Autor Wątek: Chromowomolibdenowy wyprawowiec z napedem 2x10  (Przeczytany 4867 razy)

Offline EASYRIDER77

  • Wiadomości: 3576
  • Miasto: INOWROCŁAW
  • Na forum od: 27.07.2010
https://www.centrumrowerowe.pl/widelec-accent-cx-one-pro-carbon-pd3093/?v_Id=103244

a ten waży 480 gram ,

ale lekki.
Ale ja się nie znam czy to dobre porównanie do tego co piszecie.

a aluminiowy 790 gram
https://www.centrumrowerowe.pl/widelec-accent-cx-one-aluminiowy-pd3091/?v_Id=87552

ale fajny temat się zrobił. Nawet nie zdawałem sobie sprawy ile może ważyć i jaki może mieć wpływ na całość wagi rower, tylko widelec.
Teraz rozumiem skąd ta skłonność do montowania karbonowych widelców.

Offline PABLO

  • Wiadomości: 1800
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Teraz rozumiem skąd ta skłonność do montowania karbonowych widelców.

Rachunek jest prosty - każde 500g to jeden browar więcej pod ręką przy tej samej wadze sprzętu.

PABLO

Offline Mężczyzna KMarcel

  • Wiadomości: 94
  • Miasto: Olsztyn
  • Na forum od: 13.06.2012
I to tylko przez krótką chwilę  :P Potem czysty zysk ;D

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1673
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Dziwię się, że PABLO w te browary tak "idzie". Namiot bardzo lekki, ciuchów tyle, co kot napłakał, a on ciągle wodę chmielową wozi, jak co i rusz jakiś strumyk w górach się znajdzie. Gorzałka jest bardziej wydajna  ;)
Dla ultralajtowców powinno powstać liofilizowane piwo.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 865
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Wino w proszku juz w CH testowałem.

Offline Mężczyzna RS

  • Wiadomości: 1673
  • Miasto: Częstochowa
  • Na forum od: 17.11.2016
Aaa, faktycznie, było coś o tym parę lat temu. Podobno ze Szwecji i podobno niezdrowe  :)
Szwedzi kiedyś słynęli z obchodzenia ograniczeń w handlu alkoholem. Pierwsze zestawy do domowego wyrobu wina (łącznie z odpowiednimi wiadrami) kupowałem od znajomej mieszkającej w Szwecji. Wtedy mówiła, że w jej okolicy prawie wszyscy coś w domu filtrują lub destylują. Było to kilkanaście lat temu, nie wiem jak jest teraz.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 295
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Te wszystkie wyprawówki stalowe,typu Sutra (którą mam), Fuji Touring, Marin,Trek 520, Cinelli Gea, Surly, Salsa, Awol (którymi jeździłem) są tak k...o tępe i prymitywne, że o żadnej pracy stalowej ramy, znanej z dobrych szosówek ( typu Cinelli Nemo, Ritchey Road, Colnago Master) nie może być mowy.

U mnie stalowy wideł najbardziej pracuje wyginając się w sterach ;P I w sumie jedyny moment, kiedy to zauważam, to hamując przodem  8)

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 865
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
To albo masz bardzo lipne stery, albo za duży luz.

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 247
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
Sezon się zbliża a ja dalej jestem w tzw kropce. Fuji Jari 2.3 2019 vs Fuji Jari 1.7 2018, Kross Esker 4.0 a może Marin four corners ?
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Offline Mężczyzna MaciekK

  • Wiadomości: 69
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 14.07.2017
Mam Marina FC i szosę alu+karbon. Marin na pusto waży tyle co szosa zapakowana na ultra włącznie z dwoma bidonami. Wymiernie to jakieś 10 puszek piwa ekstra :) w sztywności nie zauważyłem różnicy, te rury są naprawdę grube. Komfort dają za to opony 700x42.
Jak bym miał mieć jeden uniwersalny nie wybrałbym Marina.
Jego największą zaletą jest cena, w tym tani osprzęt którego nie szkoda wystawiać na sól, wjechać po piastę do wody itp.
Edit: jak bym mial wybierać spośród wymienionych przez Ciebie, to zdecydowanie ten Jari 1.7 2018
« Ostatnia zmiana: 25 Sty 2019, 10:10 MaciekK »

Tagi:
 




Organizujemy








Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum