadku turystyki pieszej już trasa od 50 p. GOT spełnia pierwszy formalny wymóg na bycie "trasą idiotyczną" :) Więc przejechanie ponad 500km+ (i to choćby na asfalcie!) tym bardziej zasługuje na bycie ultra. Weteran KK nie zrozumie tych którzy nigdy w życiu nie przekroczyli setki na rowerze :)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1753
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 9 Lis 2018, 14:16 »
Ale zważ Pablo że w przypadku turystyki pieszej już trasa od 50 p. GOT spełnia pierwszy formalny wymóg na bycie "trasą idiotyczną" (...)

Pamiętam pamiętam. Chociaż okazuje się, że po szlakach (wygodna wędrówka, zero wysiłku z nawigacją) te 50 GOT to jest mało. W 1-litopadowy weekend byłem z dziećmi w górach, dzień krótki, postoje na wyżerki w schroniskach, a wychodziło pod 40 GOT. Jak by tak iść normalnie to 50-ka GOTów pękłaby jeszcze przed popołudniowym browarem. Co innego w krzalu, ale gdzie teraz jest krzal? Nawet w Gorganach kosówa wycięta w pień, żeby wygodniej było wędrować przez te "dzikie góry". Niestety dzikie już tylko w legendach.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 13 Lis 2018, 14:48 »
Ale TC nie jest imprezą skierowaną do tego samego grona uczestników co GMRDP, BST, MPP i podobne. Z pozostałymi ultra łączy ją jedynie idea self-supported. Owszem, jakiś tam procent się zazębia, ale to dwie inne bajki, dwa inne style jazdy, doświadczenia, wymagania i przygotowanie.

To nie do końca jest prawda. Oczywiście jazda w trudnym terenie to coś zupełnie innego niż szosa czy łatwy teren jak Wisła 1200 - i tutaj osoby z dużym doświadczeniem terenowym na pewno bardzo dużo zyskają. Ale trochę zapominasz o tym, że wielu ludzi jeżdżących regularnie szosowe ultra - ma z kolei wiele doświadczeń typowych dla ultra, czyli to jak reaguje ich organizm na zmęczenie, na brak snu, na jedzenie, jak sobie zorganizować spanie itd. Podczas gdy doświadczenie w tym temacie wielu "terenowców" ogranicza się jedynie do etapówek z codziennymi noclegami na wygodnych kwaterach z wyżywieniem.

Idea chwyciła i się sprawdziła, nie jechałem bardziej klimatycznego ultra niż "Wisła" ....czołówka się ścigała, środek jechał piknikowo i towarzysko, a końcówka walczyła ze sobą samym  albo zwiedzała.
Nagle się okazało, że 1200 km ciągiem, nie jest zarezerwowane wyłącznie dla wybrańców 😉
Tylko nazywanie jazdy w takim turystycznym stylu imprezą ultra - to trochę przegięcie. To jest jak napisał Pablo rajd turystyczny, nie ultra. Żeby była mowa o ultra jednak jakieś parametry sportowe trzeba spełniać.

I to samo dotyczy TC, przejechanie tego w limicie, ze średnią 70km/dzień -to nie jest żadne ultra, tyle to ja jeździłem na turystycznych Transalpach, jadąc z pełnym bagażem.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Konrad Adkonis

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Słupsk
  • Na forum od: 25.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 13 Lis 2018, 15:14 »
Tylko nazywanie jazdy w takim turystycznym stylu imprezą ultra - to trochę przegięcie. To jest jak napisał Pablo rajd turystyczny, nie ultra. Żeby była mowa o ultra jednak jakieś parametry sportowe trzeba spełniać.

I to samo dotyczy TC, przejechanie tego w limicie, ze średnią 70km/dzień -to nie jest żadne ultra, tyle to ja jeździłem na turystycznych Transalpach, jadąc z pełnym bagażem.





Jednak rywalizacja była, szczególnie w czołówce. Mnie na przykład jazda "Wisły", dała w kość porównywalnie lub bardziej,  niż np. Północ Południe. Co do TC się nie wypowiem, ponieważ w takim terenie, takich dystansów nie jeździłem. Na "Wiśle zakładałem średnią ok 270/dobę, a wyszło jak zwykle ;). Fakt jest taki, iż jeśli limit nie jest specjalnie wyśrubowany,  to motywacja (o ile nie walczysz w czubie) do dawania z siebie więcej, pewnie też spada. Więc jest to chyba kwestia spojrzenia, ale przejazd ciągiem blisko 1200 km. i to w większości w terenie pod "ultra" moim zdaniem można śmiało podpiąć. Są różne "ultra", na pewno sobie do siebie nieporównywalne.


« Ostatnia zmiana: 13 Lis 2018, 16:42 olo, Powód edycji: poprawiłem cytat »

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6418
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 13 Lis 2018, 16:41 »
Wisła dała wszystkim mocniej w kość, no bo chociażby ze względu na dziury, jazdę po rżysku, ciało bardziej dostawało w kość. Natomiast nie oszukujmy się, poziom sportowy tej imprezy to zakończył się gdzieś w okolicach 5 miejsca (wersja bardziej radykalna: ok 80 godzin) lub 15 miejsca (wersja bardziej liberalna - ok. 100 godzin). Sam jak dojechałem do mety, to byłem zarżnięty jak nigdy na żadnym ultramaratonie, nawet GMRDP było łatwiejsze. Ścigałem się z innymi, zwracałem uwagę gdzie są rywale, który jestem, jaką mam przewagę/stratę, od Nowego Dworu Mazowieckiego 450 km do mety pojechałem jednym ciurkiem bez noclegu, a ostatnie 60 km dałem z siebie maksa jak na klasycznym maratonie MTB, byleby dowieźć do mety miejsce w drugiej dziesiątce. Mimo to nie powiedziałbym, że moje 104 godziny to było sportowe osiągnięcie :P To już była raczej szeroko rozumiana kategoria przygodowa (adventure).

Oczywiście w niczym to nie ujmuje wysiłku tych, którzy dojechali gdzieś daleko. Wszyscy dali z siebie dużo, stoczyli walkę z samym sobą, przeżyli piękną przygodę, super sprawa i polecam każdemu. Tylko trzeba nazywać to po imieniu: w kategoriach sportowych, to trochę tak jak bieganie 100 metrów w 20 sekund :P
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna Konrad Adkonis

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Słupsk
  • Na forum od: 25.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 17:23 »
Olo,  trochę sobie zaprzeczasz, bo w tych kategoriach, sportowej rywalizacji patrząc, to imprezy długodystansowe, na których limit czasowy jest większy niż zazwyczaj przyjmowana średnia ( np. 3 doby na 1000 km.) lub takie, na których w ogóle nie ma oficjalnego limitu (o ile się nie mylę, to "North Cape 4000", nie wiem jak jest na TCR) już "ultramaratonami" nazwać nie można ? No więc, tak samo można podchodzić do uczestników, którzy na tle większości wypadli marnie (np. prawie 72 h. na MPP  ;) )....i tak oto, nie przejechali ultramaratonu, a długodystansową wycieczkę  ;) . Niemniej nie "bijmy" się o nazewnictwo, wszak czy jest to 350 km. dziennie przez 3 dni czy 150 przez 8, to jest to wysiłek zdecydowanie ponadstandardowy (ultra). Dla zaprawionego sportowca 350x3 może okazać się dużo mniejszym wyzwaniem niż dla niedzielnego rowerzysty 8x150  :P.  No więc czy "ultra" czy nie, impreza przednia, która może dać mocno w "D" , a o to w tym też chyba chodzi  ;)


« Ostatnia zmiana: 14 Lis 2018, 19:31 Konrad Adkonis »

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6418
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 21:24 »
Jak nazwiesz imprezę, to sprawa wtórna. Faktem jest, że na Wiśle typowa sportową rywalizację toczyła garstka, a reszta, przy takim samym lub nawet wyższym wysiłku jechała na zasadzie przygody lub turystyki.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5751
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 21:51 »
Jak nazwiesz imprezę, to sprawa wtórna. Faktem jest, że na Wiśle typowa sportową rywalizację toczyła garstka, a reszta, przy takim samym lub nawet wyższym wysiłku jechała na zasadzie przygody lub turystyki.
To, czy była to turystyka, czy ściganie, decyduje przede wszystkim styl jazdy. Biwakowanie po 10 godzin, knajpowanie i zwiedzanie muzeów czy rezerwatów/punktów widokowych to turystyka, zaś napieranie po 16 godzin w siodle, ograniczanie postoi do minimum i omijanie wszelkich atrakcji obok trasy by mieć jak najlepszy wynik na mecie - to ściganie. I nie ma tu znaczenia miejsce. Jak ktoś jest mocny i szybko jedzie, to nawet na wyprawie może trzaskać 200 km dziennie i nadal będzie to turystyka. Jak ktoś jeździ wolniej, to jego sportowym wynikiem będzie nawet mniejszy dystans dobowy. O sportowym stylu wyjazdu świadczy właśnie sposób pokonywania trasy, a nie sama prędkość średnia jazdy netto. Rzekłbym nawet, że liczy się wyłącznie proporcja prędkości średniej netto (czyli samego ruchu) do prędkości brutto (łącznie ze wszystkimi postojami, biwakami itd.). Jeśli ta proporcja jest rzędu 3:1, to mamy turystykę. Jeśli 1.5:1, to na pewno jest to ściganie.
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna Konrad Adkonis

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Słupsk
  • Na forum od: 25.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 22:15 »
To przyjmując taką definicję, uprzejmie donoszę, iż zdecydowanie ponad połowa uczestników ma zaliczony ultramaraton ;) ….ale widzisz...Olo  jechał turystycznie (Olo czy nie? ;) ) , a ja się ścigałem, a i tak byłem dobę z grubym hakiem za nim … taki z niego turysta … , a ze mnie taki "ścigant" jak.... ;) … no wiadomo o co chodzi... Jeśli mógłbym, to proponuję na tym zakończyć tutaj debatowanie, co jest ultra, a co nie lub przeniesienie ostatnich postów do innego wątku...ponieważ chyba zaczynają mieć one mało wspólnego z tematem "Maraton rowerowy Wisła 1200 2019", do czego i ja się poniekąd przyczyniłem, za co przepraszam.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 22:20 »
To, czy była to turystyka, czy ściganie, decyduje przede wszystkim styl jazdy. Biwakowanie po 10 godzin, knajpowanie i zwiedzanie muzeów czy rezerwatów/punktów widokowych to turystyka, zaś napieranie po 16 godzin w siodle, ograniczanie postoi do minimum i omijanie wszelkich atrakcji obok trasy by mieć jak najlepszy wynik na mecie - to ściganie. I nie ma tu znaczenia miejsce. Jak ktoś jest mocny i szybko jedzie, to nawet na wyprawie może trzaskać 200 km dziennie i nadal będzie to turystyka. Jak ktoś jeździ wolniej, to jego sportowym wynikiem będzie nawet mniejszy dystans dobowy. O sportowym stylu wyjazdu świadczy właśnie sposób pokonywania trasy, a nie sama prędkość średnia jazdy netto. Rzekłbym nawet, że liczy się wyłącznie proporcja prędkości średniej netto (czyli samego ruchu) do prędkości brutto (łącznie ze wszystkimi postojami, biwakami itd.). Jeśli ta proporcja jest rzędu 3:1, to mamy turystykę. Jeśli 1.5:1, to na pewno jest to ściganie.

Dokładnie tak, ilość czasu spędzanego w siodle na dobę najlepiej pokazuje czy jedziemy sportowo, czy turystycznie. Na stosunkowo krótkim ultra wielodniowym jak 1200km - poniżej 13-14h jazdy na dobę trudno mówić o sportowym podejściu, im dłuższy wyścig tym inaczej te proporcje wyglądają, bo dłużej trzeba się regenerować.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Konrad Adkonis

  • Wiadomości: 42
  • Miasto: Słupsk
  • Na forum od: 25.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 22:39 »


Dokładnie tak, ilość czasu spędzanego w siodle na dobę najlepiej pokazuje czy jedziemy sportowo, czy turystycznie. Na stosunkowo krótkim ultra wielodniowym jak 1200km - poniżej 13-14h jazdy na dobę trudno mówić o sportowym podejściu, im dłuższy wyścig tym inaczej te proporcje wyglądają, bo dłużej trzeba się regenerować.

No nie... miał być koniec  8) … ale jak tak, to jeszcze 3 grosze dorzucę … czyli imprezę, czy jest to ultramaraton czy rajd  turystyczny definiują uczestnicy   ::) :o ?  … czyli jak jadę MPP 19/5 to jadę nie ultramaraton ? (do wyliczeń przyjmując poprawkę, że jest to szosa, a nie mocno zróżnicowany teren) … to się już w tych Waszych definicjach mocno pogubiłem  ;D … niemniej "D"  boli podobnie  :P

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Lis 2018, 22:43 »
No nie... miał być koniec  8) … ale jak tak, to jeszcze 3 grosze dorzucę … czyli imprezę, czy jest to ultramaraton czy rajd  turystyczny definiują uczestnicy   ::) :o ?  … czyli jak jadę MPP 19/5 to jadę nie ultramaraton ? (do wyliczeń przyjmując poprawkę, że jest to szosa, a nie mocno zróżnicowany teren) … to się już w tych Waszych definicjach mocno pogubiłem  ;D … niemniej "D"  boli podobnie  :P

MPP to ma po prostu wymagający limit wymuszający sportowe podejście.
Natomiast w przypadku imprez z bardzo łagodnym limitem (jak Wisła) czy imprez w ogóle bez limitu - ten stopień sportowego podejścia dość dobrze obrazuje czas w siodle na dobę.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 802
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 16 Lis 2018, 10:29 »
Jak widać formuła Wisły się sprawdza. Ilość zapisanych szybko zbliża się do limitu. Na TC tylko 50% listy wypełnione ale przecież to dopiero listopad.
rowerem na księżyc (74,8%)

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 22
  • Miasto: Olszowa
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 13:43 »
tak z punkty widzenia amatora gawędziarza i osoby której coś tam się chce jeździć to tak wam powiem, że sr...cie trochę żalem.
Dywagacje czy to jeszcze rajd czy już maraton z elementami ultra to takie dywagacje nad wyższością świąt bożegonarodzenia nad wielkanocnymi.
W dobie kolarzy koksiarzy amatorów/profesjonalistów którzy muszą się naszprycować, żeby wygrać z amatorami w Gorlicach czy innej miejscowości to te dyskusje o elitarności tego czy innego touru od Bałtyku do gór można sobie wsadzić na półkę z "Opowieściami z mchu i paproci".
Organizator wyznacza limit i każdy kto się w nim zmieścił już pokonał swoje słabości (czy o to dalej chodzi w sporcie? chyba tak). A osoby z pierwszej dziesiątki na pewno mają czas o połowę lepszy niż ostatni, jak jeszcze nie lepiej. Śmieszy mnie kiedy grupka 10ciu tych samych przeważnie osób wygrywa jakiś tour notorycznie (patrz Cyklokarpaty) a potem po forach wygaduje, że te wszystkie osoby z końca to nie potrzebnie jadą, a organizator powinien wprowadzić limity czasowe, a to limity za długie (patrz Wisła). Panowie jeśli uważacie się za pseudoprofesjonalistów to może czas na zmianę wyścigu , jest Cape Epic, są inne etapówki z limitami gdzie i wy się nie załapiecie. Ktoś wymyślił formułę i 90% ludzi ona odpowiada, 100% z nich musi się ze sobą zmierzy i mierzy. Nie każdy dojedzie. Nie moderujcie innym rozrywki/funu/radości z jazdy. Chcecie się zmierzyć w formule swojej to zróbcie swój maraton, ultra czy inny rajd, wysrubujcie limity pod siebie i WŁALA. Do dzieła. A póki co to cieszmy się jazdą. Mówię to z perspektywy końca stawki na Wiśle, gdzie straciłem 2h na pomoc przy czołowym zderzeniu (ilu z was pojechalo dalej, bo goniło wynik?) , stanąłem sobie na koncert w Szczucinie, potem coś goniłem, potem stwierdziłem że i tak już nie będzie nawet w połowie, potem "leczyłem" poznanego kolegę z urazu, a na koniec z uśmiechem w deszczu dotarłem na metę. Pokonałem trasę, siebie, pomogłem, cieszyłem .... można by wymieniać.

Offline Mężczyzna ekokrzychu

  • Wiadomości: 26
  • Miasto: Radzionków
  • Na forum od: 27.09.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 13:59 »
Witam

Nareszcie ktoś nazwał "rzeczy po imieniu" bo (przepraszam) ale tych bredni na wyższością tego i tamtego już nie dało się czytać.

Pozdrawiam wszystkich którzy kręcą dla fanu

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6418
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 14:40 »
A ja polecam więcej luzu i wnikliwego czytania cudzych wpisów zanim posądzicie kogokolwiek o stawianie wyżej czegoś nad czymś innym, bo:

(przepraszam) ale tych bredni (...) już nie dało się czytać.

Wisła była super, bo przekrój uczestników i podejścia do imprezy był bardzo szeroki. Obiektywnie jednak dobre sportowe osiągnięcie to była domena kilku, może kilkunastu zawodników (do których sam siebie nie zaliczam). A to czy nazwiemy to ultramaratonem, rajdem czy turystyką, to jest sprawa wtórna.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 15:09 »
tak z punkty widzenia amatora gawędziarza i osoby której coś tam się chce jeździć to tak wam powiem, że sr...cie trochę żalem.
Zluzuj troszkę rajtuzy i nie bierz takich luźnych rozmów za poważnie  ;)
Tak samo można powiedzieć, że Ty również sr... żalem. Tak samo jak ci mocni narzekają na słabe limity, tak Ty wyśmiewasz się z tych mocniejszych bo przecież do prawdziwych prosów to im dużo brakuje.

Po prostu na takich imprezach różni ludzie szukają różnych wrażeń. Osobiście po prostu nie widzę sensu startu w imprezie sportowej, gdzie mam jechać tempem jak na wyprawie. Po co mam płacić kasę za coś co mam za darmo? Ultramaraton oznacza dla mnie pewien znaczący próg trudności. Próg by który osiągnąć muszę mocno wyjść ze swojej granicy komfortu. A nie że przejadę czysto turystycznie, śpiąc po 8h na dobę jak jadę wyprawę - i dalej jestem "ultrasem".

Nie musisz się zgadzać z takim punktem widzenia - ale teksty o sr... żalem to sobie daruj, każdy ma prawo do swojego spojrzenia na sprawę i nie ma jednego obowiązującego wszystkich.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 22
  • Miasto: Olszowa
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 15:58 »
absolutnie jestem wyluzowany.
To nie ja zacząłem dyskusję o limitach i ultra/nie ultra.
Każdy jedzie co chce i jak chce.
Jeśli jest limit jakiś to każdy chce się zmieścić w jakiś swoich zamierzeniach.
Jeśli coś ma za duży limit i przeszkadza czołówce to że ktoś dojeżdża po nich 100-150 godzin później po nich to zawsze mogą wystartować w czymś ambitniejszym. Dalej jestem luźny z takim gadaniem.
Chodzi mi o to, że część osób startuje wiedząc że będą słabi, będzie za duży w ich mniemaniu limit, i potem piszą że to czy tamto źle. No to powtórzę znowu. Jest fura innych ultra/rajdów i można zrezygnować z tych słabych.

Offline Mężczyzna Frugo

  • Wiadomości: 22
  • Miasto: Olszowa
  • Na forum od: 09.04.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 16:01 »

[/quote]

 Osobiście po prostu nie widzę sensu startu w imprezie sportowej, gdzie mam jechać tempem jak na wyprawie. Po co mam płacić kasę za coś co mam za darmo? Ultramaraton oznacza dla mnie pewien znaczący próg trudności. Próg by który osiągnąć muszę mocno wyjść ze swojej granicy komfortu. A nie że przejadę czysto turystycznie, śpiąc po 8h na dobę jak jadę wyprawę - i dalej jestem "ultrasem".

[/quote]

dla ciebie 60h jazdy non stop jest ultra, dla innego samo przejechanie 1200 km na raz (ze spaniem w agro, obiadem w knajpie i piwem pod sklepem) też jest ultra.
Formuła jest opisana, limit zadany, gdzieś każdy musi zacząć bo jak potem masz zrobić kwalifikacje do Bałtyk Bieszczady jak nie wiesz ile możesz jechać.
Więc te "ultra dywagacje" przepraszam ale deczko podszyte są pogardą dla tych słabych/wolnych.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 6418
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 12.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 16:45 »
Jeśli coś ma za duży limit i przeszkadza czołówce to że ktoś dojeżdża po nich 100-150 godzin później

może swoją wypowiedź poprzesz jakimiś cytatami?

Więc te "ultra dywagacje" przepraszam ale deczko podszyte są pogardą dla tych słabych/wolnych.

Trochę imprez już ukończyłem i jedyne co zaobserwowałem to szacunek dla tych najsłabszych. Nie raz i nie dwa było mówione i pisane na forum, że ci co jada na końcu to z reguły są dużymi twardzielami, często do mety dojeżdżają wyglądając jak zombie. Ich wysiłek, kryzysy z którymi się zmagają są nie mniejsze niż czołówki. Przez to, że są wolniejsi muszą więcej nocy zarywać.
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline PiKa

  • Wiadomości: 310
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 16:48 »
W ten sposób patrząc, to dla mnie wycieczka 3 dniowa gdzie jechałem kilka godzin dziennie, długo spałem i coś tam zwiedzałem, też jest "ultra", bo nigdy nie byłem na takiej długiej wycieczce i nawet tyłek mnie bolał potem ;)

Do mnie przemawia definicja długości jazdy w stosunku do nie-jazdy...


Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 802
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 17:02 »
Dla mnie zarzuty, że limit na Wiśle jest zbyt łagodny i że dlatego jest to impreza turystyczna jest zupełnie bez sensu. Przecież to nie przeszkadzało najlepszym potraktować go na sportowo.
rowerem na księżyc (74,8%)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 18 Lis 2018, 17:11 »
Do mnie przemawia definicja długości jazdy w stosunku do nie-jazdy...

Bo ta definicja najlepiej mówi o stopniu obciążenia organizmu, bez różnicowania możliwości poszczególnych organizmów. Dlatego jechanie powoli (bo takie ma ktoś możliwości), ale bardzo długo uznałbym za ultra. Natomiast jazda z postojami na oglądanie koncertów - to już jest dla mnie rytm zdecydowanie turystyczny. Podkreślam, że to moja prywatna ocena, każdy może mieć swoją własną.

Nieraz tu już pisałem, że mam duży szacunek dla osób jadących na samym tyle stawki, sam też miałem okazję tak jechać i to nieraz, wspierając osobę z tyłu stawki - a to najlepiej uczy szacunku dla ich wysiłku. Tak więc teksty o tym jaki ktoś ma ból dupy z tego powodu zwyczajnie nie są na miejscu. To jest po prostu luźna rozmowa o tym co kto uznaje za taki typ wyścigu, jakie kto ma tego kryteria itd.

Można po prostu patrzeć na maraton z różnych optyk i ja tak właśnie robię. Przykładowo z jednej strony nie jestem w stanie uznać przejechania MRDP po limicie za jego ukończenie, gdybym sam dojechał po limicie uznałbym to za nieukończenie i odmówiłbym przyjęcia statuetki. Ale z drugiej strony bardzo doceniam wysiłek ludzi co limit przekroczyli walcząc do upadłego czasem po 11-12 dni na trasie. Dali z siebie wszystko i skoro wewnętrznie czują że maraton ukończyli - nie mnie to negować, przyjmuję ich punkt widzenia.
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna LKRISS

  • Wiadomości: 56
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.11.2018
    • simrace.pl
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 19 Lis 2018, 19:15 »
Tymczasem jak patrzę to ponad 90% z limitu miejsc jest już wykorzystana. Więc można śmiało zaznaczyć, że zapisy na przyszłoroczną edycję rozeszły się jak świeże bułeczki. Cena również nie odstraszyła a więc skoro jest popyt na tego typu imprezy to jest i podaż. A czy i jak to nazwie organizator to jakie to ma znaczenie skoro nigdzie nie jest jasno zdefiniowane co to są tak naprawdę ultramaratony rowerowe.
Polski Klub MTB

Offline Mężczyzna LKRISS

  • Wiadomości: 56
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 04.11.2018
    • simrace.pl
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 26 Lis 2018, 22:49 »
Limit uczestników ma zostać zwiększony do 400 os. Oficjalne potwierdzenie soon. Tymczasem na liście startowej jest już 322 chętnych.

Wisła 1200 - 6 dni w 6 minut



więcej z relacji w podsumowaniu na FB


https://tiny.pl/th9mb
Polski Klub MTB

Offline erdeka

  • Wiadomości: 2259
  • Miasto: Mazowsze
  • Na forum od: 17.08.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 7 Gru 2018, 14:33 »
W ramach szeroko pojętej edukacji: Flis to jest spuszczanie statków Wisłą  ;)

Offline Mężczyzna Johnny_n

  • Wiadomości: 217
  • Miasto: Bestwina
  • Na forum od: 09.05.2018
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Gru 2018, 12:41 »
Patrzę na licznik, a tam już 368 osób! Niezłe zainteresowanie... Nawet jak zwiększą limit do 400, może braknąć miejsc dla wszystkich chętnych. Co ciekawe, wiele osób, które zarzekały się na mecie, że więcej tego nie pojadą (łącznie ze mną), jest już na liście...  :)
"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi" - A.Einstein

Offline Mężczyzna Mariobiker

  • Wiadomości: 473
  • Miasto: Niedrzwica
  • Na forum od: 13.06.2013
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 14 Gru 2018, 13:52 »
Co ciekawe, wiele osób, które zarzekały się na mecie, że więcej tego nie pojadą (łącznie ze mną), jest już na liście...  :)
Na pewne schorzenia nie ma lekarstwa ;)

Jeśli nie masz pasji ... to znaczy że marnujesz swój czas.

Offline Mężczyzna greenmark

  • Wiadomości: 24
  • Miasto: Grodziec
  • Na forum od: 14.05.2017
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 01:33 »
Mała statystyka

Osoby, które dokonały zgłoszenia

Przedziały wiekowe

16-18   1
19-29   54
30-39   172
40-49   154
50-59   29
pow. 60   4
SUMA: 414
      
Wiek najstarszego zawodnika - 64
Wiek najmłodszego zawodnika - 17
      
Kobiety: 35
Mężczyźni: 379



Osoby, które opłaciły (przydzielone numery)

Przedziały wiekowe

16-18   1
19-29   39
30-39   93
40-49   88
50-59   19
pow. 60   3
SUMA: 243
      
Wiek najstarszego zawodnika - 62
Wiek najmłodszego zawodnika - 17
      
Kobiety: 22
Mężczyźni: 221

Wyraźnie widać, że należy śpieszyć się z wpłatami. 243 osoby opłaciły. Zakładając limit 300 uczestników, zostało 57 miejsc.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 13:08 »
Wiek najmłodszego zawodnika - 17

To niepełnoletni mogą startować?
Przecież w regulaminie imprezy jest informacja:
"W RMW1200 wystartować mogą tylko osoby dorosłe, które dają rękojmie pokonania Trasy bez uszczerbku dla swojego zdrowia. Nie można wystartować w RMW1200 bez odpowiedniego przygotowania i wcześniejszego sprawdzenia swoich możliwości. Startujesz na swoją odpowiedzialność i sam musisz podjąć decyzję, czy podjąć się tego epickiego wyzwania."
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1559
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 13:30 »
Może w momencie startu będzie już pełnoletni.
Dziwi mnie przedział wiekowy 16-18, ale może organizatorzy planują zbieranie chętnych na następne edycje już dwa lata przed startem  :)

Offline Mężczyzna greenmark

  • Wiadomości: 24
  • Miasto: Grodziec
  • Na forum od: 14.05.2017
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 13:35 »
Może w momencie startu będzie już pełnoletni.
Dziwi mnie przedział wiekowy 16-18, ale może organizatorzy planują zbieranie chętnych na następne edycje już dwa lata przed startem  :)

Przedziały wiekowe miałem w tabeli z jakiegoś maratonu MTB.
To ten uczestnik.
http://wisla1200.pl/strona-uczestnika/?pdb=559

Offline Wilk

  • Wiadomości: 9370
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 14:39 »
Ze zdjęcia to nawet na mniej niż 17 wygląda  ;)
"Najmarniejszy kot jest arcydziełem"
Leonardo da Vinci

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7281
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 16:10 »
Skoro urodził się w 2002 to te 17 ma trochę na kredyt

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1559
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 17:12 »
Skoro urodził się w 2002 to te 17 ma trochę na kredyt
No, jakoś się to nie zgrywa w terminach. Chłopak już zapłacił za start, a organizator tę wpłatę (i zgłoszenie) przyjął. Gupio wyszło  :)

Offline Mężczyzna wiki

  • Nie spać! Jechać!
  • Wiadomości: 802
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 28.01.2016
    • ekstremalna strona rowerowa
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 17:53 »
Skoro urodził się w 2002 to te 17 ma trochę na kredyt
No, jakoś się to nie zgrywa w terminach. Chłopak już zapłacił za start, a organizator tę wpłatę (i zgłoszenie) przyjął. Gupio wyszło  :)

Do organizatora należy interpretacja regulaminu i ewentualne decyzje "kadrowe".
rowerem na księżyc (74,8%)

Online Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 5751
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 29 Gru 2018, 21:20 »
Czy trasa jest łatwiejsza niż w ubiegłej edycji? Bo widzę na śladzie długie odcinki na prawym brzegu w dolnym biegu, a chyba w 2018 roku to było szlakiem pieszym przez Świecie, Małe i Duże Wiosło?
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna mw

  • Wiadomości: 113
  • Miasto: Puszcza
  • Na forum od: 15.04.2011
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 31 Gru 2018, 21:43 »
Czy trasa jest łatwiejsza niż w ubiegłej edycji? Bo widzę na śladzie długie odcinki na prawym brzegu w dolnym biegu, a chyba w 2018 roku to było szlakiem pieszym przez Świecie, Małe i Duże Wiosło?
Z tego co mówił org w wywiadzie w Rowertourze najtrudniejszy odcinek przez Sartowice zostanie ominięty. Czas na Góry Łosiowe...w 2019.

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 217
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
Odp: Maraton rowerowy Wisła 1200 2019
« 11 Sty 2019, 18:53 »
Gdyby ktoś chciał wystartować a jednocześnie wesprzeć WOŚP zapraszam https://aukcje.wosp.org.pl/uczestnictwo-w-rowerowym-ultramaratonie-wisla-1200-i8791381
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum