Autor Wątek: Rumunia '09  (Przeczytany 5215 razy)

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 13 Lip 2009, 08:10 »
Witajcie,

w piatek(?) wyruszamy z moją dziewczyną autem do Baia Mare w Rumunii(Maramuresz).
Pokrecimy się po północnej i środkowej częsci kraju 16 dni, siedemnastego powrót.

Ponieważ mamy troche mało czasu( gdzie te czasy co Włochy objeżdżałem w 36dni...) koncentrujemy sie na Maramureszu, Bukowinie i Siedmiogrodzie.
Być moze jak czas pozwoli pojedziemy Transfogarską, ale praktycznie pewne jest wtedy uzycie pociągu aby wrócić na czas.

W zasadzie wyprawa nie ma ani celu, ani planu ani nic. Trochę coś poszukałem, popatrzyłem kupiłem atlas 1:250000 i przewodnik.
Gdzies jakieś wyprawy widziałem.. powiedzmy że kilka pierwszych dni jest zaplanowane :)

Przeraża mnie trochę liczba przełęczy 1000+ co może po kilku dniach ograniczyć nasze chęci i spowodować "iście na łatwiznę"


W sumie jako cel wyprawy mogę przedstawić powłóczenie sie po zakątkach Rumunii, próbę odnalezienia tego  "czegoś" co było na Bałkanach.
Minimalnie obawiam się Cyganów, bardziej psów(w planach gaz, pałka lub drut w kierownicy..) i innego leśnego stworzerzenia które niepotrzebnie moze mnie wystraszyć( we Włoszech zwabiliśmy "coś duzego" parówkami w górach i nie zamierzam tego powtarzać, to nie był dobry sen ;)


Jakby ktoś miał jakieś rady gdzie jechać, co ominąc to chętnie wsiąknę wiedzę, bo trasa bedzie ustalana w trakcie jazdy wiec wszystko sie przyda :)

PS poniewąz rok temu np. Toskania mocno mnie rozczarowała swoii widokami, to w tym roku zdjec mało co oglądam. Che poznac Rumunię swoimi oczami a nie czyimś photoshopem.

EDIT
trwa produkcja nowej wersji Bajkersów :)
po powrocie z Rumunii będzie nowa strona, uzupełnione zaległe informacje
Do wrzesnia mozecie spodziewać się 4 nowych wypraw :>

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 13 Lip 2009, 11:07 »
Cześć,
a my z kumplem dopiero co w sobotnią noc powróciliśmy z Rumunii.
Nie wiem czy Wam się to na coś przyda, ale możesz rzucić okiem na mój mikro-serwis z tej wyprawy.
Szczegółowej relacji ani zdjęć jeszcze nie ma.
Ewentualnie może coś wyszperasz w relacji z wyprawy sprzed 5 lat.

Z psami raczej zatargów nie mieliśmy...albo nas ignorowały albo były dobrze odgrodzone.
Były może ze 3-4 groźniejsze zajścia z czworonogami, które nagle wybiegły z obejścia na widok cyklistów. Wystarczyło zsiąść i stanąć lub ostrożnie podprowadzić rowery zasłaniając się nimi, gaz był w pogotowiu lecz nigdy nie został użyty.
Zdziczałe psy wałęsające się przy drogach zwykle uciekały na widok zbliżającego się człowieka. Liczą raczej na znaleźne niż upolowane.
Niektórzy stosują pistolety hukowe i inne petardy lecz nie wiem na ile to skuteczne.

Co do przełęczy 1000+ to na trasie z 2004 i 2009 było ich sporo, ale tak właśnie miało być ;)
Nie można też zapominać o tzw."hopkach"...niepozorne na mapie, potrafią nieźle dać w kość w skwarze rumuńskiego lata.

Pozdrawiam i życzę super udanej wycieczki!

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Rumunia '09
« 13 Lip 2009, 15:03 »
Psy - czytałem, że we wsiach, których ludność w sporej części ostała przymusowo wyludniona do miast za panowania Dyktatora, wałęsają się zdziczałe, bezpańskie hordy Widziałem taką hordę tylko raz - krew w żyłach mrozi, na szczęście nie była agresywna Problemem w górach są agresywne psy pasterskie, które nie słuchają nikogo poza właścicielem (który nie zawsze jest w pobliżu...) Najlepiej stanąć nie ruszać się i czekać aż łaskawca przylezie
Cyganie - nie spotkałem się z agresją Przy próbach żebractwa najlepiej nie zatrzymywać się i nie zwracać na nich uwagi A jak Cię obstąpią to "oczy dookoła głowy"  :wink:
powodzenia!

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 14 Lip 2009, 17:07 »
Cytat: "paszczak"
...

o Przejechaliscie fragment nad którym sie zastanawiam z Frasina az za jeziorko(przed bicaz, 1-2 Lipiec)

Jak wygląda ta droga?z krótkiego opisu widze ze ok
bo myslałem nad objechaniem tego dookoła :)

co do psów, ja jestem pokojowo nastawiony, ale chce byc gotowy na rozwiazanie ostateczne, a skoro ich dużo to jest niestety na to szansa ...

Offline igorc

  • Wiadomości: 79
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 15.02.2009
    • http://www.cyklotur.com/x_C_X__P_ONAS.html?PZTA=0
Rumunia '09
« 14 Lip 2009, 19:42 »
Parę dni w zeszłym roku spedziliśmy na rowerach w północnej Rumunii i nie przypominam sobie ani jednego spotkania z "niegrzecznym" psem
Pozdrawiam,
Igor

moja pasja to:  rowery i wyprawy rowerowe

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 14 Lip 2009, 22:04 »
Cytat: "mk"

o Przejechaliscie fragment nad którym sie zastanawiam z Frasina az za jeziorko(przed bicaz, 1-2 Lipiec)
Jak wygląda ta droga?z krótkiego opisu widze ze ok


Z lektury internetu informacje były sprzeczne lecz okazało się, że pod względem pokonania jej rowerem jest zupełnie OK, fragment po płytach(za Frasinem), większość asfaltem...swoistą ciekawostką jest "ghost city"-ruiny fabryki czy czegoś podobnego za miejscowością Ostra...przygnębiające i intrygujące jednocześnie. Przełęcz Tarnica widokowo żadna,ale warto było pokonać spory kawałek stokówką w lewo...
Zjazd bardzo fajny i widoki niezgorsze. Dalej jedzie się z nurtem Bystrzycy...miejscami ładne widoki. W miejscowości Pojana Teiului trzeba się zdecydować jak objechać jezioro.
Droga pod masywem Ceahlau, numer bodajże 155F, przez Ceahlau-Durau warta zaliczenia...bardzo przyjemna,ładne widoki, mały ruch i mało śmieci! Są podjazdy.
Ląduje się w pobliżu miasteczka Bicaz skąd blisko do słynnego wąwozu.
pozdr,

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 15 Lip 2009, 10:16 »
dzięki za info. My na rumuńskie bezdroża wbijemy się od razu: z Baia Mara pojedziemy przez góry do Sapanty, dowiedziałem sie o tej drodze tyle:
"The roas to Sapanta is good, there are a lot of curves and a mountain road to climb."
;)

wczoraj sie spiąłem i zrobilłem wstepne obliczenia.
Jak nie wydaży się coś szalonego to nie jedziemy na Transfogarską. Bc Może odpuścimy tez Braszów i okolice.
Za dużo fajnych rzeczy w tym rejonie żeby tylko tam przemknąć, a to dobre miejsce na rozpoczecie zwiedzania pd Rumunii i Bułgarii :)

Offline Mężczyzna lempi

  • Łukasz
  • Wiadomości: 77
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 08.06.2009
Rumunia '09
« 16 Lip 2009, 09:27 »
Sapanta - to chyba klasyka rowerowych wypraw do Rumunii :) Ale tamtejszy cmentarz zdecydowanie wart zobaczenia.

Jako że zapuszczacie się w podobne rejony co ja swego czasu (2007) kilka uwag co do trasy.
My jechaliśmy przez Satu Mare i dalej na Baia Mare - drog akiepska, ruchliwa i pełna tirów. Za Baia dopiero na koniec dnia było lepiej, mniejszy ruch, droga przez las (podjazd) nocleg w hostelu, chyba nawet jakieś jeziorko tam jest.
Dalej w stronę Maramuresz, trasa przyjemna, jeden godniejszy podjazd, coś koło 6km, w nagrodę dłuższy zjazd i knajpka na końcu, w sam raz na browarka (polecam tamtejszego Ursusa).
Z Sapanty w stronę Vadu Izeu a stamtąd doliną rzeki Izy - fajna trasa, stare wioski i domy z tradycyjnymi bramami. Jechaliśmy też przez Moisei gdzie znaleźliśmy spawacza do pękniętej ramy...
Dalej był podjazd na przełęcz Pasul Prislop, u góry jest schronisko, zjazd raczej z kategorii długich i płaskich. Trasa cały czas lekko w dół, przez Vaia Batra (nocleg), dalej w stronę jeziora i zapory i Bicaz. Sam wąwóz jest spory kawałek od miasteczka, ale oczywiście wizyta obowiązkowa. Warto wspiąć się po serpentynach nieco wyżej, zjazd jest przedni.

Relacja troszkę chaotyczna, ale nie robiłem dokładnych notatek, a mapy do pracy ze sobą nie noszę :)

Ogólnie Rumunia jest idealna na wyjazd rowerowy - góry, jeziorka, morze, widoczki, dobre piwo, ładne dziewczyny. Drogi też nie takie złe, ale złapać gumę żadna przyjemność. Za dużo końskich gówien hehe.

MaO

  • Gość
Rumunia '09
« 18 Lip 2009, 18:37 »
Widzę, że Rumunia cieszy się sporym zainteresowaniem :)
Planujemy z kolegą zrobić we wrześniu pętlę podobną do trasy Paszczaka.
Stąd moje pytanie do Paszczaka właśnie:
O ile dobrze wyczytałem, to dojechaliście za Debreczyn autem. Mógłbyś naświetlić gdzie je zostawiliście? Tak po prostu na ulicy czy w jakimś bardziej dozorowanym miejscu? I czy to auto, to bardziej był nowy mercedes full wypas opcja, czy trabant rocznik 1960  ;) Połączenia kolejowe w tamte okolice wydają się być dosyć kiepskie i rozważamy dojazd autem. Zastanawiamy się tylko, gdzie je zostawić, by na nas zaczekało bezpiecznie :D

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 18 Lip 2009, 19:18 »
Cytat: "MaO"
Widzę, że Rumunia cieszy się sporym zainteresowaniem :)


Niezły i całkiem niedaleki cel na kryzysowe czasy.
A po prawdzie to zawsze warto tam wstąpić.
Zmienia się Rumunia lecz wciąż jeszcze można znaleźć wiele miejsc "z klimatem".
Można też spotkać Kolegę z forum - jankopolo zmierzającego z Krakowa do Iranu...
okaże się jak wróci lecz to musiał być On :)

Cytat: "MaO"
za Debreczyn autem. Mógłbyś naświetlić gdzie je zostawiliście? Tak po prostu na ulicy czy w jakimś bardziej dozorowanym miejscu? I czy to auto, to bardziej był nowy mercedes full wypas opcja, czy trabant rocznik 1960

Nasz wóz można śmiało ulokować między modelami podanymi przez Ciebie :mrgreen:
Widać go na zdjęciu otwierającym album z wyprawy.
Samochód został na campingu Dorcas, wcześniej mailowo upewniłem się tylko, że jest on czynny i cena taka jak w cenniku :twisted:...dla ułatwienia: 3 pozycja od końca, 350 forintów za dobę.
Wóz przetrwał bez szwanku pod okiem obsługi recepcji i strażnika.

pozdrawiam

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Rumunia '09
« 18 Lip 2009, 21:00 »
Cytat: "paszczak"
350 forintów za dobę.
Wóz przetrwał bez szwanku pod okiem obsługi recepcji i strażnika.


Nie rozumiem skąd taka troska o "przedłużenie". Ja samochodzik zostawiam w mniejszych miejscowościach na pierwszym, lepszym niepłatnym parkingu. Czasami jest to parking obok kampingu, czasami jest to parking obok cmentarza a czasami parking obok kościoła. Obojętnie czy samochód zostawiałem na jeden dzień czy na 2 tygodnie zawsze zastawałem go w nienaruszonym stanie przy czym nie było znaczenia czy było to nówka autko czy kilkunastoletni złomek.

Myślę, że kradzież autka to nie troska lecz fobia a to już należy leczyć.

Offline Maciek

  • Wiadomości: 119
  • Miasto: WM / WB
  • Na forum od: 08.08.2006
Rumunia '09
« 18 Lip 2009, 23:43 »
Bez obrazy, ale pitolisz głupoty.
Ja się boję auto na noc pod blokiem w Wawie zostawić, a co dopiero gdzieś za granicą.

Oczywiście zależy co to za auto...
Pozdrawiam,

Maciek

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 19 Lip 2009, 01:41 »
Nie do końca pitoli...bo czasem może się trafić taka fobia.
Jednak częściej chyba wolny wybór i oby właśnie tak zawsze było, a do leczenia co najwyżej poszarpane nerwy, że do kolejnej wyprawy ileś tam dni,tygodni, miesięcy ;)

Powracając do Rumunii to wybitnie mało rowerowych podróżników napotkaliśmy...tylko 3 rowery z sakwami. O wiele liczniejsza była kasta motocyklowych włóczęgów z różnych krajów.

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Rumunia '09
« 19 Lip 2009, 09:54 »
Cytat: "Maciek"

Ja się boję auto na noc pod blokiem w Wawie zostawić, a co dopiero gdzieś za granicą.


No to masz chłopie prawdziwą fobię bo ja także mieszkam w Warszawie i to o wiele dłużej i nieraz zostawiałem autko otwarte na cały tydzień z różnymi "atrakcjami" w środku.

I kompletnie nie rozumiem tego stwierdzenia "dopiero gdzieś za granicą". Czy ty uważasz, że Polska to ACh!!! i OCH!!!. Z moich wieloletnich doświadczeń śmiem stwierdzić, że w każdym innym kraju jest bezpieczniej niż w Polsce. Oczywiście mam na myśli kraje europejskie.

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Rumunia '09
« 19 Lip 2009, 09:59 »
Cytat: "paszczak"

Powracając do Rumunii to wybitnie mało rowerowych podróżników napotkaliśmy...tylko 3 rowery z sakwami. O wiele liczniejsza była kasta motocyklowych włóczęgów z różnych krajów.


Ja bedąc w 2007 roku spotkałem o wiele liczniejsze grono rowerowych turystów. Sam prowadziłem 7 osobową grupkę do tego spotkaliśmy na trasie 3 grupki z Polski i co 2-3 dzień grupki z innych krajów.

Co do kast motocyklowych włóczęgów to największa ich ilość jeżdzi dookoła Bałtyku a przeważają wśród nich Niemcy. Kolejny rejon gdzie można spotkać zmotoryzowane jednoślady to Czechy.

Offline Maciek

  • Wiadomości: 119
  • Miasto: WM / WB
  • Na forum od: 08.08.2006
Rumunia '09
« 19 Lip 2009, 23:24 »
Nie mam fobii tylko moje auto jest na I miejscu w rankingu najbardziej kradzionych aut w PL.
Nie twierdzę także, że za granicą jest gorzej - "kradną, gwałcą i bóg wie co robią", bo w kilku krajach już byłem i też myślę, że w wielu miejscach jest lepiej ("wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma").
Tylko jak złodziej widzi auto na obcych blachach to myśli, że to łatwiejszy łup...
Dlatego autem nie jeżdżę na wakacje ;)
Pozdrawiam,

Maciek

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15424
  • Miasto: Strzelce Opolskie - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Rumunia '09
« 20 Lip 2009, 12:15 »
zdejmij blachy ;)

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Rumunia '09
« 20 Lip 2009, 18:15 »
Cytat: "Maciek"

Tylko jak złodziej widzi auto na obcych blachach to myśli, że to łatwiejszy łup...


Rok temu pojechałem autkiem do Świnoujścia. Miałem w planie spędzić 7 dni na Bornholmie i 7 dni w Niemczech. Miałem do dyspozycji parking strzeżony obok odprawy promowej lub bezpłatny parking po drugiej stronie ulicy. Wybrałem opcje nr 2. Inny kierowca też z Warszawy, także udający się na wyspę wybrał opcję droższą chociaż ... miał autko 3 razy tańsze. Także jak i ty zdziwił się, że ja nieobawiam się parkować samochodu gdzie indziej niż na parkingu strzeżonym.
 Gdy po 2 tygodniach rowerowej włóczęgi dojechaliśmy do parkingu zastaliśmy autko w ... nienaruszonym stanie. Nie było nawet ani jednej ulotki.

Tak więc najciemniej jest pod latarnią a najbardziej niebezpieczniej ...  we własnym mieście.

MaO

  • Gość
Rumunia '09
« 21 Lip 2009, 19:45 »
Cytat: "robertrobert1"
Z moich wieloletnich doświadczeń śmiem stwierdzić, że w każdym innym kraju jest bezpieczniej niż w Polsce. Oczywiście mam na myśli kraje europejskie.

1. Łatwo zarzucać komuś fobię, jeśli dotąd nic Ci nigdzie nie ukradli.
2. "Ojczyznę kochać trzeba i szanować. Nie deptać flagi i nie pluć na godło." :)
Z MOICH doświadczeń wynika, że w każdym innym kraju jest RÓWNIE (NIE)BEZPIECZNIE jak w Polsce:
W 2000 roku mojej koleżance we Włoszech zginął plecak z paszportem, gdy siedzieliśmy w knajpie. Tak, szast-prast i nagle nie ma. A wtedy jeszcze byliśmy poza UE i paszport to było coś.
W 2007 roku mieliśmy okazję obudzić się rano we Lwowie bez rowerów. Trauma, prawie jak w filmie Bodo Koxa "Marco P. i złodzieje rowerów" ;) A, że nocleg był w kościele pod wezwaniem Św. Antoniego - patrona rzeczy zaginionych (!!!) - śmiało twierdzę, że kradną wszędzie i wszystko :)
Po prostu, do tej pory masz za granicą szczęście, którego mi brakło.

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Rumunia '09
« 21 Lip 2009, 20:25 »
Cytat: "MaO"

1. Łatwo zarzucać komuś fobię, jeśli dotąd nic Ci nigdzie nie ukradli. .


Mylisz się. Dawno, dawno temu kiedy miałem nowe autko i zakupione nowe bagażniki na rowery po przybyciu z pracy zastałem dach samochodu pusty... bagażniki zniknęły w biały dzień na oczach 200-400 mieszkańców.

Inny przypadek. W Paryżu na stacji metra zostałem okradziony z porfela. Na szczęscie. złodziej oddał mi portfel bez słowa.

Za młodu grupka kibiców Legii chciała na mnie napaść i obrabować.

Mając w pamięci tylko w/w przykłady powinienem zamykać autko w garażu nawet na 5 minut i  co minutę powinienem obmacywać się. Także powinienem jak ognia unikać nocowania na dziko! Jednak postępuję dokładnie na odwrót! I ... czuję się bezpiecznie :D .

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 28 Lip 2009, 19:18 »
witam
pisze do was z alby iuili.
rumunia jest swietna szczegolnie czesc polnocna, ale o tym bedzie pozniej.
dzis musielismy wsiasc w pociag bo droga nr 1 byla zbyt biebezpieczna jak na moje nerwy

sopotaklismy 7 osobowa grupe z Warszawy i jakichs niemcow.

oglnie wrazeia pozytywne.teraz wracamy do Baia Mare kolo niedzieli poniedzialku sie odezwe :)[/code]

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Rumunia '09
« 28 Lip 2009, 20:07 »
Cytat: "mk"

rumunia jest swietna szczegolnie czesc polnocna, ale o tym bedzie pozniej.


I ja także miałem takie same odczucia.

Cytuj
dzis musielismy wsiasc w pociag bo droga nr 1 byla zbyt biebezpieczna jak na moje nerwy


To prawda. Na niektórych rumuńskich drogach panuje podobna do polskich mania ścigania i wyprzedzania na bibułę. Ciekaw jestem czy nadal kierowcy nieustannie trąbią na rowerzystów???
Jednak zastanawia mnie wasza marszruta. Dlaczego zdecydowałeś wjechać na drogę krajową i to jeszcze na tak długi odcinek?

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 2 Sie 2009, 20:02 »
Wrócliliśmy dzis w południe ostatecznie:
ok 1250km rowerem +1200 samochodem.


Kraj dobry na rower, do świetnego brakuje mu dróg.
Co by nie mówić gdyby stan nawierzchni był lepszy codziennie jechalibyśmy godzinę krócej albo mieli przynajmniej 10-15km więcej.
Czasami uprzykrzało to podróż, tak stłuczonej dupy nie miałem jeszcze nigdy

Pogoda znośna- od południa 30-35*, ranki chłodne i niestety wilgotne, noce bardzo różne dzień po dniu potrafiło być potwornie zimno, lub bardzo ciepło :). Jeden dzień deszczowy


Niesamowicie urokliwi ludzie, weseli, nie biadolący nad swoim, różnym czasem, losem.
Cyganów na naszej trasie prawie brak.
Bezpieczniej niż w Polsce, rower bez obaw mozna zostawiac pdo zabytkami i iśc zwiedzać.
Psy bezdomne niegroźne, jeden biegł sobie za nami ok 11 km na przełęcz :D pomimo próśb by wrócił sobie na dół, bo nie mamy zadnego żarcia prócz owoców :)
Psy przydomowe niegroźne(jaki właściciel taki pies drodzy Polacy ;)
Jedynie pasterskie się za nami ze dwa razy puściły, ale to dlatego, ze byliśmy blisko bardzo owiec.
Raj dla koni i krów, piękne łąki Maramureszu i Bukowiny, równie ciekawe pagórki pn Siedmiogrodu.
Południowa częśc tego regionu mniej ciekawa widokowo, bardziej zabytkowo i kulturowo.

Niesamowita mieszanka narodowości:Rumuni,Węgrzy, Ukraincy,NIemcy,Polacy Ormiannie i...Cyganie.

Rekord 4 kościoły na 40 domów :)
Rozpoznane:kalwiński,katalicki i prawosławny, czwarty nieznany.

Auto(moze zainteresuje to osoby powyżej :D) zostawione u gościa z couchsurfingu.

Skosztowaliśmy zapraszanie przez ludzi, tłustej  rumuńskiej kuchni. Strasznie tanie piwo, fajny folklor i swojskie dziewuchy bogato wyposażone :)

ot Rumunia w pigułce :)

PS awarii brak, quapci brak, jedna symboliczna szprycha na drodze z płyt na 50km przed końcem wyprawy :D
PS2: robertrobert1- z Sibiu w stronę Alby Iuli nie ma niestety dobrych bocznych dróg(wg relacji wielu świadków) Powłóczyliśmy sie ok 40 km bocznymi a potem wsiedliśmy na 45km w pociąg. Rumuńska 1 jest naprawdę groźna, nigdy nie boje sie zjeżdzać w dół zbytnio, a tam maiłem pełne pory jak jadąc ok 50km/h mijał mnie tir mający drugie tyle, trochę dmuchnął.. dzięki Bogu nie było a takich wypadkach dziur, bo mogłoby być źle

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 2 Sie 2009, 20:16 »
Cytat: "mk"
Wrócliliśmy dzis w południe ostatecznie

Witajcie w domu...ja się ustawiam do kolejki po relacje i/lub obrazki  :wink:

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Rumunia '09
« 3 Sie 2009, 08:23 »
Witamy :)
Cytat: "mk"
Kraj dobry na rower, do świetnego brakuje mu dróg.
Co by nie mówić gdyby stan nawierzchni był lepszy codziennie jechalibyśmy godzinę krócej albo mieli przynajmniej 10-15km więcej.
Czasami uprzykrzało to podróż, tak stłuczonej dupy nie miałem jeszcze nigdy

No to odpada nam kolejny potencjalny kraj, którym byliśmy bardzo zainteresowani. Jednak z dzieckiem w przyczepce to raczej Europa Zachodnia zostaje, a szkoda.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 3 Sie 2009, 18:11 »
nie odpada:)

najgorzej bło w Siedmiogrodzie, bo dróg niewiele a ruch dosc spory to i zniszczone, W Maramureszu i Bukowinie drogi sa dobre, może nie stół, ale nie narzekaliśmy za bardzo, nie było płyt itp
A że te dwa regiony sa najlepsze, ze to właśnie tam czas płynie inaczej(moze nie tyle stanął50 lat temu, co po prostu tamten czas i obecny się fajnie mieszają, to moim zdaniem lepiej jechac tam szybklo nim ten współczesny czas zasłoni tamten :)

Jak dodac do teog pn części tych regionów na Ukrainie(nie wiem jakie drogi) i okolice tokaju na Węgrzech, to można zrobić niezna wyprawę :)


robertrobert

kierowcy ciagle trabią i o ile w Albanii zawsze ze środka machali to w Rumunii jest trochę gorzej, cześc uważa, ze zajmujesz im drogei nie jest miło.
Był hit jak Dacia wyprzedzała i jechała prosto na nas z wciśnietym klaksonem :lol:
mógł sobie darować widziałem, że moim torem jazdy porusza się z naprzeciwka samochód.
Tak wiec ciagle trąbią, czasami jest to pozdrowienie, czasami ostrzeżenie, a czasami "spierdalaj bo cię zabiję" :D

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 3 Sie 2009, 18:52 »
Cytat: "mk"
Tak wiec ciagle trąbią, czasami jest to pozdrowienie, czasami ostrzeżenie, a czasami "spierdalaj bo cię zabiję" :D


Z tym ostatnim to chyba najczęściej w naszym kraju można się spotkać, niestety u nas jak trąbią (o ile) to wiadomo, że nie ma żartów.
Tam klaksony dawały odrobinę pewności, że kierowca nas widzi...czy to pozdrawiając czy ostrzegając o swoim istnieniu.
Ci od zabijania widocznie wyjechali na urlopy ;)
Prawda, że jeżdżą szybko i odważnie, ale też drogi mają zwykle szersze...nawet jeśli usłane są dziurami to jest miejsce dla tirów, furmanek, osobówek i jeszcze rower z sakwami się mieści w pasie jezdni, a nie na poboczu...którego nie ma - jak u nas. Zaliczyliśmy różne drogi...także główny tranzyt i nie było niebezpiecznych zajść.
Jednak też uważam, że może być za ostro na przyczepkę z dzieckiem...nawet jeśli wyjdzie bezpiecznie to jadąc trudno przyjąć do wiadomości, że tak jest :twisted:

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Rumunia '09
« 4 Sie 2009, 08:39 »
Z dzieckiem w przyczepce jest ten problem, że już drobne nierówności mocno utrudniają jazdę, a między dziurami trzeba po prostu lawirować. Pół biedy jeśli na drodze nie ma żadnego ruchu, ale co zrobić gdy jest. Na Korsyce były w kilku przypadkach odcinki gorszego, nierównego wyszczerbionego asfaltu. Jechało się fatalnie, prędkość od razu należy redukować o połowę i jest to strasznie denerwujące.
Jak ktoś zna jakiś ciekawy kraj z dobrymi drogami, małym ruchem i łaskawą pogodą to dajcie znać, bo mi się już wyczerują pomysły :D

Offline Mężczyzna Robert

  • łyżka dziegciu
  • Wiadomości: 4770
  • Miasto: Konin
  • Na forum od: 03.12.2007
Rumunia '09
« 4 Sie 2009, 21:58 »
Norwegia? ;)

paszczak

  • Gość
Rumunia '09
« 5 Sie 2009, 07:27 »
Tam za to pogoda kapryśna...

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Rumunia '09
« 5 Sie 2009, 07:59 »
Niepotrzebnie sprowokowałem dyskusję nie na temat i teraz Maciej się na mnie zdenerwuje. Jakby więc miał ktoś jeszcze jakieś propozycje, to proszę się z nimi ujawnić gdzieś osobno :) A Norwegia, cóż marzenie, ale nie spełnia jednego z trzech warunków: dobrej pogody.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 5 Sie 2009, 09:41 »
taką mam złą opinię?
 :cry:

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Rumunia '09
« 5 Sie 2009, 10:10 »
Ty nie masz, ale i ja mieć nie chcę :)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 11:52 »
Cytat: "Remigiusz"

Jak ktoś zna jakiś ciekawy kraj z dobrymi drogami, małym ruchem i łaskawą pogodą to dajcie znać, bo mi się już wyczerują pomysły :D


Strzelam, bo nie byłem, ale na logikę by pasowała: południowa Kanada :P
A z trochę bliższych to widzę tylko Czechy...
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 13:07 »
Cytat: "aard"
Strzelam, bo nie byłem, ale na logikę by pasowała: południowa Kanada
:P
Cytat: "aard"
A z trochę bliższych to widzę tylko Czechy...

Byłem już, bardzo fajny i przyjazny rowerzystom kraj :)

Mam za to na oku Austrię.

Offline MaciekPaciek91

  • Wiadomości: 36
  • Miasto: Bolesławiec
  • Na forum od: 02.03.2008
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 13:21 »
Cytat: "aard"
A z trochę bliższych to widzę tylko Czechy...

Mmmmm... Czechy. "tylko Czechy"- pięknie powiedziane
Tak, zgadzam się w 100%, że Czechy to jest to! Austria bardzo przyjazna, bezpieczna, ciekawa, bo i górki się znajdzie wedle gustu. Kierowcy kulturalni itd. Co nie znaczy, że Czeska Republika odbiega pod tymi względami. Czechy są bardziej klimatowe, wg. mnie. :D
Aha- nie zapominajmy o Słowacji. To też piękna i niepłaska miejscami kraina :wink:
Każdy człowiek, którego spotykam, jest ode mnie w pewien sposób lepszy. Tak postrzegam ludzi./ Ralph Waldo Emerson

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2571
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 13:31 »
wada Słowacji sa niestety Cyganie. I to Cyganie w najgorszym wydanu, przez co noclegi na dziko często odpadają..

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 13:39 »
Nie przesadzajmy z tymi Cyganami. Jest trochę "zagłębi", ale nie jest problemem oddalić się od nich na kilkanascie kilometrów rowerem i tam spać, prawda? :)

Natomiast Słowacji nie zaproponowałem, bo tam drogi jednak sporo gorsze niż w Czechach. Co do Austrii... no cóz - miał być mały ruch chyba? ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline MaciekPaciek91

  • Wiadomości: 36
  • Miasto: Bolesławiec
  • Na forum od: 02.03.2008
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 14:10 »
No drogi są w nieco lichej formie na Słowacji. Cyganów też nie spotkałem.
Każdy człowiek, którego spotykam, jest ode mnie w pewien sposób lepszy. Tak postrzegam ludzi./ Ralph Waldo Emerson

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2090
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 14:18 »
Czechy i Słowację już zjeździłem dawno temu, więc odpadają.
Cytat: "aard"
Co do Austrii... no cóz - miał być mały ruch chyba?

Przyznaję, że nie znam pod tym wzgledem Austrii, ale gęstość zaludnienia jest tam o połowę mniejsza niż w Czechach, więc nie spodziewałem się dużego ruchu :)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6033
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 14:29 »
Cytat: "Remigiusz"

Przyznaję, że nie znam pod tym wzgledem Austrii, ale gęstość zaludnienia jest tam o połowę mniejsza niż w Czechach...


Jeno społeczeństwo bogatsze, to i samochodów na mieszkańca więcej, drogi lepsze, to i tranzyt chyba częstszy. No i spora część powierzchni Austrii nie nadaje się do zamieszkania (dość wysokie góry), więc tak naprawdę to z tą gęstością zaludnienia nie musi być aż tak różowo ;)
Ale tak naprawdę moje wrażenia o dużym ruchu w Austrii są czysto subiektywne. Możliwe a nawet prawdopodobne, że w Austrii jeździłem główniejszymi drogami niż w Czerchach :)

No i jeszcze jedno: ruch nie ruch, a na pewno po Austrii pojeździć warto :)

Cytat: "Remigiusz"
nie spodziewałem się dużego ruchu :)


A hiszpańskiej Inkwizycji? ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące...


Offline Kobieta magdad

  • Wiadomości: 1367
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 17.08.2006
    • http://www.bajkers.com
Rumunia '09
« 6 Sie 2009, 15:54 »
Cytat: "aard"
A hiszpańskiej Inkwizycji?

Nikt nie spodziewał sie hiszpanskiej inkwizycji :P
A w Austri jakoś dużego ruchu nie zauwyażyłam.

Tagi: rumunia 
 




Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum